Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

DOLNY ŚLĄSK

Nie dać się zaskoczyć
Nasz młody kapitalizm powstaje niejako wbrew logice, bo bez kapitału. Musimy pieniądze pozyskiwać z zewnątrz. Do naszej Izby należy ponad 400 podmiotów – od firm jednoosobowych, po Elektrownię Turów, KGHM, Dialog, wszystkie banki. Działamy w strukturze branżowej, terytorialnej - mówi Zbigniew Sebastian.
{ADDONS}

Z dr. inż. ZBIGNIEWEM SEBASTIANEM

 prezesem Dolnośląskiej Izby Gospodarczej

 rozmawia Damian A. Zaczek

Panie prezesie, jaki ma Pan największy problem gospodarczy na Dolnym Śląsku?
Kilka problemów, które wynikają z ogólnej sytuacji gospodarczej w kraju. Główne są dwa: wzrost bezrobocia i spadek eksportu. Nie można już dalej akceptować narastającego bezrobocia, a nadal brak jest działań rządu, który by te tendencje usiłował zahamować. Rząd nadal składa deklaracje, ale nie widać czynów. Bezrobocie, m.in., prowadzi do spadku popytu wewnętrznego, czyli przekłada się wprost na kondycję firm. Ponadto, wysoki kurs złotówki zachwiał płynnością finansową eksporterów. Utrzymują się oni na rynkach zewnętrznych z rozsądku, gdyż wiedzą, że powrót na utracony rynek będzie niezwykle kosztowny. To dwie podstawowe bariery rozwoju.

Jakie jest bezrobocie na Dolnym Śląsku?
Wynosi ono ponad 19 proc., ale mamy też obszary z bezrobociem strukturalnym wynoszącym ponad 30 proc. oraz takie, gdzie nie przekracza 10 proc., np. we Wrocławiu. Najgorzej jest w powiatach kamieniogórskim, wałbrzyskim.

Bezrobocie jest też wynikiem restrukturyzacji dolnośląskiego przemysłu, np. górnictwa.
Restrukturyzacja przemysłu wydobywczego w Zagłębiu Wałbrzyskim zakończyła się sukcesem, a problem dotyczył 60 tys. osób. Pomogły nam tutaj specjalne strefy ekonomiczne: wałbrzyska, kamieniogórska, polkowicka. W wybudowanych tam zakładach, np. Toyoty w Wałbrzyskiej SSE, czy Volkswagena w Polkowickiej SSE znalazło nowe zatrudnienie sporo ludzi. Uważam, że na obecnym etapie rozwoju gospodarczego Polski strefy ekonomiczne są pożyteczne i powinny pozostać, mimo, iż nie są zgodne z ustawodawstwem Unii Europejskiej. Jednak w ostatnim czasie aktywność gospodarcza zanikła nawet w SSE – nie pojawiają się w nich nowe przedsiębiorstwa.

Dlaczego? Czy ze względu na unijny zakaz?
Widzę tu głębsze zjawisko. Zagraniczni analitycy obserwują malejącą dynamikę rozwoju naszej gospodarki, piszą o tym, a w efekcie maleje zainteresowanie inwestorów zagranicznych.

Jak Pan ocenia infrastrukturę w regionie?
Nasz region w ostatnim czasie rozwijał się najbardziej dynamicznie w całej Polsce, a Wrocław w szczególności. Stolica Dolnego Śląska ma, po Warszawie, drugi budżet. Wyprzedziliśmy większość polskich miast pod względem m.in. inwestycji i zarobków liczonych na głowę mieszkańca. Wielu zagranicznych inwestorów z Zachodu i ze Wschodu interesuje się Wrocławiem. Ostatnio gościliśmy w naszej Izbie ambasadorów Kazachstanu i Estonii, którzy interesowali się możliwościami współpracy przedsiębiorców z ich krajów.

Czy przedsiębiorcy Dolnego Śląska są dobrze zorganizowani?
Nie jest to naszą mocną stroną, ale wynika to m.in. z braku ustawy o samorządzie gospodarczym. Przypomnę, że np. Niemcy mają obowiązkową przynależność podmiotów gospodarczych do samorządu gospodarczego, a przedsiębiorcy mogą zaliczyć składki na ten cel do kosztów uzyskania przychodów. W Polsce nie ma ani jednego, ani drugiego. Tak więc już na samym początku w stosunku do naszych sąsiadów jesteśmy w roli outsidera. Mimo niesprzyjającego klimatu podejmujemy różne działania. Od dwóch lat działa Unia Izb Łaby i Odry, do której należą izby gospodarcze z obszaru dorzecza Łaby i Odry, czyli z Niemiec, Czech i Polski zachodniej. Widzimy, że Niemcy chcą mieć w nas silnego partnera, więc dzielą się z nami swoimi doświadczeniami samorządowymi.
Nasz młody kapitalizm powstaje niejako wbrew logice, bo bez kapitału. Musimy pieniądze pozyskiwać z zewnątrz. Do naszej Izby należy ponad 400 podmiotów – od firm jednoosobowych, po Elektrownię Turów, KGHM, Dialog, wszystkie banki. Działamy w strukturze branżowej, terytorialnej. Reprezentujemy też interesy przedsiębiorstw zagranicznych, pomagając w rozwiązywania ich problemów np. przy zakupie nieruc
homości, tworzeniu infrastruktury np.. w postaci przedszkoli, szkół z językiem angielskim. Tę infrastrukturę musi im stworzyć nasz samorząd, a nie sami przedsiębiorcy. Współpraca z naszymi samorządami: miejskim i wojewódzkim układa się bardzo dobrze, projekty realizowane są szybko. Dzięki temu Wrocław rozwija się szybko i bez wstrząsów, bo wszystkie opcje polityczne zgadzają się co do generaliów rozwojowych, nie ma walki, jest współpraca.

Jakie szanse ma Wrocław na zorganizowanie w 2010 r. wystawy Expo?
Złożyliśmy stosowny projekt z aplikacją do Kancelarii Premiera, która powinna wysłać stosowny wniosek do komitetu kwalifikacyjnego w Paryżu. Premier Buzek obiecał, że do września podpisze stosowne dokumenty. Pragnę podkreślić, że Expo to nie tylko wydarzenie regionalne, ale ogólnopolskie.

Jakie widzi Pan pilne potrzeby na terenie swojego działania?
Widzę potrzebę uświadomienia przedsiębiorcom zmiany warunków ekonomicznych, w jakich przyjdzie im niedługo działać, kiedy Polska przystąpi do Unii Europejskiej. Tej świadomości nie ma, a czasu zostało już niewiele. Organizujemy szkolenie, kursy, przekazujemy dostępną literaturę. Zwracamy uwagę na konieczność podnoszenia konkurencyjności wyrobów, poprawę technologii produkcji. Widzimy jak wiele towarów jest nadal średniej jakości. Prawie 75 proc. naszych przedsiębiorców produkuje wyłącznie na rynek wewnętrzny. Natomiast w Irlandii 95 proc. przedsiębiorstw eksportuje swoje towary. My musimy od Irlandczyków uczyć się nowego sposobu myślenia. Musimy nasze towary poddać procesowi certyfikacji, żeby nie ocknąć się pewnego, bliskiego już, dnia w Unii Europejskiej jako członkowie drugiej kategorii. Jako Izba, w ramach Unii Gospodarczej Łaby i Odry będziemy aplikować o pieniądze na projekty unijne, które będą realizowały przedsiębiorstwa w naszym regionie. W październiku za pieniądze (40 tys. DM) naszych partnerów z Niemiec zostanie uruchomiona sieć internetowa dla członków izb gospodarczych z naszego regionu i po sąsiedzku z Niemiec i Czech. Będą oni mogli w sposób interaktywny uczestniczyć w wymianie ofert handlowych czy produkcyjnych. System będzie działał w trzech językach: polskim, niemieckim i czeskim.

Dziękuję za rozmowę.

 

Bardzo jęczliwy utwór 
Boba Dylana 

 Romance in Durango
Oto jest, dla przypomnienia


W zakładce Linki
  pod numerem 10. 
 

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
Bliżej świata
Czy my jesteśmy bliżej świata? Co czynić należy byśmy rzeczywiście byli integralną częścią świata, Europy? - pyta prof. Wojciech Gasparski. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Szpagat
Jak się zachowa krętacz postawiony w obliczu kolizji norm, wymagań, oczekiwań i własnych powinności; zmuszony zająć jakieś stanowisko? Musi odpowiedzieć na wiele kłopotliwych pytań. całość...
ARCHIWUM KORESPONDENTA
O czym Clintonowi nie mówiłem...
Zygmunt Broniarek opowiada o rozmowie w Warszawie z prezydentem Billem Clintonem i o pewnym spotkaniu w Ameryce z polskim inżynierem Edwardem Mazurem, dyrektorem agencji lobbingowej zajmującej się UFO. całość...
PUNKT WIDZENIA - SEJM
Uzdrawianie jawnością
Redaktor Jan Forowicz pyta posła SLD Stanisława Janasa o sprawy związane z polską obronnością, modernizacją Wojska Polskiego, ale też o degradację branży zbrojeniowej. całość...
PUNKT WIDZENIA - SENAT
Samoloty nie pomogą
Redaktor Jan Forowicz pyta senatora Adama Glapińskiego z ZChN czy zakup samolotu wielozadaniowego wzmocni przemysł obronny i jaki byłby pomysł na zapewnienie trwałego bezpieczeństwa państwa? całość...
KASY OSZCZĘDNOŚCIOWO-BUDOWLANE
Umiejętność liczenia
Jeśli kasy oszczędnościowo-budowlane otrzymałyby licencje bankowe w 2002 r., mogłyby przypuszczalnie rozpocząć działalność od 2003 r. Pierwsze wypłaty premii nastąpiłyby więc dopiero w 2004 r. całość...
VRATISLAVIA CANTANS
Festiwal absolutnie wyjątkowy
Nie może to być muzyka o tematyce miłosnej czy erotycznej. Natomiast oratoryjna – oczywiście tak. W kościołach katolickich prezentujemy muzykę o tematyce biblijnej, w synagogach muzykę typowo żydowską. całość...
PLATFORMA OBYWATELSKA
Polska ludzi wykształconych
Nawyki, w tym skłonność do uczenia się, kształtują się szczególnie intensywnie w wieku od 3 do 6 lat. Dzieci z rodzin o niskich aspiracjach edukacyjnych rozpoczynając szkołę w wieku 7 lat są opóźnione w stosunku do pozostałych. całość...
POLSKIE RADIO
Szukanie UKF
Malejąca liczba słuchaczy Jedynki ze względu na nadawanie na falach długich oznacza w konsekwencji dotkliwe, liczone w setkach tysięcy, a nawet milionach słuchaczy ograniczenie audytorium całego Polskiego Radia. całość...
GLOBALIZACJA
Państwo narodowe a demokracja
Najogólniej rzecz ujmując, panuje dość powszechna zgoda co do tego, że globalizacja jako spectrum praktyk społecznych i ekonomicznych wprowadza do naszego świata zupełnie nową jakość - pisze Marek Kwiek. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1114752 Czytelnikiem.