|
|
LOBBING W W. BRYTANII
Ile wolno zarobić? / How much can you earn?
Firmy często są atakowane przez klientów oraz reprezentantów ich interesów (na przykład posłów), gdy nie zapewniają takich standardów usług, jakich się od nich oczekuje. Problem w tym, że działania tych firm są ograniczone przez regulatora, jako że lista cen z góry wyznacza określoną sumę pieniędzy przeznaczonych na inwestycje. Ludzie obwiniają firmy nie zdając sobie sprawy, że decyzja została podjęta dużo wcześniej przez regulatora - pisze Andrew John Mills.
 |
Andrew John Mills |
|
ANDREW JOHN MILLS
Najważniejszym wydarzeniem związanym z regulacją utilities w Wielkiej Brytanii jest ustalenie “listy cen” (tzw. price review), ustanawianych przez regulatorów dla krajowych monopoli co 5 lat. Determinuje to ceny usług, jakich firma może zażądać od odbiorców oraz określa sumy pieniędzy, jakie będzie musiała przeznaczyć na inwestycje. Managerowie firm wciąż cieszą się dosyć dużą swobodą przy wyznaczaniu strategii w ramach listy cen, niemniej jednak lista ta “wyznacza ton” dla całego biznesu. Konsekwencją tego jest prowadzenie kampanii PR oraz zatrudnianie lobbystów, starających się wpłynąć na proces ustanawiania listy cen.
Price review określa sumę, jaka firma może zarobić w ciągu 5 lat (allowed revenue), od której odejmuje się część przychodu, którą musi zainwestować dla polepszenia poziomu usług. Wielkość zysku nie zostaje określona, jednak firma zatrzymuje każdą sumę, która zostaje po spełnieniu założeń inwestycyjnych. Proces negocjacyjny miedzy firmami sektora a regulatorem, ustalający ceny, trwa 2 lata (ostatnie 2 lata przed publikacja kolejnej listy cen), i pomimo wcześniejszych nadziei, że prywatyzacja doprowadzi do deregulacji i zmniejszenia wpływów rządu, negocjowanie listy staje się coraz bardziej wymagające zaangażowania wszystkich biorących w tym udział podmiotów. Siłą rzeczy ustalanie cen jest głównym przedmiotem lobbingu firm. Rozróżnienie “zwykłego” lobbingu od lobbingu dotyczącego jedynie kwestii związanych z ustalaniem listy cen może stanowić trudność, chociaż oczywiście największe jego natężenie ma miejsce w ciągu wspomnianych 2 lat negocjacji.
Istotność listy cen można zobrazować na przykładzie problemów, jakie miał brytyjski sektor wodny po ostatniej publikacji w 1999 roku (nowa lista jest aktualnie w trakcie negocjacji). Lista była widziana przez sektor jako dosyć ostra i niekorzystna, jako ze nakazywała firmom obniżenie cen usług, przy jednoczesnym wzroście nakładów na inwestycje w infrastrukturę. Dwa lata po implementacji wytycznych listy cen, rynkowa wartość kilku firm sektora niebezpie cznie się obniżyła, stwarzając możliwość ich przejęcia. Istotnie, kilka firm z sukcesem dostosowało się do wytycznych listy cen i pozwolono im na podniesienie cen serwisów, jednak kilka innych zostało kupionych przez banki czy inne firmy.
Firmy często są atakowane przez klientów oraz reprezentantów ich interesów (na przykład posłów), gdy nie zapewniają takich standardów usług, jakich się od nich oczekuje. Problem w tym, że działania tych firm są ograniczone przez regulatora, jako że lista cen z góry wyz nacza określoną sumę pieniędzy przeznaczonych na inwestycje. Ludzie obwiniają firmy nie zdając sobie sprawy, że decyzja została podjęta dużo wcześniej przez regulatora. Dobrym przykładem są powodzie. Każdego roku posłowie oraz prasa z zalewanych terenów krytykują firmy sektora wodnego, ponieważ są one w dużej mierze odpowiedzialne za krajowy system obrony przed powodziami. Regulator wie, ze ochrona każdego domu przed powodzią nie jest rozwiązaniem opłacalnym, w związku z czym lista płac musi zawierać decyzje dotyczące podjęcia konkretnych inwestycji na podstawie kalkulacji ich kosztów oraz przewidywanych zysków. Z tego powodu nie każdy obszar jest chroniony i pewne posiadłości zalewane są regularnie, co stawia obwiniane przez wszystkich firmy sektora wodnego w trudnej sytuacji: pomimo tego, że z chęcią wzmocniłyby system ochrony przed powodzią (przerzucając koszty inwestycji na klientów), blokują ich decyzje regulatora zawarte w liście cen.
Jest to ten obszar regulacji w Wielkiej Brytanii, o którym nikt nie chce rozmawiać, chociaż nie jest to najgorszy przykład. Po serii wypadków pociągów w okolicach Londynu oraz w samym mieście na początku lat 90-tych, rozpoczęto debatę dotyczącą wielkości inwestycji poprawiających bezpieczeństwo pasażerów. Czy lepiej zainwestować w drogi, ale bezpieczny system, czy lepiej zaoszczędzić na tańszych rozwiązaniach, redukujących - lecz nie eliminujących – możliwości śmiertelnych wypadków? Ile będzie kosztować uratowanie jednego ludzkiego życia? Jaka jest ekonomiczna wartość zapewnienia bezpieczeństwa? Podobna sprawa w tym samym okresie dotyczyła przemysłu gazowniczego – jaki jest akceptowalny współczynnik wybuchania rur zawierających gaz? Ile pieniędzy powinno być zainwestowane by zastopować wybuchy gazu?
Negocjacje towarzyszące opracowywaniu listy cen wymagają od firm nie tylko współdziałania z regulatorem, ale również z dwoma lub trzema grupami ekonomistów czy inżynierów – doradców regulatora. Zawsze tez pojawia się pokusa oszukania lub wprowadzenia ich w błąd, szczególnie że firma danego sektora zazwyczaj wie więcej, niż regulator. W odpowiedzi podjęto kroki przeciwdziałające temu procederowi, chociaż są dowody na to, ze firmy zaczynają w coraz większym stopniu współpracować z regulatorem.
Proces określania listy cen zaczyna się od wyznaczenia regulatorowi przez rząd szerokich wytycznych, w jaki sposób powinien balansować konflikt pomiędzy ekonomicznymi oraz politycznymi aspektami, będącymi w zasięgu ich kompetencji. Na tym etapie negocjacji lobbing zazwyczaj prowadzony jest p rzez grupy biznesowe (firm jednego sektora) we współpracy z ich członkami; szczególnie aktywny na tym polu jest Water UK. Starają się one wypracować wspólny sektorowi konsensus, pomagający walczyć z argumentami rządu, regulatora i innych grup nacisku. Wypracowanie konsensusu nie jest jednak łatwe, bo chociaż firmy te bezpośrednio ze sobą nie konkurują, regulacja stara się niejako stymulować konkurencje poprzez porównywanie ich działalności. Podczas drugiego etapu określania listy cen, lobbing kontynuowany jest przez wspomniane grupy biznesowe. Regulator określa wtedy główne wytyczne, na podstawie których będzie powstawała lista. Cały proces zaczyna się komplikować w momencie rozpoczęcia negocjacji miedzy regulatorem a poszczególnymi firmami. Każda z nich musi przygotować listę inwestycji, które chciałaby przeprowadzić, wraz z analizą ich kosztów, korzyści oraz wpływu na środowisko. Lista ta musi następnie zostać zaaprobowana przez szeroką gamę organizacji; dla przykładu w przypadku przemysłu wodnego są to: grupy związane z ochroną środowiska naturalnego, agencje rozwoju regionalnego, lokalne gminy, Królewskie Stowarzyszenie Ochrony Ptaków, regulator standardów wody pitnej, grupy konsumentów, sam regulator (z którym odbywają się negocjacje) oraz, na końcu, rząd. Podczas tego procesu zarówno regulator, jak i firmy (zazwyczaj razem, co wynika z oszczędności) są prawnie zobligowani do prowadzenia badań opinii publicznej w celu określenia, za co i ile przeciętny obywatel jest chętny płacić.
Zdobycie akceptacji tak szerokiego grona wymaga czasu, dlatego cały proces powinien zacząć się długo przed rozpoczęciem okresu negocjacji listy cen. Oznacza to, ze wiele firm nigdy nie zaprzestaje lobbingu na tym polu; zmienia się jego intensywność, ale w większość nigdy kompletnie nie zanika.
Andrew John Mills
|
|
|
|
|
 |
|
ALPA w płynie i żelu łagodzi różne bóle decydentów.
Oprócz egzystencjalnych.
|
|
|
 |
|
Komentarze, felietony, eventy |
DECYZJE I ETYKA
W akacje
Jak klimat etyczny funkcjonowania gospodarki oraz jej politycznego kontekstu wpływa, w ocenie respondentów, na przyszłe powodzenie życiowe dzieci? - pyta Wojciech Gasparski. całość...
|
SZTUKA MANIPULACJI
Schlebianie jako wymuszenie
Głupio jest być surowym sędzią, wygłaszać pretensje i wymówki (nie mówiąc już o oficjalnej i beznamiętnej naganie lub karze niesymbolicznej) wobec kogoś, kto tak się stara - pisze Mirosław Karwat. całość...
|
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Castro jako lobbysta
Poważną siłą Fidela Castro jest to, że umiał się wykreować na rzecznika Trzeciego Świata. Jego wiedza o problemach tej części świata jest imponująca. Ale, czy lobbing Castro działa? - pyta Zygmunt Broniarek. całość...
|
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Zabójcza troska
W mojej działalności gospodarczej w celu maksymalnego wyeliminowania kosztownej administracji niezbędne usługi podwykonawcze zlecam zazwyczaj firmom. Procedura jest gehenną - pisze Wojciech S. Pratkowski. całość...
|
BIBLIOTEKA DECYDENTA
Sztuka wygrywania wyborów
Książka napisana została przez praktyków, konsultantów politycznych, którzy tworzyli projekty kilku udanych kampanii wyborczych w Polsce. Jest to już druga książka poświęcona tej tematyce wydana przez ten zespół (pierwsza całość...
|
|
 |
 |
|
|
|