Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

VRATISLAVIA CANTANS

Festiwal absolutnie wyjątkowy
Nie może to być muzyka o tematyce miłosnej czy erotycznej. Natomiast oratoryjna – oczywiście tak. W kościołach katolickich prezentujemy muzykę o tematyce biblijnej, w synagogach muzykę typowo żydowską.
Lidia Geringer d`Oedenberg

Z LIDIĄ GERINGER D`OEDENBERG

dyrektorem generalnym festiwalu Wratislavia Cantans

rozmawia Damian A. Zaczek

Pani dyrektor, ile to już lat istnieje Wratislavia Cantans?
W tym roku mamy już 36 edycję festiwalu, który został zapoczątkowany przez Andrzeja Markowskiego, ówczesnego dyrektora Filharmonii we Wrocławiu, wspaniałego dyrygenta i kompozytora, również przez wiele lat związanego z Filharmonią w Warszawie. W 1966 r., kiedy powstawał nasz absolutnie wyjątkowy festiwal, nikt na świecie nie organizował takich imprez z gatunku oratoryjno-kantatowych, gdyż ta muzyka wymaga ogromnego składu orkiestry symfonicznej, wielkiego chóru, dużej grupy solistów, słowem – 200 osób na scenie. Takie przedsięwzięcie jest po prostu kosztowne. Z drugiej strony, muzyka oratoryjna – głównie o tematyce religijnej - w tamtych latach nie była w Polsce “politycznie poprawna”. Państwo, jako mecenas, nie popierało tego typu muzyki. Nam we Wrocławiu udało się pokazać, że muzyka jest “ponadideologiczna” i tak z czasem powstał festiwal. Pragnę podkreślić, że jesteśmy jedynym w Polsce festiwalem - instytucją kultury.

Jak długo festiwal czekał na przyjazd gwiazd międzynarodowych?
Prawie od początku gościliśmy artystów z krajów sąsiedzkich. Przyjeżdżali Niemcy i Czesi, ale szybko pojawili się muzycy i soliści z całego świata. Dziś nasz festiwal jest na tyle uznawany i ważny, że stać nas na każdego artystę, nie mamy jednak tak dużych wpływów z biletów, jak np. Francuzi czy Niemcy i dlatego główną część budżetu stanowią wpływy od sponsorów, bo polski meloman jest w stanie zapłacić za bilet 50, 100 zł, ale nie więcej.

Gdzie odbywają się festiwalowe koncerty?
W kościołach, w salach muzealnych oraz zabytkowych budowlach Wrocławia i Dolnego Śląska, zatem ktoś, kto przyjeżdża na festiwal ma również wycieczkę muzyczno-historyczną po zabytkach Dolnego Śląska. Wyszliśmy poza Wrocław, np. do zamku piastowskiego w Brzegu, do pięknego opactwa w Lubiążu, do zamku w Książu. Koncerty odbywają się w kościołach różnych wyznań: katolickich, ewangelickich, w cerkwiach, synagogach.

Czy kościoły zgadzają się na goszczenie w swoich murach festiwalu?
Tak. Dobieramy muzykę odpowiednią dla danego wyznania. W cerkwi brzmią śpiewy cerkiewne albo takie, które nadają się do tego typu wnętrza. Pop zawsze zgadza się na pieśni cerkiewne, liturgiczne, ale zdarzał się też Rachmaninow...

A w kościołach katolickich?
Nie może to być muzyka o tematyce miłosnej czy erotycznej. Natomiast oratoria – oczywiście tak. W kościołach katolickich prezentujemy muzykę o tematyce biblijnej, w synagogach muzykę typowo żydowską. Te koncerty cieszą się ogromnym powodzeniem. Prezentujemy muzykę wszystkich kultur, wszystkich epok. Stawiamy tylko jeden warunek: najwyższy poziom wykonania.

Jak publiczność zachowuje się w takich wnętrzach?
W każdym z tych wnętrz sakralnych trzeba umieć się zachować. Na przykład, w cerkwi nie można klaskać. Zapowiadamy wtedy, że artystów nagradzamy... ciszą. Ponieważ wszyscy o tym wiedzą, chóry zawczasu mają przygotowane bisy. Są też inne ograniczenia: nie można krzyżować nóg, np. poprzez zakładanie nogi na nogę. W synagodze wszyscy panowie muszą zakładać nakrycia głowy, więc sami uszyliśmy 450 jarmułek. Z tej liczby 150 nie zwrócono przy wyjściu, czym się specjalnie nie zmartwiliśmy, bo uznaliśmy, że jest to pamiątka festiwalowa.

Gdzie znajduje Pani środki na sfinansowanie festiwalu?
Festiwal jest dobrą formą promocji zarówno miasta, regionu, jak i firm, więc do nich zwracam się o pomoc w finansowaniu. Do koncertów w miarę możliwości, dokładają się władze regionu i dolnośląskich miast Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz sponsorzy z regionu. W tej chwili 60 proc. naszego budżetu pochodzi ze źródeł prywatnych i to jest duży udział. Roczny budżet festiwalu zamyka się sumą ok. 6,5 mln zł. Tak więc, musimy dużo pieniędzy zdobyć, ale też sami je zarabiamy.

Czy każdego roku określana jest myśl przewodnia festiwalu?
W 2000 r. na całym świecie obchodzono rok Jana Sebastiana Bacha, również podczas naszego festiwalu. W tym roku mamy temat “Musica sacra, musica profana”, a w nich dwa nurty: apolliński i dionizyjski, które chcemy sobie przeciwstawić.

Z bogactwa treści festiwalu wydaje się, że koncerty muszą być rozłożone w dłuższym czasie?
Niegdyś festiwal był związany tylko z wrześniem, ale rozbudowałam jego formułę i festiwal trwa znacznie dłużej. W tym roku, w ramach festiwalu, gościliśmy w maju Cecilię Bartoli, którą udało się zaprosić w ramach jej europejskiego tournee. Gdybym chciała zaprosić panią Bartoli specjalnie na festiwali, to kosztowałoby to fortunę. Zwykle poza wrześniem, głównym miesiącem festiwalu, mamy od 10 do 15 koncertów. Oprócz muzyki mamy jeszcze festiwal filmów “Muzyka na ekranie”, organizowany wspólnie z Luwrem. W tym roku prezentujemy Verdiego. Jest to jedyna okazja, żeby takie filmy zobaczyć, gdyż nie są one nigdzie – poza festiwalem – pokazywane.

Jakie problemy ma festiwal?
Jestem jedną z nielicznych zadowolonych osób działających w kulturze. Nie podzielam poglądu, iż organizatorom życia kulturalnego coś się należy od państwa, jako mecenasa kultury. Sami musimy sobie radzić i szukać sponsorów do realizacji pomysłów. Na festiwalu można też zarabiać wydając np. płyty CD, DVD, książki, albumy, a nie ograniczać się tylko do wywieszenia flag z logo festiwalu.

Dziękuję za rozmowę.

 

Bardzo jęczliwy utwór 
Boba Dylana 

 Romance in Durango
Oto jest, dla przypomnienia


W zakładce Linki
  pod numerem 10. 
 

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
Bliżej świata
Czy my jesteśmy bliżej świata? Co czynić należy byśmy rzeczywiście byli integralną częścią świata, Europy? - pyta prof. Wojciech Gasparski. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Szpagat
Jak się zachowa krętacz postawiony w obliczu kolizji norm, wymagań, oczekiwań i własnych powinności; zmuszony zająć jakieś stanowisko? Musi odpowiedzieć na wiele kłopotliwych pytań. całość...
ARCHIWUM KORESPONDENTA
O czym Clintonowi nie mówiłem...
Zygmunt Broniarek opowiada o rozmowie w Warszawie z prezydentem Billem Clintonem i o pewnym spotkaniu w Ameryce z polskim inżynierem Edwardem Mazurem, dyrektorem agencji lobbingowej zajmującej się UFO. całość...
PUNKT WIDZENIA - SEJM
Uzdrawianie jawnością
Redaktor Jan Forowicz pyta posła SLD Stanisława Janasa o sprawy związane z polską obronnością, modernizacją Wojska Polskiego, ale też o degradację branży zbrojeniowej. całość...
PUNKT WIDZENIA - SENAT
Samoloty nie pomogą
Redaktor Jan Forowicz pyta senatora Adama Glapińskiego z ZChN czy zakup samolotu wielozadaniowego wzmocni przemysł obronny i jaki byłby pomysł na zapewnienie trwałego bezpieczeństwa państwa? całość...
KASY OSZCZĘDNOŚCIOWO-BUDOWLANE
Umiejętność liczenia
Jeśli kasy oszczędnościowo-budowlane otrzymałyby licencje bankowe w 2002 r., mogłyby przypuszczalnie rozpocząć działalność od 2003 r. Pierwsze wypłaty premii nastąpiłyby więc dopiero w 2004 r. całość...
VRATISLAVIA CANTANS
Festiwal absolutnie wyjątkowy
Nie może to być muzyka o tematyce miłosnej czy erotycznej. Natomiast oratoryjna – oczywiście tak. W kościołach katolickich prezentujemy muzykę o tematyce biblijnej, w synagogach muzykę typowo żydowską. całość...
PLATFORMA OBYWATELSKA
Polska ludzi wykształconych
Nawyki, w tym skłonność do uczenia się, kształtują się szczególnie intensywnie w wieku od 3 do 6 lat. Dzieci z rodzin o niskich aspiracjach edukacyjnych rozpoczynając szkołę w wieku 7 lat są opóźnione w stosunku do pozostałych. całość...
POLSKIE RADIO
Szukanie UKF
Malejąca liczba słuchaczy Jedynki ze względu na nadawanie na falach długich oznacza w konsekwencji dotkliwe, liczone w setkach tysięcy, a nawet milionach słuchaczy ograniczenie audytorium całego Polskiego Radia. całość...
GLOBALIZACJA
Państwo narodowe a demokracja
Najogólniej rzecz ujmując, panuje dość powszechna zgoda co do tego, że globalizacja jako spectrum praktyk społecznych i ekonomicznych wprowadza do naszego świata zupełnie nową jakość - pisze Marek Kwiek. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1114752 Czytelnikiem.