Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

POLAK Z LONDYNU

Subsydiowanie inicjatyw polonijnych
Jak słyszę, rozpoczyna się trzecia runda w walce między MSZ a Senatem RP o kontrolę nad rozdzieleniem funduszy dla inicjatyw polonijnych – pisze Wiktor Moszczyński z Londynu.
Wiktor Moszczyński, Polak urodzony i mieszkający w Londynie

WIKTOR MOSZCZYŃSKI

pisze z Londynu

Z mojego długoletniego doświadczenia jako działacza polonijnego w Wielkiej Brytanii wynika, że największe doświadczenie na tym polu ma Wspólnota Polska, która - mimo dość biurokratycznych wymogów - sprawuje rozdział funduszy rzetelnie i skutecznie. Najczęściej pieniądze przekazywane są z budżetu Senatu. Ten biurokratyzm i brak elastyczności wynika z rutyny działania samego Senatu RP. Jednym z najtrudniejszych wymagań dla organizacji polonijnych jest konieczność składania podań o fundusze o rok wcześniej, a pieniądze uzyskuje się dopiero w ostatniej możliwej chwili przed upływem deklarowanego terminu ich wydania.

Z moich spostrzeżeń wynika, iż MSZ ma w tym względzie większą elastyczność budżetową i szersze rozeznanie, jakie inicjatywy w trybie pilnym (czyli bez rocznego wyprzedzenia) godne są poparcia. Ma też dobre rozeznanie w poszczególnych państwach poprzez swoje konsulaty.

Jednak, niestety, nie jestem przekonany o słuszności przekazania lwiej części budżetu polonijnego MSZ-owi i to z dwóch powodów.

Po pierwsze, wśród niektórych bliższych sąsiadów Polski pojawia się obawa, słuszna czy nie, że pieniądze te służą działalności propagandowej na rzecz Polski i stwarzają możliwość oskarżenia tych działaczy czy organizacji polonijnych, które przyjmują fundusze od MSZ, że w jakimś stopniu są potencjalnie nielojalni wobec polskich obywateli w krajach zamieszkania. Szczególnie dotyczy to np. Białorusi, gdzie brak uwrażliwienia na ten fakt może pociągnąć za sobą poważne kłopoty dla działaczy polonijnych. Poza tym, istnieją ośrodki, gdzie stosunki między organizacjami polonijnymi i placówkami dyplomatycznymi nie są najlepsze.

W Stanach Zjednoczonych istniał stały antagonizm sięgający wstecz nie tylko do czasów PRL, ale i przedwojennej sanacji. Na szczęście w Wielkiej Brytanii tego rodzaju konflikty nie istnieją. Bardziej politycznie neutralny Senat, a na pewno Wspólnota Polska, pozostają mniej kłopotliwym źródłem dotacji dla tych środowisk.

A po drugie, co tu wiele mówić - MSZ kieruje się polską racją stanu, czyli interesami polskiej realpolitik. Nie zawsze interesy Polski są zgodne z interesami Polonii w poszczególnych krajach. Do jakiego stopnia MSZ będzie chciał inwestować w Wielkiej Brytanii w sprawę, np. repatriacji bezdomnych Polaków, czy interweniować w sprawie polskich więźniów, czy też wykładać pieniądze na organizowanie kółek młodzieżowych, żłobków czy szkół w kraju, gdzie rodzi około 20.000 polskich dzieci rocznie, z których niemal jedna czwarta pochodzi z mieszanych małżeństw?

Uważam, że lepiej będzie zostawić MSZ-owi sprawy promocji samej Polski i pomocy przy nagłych wnioskach, a zostawić lwią część budżetu polonijnego w rękach Senatu.
Jeżeli okaże się to niemożliwe, to mam nadzieję, że Wspólnota Polska dalej może pozostać wnioskodawcą dla inicjatyw polonijnych wobec MSZ.

I jeszcze jedno. Budżet dla Polonii został ograniczony do 75 mln złotych, kiedy najistotniejsze potrzeby wymagają kwoty przynajmniej dwa razy większej.


Z uszanowaniem

Wiktor Moszczyński

były rzecznik Zjednoczenia Polskiego w Wielkiej Brytanii

autor blogu www.polaklondynczyk.blogspot.com



 

 

 

Bardzo jęczliwy utwór 
Boba Dylana 

 Romance in Durango
Oto jest, dla przypomnienia


W zakładce Linki
  pod numerem 10. 
 

Komentarze, felietony, eventy

DECYDENT SNOBUJĄCY
Wtorek, 31.01 - Prawo i technologia
Niezgoda na bylejakość. Obnażanie debilizmów. Tropienie prostactwa. Antidotum na hołotę. Pochwała intelektu. Odświeżanie wartości. Indywidualizm versus pęd owczy. Odwaga snobizmu. O tym tu codziennie czytajcie. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Siła natręctwa
Natręctwo polega na uporczywym, wytrwałym nacisku na adresata oczekiwań i namów, podtrzymywanym i wzmaganym – aż do skutku – wbrew jego woli - pisze prof. Mirosław Karwat. całość...
SIŁA POLITYKI
Czubią się i nie lubią
Tureckojęzyczni Uzbecy nie cierpią Tadżyków, dziedziców kultury perskiej. Z uporem godnym lepszej sprawy blokują granicę, nie przepuszczają pociągów m.in. z paliwem, co paraliżuje prace polowe w agrarnym Tadżykistanie. całość...
POEZJA, SZTUKA, PROZA
Niech na koloryt życia...
Nowy, 2012 rok, Barbara Gałczyńska inauguruje w swojej rubryce wierszowanymi życzeniami "W kolorze życia" dla Czytelników DECYDENTA. całość...
WIERSZE DECYDENTA
"Maluję las"
Barbara Gałczyńska zaprasza Czytelnika do krainy, w której szlak wędrówek wyznaczyła historia Ziemi Augustowskiej wkomponowana w niezwykłą przyrodniczą przestrzeń. Ścieżki wiodą przez uroczyska leśne, jeziora, wstęgi rzek. całość...
POLAK Z LONDYNU
Subsydiowanie inicjatyw polonijnych
Jak słyszę, rozpoczyna się trzecia runda w walce między MSZ a Senatem RP o kontrolę nad rozdzieleniem funduszy dla inicjatyw polonijnych – pisze Wiktor Moszczyński z Londynu. całość...
BLAMAŻ RZĄDU TUSKA
Protest aptekarzy
W związku z brakiem uwzględnienia uwag środowiska aptekarskiego dotyczących wadliwej Ustawy Refundacyjnej i jej rozporządzeń Gdańska Okręgowa Rada Aptekarska na nadzwyczajnym posiedzeniu 11 stycznia podjęła uchwałę. całość...
LEWIATAN O APTEKARZACH
Nie karzmy pacjentów!
Apteki zrzeszone w Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET nie przyłączają się do protestu polegającego na zamykaniu aptek i tym samym ograniczaniu pacjentom dostępu do leków. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1114752 Czytelnikiem.