A to recenzja książki Susan Rose-Ackerman napisana przez Rafała Jaźwińskiego, również studenta, ale szkoły w Pułtusku.
{ADDONS}
Susan Rose-Ackerman jako profesor prawa i nauk politycznych Yale Universitity zdobyła się na przedstawienie w swej książce problemu korupcji. Czyni to z wielkim wyczuciem, korzystając niewątpliwie z długoletnich doświadczeń kreśli głęboką monografię tegoż problemu. Nie należy jednak Korupcji i rządów traktować jako pozycji „baśniowej”, traktującej materię korupcji w sposób abstrakcyjny i zupełnie oderwany od rzeczywistości. Liczne przykłady, obrazowość problematyki i wielość kontekstów sprawiają, iż książka ta jest znakomitym przewodnikiem po świecie polityki salonów i gabinetów. Polityki pełnej nieuczciwości, ale również pragmatyzmu, czerpiącego niewątpliwie swe sukcesy z szeroko pojętego łapownictwa. Rose-Ackerman nie ogranicza się do zbadania przyczyny kryzysów, idzie dalej w kierunku antidotum, trudnego w swej realizacji, lecz nie niemożliwego do osiągnięcia.
Autorka nie traktuje korupcji jako zjawiska jednowymiarowego. Według niej „(korupcja)...to symptom problemów, jakie pojawiają się na styku sektora prywatnego i publicznego. Nie jest to prosta forma działalności przestępczej- należy ją widzieć w szerszym kontekście. Jest to zjawisko ekonomiczne, które ujawnia się w samym centrum życia politycznego. Korupcja to kupowanie przychylności od funkcjonariuszy państwowych. Zaczyna się od drobnej opłaty za zrezygnowanie z mandatu przez policjanta, a kończy na wielomilionowych prowizjach za państwowe kredyty.” Definicja ta w subtelny sposób wprowadza na w arkany korupcji, w jej specyfikę i przestrzenie. Rose-Ackerman rozkłada korupcję na cztery obszary. Są to następujące obszary: ekonomiczny, kulturalny, polityczny i tzw. praktyczny.
Korupcja na płaszczyźnie ekonomicznej dotyczy w dużej mierze problemu wielkich konsorcjów prywatnych, próbujących za wszelką cenę zdobyć przychylność władzy. Korupcja, w którą zamieszani są urzędnicy najwyższego szczebla i firmy prywatne, może powodować poważne zaburzenia w funkcjonowaniu rządu i społeczeństwa. Przykładem częstym według autorki jest traktowanie łapówki jako formy zachęty dla urzędników. Owy „pobudzacz” jest niezmiernie skuteczny w swym działaniu, jednak strona moralna i szersze konsekwencje tego czynu prowadzić mogą do destabilizacji szeroko pojętego rynku i demokracji. Rose-Ackerman zauważa, iż państwa płacą za dużo za wielkie zamówienia publiczne, otrzymując jednocześnie stosunkowo niewielkie pieniądze z tytułu prywatyzacji i przyznawania koncesji. To właśnie skorumpowani urzędnicy zniekształcają decyzje sektora publicznego w celu zapewnienia sobie wielkich korzyści i kształtowania nieefektywnych i nieuczciwych zasad życia społecznego.
Jednocześnie Rose-Ackerman uznaje korupcje za problem polityczny. W swych rozważaniach analizuje słabostki demokratyzmu, związane z brakiem kontroli poszczególnych urzędów i niewystarczająco silną siatką hamulców politycznych, mogących naturalnie rozwiązywać problem monopolizacji władzy.
Rozwijana przez autorkę płaszczyzna kulturowa jawi się jako specyficzny nośnik korupcji, tożsamy często z mentalnością społeczeństwa. Akceptacja tego procederu często idzie z dołu i jest głęboko zakorzeniona w umysłowości mas. To one, w nieuświadomiony sposób, dają ciche przyzwolenie. Prezent czy podzięka stanowić mogą jedynie preludium do korupcji na wielką skalę.
Aspekt praktyczny, rozwijany przez autorkę w ostatniej części może stanowić realną odpowiedź na problem korupcji. Rose-Ackerman wysuwa tu szereg propozycji zmian, nawołuje o skoordynowaną walkę przeciw korupcji, przy udziale różnych organizacji społecznych czy międzynarodowych.
Książka ta, jest nie tylko śmiałym atakiem przeciw korupcji, monografem traktującym o abstraktach polityki i życia w społeczeństwie przełomu wieków. Jest przede wszystkim realną odpowiedzią na potrzebę zmian. My, Polacy, Polska- dzisiaj, jak nigdy wcześniej na taką skalę, dotknięci zostaliśmy przez nawałnicę korupcji. Akceptujemy ją, wspieramy. Każdy z aspektów omawianych w Korupcji i rządach jest równocześnie bolączko Polski. Dlatego książka ta jest właśnie tak bliska. Czytając barwne opisy korupcji w krajach anglosaskich, dziwnie, w naszych myślach przepływają obrazy afer III Rzeczypospolitej. Tolerowanie korupcji, prywata, nepotyzm jest obecna nie tylko w polityce, ekonomi, ale nawet w prozie dnia codziennego. Korupcja nie pojawiła się jednak w Polsce wczoraj. Nie można się oprzeć wrażeniu, ze czynnik czy aspekt kulturalny zjawiska korupcji, w naszej rzeczywistości jest szczególnie widoczny. Zabory, okres komunizmu i pierwsze lata „zachłyśnięcia się demokracją” sprawiły, iż mentalnie Polacy czują się indywidualistami, żyjącymi w stanie wojny, upojonymi możliwością korumpowania i bycia korumpowanym. Tutaj jak twierdzi Rose-Ackerman „..lekarstwem jest nie reforma, lecz eliminacja”.
Autorka Korupcji i rządów w kilku miejscach swej książki naiwnie pokłada nadzieje w ewolucyjne przejście korupcji w układy zdrowe, bazujące na poszanowaniu prawa. Ta nadto optymistyczna teza, w rzeczywistości Polski, jawi się dosyć baśniowo. Staje się raczej pobożnym życzeniem niż realną przyszłością. Jedyną nadzieje pokładać należy w wielkiej determinacji zarówno polityków, jak i całych społeczeństw.
Nie mam żadnych wątpliwości, że Korupcji i rządy jest pozycją godną polecenia. W sposób wyczerpujący traktuje problem korupcji, nie banalnie obrazuje jego podłoża, stawia odpowiedzi, a może, co ważniejsze zadaje kolejne pytania. Jest to książka, do której powinien sięgnąć każdy, polityk, urzędnik państwowy czy zwykły człowiek. Sięgnąć i działać.
Rafał Jaźwiński
Wyższa Szkoła Humanistyczna w Pułtusku
IV rok. Nauk Politycznych
Specjalność: MP
Rafał Jaźwiński, student IV roku Nauk Politycznych w WSH w Pułtusku. Zainteresowania: filozofia, literatura piękna, szeroko pojęty marketing polityczny, film i teatr.