|
|
SZTUKA MANIPULACJI
Pytania sugestywne
Sugestywne może być każde pytanie, jeśli towarzyszą mu takie słowa i gesty, z których można się domyślić pożądanej przez pytającego odpowiedzi. Zresztą, nie trzeba aż mrugać okiem, dawać znaków ręką - pisze Mirosław Karwat.
{ADDONS}
MIROSŁAW KARWAT
Obok pytań podchwytliwych, którymi z zaskoczenia skłaniamy ro zmówców do zdradzenia tego, co chcieliby ukryć, istnieje jeszcze inny rodzaj pytań podstępnych. Są one nie mniej niebezpieczne dla rozmówcy nie dość czujnego, a nazywane są pytaniami sugestywnymi. Skąd taka nazwa? I na czym polega różnica?
Pytaniem sugestywnym nazywane jest zwykle takie pytanie, które niepostrze żenie narzuca pytanemu jakąś określoną odpowiedź wtedy, gdy nie jest on pewny, jak odpowiedzieć. A więc byłoby to zawoalowanym, sprytnym przemytem podpowiedzi. Może to być owocne zarówno podczas egzaminu (kiedy wiemy, że uczeń lub student wie, ale nie potrafi tego wyrazić, zawahał się, zaplątał lub nie może się skoncentrować, dokonać selekcji tego, co istotne), jak i podczas przesłuchania (kiedy indagowany właściwie sam nie wie, co wie, a czego nie wie). Od razu jednak zrewidujmy to zawężenie i uproszczenie. Po pierwsze: czy sugestywnie pytamy tylko tych, którzy nie są pewni, mają wątpliwości lub wręcz nie wiedzą? Niezupełnie. Sugestią możemy poczęstować również kogoś, kto wie coś na pewno i sam jest zdecydowany przedstawić swój sąd, jeśli chcemy go skłonić, by odpowiedział nie tyle zgodnie z prawdą lub własnym przeświadczeniem, ile zgodnie z naszym oczekiwaniem.
Po drugie: czy zawsze “niezauważalnie”? Jak dla kogo. A poza tym zdarzają się pyt ania z podpowiedzią “grubymi nićmi szyte”. Są one tak sformułowane, że podpowiedź widoczna jest jak na dłoni, została podana “łopatologicznie”. Ale dzieje się tak bynajmniej nie z powodu zbyt małej finezji pytającego, ale dlatego, że wywierany nacisk i oczekiwania mają być widoczne, mają wpłynąć na wybór (a raczej skwapliwe podchwycenie podsuniętej) odpowiedzi.
Jak widać, sugestia zawarta w pytaniu może służyć r ozmaitym celom: bądź wydobyciu czegoś z kogoś, kto sam nie umie tego wyraźnie uchwycić i przekazać, bądź podsunięciu komuś jakiejś informacji, bądź też upozorowaniu, że to od niego czegoś się dowiadujemy, chociaż w rzeczywistości jest odwrotnie. Może być dla nas wygodne, żeby to, co potwierdza nasz pogląd lub dobrze służy naszym interesom, powiedział ktoś inny, abyśmy jeszcze mogli na to się powołać.
Tak czy inaczej ten sposób “pytania” zawsze wiąże się z jakąś fo rmą natręctwa, dyskretnego lub nachalnego.
Sugestywne może być każde pytanie, jeśli towarzyszą mu takie sł owa i gesty, z których można się domyślić pożądanej przez pytającego odpowiedzi. Zresztą, nie trzeba aż mrugać okiem, dawać znaków ręką. Nie trzeba nawet dobierać specjalnych słów. Specjalnych, to znaczy zwracających uwagę, serwujących informację i przesądzających odpowiedź. Nie musimy aż tak się wysilać. Wystarczy odpowiednia intonacja pytania, pauza w odpowiednim miejscu, odpowiednia kolejność pytań, obecność tych, a nie innych świadków. To również podpowiada pytanemu, jakiej odpowiedzi od niego się oczekuje; a jeśli nawet nie uzmysławia mu oczekiwań, do jakich miałby się dostosować, to w każdym razie zwraca jego uwagę na coś, skupia go na czymś, a nawet stwarza wrażenie rzekomej oczywistości czegoś.
Jeśli pominąć dydaktyczne czy wychowawcze formy pytań sug estywnych (które naprowadzają życzliwie, są pomocą w myśleniu, ale nie wyręczają w myśleniu ani w odpowiedzi), to pozostałe – władcze albo złośliwe – odmiany tych pytań mają charakter paradoksalny.
Paradoks owych zaborczych pytań sugestywnych polega na tym, że forma zaprz ecza treści; co więcej, równie usilnie maskuje się intencje pytania, jak uwypukla je. Intencje są wyraźne, chociaż “kryte”. Odbiorca (a poniekąd i świadkowie pytania) nie może się nie domyślić właściwego kierunku myślenia lub podsuwanej gotowej odpowiedzi, jednak “sugestor” zawsze może się wykręcić pretekstem, że on tylko pyta, choćby niezręcznie. Nic nie kosztuje np. w sądzie, gdy obrońca lub oskarżyciel będzie zadawać pytania, które wprawdzie zostaną uchylone, ale które wywrą odpowiednie wrażenie, wywołają pożądane skojarzenia i nasuną nieodparte wnioski, a zasugerują nie tylko świadka i przysięgłych, ale nawet i sędziego, który formalnie je unieważnia.
Wbrew swej “pyt ajnej” formie (która pozwala nam udawać, że jakoby czegoś nie wiemy, że dopiero chcemy się dowiedzieć – jakoby niczego z góry nie zakładając i nie przesądzając), pytania mogą brzmieć i być odebrane jako stwierdzenia i podpowiedzi.
Najoględniej mówiąc, takie pytania można by nazwać naprowadzają cymi, ponieważ kierują uwagę i tok myślenia pytanego (rozmówcy) na “właściwą drogę”, to znaczy na tor pożądany i wygodny dla pytającego.
Różnica w porównaniu z pytaniami podchwytliwymi jest już chyba widoczna. O dmienność metod wynika tu z odmienności celów. Tamte zmierzają do “wyciągnięcia” z kogoś czegoś, co dla własnej wygody sam chce ukryć (np. zataić, przemilczeć, niedopowiedzieć lub przeinaczyć). I dlatego wysiłek skoncentrowany jest na tym, aby go jakoś przyłapać i pociągnąć za język. Natomiast w pytaniach sugestywnych to, co rozmówca wie, o czym sam jest przekonany, jest dla nas albo nieistotne (a więc zamierzamy to zignorować i jego uwagę odwrócić od “rzeczy nieistotnych”), albo też niewygodne (a wtedy chcemy nie wyciągnąć, lecz “wypchnąć” to z niego, a przynajmniej czymś przesłonić lub stłumić).
Pytania sugestywne mogą być “kołem ratunkowym” dla kogoś, kto wie, lecz w ymaga pomocy w przekazaniu tej wiedzy. Mogą też być próbą wyręczenia, zastąpienia kogoś w dociekaniach i w namyśle, lecz tak, aby nie przestawał firmować naszego produktu (byłoby to wyposażaniem figuranta). Wreszcie, mogą być metodą przełamywania oporu.
M irosław Karwat, autor książki “O perfidii”
|
|
|
|
|
 |
|

Bardzo jęczliwy utwór Boba Dylana
Romance in Durango Oto jest, dla przypomnienia
W zakładce Linki pod numerem 10.
|
|
|
 |
|
Komentarze, felietony, eventy |
DECYZJE I ETYKA
Co można, a co wypada
Rządzącym - i to niezależnie od zajmowanego stanowiska - przystoi postawa służebna (ministrare to po łacinie tyle co ‘służyć’), dlatego funkcjonariuszy ją tworzących nazywa się służbą cywilną - pisze Wojciech Gasparski. całość...
|
SZTUKA MANIPULACJI
Pytania sugestywne
Sugestywne może być każde pytanie, jeśli towarzyszą mu takie słowa i gesty, z których można się domyślić pożądanej przez pytającego odpowiedzi. Zresztą, nie trzeba aż mrugać okiem, dawać znaków ręką - pisze Mirosław Karwat. całość...
|
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Lobbing Tajwanu nad Wisłą
Stałym celem lobbingu tajwańskiego jest przyjęcie Tajwanu do ONZ. Jednak sprzeciw ChRL wobec takiej możliwości jest niewzruszony. Lobbing Tajwanu dotarł i do Polski - pisze Zygmunt Broniarek. całość...
|
SPOSÓB NA PRZYSZŁOŚĆ
Autokreacja
Program "Autokreacja" nie stawia sobie za cel udzielanie bezpośredniej pomocy uczestnikom, ale wyposażenie ich w takie umiejętności, dzięki którym sami będą mogli sobie pomóc, skutecznie działając na rynku pracy. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Liberalizm ujednorodniony
Wykorzystaliśmy już wszystkie ekstensywne rezerwy wzrostu gospodarczego. Nie wystarczy dalej mnożyć firmy małe i średnie - mówi Janusz Lewandowski. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Gospodarkę kształtują praktycy
Zajmowałem się restrukturyzacją górnictwa. Dla jednych zadanie to oznaczało uzdrowienie tej gałęzi wytwórczości, dla innych powolną likwidację kopalń - mówi Jerzy Markowski. całość...
|
PROGRAMY EDUKACYJNE
Europejski Socrates cz. II
Prawie połowa Europejczyków nie jest w stanie prowadzić rozmowy w języku innym niż ojczysty. Duża część pozostałych 50 proc. posiada taką umiejętność, jednak języki, którymi się posługuje, należą do tzw. „wielkiej trójki”. całość...
|
KAUKAZ
Trojka czeczeńska
Czeczeńcy mają dość terrorystów. Czeczenia to jednak tylko fragment większej całości, to jeden z głównych elementów terroryzmu międzynarodowego. całość...
|
NAGRODA PREZYDENTA RP
Najlepsi z najlepszych
Problem polskiej gospodarki polega na tym, iż nie jest ona kojarzona w świecie z niczym nowoczesnym, innowacyjnym, nie wniosła do światowego obrotu żadnego znanego szerokiemu ogółowi produktu. całość...
|
DYPLOMACJA
Atut jedności
Malajowie są zjednoczeni. To nasz ogromny atut. Dlatego nie boję się o zburzenie ładu społecznego - mówi Datuk Seri Sayed Hamid Albar. całość...
|
LOBBING W UE
Polak również?
Od listopada br. Stowarzyszenie Szkołą Liderów, założone i kierowane przez Profesora Zbigniewa Pełczyńskiego, wieloletniego wykładowcę Uniwersytetu w Oksfordzie, prowadzi Szkołę Lobbingu Europejskiego. całość...
|
RYNEK NIERUCHOMOŚCI
Prywatyzacja administracji komunalnych
Praktyka wskazuje, że działaniu zarządcy komunalnego rzadko towarzyszy zadowalająca jakość świadczonych usług. Potwierdzają to opinie rozżalonych mieszkańców. całość...
|
ALTERNATYWY
Unijna puszcza
Ktoś niezbyt zorientowany w niuansach polskiej sceny polityczno-społecznej mógłby pomyśleć, że idea unijna ma u nas samych zwolenników - pisze Marek J. Zalewski. całość...
|
OKIEM SOCJOLOGA
Walory sytuacji kryzysowych
A może zasada domniemanej niewinności w odniesieniu do osób kandydujących na stanowiska publiczne powinna być w pewien sposób ograniczana? - pyta Kacper Zalewski. całość...
|
|
 |
 |
|
|
|