Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

SZTUKA MANIPULACJI

Sojusz lisa z kurą
Kusiciel-usidlacz żeruje na pragnieniu wzajemności, upośledzonym przez poczucie jednostronnego podporządkowania zakazom, cudzej woli czy bezosobowym oczekiwaniom środowiska - pisze prof. Mirosław Karwat.
Mirosław Karwat

Dr hab. MIROSŁAW KARWAT

 

Profesor Uniwersytetu Warszawskiego

 

Kusiciel-usidlacz potrafi obrócić kuszonego nie tylko przeciw samemu sobie – rozbrajając jego zahamowania, pozbawiając go samokontroli, przekształcając jego wątpliwości ze wskazaniem „na nie” (lepiej tego nie czynić, nawet nie próbować) w wątpliwości „na tak” (czemu nie sprawdzić, nie spróbować?), a w końcu w brak wątpliwości (wtedy pytanie brzmi, nie czy, ale kiedy i jak). Poza wyłączeniem bezpieczników wewnętrznych (w postaci głosu rozsądku lub sumienia) usuwa również przeszkody zewnętrzne, polegające na tym, że kuszony liczy się z opinią otoczenia, z wymaganiami, naciskami, zakazami ze strony tych, dla których jest partnerem lub podopiecznym, podwładnym. Ustawia się jeśli nie w roli protektora (ja cię będę osłaniał), to w każdym razie w roli suflera i inspicjenta zarazem (teraz możesz, śmiało!).

Kiedy kusiciel-usidlacz może wydać się kimś bardziej wiarygodnym od innych i wręcz bliskim – paradoksalnie bliższym nawet od osób najbliższych, od opiekunów, sprawdzonych dobroczyńców, tym bardziej – od zwierzchników, nadzorców? Otóż dzieje się tak wtedy, kiedy ci bliscy, a tym bardziej obcy w roli strażników zasad, porządku, cnoty, gwarantów dobra podopiecznego odbierani są – irracjonalnie lub z pewną przesadą, a czasem nawet słusznie – jako gnębiciele, prześladowcy, gdyż głównie lub wyłącznie czegoś zabraniają, przed czymś ostrzegają, coś odbierają – na czele z przyjemnością, ciekawością, poczuciem wolności, nadzieją. Jeśli ten stan trwa niezmiennie, to ich atrakcyjność maleje do zera. Ich konsekwencja zdaje się monotonią, nudziarstwem, jeśli nie wręcz zniewoleniem, sadyzmem;  a zatem budzi opór, przekorę i wręcz bunt. Z czasem respekt staje się słabszy niż chęć odmiany, sprawdzenia swych sił i postawienia na swoim. 

Atutem usidlacza jest więc to, że pojawia się – jak deus ex machina czy też jak spadochroniarz z desantu albo jak pogotowie – „w samą porę”. Nie tylko zgaduje i pielęgnuje pragnienia osoby w rozterce, nie tylko wsłuchuje się w głos i w ukryte myśli zagubionego; nie tylko doradza zgodnie z tłumionymi, ale uporczywie powracającymi oczekiwaniami. W dodatku czyni to wtedy, gdy człowiek na postronku dojrzewa do wierzgania. Tak rozpoczyna się  misterium powiernictwa.

Kusiciel-usidlacz żeruje na pragnieniu wzajemności, tak upośledzonym przez poczucie jednostronnego podporządkowania zakazom, cudzej woli czy bezosobowym oczekiwaniom środowiska. W zamian za to, że gotów jest wysłuchać, że dopieszcza tego, kto się przed nim otwiera z myślami, jakich sam się boi i wstydzi, zyskuje gotowość do wysłuchania, podatność na sugestie, wskazówki, podpowiedzi i jawne porady.

Ale to usługi doradcy, nie nakazy, nawet nie nalegania. Zrobisz jak uważasz; bylebyś nie żałował przegapionej szansy, straconej okazji.

Ten „doradca” i „sprzymierzeniec” starannie wybiera obiekt „dopieszczania”.

Mniej ma powodów do zajmowania się tymi, którzy są zaspokojeni, ale połowicznie – gdyż choć ich stan posiadania, dokonania i możliwości są więcej niż zadowalające, to ich miłość własna i próżność odczuwają niedosyt. Aczkolwiek ludzie zachłanni i próżni, którym  nigdy dość, to wdzięczna klientela dla animatora pokus i handlarza okazji. Z najlepszym jednak skutkiem obejmuje kuratelę nad tymi, którzy czują się równie niezaspokojeni, jak niedocenieni, stłumieni, stłamszeni. Pielęgnuje ich kompleksy i swoiste pragnienie ukarania, zemsty na tych, którzy ich nie doceniają. Schlebianie urażonej ambicji i pragnieniu awansu – oto klucz do władzy nad innymi.   

Obrazowo ujmuje to Tischner w Filozofii dramatu:

„Schlebiać, znaczy: budzić przekonanie, iż człowiek jest godny większego uznania i szacunku, niż uznanie i szacunek, jakie mu ofiarują jego bliscy. Pochlebstwo zmierza do przemiany aksjologicznych przeświadczeń kuszonego, związanych z dotychczasowym systemem uznań.  Rozpoczyna: tamci nie mają racji – nie doceniają. Dodaje: jesteś cenniejszy, niż przypuszczasz. I wreszcie: naprawdę tylko ja cię doceniam. I tak już na samym początku pokusy ukazuje się nowa przestrzeń możliwych zawierzeń – nowe kto-z-kim-przeciwko-komu. Ale zmiana ta dokonuje się jakby ukradkiem, w tle rozmowy. Ogniskiem uwagi jest niedoceniona wartość drugiego.”

Te podszepty (nie bój się tych, którzy cię nie doceniają; nie obawiaj się ryzyka, to nic nie kosztuje – albo: nikt się nie dowie; zasługujesz na coś lepszego; przecież sam jesteś ciekaw, sam tego chcesz; tylko spróbuj!), mogą pochodzić nie tylko od dostawcy zakazanych atrakcji (to Mefisto, który przybywa jak kupiec z próbką lepszego życia), ale równie dobrze od węża-doradcy, który tylko „otwiera oczy” na inne możliwości, rozbudza pokusy i wskazuje adres.

Zaprzysiężony zostaje sojusz lisa z kurą.

Mirosław Karwat

 

 

Bardzo jęczliwy utwór 
Boba Dylana 

 Romance in Durango
Oto jest, dla przypomnienia


W zakładce Linki
  pod numerem 10. 
 

Komentarze, felietony, eventy

SZTUKA MANIPULACJI
Sojusz lisa z kurą
Kusiciel-usidlacz żeruje na pragnieniu wzajemności, upośledzonym przez poczucie jednostronnego podporządkowania zakazom, cudzej woli czy bezosobowym oczekiwaniom środowiska - pisze prof. Mirosław Karwat. całość...
KONKURS
Profesor Klaus 6.0 Słownictwo
Jeśli chcesz szybko i skutecznie nauczyć się języka niemieckiego, to zapraszamy do skorzystania z nowoczesnej metody nauczania przygotowanej przez wydawnictwo EDGARD - weź udział w konkursie. całość...
BIBLIOTEKA DECYDENTA
Jak Polacy przegrywają, jak Polacy wygrywają
Dlaczego Polacy nie potrafią cieszyć się z własnych sukcesów? Czy dobrze rozumiemy przyczyny własnych porażek? Dlaczego "polskie piekło" ma się dobrze, a do "polskiego raju" wciąż nie możemy trafić? Czy Polacy mogą osiągnąć sukces? całość...
IMR advertising by PR
Śniadanie z pocałunkiem anioła
Symbioza biznesu i nauki czyli Alphol i ProMen na śniadaniu prasowym w restauracji "Bacio Di Angelo" zaproszone przez IMR advertising by PR. Wiemy, jak uczynić życie piękniejszym spowalniając proces starzenia organizmu. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1114752 Czytelnikiem.