Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

PUNKTY WIDZENIA

Bliżej obywatela
Uważam, że powinny być ogłaszane autentyczne przetargi na najlepsze, co nie musi znaczyć wcale najtańsze usługi komunalne, np. oczyszczania miasta, utrzymanie i oświetlenie dróg itp. - mówi senator Mieczysław Janowski.
Mieczysław Janowski

MIECZYSŁAW JANOWSKI

Blok Senat 2001

wiceprzewodniczący Senackiej Komisji

Samorządu Terytorialnego
i Administracji Państwowej

 

            Damian A. Zaczek: Panie senatorze, jaki jest stan finansów samorządów?

         MIECZYSŁAW JANOWSKI: Dziś zwykliśmy nazbyt często patrzeć na nasze państwo przez pryzmat centralnej władzy wykonawczej, czyli rządu i prezydenta oraz ustawodawczej – obu izb parlamentu. Niektórzy pamiętają jeszcze o władzy sądowniczej. Jednak w gruncie rzeczy idea państwa obywatelskiego najbardziej realizuje się w samorządzie: w gminie, powiecie, województwie. Samorząd terytorialny jest filarem państwa. Stąd tak ważne jest stanowienie dobrego prawa, również dotyczącego funkcjonowania samorządu.

         Do sprawnego funkcjonowania samorządu potrzebne są odpowiednie środki finansowe, czyli pieniądze podatników. Winny one być wykorzystane dla rozwiązania problemów bezpośrednio dotyczących mieszkańców danego terenu, a więc np. na budowę dróg, funkcjonowanie szkół, pomoc społeczną, bezpieczeństwo itd. Całkiem niedawno pojawił się problem, jeszcze prawnie do końca nieuregulowany, tzw. partnerstwa publiczno-prywatnego, czyli „montażu” pieniędzy publicznych i prywatnych. Jest to dobry pomysł na finansowanie niektórych spraw ważnych dla samorządu. Zdarza się tak, że np. droga może być wspólnie budowana z pieniędzy samorządowych i prywatnego przedsiębiorcy, który ma tam np. sklepy czy warsztaty produkcyjne. Ponadto, uważam, powinny być ogłaszane autentyczne przetargi na najlepsze, co nie musi znaczyć wcale najtańsze usługi komunalne, np. oczyszczania miasta, utrzymanie i oświetlenie dróg itp. Warto wiedzieć, że obecnie wszystkie samorządy terytorialne mają do swej dyspozycji na wydatki tylko niecałe 21 proc. globalnych środków finansowych sektora publicznego. Ogólnie rzecz biorąc, można stwierdzić, iż decentralizacji zadań i kompetencji ciągle jeszcze nie towarzyszy odpowiednia i racjonalna decentralizacja finansów publicznych. Widzę tu pewien postęp, ale nazbyt powolny. Za decentralizacją finansów najwyraźniej przemawia to, że o potrzebach i sposobie wydawania pieniędzy najlepiej wiedzą same gminy, powiaty i województwa. Sprawujący tam władzę muszą podać do publicznej wiadomości budżety i później rozliczyć się z wydanych pieniędzy. Mieszkańcy mogą na własne oczy zobaczyć, co zrobiono za pieniądze pochodzące, w taki lub inny sposób, z ich kieszeni. Chodzi więc to, by grosz publiczny był bliżej obywatela.

         Takie zależności regulują ustawy, przepisy, które jednak często nie przystają do rzeczywistości.

         Wieloletnie doświadczenie samorządowe pozwala mi szczególnie uważnie oraz krytycznie patrzeć na treść uchwalanych przepisów. Zawsze zadaję sobie pytanie: jak ta ustawa będzie funkcjonowała w praktyce, w gminie czy powiecie? Istotne są również szczegóły, w nich bowiem kryją się rzeczywiste możliwości wykonawcze bądź - z ich ułomnego i niejasnego sformułowania - mogą wynikać rozmaite furtki i działanie w majestacie niby-prawa. Moją troską jest tworzenie jak najlepszych, możliwie jednoznacznych i faktycznie potrzebnych ustaw.

         Czy w Polsce jest klimat polityczny dla rozwoju samorządności?

         Nie spotkałem odpowiedzialnego człowieka, polityka, decydenta, który byłby przeciwny rozwojowi samorządności. Przypomnę tutaj, że miarą samorządności jest rozsądna decentralizacja władzy publicznej, zgodnie z zasadą pomocniczości, którą można lapidarnie streścić do stwierdzenia: niech każdy realizuje te zadania, które zrealizować może. Im wyższy szczebel władzy, tym trudniejsze powinien rozstrzygać problemy, a nie te najprostsze. Gmina niech robi swoje, powiat swoje, województwo swoje, a władze centralne swoje.

         Jednak teoria nie zawsze pokrywa się z praktyką?

         Niestety. Weźmy przykład policji. Do niedawna policja była w określony sposób związana z samorządem powiatowym. To było dość luźne i niezłe powiązanie, m.in. dlatego, iż budżet komendy powiatowej policji był częścią budżetu powiatu. Powiat nie mógł uszczknąć ani złotówki, ewentualnie mógł coś dodać. Obecnie zrezygnowano z tej zasady i budżet policji jest ustalany centralnie. Ponadto, proponuje się, aby policja mogła być dofinansowywana przez różne instytucje niepubliczne. To grozi patologiami, chociaż tak być nie musi. Inna sytuacja, ustawodawca narzuca gminom, że dni wolne od pracy mają być dniami bezpłatnego parkowania pojazdów, podczas gdy wiadomo, iż inne w tym zakresie są potrzeby miejscowości turystycznych. Mamy tu więc przykłady deklarowania decentralizacji i doceniania roli samorządu, a w praktyce widzimy coś innego.

Warto dziś przypomnieć zasadę, o której mówił przed wiekami ks. Piotr Skarga. Dotyczy ona wszystkich piastujących jakiekolwiek funkcje publiczne. Niech czynią to tak „by Ojczyźnie naszej, swoich pożytków zapomniawszy, służyć uczciwie”.

                   Dziękuję za rozmowę.     

 

 

 

 

 

Bardzo jęczliwy utwór 
Boba Dylana 

 Romance in Durango
Oto jest, dla przypomnienia


W zakładce Linki
  pod numerem 10. 
 

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
Z życzeniami dla J.W. Decydencji
Niech spełnią się życzenia, które ktoś kiedyś ujął w formę hasła: „mniej kantów, więcej Kanta!”. Kantowski imperatyw domaga się podmiotowego, a nie instrumentalnego, traktowania ludzi bez wyjątku - pisze Wojciech Gasparski. całość...
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Madame Czang Kai-szek
Po ucieczce państwa Czang Kai-szek na Tajwan, Madame Czang działała nadal na rzecz popularyzacji ich władzy na wyspie, zwłaszcza zagranicą, z tym, że teraz jej wrogiem stały się Chiny Ludowe - pisze Zygmunt Broniarek. całość...
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Miller w baletkach
Jeśli Pan Premier chce pozostać w polityce i historii jako pozytywna postać, powinien natychmiast zdjąć baletki i wykonać zdecydowany krok do przodu wzorując się na działaniach Margaret Thatcher - pisze Wojciech S. Pratkowski. całość...
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Memento pro patria
Siadając do wigilijnego stołu , łamiąc się opłatkiem pomyślmy przez moment o Polakach rozrzuconych po świecie, o ich dzieciach i o tym, co możemy dla nich zrobić, czym możemy się z nimi podzielić - pisze Andrzej Will. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Co chwalimy
Komplement zwykle odnosi się nie do tych zalet, na które ktoś zapracował i które stanowią istotny i cenny wkład w dorobek danej wspólnoty, lecz do tych, które są atrakcyjne na tej samej zasadzie jak... pogoda - pisze Mirosław Karwat. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Tyle samorządności, ile pieniędzy
Obywatel powinien swoje sprawy załatwiać w urzędach samorządowych, i tak w większości przypadków się dzieje - mówi poseł Witold Gintowt-Dziewałtowski. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Bliżej obywatela
Uważam, że powinny być ogłaszane autentyczne przetargi na najlepsze, co nie musi znaczyć wcale najtańsze usługi komunalne, np. oczyszczania miasta, utrzymanie i oświetlenie dróg itp. - mówi senator Mieczysław Janowski. całość...
DYPLOMACJA
Wiele pytań
Polska ma ciekawe poglądy i przemyślenia, o których chętnie dyskutujemy - mówi ambasador Nikołaj Afanasjewski. całość...
45 LAT PEKAES S.A.
Pewność i szybkość
PEKAES z racji swojego potencjału i dobrej praktyki cieszy się zaufaniem u klientów, mimo iż nasze usługi są droższe od konkurencji, firm mniejszych - mówi Ryszard Witek. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1114752 Czytelnikiem.