|
|
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Lobbing Pentagonu i MON-u
Pentagon był – i jest nadal - wielką „fabryką promocyjną” amerykańskich sił zbrojnych i – pośrednio – przemysłu zbrojeniowego USA - wspomina Zygmunt Broniarek.
 |
Zygmunt Broniarek (z lewej) |
|
ZYGMUNT BRONIAREK
28 kwietnia 1965 roku, w Republice Dominikańskiej (Santo Domingo, gdzie w 1802 roku walczyli “za Napoleona” Polacy z Legionu Dąbrowskiego) rozpoczęło się lądowanie amerykańskich Marines, których liczba osiągnęła ostatecznie 14.000. Była to odpowiedź na lewicową rebelię pułkownika Francisco Caamañ o Deñó, który, zdaniem ówczesnego prezydenta USA, Lyndona B. Johnsona, mógł przekształcić ten kraj w nowa Kubę. Będąc w 1965 roku korespondentem “Trybuny Ludu” w Waszyngtonie, otrzymałem polecenie z redakcji, by się tam udać. Ambasada dominikańska w Waszyngtonie odmówiła mi wizy ze względów wiadomych, natomiast Pentagon znalazł się wspaniale, bo wysłał mnie tam wojskowym samolotem kurierskim z Puerto Rico, dokąd musiałem się dostać własnym przemysłem. Wówczas to poznałem potęgę działu Public Affairs Pentagonu, bo Departament Stanu wcale nie był zainteresowany wysłaniem “komunisty” do kraju, będącego obiektem amerykańskiej inwazji. W latach sześćdziesiątych mogłem wchodzić do Pentagonu na podstawie legitymacji Białego Domu bez trudności, a we wspomnianym dziale – otrzymywać komunikaty prasowe, których wydawano mnóstwo i nieustannie. Był to zupełnie nieprawdopodobny kontrast z Polską i innymi krajami “obozu socjalistycznego”. Pentagon był – i jest nadal - wielką “fabryką promocyjną” amerykańskich sił zbrojnych i – pośrednio – przemysłu zbrojeniowego USA. Przełom w Polsce w latach 1989/90 przyniósł znaczne zmiany w sytuacji Wojska Polskiego pod tym względem. Jednakże ZASADNICZO zaczęła się ona zmieniać dopiero po włączeniu Polski do “Partnerstwa dla Pokoju” i po wejściu Polski do NATO w marcu 1999 roku. Szczególną zaś aktywność na tym polu przejawią: Biuro Prasy i Informacji MON oraz – zwłaszcza w odniesieniu do dzieł historycznych – Oddział Edukacji Obywatelskiej Departamentu Społeczno-Wychowawczego MON. Przejawem tego stosunku do Public Affairs są poważne, i, co należy podkreślić szczególnie, CIEKAWE publikacje na tematy wojskowe. I tak, 2 lipca 2001 roku odbyła się w Centralnej Bibliotece Wojskowej promocja dwóch albumowych ksiąg z tej serii: “Ministerstwo Obrony Narodowej – Biała Księga” i “Obrona Narodowa 2001” (obie nakładem wydawnictwa “Bellona”, odznaczającego się dynamiką i ekspansywnością). O zamiarach MON-u w stosunku do zakresu oddziaływania tych ksiąg świadczy to, że są bogato ilustrowane (tu chodzi o “rynek wewnętrzny”) i że obie ukazały się z pełnym tłumaczeniem angielskim – pod tym względem są one “polsko-angielskie”; chodzi więc o “rynek zagraniczny” a zwłaszcza “NATO-wski”). Trochę może dziwić, że choć najważniejszym państwem NATO są Stany Zjednoczone, tłumaczenie jest ANGLO- a nie AMERYKAŃSKO-języczne, co widać już w tytułach: słowo “obrona” pisane jest w wersji “DEFENCE” (ang.), a nie “DEFENSE” (amer.). Ale my na pewno nie musimy brać tłumaczy w obronę, ponieważ nie oni o tym decydowali, a pod względem językowym spisali się na szóstkę. Zwłaszcza, że wcale nie jest łatwo przetłumaczyć na angielski np. następujący opis znaku orła Marynarki Wojennej: “Dla marynarzy, tłoczony z blachy srebrzystej z wewnętrznym niebieskim polem tarczy amazonek i nałożoną na tarczę złocistą kotwicą oplecioną złocistą linią kotwiczną” (“For mariners, press formed from silver sheet with internal blue field of Amazon shield and the golden anchor which is put on a shield and is winded round the golden anchor line”). Działalność lobbingowa MON-u obejmuje również najnowsze metody stosowane przez środki przekazu. Wraz z promocją “Białej Księgi” i “Obrony Narodowej 2001” odbyła się prezentacja Serwisu Internetowego Ministerstwa Obrony Narodowej, której dokonał płk Eugeniusz Mleczak, dyrektor Biura Prasy i Informacji MON. Wynikało z niej, że teraz będzie łatwiej “wejść” na strony internetowe ministerstwa i szybciej wyszukać potrzebne informacje. Pośrednim, ale bardzo ciekawym zjawiskiem na firmamencie ruchu wydawniczego oraz już czysto lobbingowego w dziedzinie wojskowości jest miesięcznik pt. “RAPORT – Wojsko-Technika-Obronność”, którego szósty numer ukazał się w chwili pisania tych słów (lipiec 2001). To “prywatna. inicjatywa” grupy przedsiębiorczych dziennikarzy, której spiritus movens jest redaktor Wojciech Łuczak, piszący od dawna na tematy obrony. Nie chciałbym wpadać w przesadę, ale też nie mogę oprzeć się wrażeniu, że pod wieloma względami, pismo to podobne jest do amerykańskiego tygodnika “Aviation Week and Space Technology”, stanowiącego swoistą biblię amerykańskiego – i międzynarodowego - przemysłu zbrojeniowego. “RAPORT” jest interesującym wehikułem dla zamieszczania ogłoszeń – obok firm zagranicznych – również polskich firm zbrojeniowych. Na przykład RADMORU (taktyczne radiostacje wojskowe, cyfrowy system interkomu wozów bojowych), MORATEX’u - Instytutu Technicznych Wyrobów Włókienniczych - (pontony wydobywcze i odbijacze fal radarowych, ubrania podchodzeniowe dla pirotechników) czy POLSKICH ZAKŁADÓW LOTNICZYCH (M28 BRYZA-1R – polski samolot dla polskich sił zbrojnych). A choć “RAPORT” jest drukowany wyłącznie po polsku, zawiera także istotną informację na pierwszej stronie po angielsku: (It) “brings the most complete and updated information about military affairs in Poland (and) provides the best place for your advertisement”. Tego tłumaczyć nie trzeba: jesteśmy wszak w pełni w NATO.
Zygmunt Broniarek
|
|
|
|
|
 |
|

Bardzo jęczliwy utwór Boba Dylana
Romance in Durango Oto jest, dla przypomnienia
W zakładce Linki pod numerem 10.
|
|
|
 |
|
Komentarze, felietony, eventy |
ALTERNATYWY
Odpowiedzialność
Jest takie powiedzenie o tym, czym mądry różni się od głupiego. Otóż tym, że mądry wie co mówi, a głupi mówi co wie. W naszych mediach druzgocącą przewagę mieli niestety, ci drudzy - uważa Marek J. Zalewski. całość...
|
DECYZJE I ETYKA
Morale polityki
Ton nadawać musi klasa polityczna, by decyzje przestały być towarem, który sprzedawany jest za jakąkolwiek cenę - uważa prof. Wojciech Gasparski. całość...
|
SZTUKA MANIPULACJI
Pułapka
Zwabianie w pułapkę to posłużenie się – jak owym serkiem w potrzasku czy miodem w lepie – jakąś przynętą, wykorzystanie cudzej pokusy, która skłoni kogoś do błędu, lekkomyślności - pisze Mirosław Karwat. całość...
|
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Lobbing Pentagonu i MON-u
Pentagon był – i jest nadal - wielką „fabryką promocyjną” amerykańskich sił zbrojnych i – pośrednio – przemysłu zbrojeniowego USA - wspomina Zygmunt Broniarek. całość...
|
DYPLOMACJA
Wizerunek Polski
Skuteczna dyplomacja publiczna warunkuje nie tylko realizację celów politycznych, ale także efektywność bardziej wyspecjalizowanych typów promocji. całość...
|
PLATFORMA OBYWATELSKA
Zasada trzech E
Małe i średnie przedsiębiorstwa wytwarzają w Polsce połowę produktu krajowego. Jednak ich rentowność w ostatnich pięciu latach znacznie spadła i obecnie wynosi zaledwie 1%. całość...
|
SPONSORING
Zamiast brandowania jajek
Firm, korporacji można nie lubić, można protestować przeciw ich zapędom monopolistycznym czy globalizacyjnym, ale trudno przeoczyć, że wspierają różne przedsięwzięcia. całość...
|
BEZPIECZEŃSTWO W UE
Zagrożenie terroryzmem
Zainteresowanie terroryzmem, jako problemem ówczesnych członków Wspólnot Europejskich, zaczęło się krystalizować w 1975 roku. Wtedy to rozpoczęła spotkania tzw. Grupa z Trevi. całość...
|
GOSPODARKA MORSKA
Podupadła potęga
Jednym z nielicznych polskich przedsiębiorstw, które skutecznie funkcjonują na światowym rynku w sektorze przewozów morskich jest Polska Żegluga Morska. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Zabrakło argumentów
Cztery lata temu sądziłem, że pracując nad nowymi regulacjami prawnymi koalicja AWS-UW mocno zaakcentuje punkty widzenia ważne dla Polski - mówi Aleksander Bentkowski. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Grzechy transformacji
Chcąc zapewnić powodzenie zainicjowanych reform musimy doprowadzić do generalnej przebudowy systemu funkcjonowania finansów publicznych w państwie - mówi Piotr Andrzejewski. całość...
|
|
 |
 |
|
|
|