|
|
POLSKA POMAGA UKRAINIE
Trudne lekcje
Nadal jednak na Ukrainie mamy do czynienia ze sporą ingerencją administracji rządowej w gospodarkę, nadal funkcjonuje sporo elementów administracyjnego nakazu. Widoczny postęp dokonał się w sferze uproszczenia systemu rejestracji podmiotów gospodarczych, licencjonowania produkcji i obrotu towarami, certyfikacji produktów i usług - mówi Janusz Gąciarz.
{ADDONS}
Z JANUSZEM GĄCIARZEM
doradcą rządu Ukrainy ds. reformy administracji publicznej, konsultantem międzynarodowego programu technicznej pomocy,
b. dyrektorem generalny Urzędu Służby Cywilnej
rozmawia w Kijowie Andrzej Will
Jak czuje się Polak w roli doradcy rządu ukraińskiego? Nie jest to sytuacja łatwa ze względu na spory bagaż stereotypów i dosyć istotne różnice, jakie dzielą nasze kraje, wynikające z faktu, iż Ukraina o wiele dłużej niż Polska znajdowała się pod panowaniem systemu radzieckiego. Niemałe znaczenie ma również to, że Polska ma wielowiekowe (w tym także XX-wieczne) tradycje suwerennej państwowości, których Ukrainie brak. Tym niemniej skala trudności okazała się o wiele mniejsza niż spodziewałem się w momencie, gdy rozpoczynałem swoją pracę w Kijowie. Bliskość językowa i kulturowa robi swoje. Mnie jest znacznie łatwiej zrozumieć problemy i trudności, z jakimi mają do czynienia moi ukraińscy partnerzy, niż konsultantowi z Europy Zachodniej czy USA. To powoduje, że porady, opinie czy pewne propozycje wdrażane przez Polaka są często lepiej przyjmowane i akceptowane niż to, co przedstawiają konsultanci z innych krajów. Na Ukrainie polscy doradcy funkcjonowali z powodzeniem w niedalekiej przeszłości doradzając w procesie prywatyzacji czy też restrukturyzacji finansów publicznych. Te pozytywne doświadczenia z przeszłości i dobra dzisiejsza współpraca licznych polskich konsultantów powoduje, że jesteśmy tutaj cenieni i chętnie zapraszani do różnych bilateralnych i międzynarodowych projektów.
Jak postrzegani są Polacy: czy jako sojusznicy czy jako zagrożenie nową ekspansją? Sprawa najważniejsza: Polska jest postrzegana na Ukrainie jako kraj sukcesu, któremu w ciągu 10 lat udało się zrealizować skutecznie wiele strukturalnych reform, jakich tutaj jeszcze nie rozpoczęto lub dopiero się je szykuje (np. system emerytalny, ustanowienie samorządu wg standardów europejskich). Ukraińcy patrzą z nieukrywaną zazdrością na to jak Polacy podnieśli swój standard życia i jak zbliżyli się do Europy Zachodniej. Ta ocena powoduje autentyczne zainteresowanie tym jak to zostało zrobione i chęć powtórzenia polskiej drogi, przynajmniej w tym zakresie jaki jest jeszcze możliwy, bowiem trzeba pamiętać, że wiele przemian na Ukrainie się już dokonało i ciągle dokonuje. Stąd wypływa naprawdę duże zapotrzebowanie na informacje o Polsce. Dla wszystkich sił, które na Ukrainie są autentycznie zorientowane proeuropejsko oraz widzą przyszłość swojego kraju w strukturach politycznych i gospodarczych zintegrowanej Europy, Polska jest niewątpliwie sojusznikiem i partnerem. Wielu rozmówców z tych kręgów bardzo silnie podkreśla, że niezwykle cenią aktywne poparcie jakiego Polska na arenie europejskiej udziela Ukrainie w jej staraniach o rozbudowę swoich kontaktów i realizację interesów narodowych. Niekiedy padają nawet stwierdzenia, że podziwiają upór Polski w promowaniu interesów ukraińskich w sprawach, gdzie kręgi rządzące Ukrainą wykazywały brak zdecydowania czy zainteresowania (np. sprawa budowy rurociągu naftowego obchodzącego Ukrainę). Dla wielu moich ukraińskich rozmówców sprawą budzącą ich troskę jest słaba aktywność inwestycyjna polskich firm na Ukrainie. Jeśli mowa o zagrożeniu, to mogę z całą pewnością powiedzieć, że w tych kategoriach jest raczej rozpatrywana widoczna ekspansja rosyjskiego kapitału, wykupywanie przez niego ukraińskich przedsiębiorstw, głównie rafinerii, kombinatów metalurgicznych (aluminium), sieci energetycznych, itp. Wiele osób - poza komunistami i pewnymi grupami ściśle uzależnionymi od rosyjskich oligarchów – wyraża zasadnicze obawy, co do skutków tego procesu.
Na jakim etapie przekształceń rynkowych jest Ukraina? Czy to już kapitalizm czy jakaś forma pośrednia pomiędzy socjalizmem a kapitalizmem?
Na to pytanie praktycznie nie sposób jednoznacznie odpowiedzieć. Jest to niewątpliwie kapitalizm w pewnej już zaawansowanej fazie akumulacji kapitału, któremu wszakże daleko jeszcze do wcielenia w życie wszystkich instytucji i mechanizmów kapitalizmu, jakie znamy z krajów “starego” kapitalizmu. Można powiedzieć, że na Ukrainie istnieją i działają wszystkie podstawowe instytucje, które tworzą infrastrukturę rozwoju gospodarki rynkowej. Ale wiele z nich nie funkcjonuje tak, jak powinno. Np. na rynku papierów wartościowych funkcjonuje aż 7 giełd, przy czym cały roczny obrót na nich to niewiele ponad 2 mld. hrywień (1 USD = 5,33 HRN). Giełda nie jest więc miejscem pozyskiwania funduszy inwestycyjnych, a ukraińska spółka akcyjna ciągle nie ma praktycznie żadnego interesu by być notowaną na giełdzie, korzystniej jest bowiem nie ujawniać informacji o firmie. Wielkim postępem w rozwoju rynku było praktyczne zlikwidowanie wymiany barterowej, która jeszcze w 1998 roku stanowiła ok. 70 proc. obrotów. To było zasadnicze osiągnięcie rządu premiera Wiktora Juszczenki. Pieniądz zaczął autentycznie krążyć w gospodarce. Odczuł to także budżet, który dzięki temu mógł w przeciągu roku 2000 uporać się ze sporymi zaległościami w wypłatach emerytur i wynagrodzeń w sferze budżetowej. Nadal jednak na Ukrainie mamy do czynienia ze sporą ingerencją administracji rządowej w gospodarkę, nadal funkcjonuje sporo elementów administracyjnego nakazu. Widoczny postęp dokonał się w sferze uproszczenia systemu rejestracji podmiotów gospodarczych, licencjonowania produkcji i obrotu towarami, certyfikacji produktów i usług. Nadal, niestety, słabo funkcjonuje ochrona własności i interesów właścicieli, co widać w odniesieniu do prywatyzowanych przedsiębiorstw państwowych. Agencja prywatyzacyjna – Fundusz Skarbu Państwa – dosyć często podejmuje arbitralne decyzje wymuszane przez układy polityczne lub lobbingowe, a zdarzają się również przypadki prób wywłaszczania inwestorów, którym sprzedano pakiety akcji. Dramatycznym problemem pozostaje ciągle “szara strefa”, w której wg szacunków kompetentnych analityków wytwarzane jest ok. 50 proc. PKB i ok. 66 proc. dochodów osobistych. Rząd zapoczątkował proces legalizacji gospodarki i proces ten rzeczywiście przebiega, choć trudno rzetelnie powiedzieć, w jakim tempie. Tym niemniej gospodarka ukraińska przeżywa drugi rok wzrostu – w tym roku prognozuje się go nawet na poziomie 6 proc.
Jakie są nastroje społeczne: czy ludzie rozumieją politykę rządu, prezydenta?
Ukraińcy nie są zbyt mocno zaangażowani w politykę. Struktury partyjne czy stowarzyszeniowe są dosyć słabe i ich zdolność do mobilizacji społeczeństwa jest niewielka. Najbardziej nawet gorące spory polityczne czy socjalne ujawniają się na ulicy w postaci manifestacji i wieców z udziałem co najwyżej kilkuset, czasami tysiąca osób. W szczycie kryzysu politycznego, jaki nastąpił wiosną 2001 r. opozycja antyprezydencka zgromadziła w Kijowie ok. 10 000 tysięcy manifestantów żądających odejścia Leonida Kuczmy. To była największa manifestacja, od 1991 kiedy tłumy manifestantów wspierały “Ruch” w jego walce o niepodległość Ukrainy. Przeciętny obywatel Ukrainy boryka się z olbrzymimi kłopotami życia codziennego i na aktywne uczestnictwo w polityce nie ma czasu i energii. Na dodatek ukraińska klasa polityczna nie przedstawia jednoznacznej i atrakcyjnej oferty. Parlament jest rozdrobniony (17 frakcji), manipulowany przez rozmaite grupy lobbingowe, często niezdolny do podejmowania decyzji. Na dodatek jest on w ciągłym konflikcie z prezydentem i z wielką trudnością współpracuje z rządem.
Gdzie politycznie chcą być Ukraińcy: przy Europie Zachodniej czy przy Rosji?
Ukraińcy są w tej sprawie podzieleni i jest to wielki problem ukraińskiej polityki. Minister spraw zagranicznych Anatolij Zlenko proklamował politykę wielowektorowego partnerstwa, co oznaczało, że nie ma jednoznacznego priorytetu. Z drugiej strony, w ostatnim okresie ukraiński rząd zaczął bardzo aktywnie rozwijać swoje stosunki z UE. Powołano nawet nowy resort Gospodarki i Europejskiej Integracji. Prezydent i rząd głośno mówią o europejskim wyborze Ukrainy. W tej sytuacji trudno jest przewidzieć, jaka tendencja ostatecznie zwycięży. Zależeć to będzie w dużej mierze od podejścia samej Europy do problemów Ukrainy i tego na ile struktury europejskie będą aktywnie współpracowały z tym krajem.
Jaką rolę odegrała Polska w ukraińskich przemianach gospodarczych, m.in. w przemianach świadomości obywateli, gospodarce, polityce?
Polska jest uznawana za pozytywny wzorzec. Jesteśmy uważani za sąsiada, od którego trzeba i powinno się uczyć. Tym bardziej, że jak mówi jeden z najciekawszych ukraińskich ekonomistów Aleksander Paschawer “...różnica między Ukrainą i Polską jest taka, że my Ukraińcy dużo o reformach mówimy i piszemy, a wy Polacy je po prostu robicie...” I wiedza o tym jak je robić, jest tym, co tutejszych odbiorców najbardziej interesuje w tym również, jakich błędów nie popełniać. W ciągu ostatnich lat aktywność polskich konsultantów i doradców jest zauważalna. Pracujemy w projektach finansowanych przez Polską Fundacją Transformacji Rynkowej “Wiedzieć Jak”, oraz ze środków USAID finansowanych przez Polsko-Amerykańsko-Ukraińską Inicjatywę Współpracy. Instytucje te promują w szczególności problemy związane z rozwojem samorządu lokalnego i regionalnego, tworzeniem warunków rozwoju dla małych i średnich przedsiębiorstw, rozwojem sektora organizacji pozarządowych, szkoleniem pracowników administracji publicznej.
W których kierunkach idzie teraz polskie doradztwo dla rządu ukraińskiego?
Jeśli chodzi o udział Polaków w doradztwie i konsultacjach, jakie Ukraina otrzymuje od międzynarodowych instytucji, to jesteśmy najaktywniejsi w tych sferach, gdzie możemy przekazać naprawdę cenne i znaczące doświadczenia w tym dotyczące decentralizacji i funkcjonowania instytucji samorządowych, przygotowania przedakcesyjnego do UE, koordynowania procesu adaptacji do wymogów integracji europejskiej, reformy systemu zabezpieczenia socjalnego, reformy finansów publicznych i innych.
Co Polska może zrobić dla Ukrainy w Europie?
Przede wszystkim kontynuować to, co robi do tej pory. Sądzę, że szczególnie ważne byłoby zwiększenie zaangażowania Polski w wypracowywanie koncepcji, w strukturach europejskich, polityki wobec Ukrainy. W wielu przypadkach koncepcje te są obarczone pewną dozą braku realizmu i oczekiwaniem na natychmiastowe wyniki, podczas gdy wiele przemian na Ukrainie wymaga dłuższego dystansu czasowego i cierpliwej pracy z tutejszymi partnerami. Myślę także, że polski rząd mógłby udzielać efektywniejszej pomocy Ukrainie w tworzeniu sprawnych struktur obsługujących proces integracji europejskiej i w ich szkoleniu .
Jak duże są wpływy Rosji na Ukrainie?
Wielkie, będące naturalnym spadkiem 300 lat wspólnej państwowości i ścisłych powiązań gospodarczych. Ukraina nie jest jednak pod tym względem jednolita. Ukraina wschodnia, południowa i Krym to obszary, na których dominuje ludność rosyjskojęzyczna. W tych częściach kraju mamy do czynienia z silnym nastrojami prorosyjskimi dużej części społeczeństwa. W centralnej i zachodniej Ukrainie dominuje ludność ukraińskojęzyczna, która w swojej masie jest niechętna Rosji, a może ściślej: rosyjskiemu panowaniu. Stamtąd czerpie swoje siły ukraiński nacjonalizm, ten umiarkowany i ten radykalny. Ludność rosyjska, ale także rząd Federacji Rosyjskiej, podnoszą ciągle problem uznania języka rosyjskiego za drugi na Ukrainie oficjalny język państwowy. Wiele wysokonakładowych tytułów prasowych ukazuje się po rosyjsku. Funkcjonują rosyjskojęzyczne kanały telewizyjne i stacje radiowe. Z drugiej strony, wiele organizacji społecznych, fundacji, także instytucji finansowanych przez rząd aktywnie wspiera rozwój ukraińskiego języka, upowszechnianie ukraińskiej tradycji, literatury, sztuki i muzyki. Widać w tym zakresie wyraźny postęp. Jest to tak naprawdę kwestia wymiany pokoleniowej.
Jakie muszą być spełnione warunki na Ukrainie, a może również w Polsce, aby kontakty gospodarcze wyszły poza krąg pospolitego handlu, często przygranicznego?
Dużych wysiłków trzeba dokonać po obu stronach. Ten prosty handel, najczęściej za gotówkę, jako zjawisko masowe, należy już raczej do przeszłości, a zlikwidowały go skutecznie kryzys finansowy 1998 roku i ostra dewaluacja rubla i hrywny, ale także nowa polityka celna rządu ukraińskiego, która postawiła tamę masowemu przywozowi towarów konsumpcyjnych. Handel taki oczywiście ciągle istnieje i jest związany z szarą strefą. Jest wiele przykładów, gdzie polskie firmy lokują duże ilości swoich towarów w ukraińskich sieciach handlowych. Polskie przyprawy, sery twarde, mrożone jarzyny, mydła, proszki do prania, środki chemii gospodarstwa domowego, wyroby z plastiku, meble, armatura i porcelana łazienkowa są obecne w każdym niemal sklepie na całej Ukrainie. Duże firmy polskie znajdują drogę do ukraińskich partnerów. Problemem jest stworzenie warunków do kooperacji małych i średnich przedsiębiorstw, a także klimatu dla inwestycji polskich na Ukrainie. Tutaj niewątpliwie brak jest sprawnych struktur, jakie zapewniłyby partnerom po obu stronach obsługę informacyjną, konsultingową i negocjacyjną.
Dziękuję za rozmowę.
Kijów, październik 2001 r.
|
|
|
|
|
 |
|
ALPA w płynie i żelu łagodzi różne bóle decydentów.
Oprócz egzystencjalnych.
|
|
|
 |
|
Komentarze, felietony, eventy |
DECYZJE I ETYKA
Zarządzanie w kryzysie
Sytuacje kryzysowe są różnej skali: globu (terroryzm), państwa (kryzys finansów), regionu (powódź), firmy (bankructwo), osoby (wypadek). Łączy jes to, że są to sytuacje przymusowe - pisze prof. Wojciech Gasparski. całość...
|
SZTUKA MANIPULACJI
Pytanie pułapka
Pułapka, w jaką wciągamy pytanego, tkwi w jego poczuciu ulgi, które obraca się przeciw niemu. Rad jest, że pytają go „tylko o to” - pisze Mirosław Karwat. całość...
|
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Audiencja u Stalina
Bohaterem naszej opowieści jest Maksymilian Berezowski, mój przyjaciel, były korespondent „Trybuny Ludu” w Londynie i w Waszyngtonie - pisze Zygmunt Broniarek. całość...
|
OD REDAKTORA
Witam i zapraszam
W lobbingu najważniejsza jest przejrzystość postępowania i etyka lobbystów. Należy też podkreślić, że lobbing nie jest działalnością charytatywną - pisze Damian A. Zaczek. całość...
|
LOBBING W SEJMIE
Prawo nade wszystko
Mam 27 lat i z oczywistych przyczyn interesuje mnie tworzenie prawnych warunków podnoszących szanse młodzieży - mówi Adam Bielan. całość...
|
LOBBING W SENACIE
Priorytety wyznaczone kalendarzem
W Polsce mamy jeszcze trochę osób, które najwidoczniej nie są w stanie pojąć tak oczywistego faktu, jak ten, że reforma nie musi prowadzić do bałaganu - mówi Zbyszko Piwoński. całość...
|
ALTERNATYWY
Placebo...
Nie panujemy nad naszymi finansami. Ale jak można nad nimi zapanować w państwie, w którym 80 proc. sektora bankowego należy do obcego kapitału, w którym lokowany jest kapitał spekulacyjny? - dziwi się Marek J. Zalewski. całość...
|
PROGRAMY EDUKACYJNE
Europejski Socrates
Głównym celem programu jest poprawienie jakości nauczania, wzmocnienie europejskiego wymiaru edukacji oraz promocja nauki języków obcych. całość...
|
|
 |
 |
|
|
|