Słowami przekazujemy argumenty merytoryczne. Językiem ciała komunikujemy nasze emocje, postawy i nastroje. Ludzie odbierają nas właśnie głownie przez te cechy. O skutecznym porozumiewaniu mówimy wtedy, gdy wypowiadane słowa zgodne są z niewerbalnymi środkami przekazu - pisze Gerard Parzelski.
{ADDONS}
Po roku 1989, kiedy Polska wkroczyła na drogę demokracji, obywatele polscy otrzymali prawo wolnego i swobodnego wybierania swoich przedstawicieli w wyborach powszechnych. W pierwszych sprawdzianach wyborczych, na początku lat dziewięćdziesiątych, Polacy podczas głosowania kierowali się głównie przesłankami historycznymi i emocjonalnymi. Dopiero w ostatnich latach, wśród polskich polityków popularność zyskują takie narzędzia jak: marketing wyborczy, Public Relations, socjotechniki wyborcze lub manipulacja polityczna. Wszystkie te elementy można sprowadzić do nauki, zwanej przez specjalistów jako marketing polityczny. Zgodnie z definicją marketing polityczny może być rozumiany jako zespół teorii, metod i praktyk społecznych mających na celu przekonanie obywateli, do udzielenia poparcia politykowi lub partii. Jest on jedną z form komunikacji politycznej.
W swojej pracy postaram się skupić na wybranym kanale komunikacji między politykami a wyborcami. Będzie to komunikacja niewerbalna. Postaram się scharakteryzować pod tym względem, polskich liderów politycznych. Podejmę także próbę oceny radomskich, lokalnych przedstawicieli świata polityki, według wyżej wymienionego kryterium.
GERARD PARZELSKI
specjalista ds. public relations,
Wyższa Szkoła Handlowa w Radomiu
Skrót wystąpienia podczas Europejskiej Konferencji PR, zorganizowanej w styczniu br. w siedzibie WSH w Radomiu