PEKAES z racji swojego potencjału i dobrej praktyki cieszy się zaufaniem u klientów, mimo iż nasze usługi są droższe od konkurencji, firm mniejszych - mówi Ryszard Witek.
{ADDONS}
Z dr. RYSZARDEM WITKIEM
członkiem zarządu PEKAES S.A.
rozmawia Damian A. Zaczek
Panie prezesie, w tym roku PEKAES obchodzi 45-lecie istnienia. Czym PEKAES jest dziś?
Dzisiejszy PEKAES SA zajmuje się głównie międzynarodowymi przewozami samochodowymi. Natomiast jedna z naszych spółek-córek, której jesteśmy właścicielem – PEKAES Bus, prowadzi pasażerskie przewozy międzynarodowe. I rzeczywiście, w tym zakresie jesteśmy dominującym polskim przewoźnikiem. PEKAES Bus obsługuje 21 regularnych linii do większości stolic europejskich.
Dzisiejszy PEKAES S.A. to grupa uzupełniających się spółek. Jak skomplikowana jest to struktura?
W skład Grupy PEKAES obecnie wchodzi siedem wyspecjalizowanych spółek zlokalizowanych na terenie całej Polski. Posiadamy także przedstawicielstwa w Wielkiej Brytanii, Austrii, Niemczech, Rosji, Szwecji, we Francji, Włoszech i na Węgrzech. PEKAES S.A., jako spółka dominująca, prowadzi działalność strategiczno-kapitałową, działalność transportową prowadzi PEKAES Transport S.A. w Błoniu i PEKAES Bus sp. z o.o., działalność spedycyjno-logistyczną PEKAES Multi-Spedytor sp. z o.o., a serwisowo-handlową PEKAES Truck S.A. w Szczecinie, PEKAES Service S.A. w Słubicach i ATB TRUCK S.A. w Warszawie.
Oczywiście, w naszej strukturze dominują przewozy towarowe – 80 proc., a 20 proc. to działalność okołotransportowa. Jesteśmy prawie samowystarczalni, np. samochody kupujemy przez naszą spółkę, bieżnikowaniem opon zajmuje się też nasza spółka, serwisem również. Reasumując: PEKAES to transport, spedycja, logistyka i przemysł okołotransportowy.
Znakiem czasu jest to, że coraz mniejszą rolę odgrywają usługi serwisowe.
Tak, ze względu na coraz wyższą jakość samochodów ciężarowych i autobusów napraw jest coraz mniej, a jeśli są, to stopień ich skomplikowania też jest mniejszy. Nasza praktyka jest taka: kupujemy nowe pojazdy, eksploatujemy je w ramach gwarancji, sprzedajemy i kupujemy nowe. W ten sposób dysponujemy nowym i nowoczesnym taborem.
Jakość polskich dróg zapewne wpływa na okres używalności samochodów?
Absolutna racja. Fatalny stan polskich dróg nie tylko wpływa na szybsze zużywanie się pojazdów, ale także zwiększa koszty eksploatacyjne. Nie mówiąc już o utrudnionej płynności ruchu. Na szczęście, nasze samochody bardzo rzadko ulegają wypadkom – w roku 2002 tylko jeden raz. Jeździmy dobrymi, bezpiecznymi markami samochodów – Volvo, Mercedes, Renault, Iveco – ale ulegają one szybszemu zużyciu – stąd wyższe koszty eksploatacyjne.
W jaki sposób udaje się PEKAESOWI utrzymać konkurencyjność na rynku europejskim?
W transporcie międzynarodowym liczy się zaufanie do przewoźnika, gdyż bardzo często ładunek jest droższy od samochodu. PEKAES z racji swojego potencjału i dobrej praktyki cieszy się zaufaniem u klientów, mimo iż nasze usługi są droższe od konkurencji, firm mniejszych. My oferujemy przewóz pewniejszy i szybszy. Każdy nasz ładunek posiada wszystkie wymagane ubezpieczenia, również w przypadku opóźnień.
Dlaczego tak ważna jest logistyka?
Przyznaję, że naszą strukturę logistyczną dopiero tworzymy. Logistyka jest sposobem obsługi klienta. Dla nas oznacza to sprawność dostarczenia na terenie Polski towaru w 24 godziny od otrzymania go do naszego magazynu. Musimy więc mieć sieć magazynów logistycznych, które będą się zajmowały dystrybucją towarów. Klient oczekuje od nas szybkości dostawy i bezpieczeństwa przesyłki za odpowiednią cenę.
Więcej klientów macie w Polsce czy w Europie?
Osiemdziesiąt procent przewozów PEKAESU stanowią przewozy do krajów Unii Europejskiej. W systemie transportowym Europy jesteśmy już od dawna.
Czego zarząd PEKAES oczekuje od decydentów?
Od lat obserwujemy taką praktykę, iż każda branżą polskiej gospodarki działa na własną rękę, czyli dba tylko o swoje interesy. Nam, transportowcom, brakuje w rządzie koordynacji polityki transportowej. Mam tu na myśli tzw. gestię transportową. Jest to prawo wyboru przewoźnika. Zasadniczo we wszystkich krajach europejskich jest tak, że decydenci, czynniki rządowe, zabiegają o wsparcie dla swoich firm z różnych branż. Przedsiębiorstwo transportowym potrzebne jest takie podejście, aby przy sprzedaży towarów lub usług decydenci gwarantowali w podpisywanych kontraktach wykonanie usług transportowych przez polskie firmy. Tak, jak niegdyś polski węgiel był transportowany tylko polskim statkami, eksport polskich towarów wykonywali polscy przewoźnicy. Decydenci ze sfer rządowych podpisując ważne umowy zapominają o polskich firmach usługowych. My sami musimy walczyć z zagraniczną konkurencją o kontrakty przewozowe. To jest właśnie brak gestii transportowej. Mówię ogólnie, nie chodzi mi o to, żeby zamówienia otrzymywał tylko PEKAES. W naszej firmie obserwujemy, że taką praktykę stosuje kapitał zagraniczny inwestujący w Polsce. Np. hipermarkety z kapitałem francuskim są obsługiwane przez francuskie firmy transportowe. Taka firma może wynająć polskiego podwykonawcę, ale na mniej korzystnych warunkach. Inny przykład: kiedyś obsługę transportową fabryki żarówek Philipsa w Pile zapewniał PEKAES, ale holenderski właściciel podjął decyzję, że transportem zajmie się ich firma narodowa. Takich przykładów jest mnóstwo. Nam zależy, żeby w europejskim podziale pracy nasz rząd dbał o interesy polskich firm.
W dziedzinie ustawodawstwa wszystko jest w porządku?
Tu również mamy zastrzeżenia. Niepokoją nas propozycje zapisów w ustawie o VAT, które są niekorzystne dla firm transportowych. Potrzebna jest klauzula o równoprawnych warunkach prowadzenia biznesu firm polskich i unijnych. Dotyczy to również kosztów prowadzenia działalności wynikających z wielokrotnego opodatkowania naszych usług. W tych sprawach prowadzimy nasz lobbing.
Mimo, iż faktycznie PEKAES jest już w Europie, to jednak data 1 maja 2004 r. będzie cezurą w historii spółki.
Od dnia przystąpienia Polski do Unii Europejskiej musimy być gotowi na wzmożoną konkurencję unijnych przewoźników, gdyż nasz rynek wewnętrzny stanie się rynkiem międzynarodowym. Musimy być szczególnie przygotowani pod względem informatycznym. Skomputeryzowane muszą być sprawy finansowe, magazynowe, logistyka. Proces przetwarzania dokumentów musi być dostosowany do kontroli całego systemu transportowego. Ponadto, odnawiamy tabor, kupujemy nowe samochody spełniające najnowsze wymagania ekologiczne Euro 3, które nie będą miały ograniczeń przejazdowych w Unii. Przekształcamy też magazyny celne na towarowe i modernizujemy je. Kładziemy duży nacisk na naukę języka angielskiego i niemieckiego nie tylko wśród kadry kierowniczej, ale także wśród kierowców.
Dziękuję za rozmowę.
PEKAES jest jednym z najstarszych polskich przewoźników – istnieje od 45 lat. Jego początki sięgają roku 1958, kiedy powstało Przedsiębiorstwo Międzynarodowych Przewozów Samochodowych PEKAES, świadczące usługi transportowe na rzecz polskiego handlu zagranicznego. W 1982 r. powstała spółka PEKAES Auto-Transport S.A., która przejęła od PMPS PEKAES wykonywanie międzynarodowych przewozów samochodowych.
W 2002 r. zysk Grupy PEKAES wyniósł 5,3 mln zł. Prezesem zarządu jest Jan Dalgiewicz.