Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

POLACY W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM

Zbyt duże ciągoty nad Wisłę
Polscy europosłowie mają silniejszą pozycję w Parlamencie Europejskim niż w poprzedniej kadencji – wynika z raportu Instytutu Spraw Publicznych, który zbadał aktywność polskich parlamentarzystów na półmetku siódmej kadencji PE. Nadal jednak niewielu posłów zasiada w komisjach, w których wpływ PE na politykę Unii jest znaczący. Problemem też jest – podobnie jak w poprzedniej kadencji – silne zaangażowanie niektórych posłów w politykę krajową.
Strasburg. Gmach Parlamentu Europejskiego

Polscy posłowie rozpoczęli obecną kadencję Parlamentu Europejskiego jako grupa o silniejszej pozycji i potencjale politycznym niż cztery lata wcześniej. Obok 19 posłów, którzy po raz kolejny zdobyli mandat, w szeregach europosłów znaleźli się politycy ze znacznym doświadczeniem w polityce europejskiej (np. komisarz europejska, podsekretarz stanu w MSZ oraz dyrektor przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce). Do Parlamentu Europejskiego nie zostali wybrani przedstawiciele partii eurosceptycznych, którzy w poprzedniej kadencji wyróżniali się przede wszystkim demonstracyjną krytyką procesu integracji. Liczną grupę wśród nowo wybranych stanowili też posłowie na Sejm, którzy zdecydowali się zamienić mandaty krajowe na europejskie.

 

- Doświadczenie z parlamentu krajowego może być atutem w PE, jednak wydarzenia poprzedniej kadencji wskazują, że wielu posłów przenosi się do Brukseli tylko formalnie, a scena krajowa pozostaje dla nich głównym polem aktywności – uważa autor raportu dr Melchior Szczepanik.

 

W przeciwieństwie do poprzedniej kadencji Polacy nie są już rozproszeni w wielu grupach politycznych. Na początku bieżącej kadencji polscy posłowie należeli tylko do trzech. Po rozłamie w PiS, czterech z nich przeszło jednak do grupy eurosceptycznej. Aż 70% polskich posłów jest członkami dwóch największych grup politycznych (w poprzedniej kadencji odsetek ten wynosił 44%). Pod tym względem Polacy ustępują tylko Włochom i Hiszpanom. Natomiast wypadają lepiej niż Brytyjczycy, Francuzi i Niemcy.

 

- W negocjacjach (i głosowaniach) prowadzonych w ramach grupy politycznej, liczniejsza delegacja oznacza większą widoczność, może sprawniej budować koalicję z przedstawicielami innych państw i, co najważniejsze, dysponuje większą liczbą głosów. Dzięki wzrostowi liczby posłów Polacy uzyskali potencjał równy innym dużym krajom UE – twierdzi Szczepanik.

 

W obecnej kadencji nie zanotowano też odejść z parlamentu, które w szóstej kadencji były zjawiskiem dość częstym. Jedyny wyjątek to odejście Janusza Lewandowskiego, który objął tekę komisarza ds. budżetu.

 

Choć Polacy byli autorami kilku ważnych sprawozdań, w porównaniu z innymi dużymi państwami UE, Polska miała najniższy odsetek sprawozdawców (dla przykładu, 56% posłów z Hiszpanii było już autorami sprawozdań i tylko 33% Polaków). Polska znajduje się również w dole tabeli jeśli zbadamy średnią raportów przypadających na jednego posła.

 

Najwięcej sprawozdań na swoim koncie miały dwie posłanki: Lidia Geringer (13) i Sidonia Jędrzejewska (10). Danuta Hübner zaś przodowała jeżeli chodzi o liczbę wydanych opinii – wynika z wyliczeń Instytutu Spraw Publicznych.

 

- Wśród sprawozdawców nie brak nazwisk posłów debiutujących w PE- Sidonia Jedrzejewska, Lena Kolarska-Bobińska i Ryszard Legutko - co pokazuje, że wielu z nich szybko przystosowało się do nowej roli – ocenia dr Szczepanik.

 

Sprawozdania Polaków dotyczyły takich dziedzin jak polityka wschodnia, energetyka czy budżet. Co ciekawe dwóch Polaków – Jarosław Wałęsa (EPP) i Marek Gróbarczyk (ECR) – można znaleźć wśród sprawozdawców w dziedzinie polityki rybołówstwa, która rzadko jest wymieniana jako polski priorytet.

 

Z punktu widzenia maksymalizacji wpływu posłów polskich na decyzje PE problemem jest – podobnie jak w poprzedniej kadencji – silne zaangażowanie kilku posłów w politykę krajową. Posłowie do PE byli inicjatorami obu rozłamów, które zaszły w PiS w latach 2010-11. Zarówno PO jak i PiS wybrały posłów do PE na koordynatorów kampanii wyborczej w 2011 r.

 

- Z uwagi na mnogość obowiązków związanych ze sprawowaniem mandatu europejskiego, aktywność posłów do PE na krajowej scenie politycznej znacznie ogranicza możliwości ich działania w Brukseli – twierdzi w swoim raporcie Melchior Szczepanik. - Dane dotyczące frekwencji na posiedzeniach plenarnych w Strasburgu pokazują, że najczęściej nieobecni są właśnie posłowie widoczni w kraju. Nie istnieją dane dotyczące obecności posłów w Brukseli, ale można domniemywać, że aktywność w kraju przekłada się na ograniczony udział w pracach parlamentarnych, które odbywają się w tym mieście – dodaje ekspert.

 

Z raportu Instytutu Spraw Publicznych wynika też, że Polacy nie mają znaczącej reprezentacji w ważnych komisjach: środowiska naturalnego, zdrowia publicznego i bezpieczeństwa żywności oraz gospodarki i spraw monetarnych. Za to, tak jak w poprzedniej kadencji, wielu Polaków zasiada w komisjach zajmujących się problemami polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, a więc kwestiami, w których wpływ PE na politykę Unii jest ograniczony.

 

- Niestety ponownie mamy do czynienia z bardzo ograniczoną reprezentacją polską w komisji środowiska. Zjawisko to można traktować jako odzwierciedlenie dość powierzchownego traktowania problemów środowiska w polityce polskiej. Tymczasem akty prawne będące przedmiotem obrad komisji – szczególnie te dotyczące limitów emisji CO2 – mają daleko idące konsekwencje dla przemysłu i gospodarki – twierdzi autor raportu.

 

A jak Polacy wypadają jeżeli chodzi o liczbę wystąpień w debatach parlamentarnych? Najczęściej wypowiadającymi się na forum PE są członkowie mniejszych grup politycznych takich jak ECR. Ryszard Czarnecki zabierał głos 53 razy, Konrad Szymański 49 razy, a Marek Migalski i Zbigniew Ziobro wypowiadali się po 42 razy.

Posłowie ECR zdominowali również kategorię najczęściej wykorzystujących interpelacje poselskie. W pierwszej piątce jest tu czterech obecnych lub byłych parlamentarzystów z ECR: Marek Migalski, Michał Kamiński, Konrad Szymański oraz Zbigniew Ziobro.

- Pozycja polityczna w Parlamencie ma duży wpływ na sposób wykonywania mandatu. Posłowie z dużych grup politycznych (delegacje PO, PSL i SLD) zdobywają więcej sprawozdań i koncentrują się na udziale w procesie legislacyjnym. Z kolei posłowie PiS, PJN i SP – mający nieco mniejszy wpływ na parlamentarne negocjacje z uwagi na przynależność grupową, a także będący często w opozycji do decyzji podejmowanych przez koalicję dużych grup – nadają swojej działalności charakter bardziej interwencyjny, częściej zabierając głos i formułują pytania do Komisji Europejskiej i Rady UE – wyjaśnia ekspert ISP.

 

Badanie ISP zostało przeprowadzone w okresie październik 2011 – styczeń 2012. Wstępne wnioski zostały zaprezentowane w raporcie M. Szczepanik, Polacy w Parlamencie Europejskim. Podsumowanie pierwszej połowy 7. kadencji, dostępnym na www.isp.org.pl

 

Projekt zrealizowany dzięki wsparciu Fundacji Friedricha Eberta.

 

Kontakt i dalsze informacje:

Melchior Szczepanik, tel. 662 492 352 melchior.szczepanik@isp.org.pl,

Elżbieta Kaca, 22 556 42 87, elzbieta.kaca@isp.org.pl

 

ALPA w płynie i żelu
łagodzi
różne bóle
 
decydentów.

Oprócz egzystencjalnych.

Komentarze, felietony, eventy

DECYDENT SNOBUJĄCY
Wtorek, 31.01 - Prawo i technologia
Niezgoda na bylejakość. Obnażanie debilizmów. Tropienie prostactwa. Antidotum na hołotę. Pochwała intelektu. Odświeżanie wartości. Indywidualizm versus pęd owczy. Odwaga snobizmu. O tym tu codziennie czytajcie. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Siła natręctwa
Natręctwo polega na uporczywym, wytrwałym nacisku na adresata oczekiwań i namów, podtrzymywanym i wzmaganym – aż do skutku – wbrew jego woli - pisze prof. Mirosław Karwat. całość...
SIŁA POLITYKI
Czubią się i nie lubią
Tureckojęzyczni Uzbecy nie cierpią Tadżyków, dziedziców kultury perskiej. Z uporem godnym lepszej sprawy blokują granicę, nie przepuszczają pociągów m.in. z paliwem, co paraliżuje prace polowe w agrarnym Tadżykistanie. całość...
POEZJA, SZTUKA, PROZA
Niech na koloryt życia...
Nowy, 2012 rok, Barbara Gałczyńska inauguruje w swojej rubryce wierszowanymi życzeniami "W kolorze życia" dla Czytelników DECYDENTA. całość...
WIERSZE DECYDENTA
"Maluję las"
Barbara Gałczyńska zaprasza Czytelnika do krainy, w której szlak wędrówek wyznaczyła historia Ziemi Augustowskiej wkomponowana w niezwykłą przyrodniczą przestrzeń. Ścieżki wiodą przez uroczyska leśne, jeziora, wstęgi rzek. całość...
POLAK Z LONDYNU
Subsydiowanie inicjatyw polonijnych
Jak słyszę, rozpoczyna się trzecia runda w walce między MSZ a Senatem RP o kontrolę nad rozdzieleniem funduszy dla inicjatyw polonijnych – pisze Wiktor Moszczyński z Londynu. całość...
BLAMAŻ RZĄDU TUSKA
Protest aptekarzy
W związku z brakiem uwzględnienia uwag środowiska aptekarskiego dotyczących wadliwej Ustawy Refundacyjnej i jej rozporządzeń Gdańska Okręgowa Rada Aptekarska na nadzwyczajnym posiedzeniu 11 stycznia podjęła uchwałę. całość...
LEWIATAN O APTEKARZACH
Nie karzmy pacjentów!
Apteki zrzeszone w Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET nie przyłączają się do protestu polegającego na zamykaniu aptek i tym samym ograniczaniu pacjentom dostępu do leków. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1067505 Czytelnikiem.