Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

DYPLOMACJA

Pogodna osobowość
Polacy i obywatele innych krajów Unii Europejskiej przybywający do pracy w Wielkiej Brytanii powinni zdawać sobie sprawę, że jest to trudny rynek, na którym istnieje silna konkurencja. Muszą umieć się sprzedać, a jednocześnie zaadaptować się do życia w nowym kraju. To niełatwe. Rząd brytyjski wprowadził nowe przepisy regulujące rejestrację pracowników z nowo przyjętych krajów Unii, w tym z Polski: jedną z korzyści tego systemu jest to, że osoby wcześniej pracujące nielegalnie mogą teraz uregulować swój status w naszym kraju - mówi Charles Crawford.
Ambasador Charles Crawford

Z CHARLESEM CRAWFORDEM

ambasadorem Wielkiej Brytanii w Polsce

rozmawia Henryk Suchar

Jak przebiegła wizyta prezydenta RP w Londynie? Czy zechciałby Pan ujawnić jakieś szczegóły lub opowiedzieć o sytuacjach nie znanych szerszemu ogółowi?
Wizyta prezydenta Kwaśniewskiego w Londynie była bardzo udana. Była to pierwsza wizyta państwowa, w jakiej miałem przyjemność uczestniczyć jako członek oficjalnej delegacji, toteż sam mogłem się przekonać, jak doskonale wszystko zostało zorganizowane na najwyższym szczeblu protokolarnym. Uroczystości w Pałacu Buckingham, których gospodynią była Jej Królewska Mość, miały charakter rodzinnego spotkania z udziałem członków rodziny królewskiej. Szczególnie ciepła i luźna atmosfera panowała podczas lunchu u premiera na Downing Street 10. Kilkaset osób uczestniczyło w wydanym na cześć polskiego prezydenta bankiecie w Guildhall, a jego przemówienie – co nader rzadkie - przyjęte zostało owacją na stojąco. Zarówno na Downing Street, jak i w Guildhall zauważyłem wśród kelnerów młodych Polaków.

Polscy komentatorzy podkreślają, że prezydent Kwaśniewski to wspaniały lobbysta na rzecz interesów Polski za granicą. Czy podziela Pan tę opinię?
Prezydent Kwaśniewski z całą pewnością świetnie reprezentował Polskę podczas tej oficjalnej wizyty. Setki osób z różnych dziedzin życia miały okazję się z nim spotkać bądź wysłuchać przemówień wygłoszonych przez niego przy rozmaitych okazjach. Nie ulega żadnej wątpliwości, że jego rozsądne podejście do różnych kwestii, wiedza oraz dowcip i poczucie humoru wywarły bardzo pozytywne wrażenie.

Czy nie żałujecie wprowadzenia luźniejszych procedur, w gruncie rzeczy oznaczających brak ograniczeń w stosunku do Polaków zamierzających podjąć pracę w Wielkiej Brytanii?
Mogą się pojawić jakieś drobne trudności, jednakże – tak jak się spodziewaliśmy – sytuacja zasadniczo nie uległa zmianie w jedną czy drugą stronę. Polacy i obywatele innych krajów Unii Europejskiej przybywający do pracy w Wielkiej Brytanii powinni zdawać sobie sprawę, że jest to trudny rynek, na którym istnieje silna konkurencja. Muszą umieć się sprzedać, a jednocześnie zaadaptować się do życia w nowym kraju. To niełatwe. Rząd brytyjski wprowadził nowe przepisy regulujące rejestrację pracowników z nowo przyjętych krajów Unii, w tym z Polski: jedną z korzyści tego systemu jest to, że osoby wcześniej pracujące nielegalnie mogą teraz uregulować swój status w naszym kraju.

Naszym zdaniem Polska i Wielka Brytania reprezentują dość podobne podejście do tak zwanego Traktatu Konstytucyjnego opracowywanego obecnie przez Wspólnotę Europejską. Jak daleko może posunąć się w tym względzie nasza współpraca?
W obecnym stanie rzeczy nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ szczegółowe negocjacje przeniesione zostały do Brukseli, a tutejsza Ambasada Brytyjska nie jest ściśle zaangażowana. Chodzi przede wszystkim o to, że zarówno Polsce, jak i Wielkiej Brytanii zależy na rozsądnej równowadze pomiędzy uprawnieniami na szczeblu unijnym i uprawnieniami na szczeblu narodowym. Czas pokaże, jak precyzyjne ustalenia zapadną w tej kwestii. Możemy się spodziewać, że w nadchodzących tygodniach dojdzie do inteligentnych kompromisów.

Jakie odnosi Pan wrażenie oglądając relacje telewizji BBC i czytając wszystkie te artykuły na temat pogarszającej się z dnia na dzień sytuacji w Iraku?
Wydarzenia w Iraku śledzę przede wszystkim poprzez Internet, a nie w głównych mediach. W całym Iraku daje się zauważyć wiele pozytywnych tendencji, których z kolei media zazwyczaj nie relacjonują. Jednakże w Iraku są tysiące niezwykle niebezpiecznych ekstremistów, dla których społeczeństwo pluralistyczne to śmiertelny wróg. Oni mordują i niszczą tak szybko, jak tylko mogą, aby powstrzymać demokratyczny rozwój. Można mówić o ogromnej odwadze irackich polityków i urzędników państwowych starających się w tych okolicznościach odbudować swój kraj. Porównajmy Koreę Północną i Koreę Południową – to uderzające, jak wspaniałe są w Korei Południowej efekty interwencji przeprowadzonej tam 50 lat temu pod przywództwem Stanów Zjednoczonych. Niektóre z tych spraw to naprawdę kwestia czasu.

Uważa Pan, że model iracki może wyzwolić zmiany w innych krajach arabskich?
Świat arabski zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że musi się zmienić, zwracając się bardziej w stronę pluralizmu. Na współpracę z demokratycznym światem zdecydował się pułkownik Kadafi, który zgodził się na zniszczenie ogromnych ilości wysoce niebezpiecznej broni. To wielki przełom. W społeczności arabskiej działają jednak siły reakcyjne, usiłujące przeprowadzać ataki terrorystyczne na całym świecie – niszczenie rurociągów, wysadzanie w powietrze placówek dyplomatycznych, kierowanie samolotów na World Trade Centre. Jak i z kim można negocjować w takiej sytuacji? Ważne jest, aby Irak zaczął dawać pozytywny przykład.

Polska ma specjalne interesy na Białorusi i Ukrainie, na przykład z uwagi na licznie zamieszkującą te kraje polską mniejszość narodową. Bruksela prowadzi obecnie politykę Wymiaru Wschodniego, której celem jest wywarcie presji na Białoruś. Jak dalece Polska może dbać o swoje interesy na wschodzie Europy będąc jednocześnie członkiem Unii Europejskiej?
W polityce Unii Europejskiej w stosunku do jej wschodnich sąsiadów ogromnie pomocne jest pełne członkostwo Polski. Polska znajomość tematu i doświadczenie mają naprawdę istotne znaczenie dla zrozumienia przez Unię Europejską spraw tego regionu. Wszyscy musimy się na przykład zastanowić nad wyborem najlepszych tras dla nowych rurociągów energetycznych z Rosji do Europy. To prawda, że mamy pewne trudności z Białorusią, które -przynajmniej w mojej opinii - przypominają problemy, jakie niegdyś mieliśmy z Belgradem. Czy rzeczywiście rząd w Mińsku chce przyswoić europejskie wartości i zaakceptować “pakiet europejski”? W jaki sposób powinniśmy postępować w kontaktach z obecnymi władzami Białorusi, pozostając jednocześnie w kontakcie z jej szerokim społeczeństwem? Musimy rozmawiać na wszystkie te tematy. A Kijów oczywiście uważnie obserwuje unijne sygnały dotyczące tego obszaru.
Jak powiedziałem podczas dyskusji, która miała miejsce na lunchu z udziałem prezydenta Kwaśniewskiego i Tony’ego Blaira w czasie wizyty państwowej, powinniśmy prowadzić różną politykę w stosunku do Białorusi, Ukrainy i Rosji, ponieważ są to różne kraje, obecnie reprezentujące
różne podejścia. Polityka, jaką prowadzimy wobec każdego z tych krajów powinna mieć na uwadze panujące w każdym z nich realia, a jednocześnie powinna być spójna. No i oczywiście powinniśmy w tej polityce wykazać cierpliwość i konsekwencję. Wiele pozytywnych przykładów w tym względzie znaleźć można na Bałkanach, choć na Bałkanach dochodziło również do pogorszenia sytuacji, gdy warunki te nie zostały spełnione.

Dziękuję za rozmowę.

 

Żele łagodzą
różne bóle
 
decydentów.

Oprócz egzystencjalnych.

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
W akacje
Jak klimat etyczny funkcjonowania gospodarki oraz jej politycznego kontekstu wpływa, w ocenie respondentów, na przyszłe powodzenie życiowe dzieci? - pyta Wojciech Gasparski. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Schlebianie jako wymuszenie
Głupio jest być surowym sędzią, wygłaszać pretensje i wymówki (nie mówiąc już o oficjalnej i beznamiętnej naganie lub karze niesymbolicznej) wobec kogoś, kto tak się stara - pisze Mirosław Karwat. całość...
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Castro jako lobbysta
Poważną siłą Fidela Castro jest to, że umiał się wykreować na rzecznika Trzeciego Świata. Jego wiedza o problemach tej części świata jest imponująca. Ale, czy lobbing Castro działa? - pyta Zygmunt Broniarek. całość...
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Zabójcza troska
W mojej działalności gospodarczej w celu maksymalnego wyeliminowania kosztownej administracji niezbędne usługi podwykonawcze zlecam zazwyczaj firmom. Procedura jest gehenną - pisze Wojciech S. Pratkowski. całość...
BIBLIOTEKA DECYDENTA
Sztuka wygrywania wyborów
Książka napisana została przez praktyków, konsultantów politycznych, którzy tworzyli projekty kilku udanych kampanii wyborczych w Polsce. Jest to już druga książka poświęcona tej tematyce wydana przez ten zespół (pierwsza całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1060379 Czytelnikiem.