Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

PUNKT WIDZENIA - SENAT

Samoloty nie pomogą
Redaktor Jan Forowicz pyta senatora Adama Glapińskiego z ZChN czy zakup samolotu wielozadaniowego wzmocni przemysł obronny i jaki byłby pomysł na zapewnienie trwałego bezpieczeństwa państwa?
Adam Glapiński
Redaktor Jan Forowicz

Z senatorem ADAMEM GLAPIŃSKIM (ZChN)

b. ministrem współpracy z zagranicą,
członkiem senackiej komisji gospodarki

rozmawia Jan Forowicz

Czy jednym z następstw zakupu samolotu wielozadaniowego dla polskiej armii mogłoby być wzmocnienie polskiego przemysłu obronnego?
Teoretycznie może tak się stać. Połączenie zakupu samolotu z wymogiem offsetu czyli ulokowania w przemyśle polskim zamówień na określona kwotę, dopływ gotówki do naszych upadających zakładów, mogłoby dać taki ozdrowieńczy rezultat. Ale od lat obserwując mizerną sprawność naszej administracji rządowej i gospodarczej nie sądzę, że dopilnuje ona, aby tak się stało. Obawiam się, że bilans wykaże po naszej stronie większość strat. Zakupy, o których mowa, wymagają olbrzymich wydatków ze strony państwa. W przypadku samolotu wielozadaniowego chodzi o kilkanaście miliardów złotych. Wprawdzie byłoby to rozłożone w czasie, ale zawsze będzie chodziło o miliardy. Natomiast skala dopływu zamówień offsetowych jest wielką niewiadomą. Ta niejasność sytuacji utrzymuje się od lat. Czy rządzi ten, czy tamten, nic się na lepsze nie zmienia. Nie sposób rokować dobrze. Proszę zwrócić uwagę, że harmonogram realizacji uchwalonej ledwie co ustawy otwierającej drogę do ewentualnego nabycia samolotu wielozadaniowego przewiduje stopniowe działania do 2006 roku. Inaczej mówiąc, realizację powierza się rządowi wyłonionemu już po wyborach parlamentu nowej kadencji. Co gorsza, kondycja budżetowa Polski nie jest najlepsza. W najbliższych latach nie zmieni się na tyle, żeby ułatwić realizację.

Czy nasze lotnictwo nie ma zatem widoków na szkolenie pilotów z użyciem nowoczesnego sprzętu?
Swoją co do tego wątpliwość wyraziłem. Rozważyłbym teraz inną kwestię. Dlaczego do Senatu nie napłynęły żadne ekspertyzy uzasadniające zakup akurat takich samolotów? Może wojsku bardziej potrzebne byłyby odmienne rodzaje wyposażenia? Kwoty, o których mówimy mogłyby dać potężny efekt offsetowy po imporcie czegoś innego niż samoloty wielozadaniowe. Może powinniśmy zakupić sprzęt dla obrony terytorialnej, czy przeciwlotniczej albo dla helikopterowych jednostek szybkiego reagowania? Wtedy źródłem dostaw mogłyby być fabryki krajowe, bo we wszystkich rodzajach wspomnianej produkcji mamy wiele do powiedzenia. Możliwe byłoby więc osiągnięcie efektu skumulowanego: wojskowego i przemysłowo-ekonomicznego. A samoloty wielozadaniowe musimy kupić w całości, z potężną logistyką itd. Na dodatek mówi się o sprowadzeniu samolotów dość przestarzałych. Prawdopodobnie będą one przez Polskę kierowane wyłącznie do udziału w misjach międzynarodowych poza własnym terytorium. W naszym kraju, na miejscu, nie bardzo widać celowość ich stosowania.

Jak zapewnić dobre perspektywy dla rodzimego przemysłu obronnego?
Najpierw trzeba mieć koncepcję polskiej armii i jej zaplecza zaopatrzeniowego. Jako członek gabinetu premiera Olszewskiego i wiceprezes Klubu Atlantyckiego byłem jednym z inicjatorów wstąpienia Polski do NATO. Wyobrażałem sobie, że po uzyskaniu członkostwa w Sojuszu podejmiemy olbrzymi, uporządkowany wysiłek modernizacyjny armii oraz wesprzemy przemysł obronny. Nic takiego w ostatnich latach nie nastąpiło. Nie ma celu ważniejszego niż umacnianie naszej niepodległości. Polska niepodległość, wbrew temu co się ludziom wmawia, ma wciąż bardzo kruche podstawy. Nie chcę tego tematu rozwijać. Wskażę jedno tylko z czyhających zagrożeń. Wyobraźmy sobie gwałtowne niepokoje u naszego sąsiada, na Ukrainie i prawdopodobieństwo włączenia się w to wszystko Rosji. W pierwszych dniach konfliktu na terenach polskich chronią się setki tysięcy uciekinierów, stwierdzamy próby zakładania przez ukraińskie grupy uzbrojone baz wypadowych w celu ataku na wschodniego przeciwnika. Nie zdradzę żadnej tajemnicy, jeśli powiem, że Polska nie byłaby w stanie przyjąć setek tysięcy uchodźców. Napływ dużej masy uciekinierów dezorganizuje państwo, wprowadza elementy anarchii, zmuszałby do wprowadzania stanów szczególnego zagrożenia itd. Można sobie wyobrazić jeszcze inne scenariusze zachwiania niepodległości. Jakby tego nie rozważać, po jej odzyskaniu, Polska powinna umocnić swoje siły zbrojne. Mieści się w tym unowocześnienie lotnictwa. Budżet MON powinien być kilkakroć wyższy niż dzisiaj. A faktycznie, z czym mamy do czynienia? Wojsko nie dostaje odpowiednich kwot. Polskie fabryki, w tym także zakłady o istotnym znaczeniu dla obronności, są prywatyzowane na niespotykaną w świecie skalę. Sprzedaż nie przynosi obronności żadnego efektu. Jesteśmy słabi. Dotychczas, szczęśliwie, żadnego konfliktu nie mieliśmy. Ale jak długo dobry los będzie Polskę chronił? Z wszystkimi zagrożeniami tak właśnie jest, że spadają dość niespodziewanie...

Jaki byłby pomysł na zapewnienie trwałego bezpieczeństwa państwa?
Trzeba wszcząć narodową dyskusję o odpowiedzialności za Polskę, o jej obronności. Dlaczego - pytam - środki masowego przekazu nie eksponują tej sprawy w sposób zrozumiały i zachęcający ludzi do wyrażenia opinii? Dlaczego nie mówi się obywatelom, że kraj pozbawiony silnej armii i przemysłu zbrojeniowego nie liczy się na arenie międzynarodowej? Ta brutalna zasada obowiązuje każdego, niezależnie od członkostwa w NATO. Nieobecność dyskusji w mediach politycy odczytują jako brak woli opinii publicznej załatwienia tych spraw. A wtedy, gdy opinia publiczna nie nalega, politycy czują się zwolnieni z obowiązku faktycznego umacniania struktur bezpieczeństwa i obrony niepodległości. U steru władzy powinni wreszcie stanąć ludzie wielkiego umysłu. Osoby potrafiące poprowadzić obywateli, czasem za cenę wyrzeczeń, ku wielkim celom i proponujące każdemu obywatelowi możliwość uczynienia czegoś ważnego dla dobra Ojczyzny.

Dziękuję za rozmowę.

 

 

 

 

Bardzo jęczliwy utwór 
Boba Dylana 

 Romance in Durango
Oto jest, dla przypomnienia


W zakładce Linki
  pod numerem 10. 
 

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
Bliżej świata
Czy my jesteśmy bliżej świata? Co czynić należy byśmy rzeczywiście byli integralną częścią świata, Europy? - pyta prof. Wojciech Gasparski. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Szpagat
Jak się zachowa krętacz postawiony w obliczu kolizji norm, wymagań, oczekiwań i własnych powinności; zmuszony zająć jakieś stanowisko? Musi odpowiedzieć na wiele kłopotliwych pytań. całość...
ARCHIWUM KORESPONDENTA
O czym Clintonowi nie mówiłem...
Zygmunt Broniarek opowiada o rozmowie w Warszawie z prezydentem Billem Clintonem i o pewnym spotkaniu w Ameryce z polskim inżynierem Edwardem Mazurem, dyrektorem agencji lobbingowej zajmującej się UFO. całość...
PUNKT WIDZENIA - SEJM
Uzdrawianie jawnością
Redaktor Jan Forowicz pyta posła SLD Stanisława Janasa o sprawy związane z polską obronnością, modernizacją Wojska Polskiego, ale też o degradację branży zbrojeniowej. całość...
PUNKT WIDZENIA - SENAT
Samoloty nie pomogą
Redaktor Jan Forowicz pyta senatora Adama Glapińskiego z ZChN czy zakup samolotu wielozadaniowego wzmocni przemysł obronny i jaki byłby pomysł na zapewnienie trwałego bezpieczeństwa państwa? całość...
KASY OSZCZĘDNOŚCIOWO-BUDOWLANE
Umiejętność liczenia
Jeśli kasy oszczędnościowo-budowlane otrzymałyby licencje bankowe w 2002 r., mogłyby przypuszczalnie rozpocząć działalność od 2003 r. Pierwsze wypłaty premii nastąpiłyby więc dopiero w 2004 r. całość...
VRATISLAVIA CANTANS
Festiwal absolutnie wyjątkowy
Nie może to być muzyka o tematyce miłosnej czy erotycznej. Natomiast oratoryjna – oczywiście tak. W kościołach katolickich prezentujemy muzykę o tematyce biblijnej, w synagogach muzykę typowo żydowską. całość...
PLATFORMA OBYWATELSKA
Polska ludzi wykształconych
Nawyki, w tym skłonność do uczenia się, kształtują się szczególnie intensywnie w wieku od 3 do 6 lat. Dzieci z rodzin o niskich aspiracjach edukacyjnych rozpoczynając szkołę w wieku 7 lat są opóźnione w stosunku do pozostałych. całość...
POLSKIE RADIO
Szukanie UKF
Malejąca liczba słuchaczy Jedynki ze względu na nadawanie na falach długich oznacza w konsekwencji dotkliwe, liczone w setkach tysięcy, a nawet milionach słuchaczy ograniczenie audytorium całego Polskiego Radia. całość...
GLOBALIZACJA
Państwo narodowe a demokracja
Najogólniej rzecz ujmując, panuje dość powszechna zgoda co do tego, że globalizacja jako spectrum praktyk społecznych i ekonomicznych wprowadza do naszego świata zupełnie nową jakość - pisze Marek Kwiek. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1114752 Czytelnikiem.