Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

NA BAŁKANACH

Zakładnik Kosowa
Ambasador Serbii i Czarnogóry w Polsce mówi o problemach z Kosowem i wspomina dobre czasy, kiedy Polacy - Wałęsa, Mazowiecki - walczyli o niepodległość.
{ADDONS}

RAMIZ BASIC

ambasador Serbii i Czarnogóry

rozmawia z Henrykiem Sucharem

Co dzieje się w Serbii i Czarnogórze? Nawet nie wszyscy Polacy wiedzą, że w Europie jest takie państwo...
Zacznijmy od tego, że w ostatnich 15 latach w Europie i na świecie zaszły zmiany, tektoniczne czyli kolosalne – polityczne, społeczne i gospodarcze. Na Bałkanach ukształtował się jakościowo odmienny porządek, na gruzach Federacji Jugosłowiańskiej powstało 5 nowych państw.

Następnym kamieniem milowym było obalenie Slobodana Miloszewicia?
Tak. W październiku 2000 roku obalono reżim totalitarny i kraj przyłączył się do grona państw demokratycznych.

Po czterech latach entuzjazm wygasł?
Niestety. Zapał przeminął, bo i problemy ekonomiczne są olbrzymie. Zawalił się stary system wartości, a nowy nie zdążył okrzepnąć. Po zamordowaniu premiera Zorana Dżindżicia jeszcze trudniej było porządkować narosłe problemy. Siły radykalne obudziły się. Do głosu dochodzą zwolennicy reakcjonisty Vojislava Szeszelja.

Czy wspólne państwo Serbii i Czarnogóry da się na dłuższą metę utrzymać?
Przyszłość pokaże. Czarnogóra była główną sprężyną usunięcia Miloszewicia. Serbia jest piętnaście razy większa od Czarnogóry i ma inną strukturę gospodarki. Jest tam przemysł, rolnictwo. Czarnogóra zaś specjalizuje się w usługach i turystyce. Trudno te organizmy ze sobą połączyć. Posługują się one również różnymi walutami; Serbowie mają dinara, Czarnogórcy – mieli najpierw markę niemiecką, teraz zaś mają euro. A także, co może wydać się paradoksalne, rozliczenia bankowe odbywają się za pośrednictwem banków państw trzecich. Systemy celne są od siebie odległe. Jak to pozszywać?

To czemu Czarnogóra w ogóle poszła na Układ Belgradzki, skoro nie pasuje ona do Serbii?
Podgorica nie chciała podejmować żadnych jednostronnych kroków, bo jest ważnym ogniwem łańcucha stabilizacji na Bałkanach. Bano się wywołania efektu domina. Po Czarnogórze, oddzielić zechciałoby się Kosowo, później Macedonia Zachodnia, zaczęłyby się kłopoty z Bośnią. Do marca 2006 roku obowiązuje Układ Belgradzki, a po tej dacie zobaczymy co dalej.

Czarnogóra może zawsze zorganizować referendum. Nic się tu nie zmieniło?
Nic. Mamy prawo (mówię mamy, gdyż sam jestem Czarnogórcem) przeprowadzić plebiscyt, ocenić, czy dalej idziemy razem, czy podążamy osobną drogą. Uważam, że po trzech latach wspólnego funkcjonowania więcej nazbierało się negatywów, ale zdecydowanym pozytywem jest stabilizacja regionu. Uważam, że nie trzeba uzależniać rozwiązania kwestii Serbii i Czarnogóry od rozwiązania problemu Kosowa. Prowincja ta i tak zawsze domagać się będzie pełnej niezależności. W ogóle Kosowo wygenerować może niebezpieczne implikacje dla bezpieczeństwa Europy. Na tym etapie, niestety, Czarnogóra jest ofiarą, zakładnikiem skomplikowanego problemu Kosowa.

Z boku jednak wydaje się, że Serbowie są bardzo bliscy Czarnogórcom, i odwrotnie?
Cały szkopuł tkwi nie w ludziach, lecz w innych czynnikach. To może zabawne, ale do tej pory nie ma wspólnego hymnu, godła państwowego. Unia nasza w sumie ma 58 ambasadorów, zaś dla Czarnogóry z tej puli przeznaczono 12 stanowisk ambasadorskich. Generalnie układ jest taki: Serb ambasador, zastępca Czarnogórzec, albo vice versa. W tym kontekście złośliwe plotki twierdzą, że Serbia finansuje Czarnogórę, i że ta ostatnia poprzez aparat dyplomatyczny promuje swą niezawisłość kosztem Serbów.

A jak jest naprawdę?
Mogę pana zapewnić, że uczciwi dyplomaci dbają o interes i Serbii i Czarnogóry. Niektórzy ambasadorowie, fakt, nie są profesjonalistami, i nie postępują taktownie.

Czyli Serbia i Czarnogóra to są dwa osobne organizmy państwowe?
Tak to wygląda. Nie udało się zbyt wiele zharmonizować w ciągu ostatnich dwóch lat. Jeśli zorganizujemy referendum to się okaże, jakie są nastroje. Czarnogóra jak wiadomo był już państwem suwerennym po Kongresie Berlińskim w 1876 roku. Z dawnej Federacji Jugosłowiańskiej wyłoniło się już 5 państw, jeszcze bez Czarnogóry. Mam wrażenie, że w Belgradzie rozumie się, że trudno to będzie utrzymać. Pragnę tylko zaznaczyć, że nie można nic robić ze szkodą dla Serbii.

Kosowo jest poważnym bólem głowy dla Serbii i Czarnogóry?
Tu potrzebna jest przejrzysta, wiarygodna strategia międzynarodowa. Zanim jednak przystąpi się do rozpatrywania definitywnego statusu Kosowa, trzeba dopilnować przestrzegania tam praw człowieka, norm prawnych, ekonomicznych, kulturalnych. Należy także doprowadzić do powrotu uchodźców do Kosowa, zapewnić im prawo do życia, do majątku. Przyznam jednak, że na Kosowo nie ma mądrego, ale dogadać się trzeba.

Struktura ludnościowa faworyzuje Albańczyków?
Oni zdominowali Kosowo. Są ich tam 2 miliony. To w gruncie rzeczy monoetniczna prowincja; Serbów jest jedynie 70 tysięcy. W Serbii, Czarnogórze i Bośni przebywa 200 tysięcy serbskich uchodźców. Trudno jednak spodziewać się ich powrotu.

Czy zatem Kosowo może być wieloetniczne?
W prowincji tej łamane są elementarne prawa. Na dodatek Kosowo nie chce współistnieć we wspólnym państwie z Serbią. Nie ma tu punktów stycznych, mogących ułatwić porozumienie.

Kosowo jest dziś wyspą?
Na tej wyspie stacjonuje 25 tysięcy żołnierzy NATO. Kosowo ma swoje finanse zapewniane głównie przez diasporę albańską. Kwitnie tam przestępczość zorganizowana, nielegalny handel narkotykami i ludźmi, ale są to zjawiska charakterystyczne dla całego regionu.

Co zostało z obrazu Polski na Bałkanach?
Tylko dobre aspekty. Pamiętamy walkę Polaków o niepodległość, nazwiska Mazowieckiego, Wałęsy, Michnika, Kuronia, Miłosza. Żywiliśmy i żywimy sympatię dla tych postaci. Potem, gdy wybuchł kryzys jugosłowiański, aż do upadku Miloszewicia nie było współpracy instytucjonalnej.

Upadek Miloszewicia jest taką linią graniczną?
Ostatnio następuje odnowienie stosunków. Nie można zapominać, że nasze słowiańskie powiązania są bardzo silne. Hymn Jugosławii był niemal kropka w kropkę taki jak polski. W 1920 roku, gdy przeciwstawialiście się agresji bolszewickiej, przez Serbię trafiło do Polski 20 tysięcy karabinów. Czarnogórcy do tej pory uważają, że ich korzenie są nie nad Dniestrem, ale w Polsce. Bardzo podobne są słowa w języku polskim i czarnogórskim. Polacy realizują w Czarnogórze znaczący projekt archeologiczny, badając zabytki państwa iliryjskiego. A jeszcze stypendyści czarnogórscy studiują w Polsce. To zaprocentuje jeszcze wyższym stopniem zrozumienia.

Handel jednak marny?
Obroty wzajemne to zaledwie 120 milionów euro, z czego 100 mln wynosi polski eksport do Czarnogóry. To symboliczne wartości. Ale jestem pewien, że już za mojej kadencji to się zmieni.

Dziękuję za rozmowę.

 

 

Żele łagodzą
różne bóle
 
decydentów.

Oprócz egzystencjalnych.

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
Efekt świeżości
Gdy ludzie wierzą, iż ciąg zdarzeń ma charakter losowy, to oczekują spełnienia się tej losowości, a więc występowania zdarzeń pozytywnych i negatywnych, stosownie do prawdopodobieństwa. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Frontem do klienta
Psycholodzy nazwali taki ciepły sposób obcowania z innymi - służący pozyskaniu ich przychylności - ingracjacją, co można by spolszczyć jako "uwdzięcznienie". całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1060379 Czytelnikiem.