|
|
DECYZJE I ETYKA
Z życzeniami dla J.W. Decydencji
Niech spełnią się życzenia, które ktoś kiedyś ujął w formę hasła: „mniej kantów, więcej Kanta!”. Kantowski imperatyw domaga się podmiotowego, a nie instrumentalnego, traktowania ludzi bez wyjątku - pisze Wojciech Gasparski.
 |
Profesor Wojciech Gasparski |
|
WOJCIECH GASPARSKI
Tylko takie rzeczy mają jakąkolwiek wartość, które nie dla każdego są na razie przystępne.
Cyprian Kamil Norwid, 1882
Co nieprzystępne, to jest w grudniu przedmiotem życzeń składanych w związku ze świętami Bożego Narodzenia i Nowym Rokiem. Życzymy więc zdrowia tym, którym go brakuje, szczęścia, bo kto je ma w nadmiarze? Życzymy ponadto spełnienia marzeń, które się wprawdzie ma, ale zazwyczaj ukryte i dotyczące tego właśnie, czego się aktualnie nie ma, a chciałoby się mieć. Nie będziemy chyba dalecy od prawdy jeśli powiemy, że dość powszechne jest marzenie, by decyzje i etyka chodziły w parze. Skoro zaś Święta są okresem zawierania mariaży, to życzmy decydentom wszystkich szczebli, by związali się z etyką trwalszymi niż dotychczas więzami.
Owocem mariażu, wszak po to są one zawierane by coś się z nich rodziło, mógłby być umiar w manifestowaniu przez Jaśnie Wielmożną Decydencję swej omnipotecji. Tego życzymy. Jej i sobie. Przykładowo: nie wdając się w spór o kasy fiskalne w taksówkach, o rezygnację z których zabiegają, czy raczej zajeżdżają (czyżby to była forma lobbingu bezpośredniego?) taksówkarze, należy z nimi rozmawiać. Prawdy bowiem, jak pouczał Tadeusz Kotarbiński, nie można wym ilczeć, ani - dodajmy - wyignorować czy wyzwodzić (sit venia verbo).
Niech spełnią się życzenia, które ktoś kiedyś ujął w formę hasła: “mniej kantów, więcej Kanta!”. Kantowski imperatyw domaga się podmiotowego, a nie instrumentalnego, traktowania ludzi bez wyjątku. Skoro mowa o Kancie, to kłania się obowiązek. Życzmy więc J.W. Decydencji także dobrej pamięci, aby nie zapominała - raz jeszcze sięgając do Norwidowego pisarstwa - że: “Kto ma w ręku organ publiczny, ten ma i obowiązek publiczny.”
Obowiązek, w szczególności związany z pełnieniem funkcji kierowniczej, niech nie kojarzy się J.W. Decydencji z ciężarem ani, tym bardziej, z przywilejem, to kolejne życzenie. Zmarły przed trzydziestu laty profesor Jan Zieleniewski, współtwórca prakseologicznej teori i organizacji, mówił: “... i proszę pamiętać, że zwykle miewa się z pyszna ten, kto kierowanie traktuje jako posłannictwo, a nie jako pracę. Kierowanie nie jest ani łatwe, ani trudne. Kieruje się po prostu: należy sprawiać, by części mogły współprzyczyniać się do powodzenia całości, a części będą się współprzyczyniać.” Dodajmy, że nie chodzi tylko o warunki, ale aż o warunki.
Życzeniom świątecznym towarzyszą zwykle symboliczne upominki. Jedne składane pod choinkę, inne przynoszone przez Świętego Mikołaja. Pragnę obdarować J.W. Decydencję sugestią mogącą przyczynić się do ocieplenia stosunków między dwiema stronami biurka. Zanim ów pomysł przedstawię przytoczę dwie wypowiedzi opublikowane w listopadowych numerach czasopism.
W jednym z nich Piotr Zaremba prz ypomina, że Lyndon Johnson, prezydent USA, nakazał wygaszenie iluminacji Białego Domu, by - nie mogąc spełnić obietnic wyborczych dotyczących wprowadzenia programów walki z biedą, bo fundusze przeznaczono na wojnę wietnamską - okazać naocznie, że “władza oszczędza również na sobie” [“Newsweek Polska”, n. 46/2003, s. 120]. Druga wypowiedź, to przytoczony za “Głosem Szczecińskim” fragment wywiadu z prof. Witoldem Kieżunem (nb. uczniem cytowanego wcześniej Jana Zieleniewskiego), w którym profesor wylicza, że J.W. Decydencja polska liczy sobie 522 tysiące osób [“Polityka”, r. 45/2003, s. 112].
Otóż łącząc kwestie podniesione w zacytowanych wypowiedziach sugeruję J.W. Decydencji uczynienie podchoinkowego gestu serca. Niech każdy z decydentów przeznaczy taką kwotę, jaką uzna za stosowną na rzecz potrzebujących, a jest ich w Polsce legion. Gdyby wpłynęła choćby tylko jedna złotówka od każdej z 522 tysięcy osób, to zebrałaby się suma przekraczająca pół miliona złotych. “W działaniu dobroczynnym szukamy nieraz samo potwierdzenia, a nieraz pochwały. Autentyczna troska o dobro musi być jednak w nas obecna, abyśmy w sytuacjach życiowej próby umieli zachować się jak dobrzy ludzie” - pisała prof. Ija Lazari-Pawłowska [Etyka: Pisma wybrane, Ossolineum, Wrocław 1992, s. 31]. Życzę, by troska o dobro była stale obecna w działaniach J.W. Decydencji, a Jej członkowie umieli zachowywać się jak dobrzy ludzie, tj. bezinteresownie.
W 1948 roku Konstanty Ildefons Gałczyński napisał wiersz zatytułowany Wesoła Gwiazdka, wiersz radości po powrocie z trudnych lat wojny do kraju. Przypomnijmy końcową zwrotkę tego wiersza: I znów ta uliczka pochyła/ i tych klonów pod śniegiem rząd./ Wesołych Świąt, moja miła./ Miła moja! “Wesołych Świąt”!
Wesołych Świąt J.W. Decydencjo! I takiegoż Nowego Roku!
Wojciech Gasparski
|
|
|
|
|
 |
|

Bardzo jęczliwy utwór Boba Dylana
Romance in Durango Oto jest, dla przypomnienia
W zakładce Linki pod numerem 10.
|
|
|
 |
|
Komentarze, felietony, eventy |
DECYZJE I ETYKA
Z życzeniami dla J.W. Decydencji
Niech spełnią się życzenia, które ktoś kiedyś ujął w formę hasła: „mniej kantów, więcej Kanta!”. Kantowski imperatyw domaga się podmiotowego, a nie instrumentalnego, traktowania ludzi bez wyjątku - pisze Wojciech Gasparski. całość...
|
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Madame Czang Kai-szek
Po ucieczce państwa Czang Kai-szek na Tajwan, Madame Czang działała nadal na rzecz popularyzacji ich władzy na wyspie, zwłaszcza zagranicą, z tym, że teraz jej wrogiem stały się Chiny Ludowe - pisze Zygmunt Broniarek. całość...
|
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Miller w baletkach
Jeśli Pan Premier chce pozostać w polityce i historii jako pozytywna postać, powinien natychmiast zdjąć baletki i wykonać zdecydowany krok do przodu wzorując się na działaniach Margaret Thatcher - pisze Wojciech S. Pratkowski. całość...
|
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Memento pro patria
Siadając do wigilijnego stołu , łamiąc się opłatkiem pomyślmy przez moment o Polakach rozrzuconych po świecie, o ich dzieciach i o tym, co możemy dla nich zrobić, czym możemy się z nimi podzielić - pisze Andrzej Will. całość...
|
SZTUKA MANIPULACJI
Co chwalimy
Komplement zwykle odnosi się nie do tych zalet, na które ktoś zapracował i które stanowią istotny i cenny wkład w dorobek danej wspólnoty, lecz do tych, które są atrakcyjne na tej samej zasadzie jak... pogoda - pisze Mirosław Karwat. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Tyle samorządności, ile pieniędzy
Obywatel powinien swoje sprawy załatwiać w urzędach samorządowych, i tak w większości przypadków się dzieje - mówi poseł Witold Gintowt-Dziewałtowski. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Bliżej obywatela
Uważam, że powinny być ogłaszane autentyczne przetargi na najlepsze, co nie musi znaczyć wcale najtańsze usługi komunalne, np. oczyszczania miasta, utrzymanie i oświetlenie dróg itp. - mówi senator Mieczysław Janowski. całość...
|
DYPLOMACJA
Wiele pytań
Polska ma ciekawe poglądy i przemyślenia, o których chętnie dyskutujemy - mówi ambasador Nikołaj Afanasjewski. całość...
|
45 LAT PEKAES S.A.
Pewność i szybkość
PEKAES z racji swojego potencjału i dobrej praktyki cieszy się zaufaniem u klientów, mimo iż nasze usługi są droższe od konkurencji, firm mniejszych - mówi Ryszard Witek. całość...
|
|
 |
 |
|
|
|