Naprawdę trudno zrozumieć, jak mogło dojść do sytuacji, że w prawie każdym zapisie prawnym jest tyle absurdalnych, nieludzkich przepisów utrudniających codzienne życie. Nie bagatelizowałbym tu spuścizny PRL-u, gdyż to właśnie w tamtym okresie nagromadziła się ta farsa ustawodawcza, w której prawo obowiązywało wyłącznie na papierze, a ludzie starali się – w miarę możliwości – omijać je i postępować rozsądnie. Ta schizofrenia prawna być może wywodzi się z tamtego rozdźwięku pomiędzy teorią a praktyką - mówi Janusz Palikot, przewodniczący sejmowej komisji Przyjazne Państwo.
całość...