Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

RELACJE PUBLICZNE

Rewia nijakości
Bezbarwność i nijakość, kompletny brak pomysłu na siebie może być równie dobrym narzędziem pozyskiwania wyborców, jak opracowany w najdrobniejszych szczegółach przez specjalistów od PR-u wizerunek medialny.
Monika Iskandar

MONIKA ISKANDAR

dyrektor zarządzająca IMR advertising by PR

W latach 70. ubiegłego wieku z okazji 8 marca, czyli Międzynarodowego Dnia Kobiet, zgrzebna i dość niechlujnie wydawana prasa kobieca PRL-u publikowała teksty na temat obecności kobiet w życiu publicznym, ze szczególnym uwzględnieniem polityki. Tak się tylko dziwnie składało, że kobiety w polityce działały gdzieś w dalekim świecie. Kobiety w polityce mogły się realizować co najwyżej jako działaczki Ligi Kobiet Polskich albo Kół Gospodyń Wiejskich. Po roku 1989 obecność kobiet w polskiej polityce przestała być czymś niezwykłym – Hanna Suchocka jako premier, kobiety pełniące funkcje ministrów, kobiety we władzach wszystkich liczących się partii, wreszcie kobiety jako najwierniejsze pretorianki liderów partyjnych, jak Renata Beger u boku Andrzeja Leppera. Wśród kobiet aktywnych w polskiej polityce miejsce szczególne zajmuje Hanna Gronkiewicz-Waltz, przede wszystkim dlatego, że co jakiś czas znika z życia politycznego, by pojawić się ponownie z kolejnym pomysłem, jak zaistnieć.

A pomysły miała już różne – była przecież prezesem NBP, i w tej roli sprawdziła się doskonale. Była wiceprezesem EBOR-u w Londynie, i także na tym stanowisku nieźle sobie radziła. Tyle że w obu przypadkach pełnione funkcje były związane z wykształceniem i wynikały z nominacji, nie wymagały zatem szczególnych działań PR-owskich. Inaczej sprawa wyglądała w przypadku funkcji, których pełnienie związane było z mandatem społecznym, czyli mówiąc inaczej – wymagało wygrania mniej czy bardziej powszechnych wyborów. Wiązało się zatem także z koniecznością przekonania wyborców – nie tyle do swoich racji, ile do swojej osoby. A pod tym względem, jak dotąd, Hanna Gronkiewicz-Waltz nie miała specjalnie wielkich osiągnięć.

Przede wszystkim, jak dotąd, nie znalazła dobrego sposobu na przezwyciężenie podstawowej przeszkody w kontaktach z wyborcami – wady wymowy. Grosejowanie kojarzy się, mniejsza o to, słusznie czy nie, ze snobistyczną arystokracją. Ktoś, kto grosejuje, w powszechnym odczuciu postrzegany jest jako gardzący zwykłymi ludźmi snob. W takiej sytuacji trudno przekonać wyborców do swojego programu społecznego.

Trzykrotnie Gronkiewicz-Waltz startowała w powszechnych wyborach i choć dwukrotnie wygrała, to trudno powiedzieć, że odniosła sukces. Udział w wyborach prezydenckich okazał się całkowitą porażką – otrzymała wówczas znikomą liczbę głosów, choć wydawać by się mogło, że sięgnęła po idealne w polskich warunkach argumenty, by przekonać do siebie wyborców – oświadczyła, że postanowiła startować w wyborach pod wpływem głosu Ducha Świętego, co miało oznaczać, że otrzymała misję od samego Boga. Wyborcy woleli jednak posłuchać głosu rozsądku niż głosu Ducha Świętego.

W wyborach do Sejmu w 2005 r. Gronkiewicz-Waltz wystartowała z listy PO i jej kampania wyborcza miała dokładnie taki sam charakter, jak kampania wszystkich innych kandydatów prawicy i centroprawicy – opierała się nie na budowaniu własnego pozytywnego wizerunku, ale na podkreślaniu negatywnego wizerunku głównego przeciwnika. Na takich zasadach swoje kampanie prowadzili zarówno kandydaci PO, jak i PiS. I okazało się, że w takiej kampanii Gronkiewicz-Waltz nie wypada źle. Okazuje się więc, że nijakość i bezbarwność może być atutem, pod warunkiem, że jednoznacznie zdefiniuje się tych innych, gorszych. Toteż, kiedy rozpoczynała się kampania wyborcza do samorządów i Gronkiewicz-Waltz startowała w wyścigu do fotela prezydenta Warszawy, właśnie w ten sposób starała się pozyskać wyborców.

Owszem, w jej programie wyborczym pojawiły się wszystkie te sprawy, które w dobrze napisanym programie wyborczym przyszłego prezydenta miasta pojawić się powinny. Ale o zwycięstwie miał zdecydować jasno i konkretnie zdefiniowany przeciwnik – PiS. Nie Kazimierz Marcinkiewicz, ale właśnie PiS.

Przyznać trzeba, że Jarosław Kaczyński zadbał o to, żeby Gronkiewicz-Waltz miała z czego tę definicję przeciwnika budować. Chaos i ideologizacja władzy oraz jawne lekceważenie potrzeb stolicy ułatwiły kandydatce PO zwycięstwo. Nie triumf, bo przewaga głosów była naprawdę niewielka, ale solidne zwycięstwo. Co jest tym bardziej niezwykłe, że bezpośrednim przeciwnikiem pani prezydent był człowiek, który już sam chyba nie wie, jaki jest naprawdę, tak bardzo dbał o to, by wykreować swój publiczny wizerunek.

Okazało się zatem, że bezbarwność i nijakość, kompletny brak pomysłu na siebie może być równie dobrym narzędziem pozyskiwania wyborców, jak opracowany w najdrobniejszych szczegółach przez specjalistów od PR-u wizerunek medialny. Jeśli tylko przeciwnik dostarczy dobrych argumentów do prowadzenia kampanii negatywnej. Zważywszy na radosną twórczość PiS-u i jego koalicjantów, w najbliższych wyborach czeka nas prawdziwa rewia nijakości.

 

Bardzo jęczliwy utwór 
Boba Dylana 

 Romance in Durango
Oto jest, dla przypomnienia


W zakładce Linki
  pod numerem 10. 
 

Komentarze, felietony, eventy

OD REDAKTORA
Glejt żelazny
Gwoli sprawiedliwości dodajmy, iż intencje lobbystów należy traktować raczej jako prawdę subiektywną. Jest to przecież rzecznictwo konkretnych interesów. całość...
RELACJE PUBLICZNE
Rewia nijakości
Bezbarwność i nijakość, kompletny brak pomysłu na siebie może być równie dobrym narzędziem pozyskiwania wyborców, jak opracowany w najdrobniejszych szczegółach przez specjalistów od PR-u wizerunek medialny. całość...
DECYZJE I ETYKA
Konieczny wybór
Co należy zrobić, by przekształcić aktualną „szlachecką” rzeczpospolitą gospodarczą w rzeczpospolitą obywatelską? Kto jest rzeczywistym obywatelem rzeczypospolitej gospodarczej? całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Bajery
Bajerowanie nie sprowadza się do samochwalstwa czy bezsłownego popisu - eksponowania wdzięków, orderów, dyplomów, prężenia muskułów. Wręcz przeciwnie. całość...
ŻYDZI W POLSCE
Koszerny PR
Jedną z najważniejszych szans i jednym z najważniejszych zagrożeń jest restytucja mienia przedwojennych gmin żydowskich. Problemem są konflikty wewnątrz organizacji żydowskich. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1114752 Czytelnikiem.