|
|
AKCJA WYBORCZA SOLIDARNOŚĆ
PR-owskie seppuku
Analitycy, którzy zawsze mają w zanadrzu teorie na każde dwugroszowe wahnięcie kursu złotówki, teraz nie potrafią wyjaśnić dlaczego żaden z liczących się ośrodków ekonomicznych nie przewidział nadejścia kryzysu.
{ADDONS}
Najnowszy dowcip środowiskowy: Jak brzmi przepis na PR-owskie seppuku? Zlecić Baucowi opracowanie założeń budżetu!
Na tym przykładzie kolejne pokolenia studentów zgłębiających tajniki marketingu politycznego będą się uczyć jak się takich rzeczy NIE ROBI.
Po pierwsze: NIE TERAZ. Nie trzeba być specjalnym geniuszem, żeby zrozumieć, że ostatni miesiąc kampanii wyborczej nie jest najlepszym momentem do rzeczowej i merytorycznej dyskusji nad niezbędnymi cięciami budżetowymi
Po drugie: NIE TAK DŁUGO. Żaden kraj, nawet dużo od Polski bogatszy nie wytrzyma dwumiesięcznej dyskusji nt. założeń budżetu i deficytu. To trzeba załatwiać jednym cięciem: tydzień, maksimum dwa, zanim giełdy i waluta zdążą zareagować nerwowo.
Po trzecie: NIE DLA WSZYSTKICH. Gazety są ostatnim miejscem, gdzie toczyć się powinny debaty o kształcie budżetu. Dlatego kiedy to media publikują założenia budżetu (i to jeszcze zanim zdążyła się z nimi zapoznać Rada Ministrów, że o posłach nawet nie wspomnę) to oznacza to, iż autorom “przecieku” wcale nie zależało na dobrym budżecie, ale na prasowej (i politycznej) “zadymie”
Po czwarte: NIE TAK. W tak trudnej sytuacji (przy założeniu, że rzeczywiście jest trudna) najważniejsza jest precyzja i ostrożność. Tymczasem w dość zgodnej opinii ekonomistów praktycznie wszystkich ugrupowań politycznych założenia budżetu na rok 2002 przygotowane zostały wyjątkowo niechlujnie, bez dbałości o szczegóły. W kilku wypadkach dochody szacowane są “widełkowo”, ale już wydatk i nie. W kilku przypadkach założony spadek dochodów jest tak duży, że wprost trudno sobie wyobrazić przyczyny takiego stanu rzeczy – wyjąwszy wojnę i wielki krach ogólnoświatowy.
Po piąte: NIE BEZ PRZYGOTOWANIA. Złych wiadomości nie przekazuje się bez przygotowania. Jeżeli Ministerstwo Finansów jeszcze kilka tygodni temu zapewniało, że jest dobrze, a nagle – bez przygotowania odbiorcy do takiego szoku – przeskoczyło na drugi biegun: jest beznadziejnie, to jest to strategia samobójcza. Rodzi się bowiem pytan ie: co takiego zaszło na przestrzeni kilku tygodni, że sytuacja tak się pogorszyła? Oczywiście pytanie jest czysto retoryczne: w gospodarce nic nie dzieje się tak szybko (no, może z wyjątkiem kryzysów giełdowych, skokowej dewaluacji i zmian cen ropy), ale nic takiego w tym wypadku nie zaszło. W związku z tym możliwe są tylko dwie odpowiedzi: albo było źle już od dłuższego czasu, ale Ministerstwo Finansów to ukrywało, albo doszło do jakiegoś bliżej nieokreślonego załamania, za które winę ponosi oczywiście... to samo Ministerstwo Finansów.
Wszyscy są zdezorientowani i zaskoczeni. Nawet tzw. analitycy, którzy zawsze mają w zanadrzu dwie albo i trzy teorie na każde dwugroszowe wahnięcie kursu złotówki, teraz nie potrafią wyjaśnić dlaczego właściwie żaden z liczących się ośrodków zajmujących się prognozami ekonomicznymi nie przewidział nadejścia (i rozmiarów) kryzysu.
Tymczasem jeżeli w tej sytuacji mamy do czynienia z kryzysem, to raczej nie chodzi tu o kryzys stricte ekonomiczny, ale raczej kryzys personalny: po prostu obsada kierowniczych stanowisk w Ministerstwie Finansów okazała się koszmarną pomyłką.
Po pierwsze nie wiadomo, za jaki okres należy właściwie oceniać ministra Bauca; obejmując stanowisko ministra finansów nie sporządził on bowiem żadnego “bilansu otwarcia”, który opisywałby sytuację finansów publicznych w momencie rozpadu koalicji AWS-UW i jednocześnie wyznaczał wyraźna cezurę – za to jeszcze odpowiada Balcerowicz, a za to już Bauc.
Po drugie nie wiadomo właściwie dlaczego minister Bauc pozostał na swoim stanowisku po kompromitującym dla niego (i dla jego resortu) przeszacowaniu dochodów budżetowych w roku 2001, co doprowadziło do konieczności nowelizacji budżetu. Nie wiadomo również kto i kiedy poniesie konsekwencje przeszacowania wpływów z akcyz (lub – co również możliwe – nieumiejętnego ich ściągania).
Ale prawdziwą zagadką jest dla mnie to w jaki sposób minister Bauc utrzymał się na stanowisku po kompromitującej - zarówno jego, jak i formację z której się wywodzi – zapowiedzi wstrzymania waloryza cji rent i emerytur.
Bauc powinien odejść zanim jeszcze podpisał się pod taką propozycją, powinien zostać z pewnością zdymisjonowany za jej publiczne przedstawienie, ale już za jej uporczywe podtrzymywanie i obronę (już po tym jak premier przeprosił emerytów) za jej postawienie – należy skazać go na polityczny (i chyba ekonomiczny) niebyt.
Po prostu Bauc okazał się “mniejszym Balcerowiczem” – ze wszystkimi jego wadami, ale bez jego zalet.
A nauką z całej tej historii powinna być radykalna zmiana sposobu przygotowywania budżetu; należy skończyć z zestawianiem tajemniczych tabelek “na 30 września”; proces konstruowania budżetu powinien być jawny i przejrzysty. Budżet powinien być konstruowany w sposób ciągły przez cały czas od uchwalenia poprzedniego budżet u – co miesiąc minister finansów powinien przedstawiać parlamentowi podstawowe wskaźniki prognozowane dla przyszłego budżetu (szacunki dochodów, wysokość bezrobocia, koszt obsługi zadłużenia, prognozę wydatków “sztywnych”, prognozowaną inflację, deficyt budżetowy, deficyt handlu zagranicznego itp.) – ponadto powinny być one dostępne na bieżąco w Internecie.
W ten sposób założenia budżetowe byłyby tworzone w sposób “pełzający”, na bieżąco i z każdej większej zmiany minister finansów musiałby się tłumaczyć przed Sejmem. Z pewnością jednak w takiej sytuacji założenia budżetu przedłożone końcu września posłom nikogo by już nie zaskakiwały; byłyby konsekwencją prowadzonej przez cały rok polityki Ministerstwa Finansów.
Grzegorz Cygonik
|
|
|
|
|
 |
|

Bardzo jęczliwy utwór Boba Dylana
Romance in Durango Oto jest, dla przypomnienia
W zakładce Linki pod numerem 10.
|
|
|
 |
|
Komentarze, felietony, eventy |
DECYZJE I ETYKA
Dzień Decydenta
Ludzie głosują z licznych powodów, nie tylko w imię własnych subiektywnie rozumianych interesów, ale także po to, by spełnić obywatelski obowiązek, w imię uznawanej ideologii - pisze Wojciech Gasparski. całość...
|
SZTUKA MANIPULACJI
Podstępne pytania
Na czym polega podstępność niby-pytań? Na tym, że wprowadzamy w błąd samym statusem wypowiedzi, która formalnie jest pytaniem, ale pytaniem zwodniczym, a nie zwykłym zasięgnięciem informacji. całość...
|
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Lobbing ambasadora
Lobbing ambasadora Grigorescu przyczynił się do tego, że w Madrycie, w lipcu 1997 roku, Rumunia (i Słowenia) znalazły się w drugiej grupie kandydatów, mających największe szanse na przyjęcie do NATO po akcesie Polski, Czech i Węgier. całość...
|
ALTERNATYWY
Odsłona pierwsza
Kapitalizm w rozumieniu wielu rodaków miał być panaceum na wszystko. Na kapitalizm patrzyliśmy niczym na serial „Dynastia” lub sagę rodu Carringtonów - pisze Marek J. Zalewski. całość...
|
ROK TRZECI
Szanowni Państwo,
proszę przeczytać poniższy krótki list, który jest okolicznościowym spojrzeniem na skromny jubileusz DECYDENTA - Damian A. Zaczek. całość...
|
POŻEGNANIE
Andrzej Urbańczyk nie żyje
Podczas zagranicznych wakacji utonął w morzu Andrzej Urbańczyk, dziennikarz i polityk Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Wspomina go Michał Tober. całość...
|
PLATFORMA OBYWATELSKA
Polska globalna
Proces globalizacji gospodarki przynosi korzyści tym, którzy aktywnie w nim uczestniczą. Większość państw uznała, że korzyści płynące z otwarcia się na świat są większe niż zagrożenia i zawarły one porozumienie o swobodzie handlu. całość...
|
FINANSE
Koło się zamyka
Do przeprowadzenia reformy finansów publicznych potrzeba dużo silnej woli i determinacji, oznacza ona bowiem wiele decyzji niepopularnych. Jednak jest ona niezbędna i dlatego należy zawrzeć porozumienie ponad podziałami. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Najtrudniejsza kadencja
Wstąpienie Polski do Unii uczynione zostało problemem ideologicznym bez mówienia o interesach. Stało się tak prawdopodobnie właśnie dlatego, że w Polsce jest to temat wysoce kontrowersyjny - mówi Zbigniew Romaszewski. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Nakaz wyborczej czujności
Rząd koalicji AWS-UW obwiniam za próby jakobińskiego realizowania reform polegające na bardzo szkodliwym radykalizmie - mówi Janusz Dobrosz. całość...
|
AKCJA WYBORCZA SOLIDARNOŚĆ
PR-owskie seppuku
Analitycy, którzy zawsze mają w zanadrzu teorie na każde dwugroszowe wahnięcie kursu złotówki, teraz nie potrafią wyjaśnić dlaczego żaden z liczących się ośrodków ekonomicznych nie przewidział nadejścia kryzysu. całość...
|
RZETELNA KOALICJA
Prawo dla uczciwych
Zmorą wielu polskich firm są niesolidni klienci, którzy z wyłudzania uczynili sposób na życie. Polskie prawo, w szczególności ustawa o ochronie danych osobowych, utrudnia jednak obronę przed nimi. całość...
|
|
 |
 |
|
|
|