|
|
DECYZJE I ETYKA
Morale polityki
Ton nadawać musi klasa polityczna, by decyzje przestały być towarem, który sprzedawany jest za jakąkolwiek cenę - uważa prof. Wojciech Gasparski.
 |
Profesor Wojciech Gasparski |
|
WOJCIECH GASPARSKI
Nastąpiło nowe polityczne rozdanie. Wielki Decydent, czyli We, the people, dokonał (dokonaliśmy) wyboru kilkuset decydentów w osobach pań i panów posłów oraz senatorów. Za rok, w wyniku wyborów samorządowych, grono to uzupełnione zostanie o dalszych kilka tysięcy decydentów - członków legislatur różnych lokalnych szczebli. Przed nimi wszystkimi trudy podejmowania milionów mniejszych lub większych decyzji.
Decyzje te będziemy oceniać zarówno wedle tego z czego wypływały, jak i tego do czego doprowadziły. Zapewne jedni oceniać będą te decyzje lepiej, a inni gorzej. Jest jednak jedna miara, która może i powinna stać się wspólną miarą dokonań rozpoczynającego się czterolecia. Jaka to miar a? “Obywatele surowiej dziś oceniają zjawiska, na które dotychczas patrzyli przez palce. “Korupcja staje się moralnym skandalem. Rosną żądania przejrzystości władzy i jej odpowiedzialności wobec wyborców. Obok polityki i ekonomii coraz poważniejsze miejsce zdają się zajmować kultura i moralność” – pisze Aleksander Smolar, prezes Fundacji im. Stefana Batorego (GW 25-26 sierpnia 2001, s. 9), Fundacji, która - wraz z Helsińską Fundacją Praw Człowieka - podjęła walkę z korupcją wprowadzając specjalny program “Przeciw korupcji”.
O raku korupcji pisałem na łamach DECYDENTA kilkakrotnie (“Test słoneczny”, n. 1/1999; “A imię jego czterdzieści i cztery”, n. 2/2000; “Onkologia korupcji”, n. 3/2000; “Jak cię widzą, tak cię piszą”, n. 7-8/2000), przypomnę więc tylko, że wskaźnikiem skorumpowania krajów jest tzw. Corruption Index (indeks postrzegania korupcji) określany corocznie przez międzynarodową organizację do walki z korupcją Transparency International. Podobnie jak wskaźniki makroekonomiczne informują o stanie gospodarek poszczególnych krajów, tak indeks korupcyjny informuje o stanie polityki i gospodarki, a dokładniej morale styku ich obu. Indeks korupcyjny jest więc swego rodzaju makropolitycznym wskaźnikiem morale krajów poddanych analizie.
Dla przypomnienia, Po lska w roku 1997 zajmowała miejsce 29. na liście analizowanych krajów, w roku 1998 - miejsce 36. (na tej liście im dalsze miejsce, tym kraj postrzegany jest jako bardziej skorumpowany), a od roku 1999 - miejsce na szalce chwiejącej się między 44. a 43. pozycją.
W okresie poprzedzającym kampanię wyborczą oraz w trakcie samej kampanii nie było żadnego przedstawiciela klasy politycznej, który nie deklarowałby walki z korupcją jako pierwszoplanowego zadania oczekującego na wykonanie po wyborach. Ten rzadki konsens powinien mieć więc teraz swój dalszy ciąg, a my, naród - możliwość skontrolowania, czy były to tylko czcze obietnice, czy rzeczywista wola usunięcia korupcji w Polsce na margines. Proponuję więc przyjęcie indeksu postrzegania korupcji w Polsce w latach rozpoczynającej się kadencji parlamentarnej (i od przyszłego roku samorządowej) jako miernika rzetelności klasy politycznej, owej jedności słów i czynów, tj. integralności - jak powiadają Anglosasi.
Niech zatem miejsce Polski na liście krajów, stopień skorumpowania których oceniany jest corocznie przez Transparency International, uznane zostanie za miarę rzeczywistych działań decydentów na rzecz uczynienia naszego państwa krajem wyższego morale. Niech Najwyższa Izba Kontroli przy corocznym formułowaniu wniosku o absolutorium dla rządu bierze pod uwagę indeks korupcyjny Polski, a dokładniej jego poprawę w stosunku do roku poprzedniego, za jeden z istotnych mierników, ze względu na które wniosek ten jest formułowany. Niech polski oddział Transparency International wespół z Polskim Stowarzyszeniem Etyki Biznesu, Stowarzyszeniem “Manus Puris” i innymi organizacjami o podobnym charakterze bezzwłocznie podejmie prace nad krajowym indeksem korupcyjnym wyrażającym stopień skorumpowania województw, powiatów i gmin. Niech do tego forum antykorupcyjnego przyłączą się organizacje gospodarcze zrzeszające biznes krajowy i zagraniczny funkcjonujący w Polsce.
Ton nadawać musi klasa polityczna, to bowiem decydentom wywodzącym się z jej składu wyborcy powierzyli obowiązek takiego organizowania funkcjonowania państwa, by urzędy publiczne nie były wykorzystywane dla osiągania korzyści prywatnych, np. reprezentowanych firm, ani dla czerpania korzyści osobistych. Słowem, by decyzje przestały być towarem, który sprzedawany jest za jakąkolwiek cenę.
Jeśli pozycja Polski na liście prezentującej postrzeganie korupcji w różnych krajach będzie się systematycznie obniżać to chwała klasie politycznej. Znaczyć to bowiem będzie, że sprawa korupcji w Polsce przeistoczyła się z faç on de parler oraz tematu raportów Banku Światowego w program rzeczywistych działań. Jeśli natomiast Polska trwać będzie na magicznej liczbie 44, albo - nie daj Boże - pozycja ta w indeksie postrzegania korupcji wzrośnie, to klasie politycznej hańba.
“Jednakże zwalczanie korupcji nie stanowi celu samego w sobie” - zwraca uwagę J. Poppe w książce Rzetelność życia publicznego: Metody zapobiegania korupcji wydanej przez Transparency International (polski przekład opublikował Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 1999) - “Występowanie przeciwko nadużyciom jest raczej częścią szerszego działania mającego na celu stworzenie bardziej wydajnych, sprawiedliwszych i efektywnych form rządzenia. Reformatorzy nie zajmują się więc samym zwalczaniem korupcji per se, lecz starają się odwrócić jej negatywne wpływy na postęp i społeczeństwo jako całość. [...] Celem [...] jest [...] zrealizowanie fundamentalnego podniesienia poziomu ogólnej uczciwości - a więc tym samym wydajności i sprawiedliwości - w procesach rządzenia.”
Wojciech Gasparski
|
|
|
|
|
 |
|

Bardzo jęczliwy utwór Boba Dylana
Romance in Durango Oto jest, dla przypomnienia
W zakładce Linki pod numerem 10.
|
|
|
 |
|
Komentarze, felietony, eventy |
ALTERNATYWY
Odpowiedzialność
Jest takie powiedzenie o tym, czym mądry różni się od głupiego. Otóż tym, że mądry wie co mówi, a głupi mówi co wie. W naszych mediach druzgocącą przewagę mieli niestety, ci drudzy - uważa Marek J. Zalewski. całość...
|
DECYZJE I ETYKA
Morale polityki
Ton nadawać musi klasa polityczna, by decyzje przestały być towarem, który sprzedawany jest za jakąkolwiek cenę - uważa prof. Wojciech Gasparski. całość...
|
SZTUKA MANIPULACJI
Pułapka
Zwabianie w pułapkę to posłużenie się – jak owym serkiem w potrzasku czy miodem w lepie – jakąś przynętą, wykorzystanie cudzej pokusy, która skłoni kogoś do błędu, lekkomyślności - pisze Mirosław Karwat. całość...
|
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Lobbing Pentagonu i MON-u
Pentagon był – i jest nadal - wielką „fabryką promocyjną” amerykańskich sił zbrojnych i – pośrednio – przemysłu zbrojeniowego USA - wspomina Zygmunt Broniarek. całość...
|
DYPLOMACJA
Wizerunek Polski
Skuteczna dyplomacja publiczna warunkuje nie tylko realizację celów politycznych, ale także efektywność bardziej wyspecjalizowanych typów promocji. całość...
|
PLATFORMA OBYWATELSKA
Zasada trzech E
Małe i średnie przedsiębiorstwa wytwarzają w Polsce połowę produktu krajowego. Jednak ich rentowność w ostatnich pięciu latach znacznie spadła i obecnie wynosi zaledwie 1%. całość...
|
SPONSORING
Zamiast brandowania jajek
Firm, korporacji można nie lubić, można protestować przeciw ich zapędom monopolistycznym czy globalizacyjnym, ale trudno przeoczyć, że wspierają różne przedsięwzięcia. całość...
|
BEZPIECZEŃSTWO W UE
Zagrożenie terroryzmem
Zainteresowanie terroryzmem, jako problemem ówczesnych członków Wspólnot Europejskich, zaczęło się krystalizować w 1975 roku. Wtedy to rozpoczęła spotkania tzw. Grupa z Trevi. całość...
|
GOSPODARKA MORSKA
Podupadła potęga
Jednym z nielicznych polskich przedsiębiorstw, które skutecznie funkcjonują na światowym rynku w sektorze przewozów morskich jest Polska Żegluga Morska. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Zabrakło argumentów
Cztery lata temu sądziłem, że pracując nad nowymi regulacjami prawnymi koalicja AWS-UW mocno zaakcentuje punkty widzenia ważne dla Polski - mówi Aleksander Bentkowski. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Grzechy transformacji
Chcąc zapewnić powodzenie zainicjowanych reform musimy doprowadzić do generalnej przebudowy systemu funkcjonowania finansów publicznych w państwie - mówi Piotr Andrzejewski. całość...
|
|
 |
 |
|
|
|