Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

POLSKA - UE

Meandry negocjacji
Negocjator powinien wierzyć w to, co robi. Po drugie, musi jak najlepiej znać swoich rozmówców, wiedzieć kim oni są, znać ich osobowość. Po trzecie, musi mieć dużo cierpliwości i silne nerwy. A po czwarte, musi potrafić wyważyć, kiedy trzeba być twardym, kiedy można z pewnych rzeczy ustąpić, a kiedy wykazać pewną elastyczność. Jeśli negocjator będzie we wszystkim nieustępliwy, to będzie blokował negocjacje, jeśli będzie zbyt elastyczny, to będzie źle bronił interesów swego kraju. Umiejętność znalezienia optimum jest najważniejszą i najtrudniejszą cechą. Gdybyśmy do Unii nie weszli, to zostalibyśmy pozaeuropejskim skansenem o przyhamowanym tempie rozwoju społecznego i cywilizacyjnego - mówi Jan Kułakowski.
Jan Kułakowski: W Polsce zarzucają mi, że jestem miękki. W Brukseli - odwrotnie

Z JANEM KUŁAKOWSKIM

głównym negocjatorem
o członko
stwo Polski w Unii Europejskiej

rozmawia Damian A. Zaczek

Panie ministrze, czym dla Pana jest lojalność?

Odpowiem jednym zdaniem: lojalność równa się uczciwość, czyli bycie uczciwym wobec siebie, wobec innych.

Nawet, gdy nie zgadza się Pan z przełożonym?

Jeśli nie zgadzam się z przełożonym, to wyjaśniam problem z nim lub odchodzę ze stanowiska. Jedno z dwojga.

Jakimi cechami powinien charakteryzować się negocjator?

Po pierwsze, powinien wierzyć w to, co robi. Nie można negocjować, jeżeli człowiek ma wątpliwości, co do słuszności tematu negocjacji. Po drugie, musi jak najlepiej znać swoich rozmówców, wiedzieć kim oni są, znać ich osobowość. Po trzecie, musi mieć dużo cierpliwości, silne nerwy. A po czwarte, musi potrafić wyważyć, kiedy trzeba być twardym, kiedy można z pewnych rzeczy ustąpić, a kiedy wykazać pewną elastyczność. Jeżeli negocjator będzie we wszystkim nieustępliwy, to będzie blokował negocjacje, jeśli będzie zbyt elastyczny, to będzie źle bronił interesów swego kraju. Umiejętność znalezienia optimum jest najważniejszą i najtrudniejszą cechą.

Jakim Pan jest negocjatorem?

W Polsce, niektórzy mi zarzucają, że jestem miękki, a w Unii Europejskiej odwrotnie, że jestem zbyt twardy. Więc chyba jestem dobry.

To znaczy, że nie idzie Pan na zbyt duże ustępstwa?

Przede wszystkim nie trzeba przeceniać roli negocjatora. Ja mam mandat, ja nie mogę z własnej woli iść lub nie iść na jakieś ustępstwa. Jeśli stwierdzam, że moi unijni partnerzy stawiają żądania, które przekraczają moje kompetencje, to zwracam się o opinię do premiera, do Rady Ministrów.

Czy korzysta Pan z doświadczeń negocjatorów czeskich i węgierskich?

Nawzajem korzystamy ze swoich doświadczeń, ale każdy negocjuje osobno. Dwa lata temu ustaliliśmy warunki stałej współpracy pomiędzy negocjatorami państw aspirującymi do UE. Spotykamy się regularnie co trzy miesiące. Nie jest to ustalanie wspólnej taktyki negocjacyjnej, ale wymiana informacji, wskazywanie na trudności. W niektórych dziedzinach robimy spotkania eksperckie, ale wnioski wyciągamy już samodzielnie.

Nie ma rywalizacji?

Pewnie, że jest. Rywalizacja musi być – to jest nieuniknione, tylko to nie jest rywalizacja typu “podkładanie sobie nogi”. Po prostu, każdy chce być najlepszy. Dążymy do wspólnego celu.

Polska obwinia Unię o opóźnianie negocjacji i vice versa. Kto ma rację?

Czasami mieliśmy jakieś lekkie opóźnienia w odpowiedziach na pewne pytania UE – zdarzało się. Staraliśmy się, żeby te opóźnienia były minimalne. Proszę pamiętać, że Unia Europejska ma też biurokrację, własne uzgodnienia. Nam jest łatwiej bo mówimy w imieniu Polski, a Unia musi uzgadniać stanowisko najpierw w ramach różnych dyrekcji generalnych, później między Komisją Europejską a 15 państwami członkowskimi. To trwa. Często my czekamy kilka miesięcy na odpowiedź Unii. Nie jest to blokowanie umyślne, ale taka jest procedura, taka jest natura UE. Stanowiska negocjacyjne państw członkowskich Unii Europejskiej muszą być jednomyślne.

Czy zdarzyło się Panu popełnić błąd podczas negocjacji?

Jeżeli odpowiem, że nie, to pan napisze, że jestem zbyt pewny siebie, a jeżeli powiem, że tak, to będzie znaczyło, że przyznaję się do winy, której nie popełniłem. Nie, takich zasadniczych błędów w trakcie negocjacji – wydaje mi się – nie popełniłem. Może jeden, żeby było wiarygodnie: zbyt optymistycznie podszedłem do możliwości zamknięcia większej liczby rozdziałów negocjacyjnych w czasie szwedzkiego przewodnictwa.

Panie ministrze, proszę wyjaśnić sprawę daty akcesji: 2003 czy 2004?

Polska będzie gotowa do przystąpienia do Unii Europejskiej na 1 stycznia 2003 r. Minister spraw zagranicznych Władysław Bartoszewski, który ma poczucie humoru, mówi, że może to być Sylwester 2002 r., lub Nowy Rok 2003 r. Tak więc data 2003, to data naszej gotowości. Jednak faktyczna data nie zależy tylko od naszej gotowości, ale także od gotowości Unii. Unia na razie nie podała nam terminu naszego przyjęcia – być może nastąpi to w Goeteborgu.

Czy w kręgu polskiego rządu istnieją różnice zdań, co do daty naszej akcesji, strategii negocjacji?

Tezy, których ja bronię w negocjacjach, zostały opracowane przez zespół negocjacyjny. Stanowiska negocjacyjne zostały przyjęte przez Radę Ministrów, czyli tu nie ma rozbieżności.

Na czym polegają Pana negocjacje?

Jesteśmy w tej chwili w takiej fazie negocjacji, która wymaga potwierdzenia, w których punktach jesteśmy gotowi do przyjęcia unijnego stanowiska, a których żądamy od Unii przyjęcia naszego. W miarę postępu prac negocjacje staną się “bardziej prawdziwe”, będą zawierane kompromisy. Stopniowo dochodzimy do wspólnych uzgodnień.

Panie ministrze, czy Polacy potrafią grać zespołowo? Czy, jako członkowie wspólnoty europejskiej, będziemy potrafili zdobyć się na wyjście z narodowego zaścianka i zatroszczyć się o Europę?

Myślę, że tak. Jesteśmy zdolni do szerszego spojrzenia w przyszłość, nie tylko w obrębie granic Polski.

Istnieje pojęcie: cechy narodowe. Jak jesteśmy postrzegani przez Europejczyków?

Nie rozmawiam na ten temat z moimi partnerami. Ja trochę nie wierzę w cechy narodu, chociaż społeczeństwa różnią się między sobą. Potocznie funkcjonują różne stereotypy o cechach Włochów, Niemców, Francuzów i innych nacji. Wolałbym jednak o tych stereotypach nie myśleć i ich nie używać.

Jak będzie wyglądała Polska po przystąpieniu do Unii Europejskiej?

Zacznijmy może od tego, że gdybyśmy do Unii nie weszli to zostalibyśmy pozaeuropejskim skansenem o przyhamowanym tempie rozwoju społecznego, gospodarczego, cywilizacyjnego. Co do tożsamości narodowej, to wydaje mi się, że może się ona lepiej, pełniej rozwijać w ramach tożsamości europejskiej. Natomiast nie wiem, co będzie np. w roku 2015, gdy już będziemy pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej. Ważne będzie, że Polska znajdzie się na drodze rozwoju całej Europy.

W Polsce rośnie liczba eurosceptyków. Dlaczego?

Łatwiej jest używać demagogicznych argumentów przedstawiając całe “zło”, które nas czeka w Unii. Trudniej do świadomości przebija się wiedza o korzyściach, które jednak nie pojawią się same – trzeba będzie na nie ciężko pracować. Uważam, że niedawne 80-procentowe poparcie dla członkostwa nie było prawdziwe, bo wynikało z emocji, niewiedzy. Jeżeli poparcie utrzyma się na poziomie 60 proc. to będzie dobrze. Jesteśmy państwem demokratycznym, pluralistycznym i dobrze, że są różnice poglądów.

Czy informacje docierające do społeczeństwa na temat unii są wyczerpujące?

Informowanie społeczeństwa nie leży w moich kompetencjach, ale jeżdżę po Polsce, spotykam się z ludźmi, mówię o procesie negocjacyjnym. Widzę duży postęp w znajomości unijnej problematyki. Środki masowego przekazu dobrze informują o Unii, a czasem nawet zbyt krytycznie. Prasa nie jest eurosceptyczna, jest entuzjastyczna, ale czasami podkreśla trudności, wątpi w to, czy nam się uda. I ta niewiara we własne siły jest czasem denerwująca. Musimy potrafić, musimy umieć znaleźć się we współczesnym świecie.

Dziękuję za rozmowę.

Nota biograficzna

 JAN KUŁAKOWSKI, pełnomocnik rządu ds. negocjacji o członkostwo Polski w Unii Europejskiej. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Katolickim w Leuven w Belgii, gdzie otrzymał tytuł doktora prawa.

W latach 1947 - 1954 organizował ugrupowania młodych polskich robotników w Belgii, współpracował z Konfederacją Chrześcijańskich Związków Zawodowych w Belgii, w paryskim radiu przygotowywał audycje w języku polskim.

W 1954 r. został członkiem Sekretariatu Generalnego międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych (CISC), w 1958 r. został sekretarzem, a następnie sekretarzem generalnym (1962 r.) Europejskiej Organizacji Międzynarodowej Konfederacji Chrześcijańskich Związków Zawodowych, przekształconej w 1969 r. w Europejską Organizację Światowej Konfederacji Pracy. W 1974 r. został sekretarzem Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych, w 1976 r. sekretarzem generalnym Światowej Konfederacji Pracy (wybrany ponownie w 1977 r., 1981 r. i 1985 r.).

W latach 1980 – 1989 aktywnie działał w NSZZ “Solidarność”. W latach 1990 – 1996 był ambasadorem nadzwyczajnym i pełnomocnym, szefem Misji RP przy Wspólnotach Europejskich w Brukseli. Od 1996 r. jest członkiem Komitetu Integracji Europejskiej, a od 1998 r. sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Odznaczenia i tytuły: 1995 r. – Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, w tym samym roku – honorowe członkostwo w NSZZ “Solidarność”. 1996 r. – nagroda polskiej Fundacji im. Roberta Schumana za zasługi w procesie umacniania integracji Polski z Unią Europejską. Członek Królewskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych w Belgii.

Autor i współautor licznych raportów, dokumentów, artykułów i opracowań poświęconych problematyce międzynarodowego ruchu związkowego oraz zagadnieniom związanym ze stosunkami Polski z Unią Europejską.

 

 

Żele łagodzą
różne bóle
 
decydentów.

Oprócz egzystencjalnych.

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
Bliżej świata
Czy my jesteśmy bliżej świata? Co czynić należy byśmy rzeczywiście byli integralną częścią świata, Europy? - pyta prof. Wojciech Gasparski. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Szpagat
Jak się zachowa krętacz postawiony w obliczu kolizji norm, wymagań, oczekiwań i własnych powinności; zmuszony zająć jakieś stanowisko? Musi odpowiedzieć na wiele kłopotliwych pytań. całość...
ARCHIWUM KORESPONDENTA
O czym Clintonowi nie mówiłem...
Zygmunt Broniarek opowiada o rozmowie w Warszawie z prezydentem Billem Clintonem i o pewnym spotkaniu w Ameryce z polskim inżynierem Edwardem Mazurem, dyrektorem agencji lobbingowej zajmującej się UFO. całość...
PUNKT WIDZENIA - SEJM
Uzdrawianie jawnością
Redaktor Jan Forowicz pyta posła SLD Stanisława Janasa o sprawy związane z polską obronnością, modernizacją Wojska Polskiego, ale też o degradację branży zbrojeniowej. całość...
PUNKT WIDZENIA - SENAT
Samoloty nie pomogą
Redaktor Jan Forowicz pyta senatora Adama Glapińskiego z ZChN czy zakup samolotu wielozadaniowego wzmocni przemysł obronny i jaki byłby pomysł na zapewnienie trwałego bezpieczeństwa państwa? całość...
KASY OSZCZĘDNOŚCIOWO-BUDOWLANE
Umiejętność liczenia
Jeśli kasy oszczędnościowo-budowlane otrzymałyby licencje bankowe w 2002 r., mogłyby przypuszczalnie rozpocząć działalność od 2003 r. Pierwsze wypłaty premii nastąpiłyby więc dopiero w 2004 r. całość...
VRATISLAVIA CANTANS
Festiwal absolutnie wyjątkowy
Nie może to być muzyka o tematyce miłosnej czy erotycznej. Natomiast oratoryjna – oczywiście tak. W kościołach katolickich prezentujemy muzykę o tematyce biblijnej, w synagogach muzykę typowo żydowską. całość...
PLATFORMA OBYWATELSKA
Polska ludzi wykształconych
Nawyki, w tym skłonność do uczenia się, kształtują się szczególnie intensywnie w wieku od 3 do 6 lat. Dzieci z rodzin o niskich aspiracjach edukacyjnych rozpoczynając szkołę w wieku 7 lat są opóźnione w stosunku do pozostałych. całość...
POLSKIE RADIO
Szukanie UKF
Malejąca liczba słuchaczy Jedynki ze względu na nadawanie na falach długich oznacza w konsekwencji dotkliwe, liczone w setkach tysięcy, a nawet milionach słuchaczy ograniczenie audytorium całego Polskiego Radia. całość...
GLOBALIZACJA
Państwo narodowe a demokracja
Najogólniej rzecz ujmując, panuje dość powszechna zgoda co do tego, że globalizacja jako spectrum praktyk społecznych i ekonomicznych wprowadza do naszego świata zupełnie nową jakość - pisze Marek Kwiek. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1060379 Czytelnikiem.