Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

DYPLOMACJA

Wiele pytań
Polska ma ciekawe poglądy i przemyślenia, o których chętnie dyskutujemy - mówi ambasador Nikołaj Afanasjewski.
{ADDONS}

 Z NIKOŁAJEM AFANASJEWSKIM

 ambasadorem Federacji Rosyjskiej w Polsce

 

 rozmawia Henryk Suchar

 

Panie Ambasadorze, jakie problemy mogą nas poróżnić?

         Rytmu stosunków politycznych nic nie zakłóca. Są one na wysokim poziomie, ale - co prawda, to prawda - nie dotrzymuje im kroku wymiana handlowa. Radzi jesteśmy z atmosfery relacji dwustronnych. Ale – wiadomo – to żywa materia, więc zdarzają się problemy i trudności.

Która kwestia jest kluczowa dla utrzymania dobrych – jak Pan je określa -stosunków między Moskwą a Warszawą?

Oby tylko suchą stopą przejść przez okres przystępowania Polski do Unii Europejskiej. Jak wiadomo na razie w handlu wzajemnym obowiązuje klauzula najwyższego uprzywilejowania (KNU). W mocy pozostają niższe cła. Na podstawie zawartych umów międzypaństwowych sprawnie funkcjonują przedstawicielstwa handlowe i komisja polsko-rosyjska. Dzięki temu, do tej pory szybko dochodziliśmy do ugody i kompromisów w sprawach gospodarczych. Lecz  1 maja 2004 roku, Polska wypowie traktaty ekonomiczne, regulujące substancję naszych kontaktów. Już nas o tym zawiadomiła. A co potem? Czy zanim Rzeczpospolita nie przyłączy się do mechanizmu Stałej Rady Współpracy Rosja – UE, nie wytworzy się próżnia prawna? Na szczęście obydwie strony świadome są zagrożenia. Sądzę, że korzystnym wyjściem byłoby przyjęcie mechanizmów przejściowych, tymczasowych.    

Przed formalnym wejściem Polski do Unii, co jeszcze trzeba koniecznie uzgodnić?

Trzeba porozumieć się w dziedzinie standardów, norm fitosanitarnych, weterynaryjnych. Weterynarze rosyjscy osobiście jeżdżą, np. do Francji, i już tam, na miejscu sprawdzają jakość eksportowanego do nas mięsa. Musimy zasiąść do stołu rokowań i dogadać się, profesjonalnie ustalić wszystkie takie i podobne detale.   

Czy w Polsce wyczuwa Pan obstrukcję wobec takich porozumień?

Nie. Ministerstwa: gospodarki i spraw zagranicznych rozumieją wagę sprawy. Wicepremier Marek Pol jest za usunięciem wszelkich możliwych przeszkód. Naprawdę warto jak najszybciej wyjaśnić czyhające niebezpieczeństwa.

Co dokładnie należy rozstrzygnąć, by później nie było spięć, zatargów i złośliwości?

To cały wachlarz spraw. Ich wyklarowanie pomoże uniknąć zbędnych kontrowersji i wstrząsów na polu administracyjnym, prawnym i technicznym. Oto ilustracja. Rosja sprzedaje do 15 krajów Unii Europejskiej, w ramach systemu kwotowego, m.in. nawozy, stal, węgiel. Produkty te trafiają także do Polski. Jest pytanie: czy po pierwszym maja przyszłego roku te same niezmienione kwoty (w identycznej wysokości) rozciągną się na dziesięć przystępujących państw? Nie chcemy przecież tracić.

A jak było, gdy szeregi Unii Europejskiej zasilały Austria, Szwecja, Finlandia, kraje niewątpliwie przyjazne Rosji?

Straty. Podliczyliśmy, że przez 2–3 lata pod rząd z każdym krajem traciliśmy po 70–80 milionów dolarów.   

Nasz bilans handlowy z Rosją też od lat jest dla nas negatywny.

Ale saldo ujemne systematycznie się zmniejsza. Tegoroczne obroty osiągną pułap 6–6,5 miliarda dolarów. Wasz eksport przegania import z Rosji. Wygląda na to, że wyeksportujecie do nas o ponad 20 procent więcej niż w 2002 roku. Odrabiacie straty spowodowane krachem rubla w sierpniu 1998 roku. Kryzys rosyjski sprawił wtedy, że wiele polskich towarów przestało być konkurencyjnych. Natura nie znosi próżni i inne firmy zajęły wasze pozycje. Teraz ciężko jest odrabiać teren, ale odrabiacie. Ostatnio firmy polskie wygrały przetargi na duże projekty budowlane w Moskwie, Leningradzie, Jarosławlu i Samarze.

Po upływie czasu wydaje się, że propozycje inwestycyjne Polski w Kaliningradzie były albo palcem na wodzie pisane, albo Rosja odepchnęła je?

Skąd ten pański pesymizm? Marek Pol przedstawił swego czasu ponad 30 projektów. O ile sobie przypominam, czternaście klepnięto. Teraz są one w fazie uszczegółowienia. Trzeba rozwiać wszelkie niejasności, konkretnie zidentyfikować firmy, określić źródła ich finansowania. Te czynności trwają.

Wizy, wprowadzone w październiku tego roku, nie narobiły szkód, nie stworzyły napięcia między Rosją a Polską?

Odpukać. Wszystko idzie świetnie. Było odrobinę nieporozumień na początku, ale mamy je już za sobą. Nie ma praktycznie skarg na tryb załatwiania podań, na poziom opłat. Trochę psioczą firmy turystyczne. Zapanował względny spokój i cisza. Ożywienie nastąpi na wiosnę i pod koniec przyszłego roku, gdy w paszportach wygaśnie termin ważności wiz rocznych.

Czy tylko gospodarka określać ma oblicze stosunków polsko–rosyjskich?                                                                                       

Trudno, by dwaj wielcy sąsiedzi ograniczali swe kontakty wyłącznie go gospodarki. Stawiamy jeszcze na współpracę międzyregionalną oraz kulturę, sztukę, informację, a także fundamentalną kwestię wizerunku Rosji w Polsce, i na odwrót – Polski w Rosji. Ponadto przedmiotem wspólnego zainteresowania Moskwy i Warszawy są sprawy związane z Unią Europejską, przyszłością Europy, Iraku, Afganistanu, z terroryzmem, reformą ONZ. Polska ma ciekawe poglądy i przemyślenia, o których chętnie dyskutujemy.

         Dziękuję za rozmowę. 

 

Bardzo jęczliwy utwór 
Boba Dylana 

 Romance in Durango
Oto jest, dla przypomnienia


W zakładce Linki
  pod numerem 10. 
 

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
Z życzeniami dla J.W. Decydencji
Niech spełnią się życzenia, które ktoś kiedyś ujął w formę hasła: „mniej kantów, więcej Kanta!”. Kantowski imperatyw domaga się podmiotowego, a nie instrumentalnego, traktowania ludzi bez wyjątku - pisze Wojciech Gasparski. całość...
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Madame Czang Kai-szek
Po ucieczce państwa Czang Kai-szek na Tajwan, Madame Czang działała nadal na rzecz popularyzacji ich władzy na wyspie, zwłaszcza zagranicą, z tym, że teraz jej wrogiem stały się Chiny Ludowe - pisze Zygmunt Broniarek. całość...
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Miller w baletkach
Jeśli Pan Premier chce pozostać w polityce i historii jako pozytywna postać, powinien natychmiast zdjąć baletki i wykonać zdecydowany krok do przodu wzorując się na działaniach Margaret Thatcher - pisze Wojciech S. Pratkowski. całość...
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Memento pro patria
Siadając do wigilijnego stołu , łamiąc się opłatkiem pomyślmy przez moment o Polakach rozrzuconych po świecie, o ich dzieciach i o tym, co możemy dla nich zrobić, czym możemy się z nimi podzielić - pisze Andrzej Will. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Co chwalimy
Komplement zwykle odnosi się nie do tych zalet, na które ktoś zapracował i które stanowią istotny i cenny wkład w dorobek danej wspólnoty, lecz do tych, które są atrakcyjne na tej samej zasadzie jak... pogoda - pisze Mirosław Karwat. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Tyle samorządności, ile pieniędzy
Obywatel powinien swoje sprawy załatwiać w urzędach samorządowych, i tak w większości przypadków się dzieje - mówi poseł Witold Gintowt-Dziewałtowski. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Bliżej obywatela
Uważam, że powinny być ogłaszane autentyczne przetargi na najlepsze, co nie musi znaczyć wcale najtańsze usługi komunalne, np. oczyszczania miasta, utrzymanie i oświetlenie dróg itp. - mówi senator Mieczysław Janowski. całość...
DYPLOMACJA
Wiele pytań
Polska ma ciekawe poglądy i przemyślenia, o których chętnie dyskutujemy - mówi ambasador Nikołaj Afanasjewski. całość...
45 LAT PEKAES S.A.
Pewność i szybkość
PEKAES z racji swojego potencjału i dobrej praktyki cieszy się zaufaniem u klientów, mimo iż nasze usługi są droższe od konkurencji, firm mniejszych - mówi Ryszard Witek. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1114752 Czytelnikiem.