Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

NIEUCZESANE REFLEKSJE

Ale heca
Mocarzem może zostać nawet ten, który mocarzem nie jest, ale potrafi przekonywać, wyjaśniać, nakreślać, integrować, konsolidować itp., itd. i na dodatek być elastycznym - pisze Andrzej Will.
Andrzej Will

 

ANDRZEJ WILL

 

           Znacie, państwo, opowieść jak Dawid załatwił Goliata - znamy, znamy – to posłuchajcie. Był sobie mocarz, tak mocarny, że sam się bał swojej mocy. W nocy spał tylko na jednym boku, bo nie był pewny czy aby śpiąc na plecach sam siebie chrapaniem nie ogłuszy, na amen. Wszyscy czuli ogromny respekt, jak tylko kichnął to ze wszystkich

stron przekazywano mu życzenia „na zdrowie” i na wszelki wypadek

słano wagony chusteczek higienicznych, pytając co drugi dzień o

samopoczucie, siusiu i stolczyk. Wszyscy, przepraszam, nie wszyscy,

a tylko ci na szczycie traktowali mocarza z niebywałą atencją, obdarowywali

fruktami, ulgami, sprawowali pieczę i w ogóle dbali, aby, broń boże,

niczego mu nie brakowało. Mocarz nadymał się z tej troski, rósł w siłę

i dostatek. Wyglądał, zza rogu, na czym by tu zarobić, aby być jeszcze

bardziej mocarnym i móc dawać, jak obyczaj karze, dziesięcinę tym na

szczycie. Zależność była prosta, ci na szczycie dbali o mocarza wszechstronnie

ufając, że on swoją siłą i intelektem spożytkuje wszystko to, co od nich

otrzymywał. On zaś otrzymując takie poparcie przysporzy nadwyżki i już

nie, co dziesiąty snopek będzie im oddawał, ale co piąty. Gadatliwe krasnoludki,

bardzo plotkarskie, rozpowiadały, że aby przysporzyć snopków to aranżowano

bijatyki i takie tam...Oczywiście w końcowym efekcie mocarz miałby co robić

a i snopków szłoby na szczyt coraz więcej.

       Wszystko byłoby dobrze gdyby nie fakt, że ci na szczycie weszli w jednostronne braterstwo z „dużymi zza wody”. A tam panują całkiem inne,

historycznie ukształtowane stosunki między tymi co na szczycie i lokalnymi mocarzami. Mocarzem tam może zostać nawet ten, który mocarzem nie jest

ale potrafi przekonywać, wyjaśniać, nakreślać, integrować, konsolidować itp., itd.

i na dodatek być elastycznym. Generalnie panują tam całkiem inne warunki

uprawiania biznesu, który jest dla tych „zza wody” wartością samą w sobie.

A więc gdy jest wartością to trzeba o nią zabiegać, starać się, tworzyć mariaże,

konsorcja i inne stwory organizacyjne aby tylko osiągnąć efekt. Dawno już

ci „zza wody” doszli do wniosku, że sam fakt bycia dużym nie uprawnia do

spijania śmietany. Po prostu trzeba na nią zapracować przekonując do siebie i swoich możliwości tych, co trzymają wartość czyli kasę.

      Czując zapach kasy „mali duzi mocarze zza wody” zebrali się razem i

utworzyli konsorcjum. Teren znali bardzo dobrze bo stamtąd pochodzą,

wypracowali sobie zaplecze tzw. logistyczne. Ale brakowało im argumentu

międzynarodowej kooperacji więc zwrócili się do naszego mocarza –Goliata

z propozycją udziału w konsorcjum. W mocarzu krew się wzburzyła „mnie

do konsorcjum. Sam będę ubiegał się o kasę” i posłał wysłanników konsorcjum

na drzewo.

      A tymczasem po cichutku Dawid ,który zajmował się tym samym co mocarz,

ale na maleńką skalę wydeptywał ścieżki, ścieżynki, aby tylko być w pobliżu

tych, co mają wartości czyli kasę. Napisał książkę, nie był przeciwko, nie obnosił się z swoimi pretensjami, utrzymywał kontakty z tymi, co wiele mogą,

jeździł „zza wodę”, po prostu ciężko pracował na swoje i pracowników utrzymanie. Dzięki temu „zza wodą” był znany tym, którzy decydowali

o logistyce i składzie konsorcjum. Jak Goliat wysłał emisariuszy konsorcjum

na drzewo zwrócili się do Dawida, który nie tylko, że nie odrzucił propozycji

ale przyjął ją z nieukrywaną radością. Dostał bowiem szansę, jedną na tysiąc,

zaistnienia na tym rynku a do tego mógł być dumny, że on z tego samego grajdołka, co Goliat może przysporzyć wartości, czyli kasy.

     I rozpętało się piekło. Biblijny potop z piorunami w porównaniu z tym

co się dzieje jest niewinnym kapuśniaczkiem. Wytoczono najcięższe argumenty,

odsądzono Dawida od czci i wiary, zorganizowano mu kipisz w domu i zagrodzie i nie wykluczone, że zamkną go do kozy. A wszystko, dlatego,

że Goliat naskarżył tym na szczycie na Dawidka -jak on śmiał w ogóle wchodzić w drogę takiemu mocarzowi itd., itp. i inne dyrdymały.

    Tragikomiczny jest fakt, że ci na szczycie zamiast obić przykładnie

i publicznie Goliata za puchę, bezczelność a przede wszystkim za lenistwo,

wzięli go w obronę, wylewając krokodyle łzy i tępiąc Dawida za jego pracę

i przezorność. A ci „zza wody” zacierają ręce, bo dla nich zostanie więcej.

     Nie prawdą jest więc, że Dawid załatwił Goliata. Goliat sam się wywrócił.

     Ale heca.

Andrzej Will

    

 

        

 

Bardzo jęczliwy utwór 
Boba Dylana 

 Romance in Durango
Oto jest, dla przypomnienia


W zakładce Linki
  pod numerem 10. 
 

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
Czy etyka jest rodzaju żeńskiego?
Płeć kulturowa to coś więcej niż tylko przekonanie, że kobietom i mężczyznom przysługują „z natury rzeczy” jakieś cechy, role i ograniczenia - pisze profesor Wojciech Gasparski. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Pochwała jako wyrzut
Kiedy ktoś ma do nas jakąś pretensję, to zmusza nas co najmniej do przemyślenia, czy aby postępujemy słusznie, czy go nie zawiedliśmy, czy jesteśmy godni zaufania - pisze Mirosław Karwat. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Przeciw lobbingowi
Sposób i kryteria doboru ekspertów to odrębne zagadnienie, ale jawność działania lobbystów może akurat ułatwić sprawdzenie czy na przykład nie doszło do konfliktu interesów - mówi poseł Marek Zagórski. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Niemądre rozbicie
Zamierzam tworzyć partię Centrum w sposób racjonalny. Najpierw określiliśmy ramy ideowe. Od początku tego roku byłem w 13 województwach i wszędzie tam zostali powołani pełnomocnicy partii Centrum - mówi senator Zbigniew Religa. całość...
BRANŻA KOSMETYCZNA
Dezodoranty dla bogaczy
Ogólnie można powiedzieć, że tym większa siła lobbingu, im większy kapitał za nim stoi. Ale nie wolno zapominać o sile zdrowych argumentów - mówi Grażyna Paturalska. całość...
BRANŻA KOSMETYCZNA
Podatek akcyzowy
Kiedy akcyza zostanie, to szara strefa wzrośnie, czyli spadną wpływy z VAT-u, a one są znacznie wyższe niż z akcyzy. Złotówka akcyzy generuje ok. 2,50 zł VAT-u. Spadną wpływy z podatku CIT, PIT, wpływy do ZUS - mówi Henryk Orfinger. całość...
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Syndrom U-boota
W gospodarce miernikiem pozytywnej oceny warunków do prowadzenia działalności jest wzrost poziomu inwestycji, świadczący o zaufaniu w dłuższej perspektywie przedsiębiorców do władzy i jej poczynań - pisze Wojciech S. Pratkowski. całość...
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Ale heca
Mocarzem może zostać nawet ten, który mocarzem nie jest, ale potrafi przekonywać, wyjaśniać, nakreślać, integrować, konsolidować itp., itd. i na dodatek być elastycznym - pisze Andrzej Will. całość...
DYPLOMACJA
Niecierpliwy pesymista
Przebywałem niedawno w Gdańsku. Grupa bystrych, dalekowzrocznych kapitalistów brytyjskich zdecydowała się tam zbudować nowy terminal kontenerowy - mówi Charles Crawford, ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce. całość...
ZAPROSZENIA
DECYDENT patronował
DECYDENT był zapraszany do patronatów medialnych i na liczne imprezy. Oto wdarzenia, które redakcja wspierała swoim autorytetm. całość...
RECENZJA
Uczta zgniłych jabłek
Recenzja książki "Korupcja i rządy" napisana przez studentkę Martę Kowalską. Poniżej druga recenzja tej samej publikacji. całość...
RECENZJA
"Korupcja i rządy"
A to recenzja książki Susan Rose-Ackerman napisana przez Rafała Jaźwińskiego, również studenta, ale szkoły w Pułtusku. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1115812 Czytelnikiem.