Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

UNIJNY LOBBING PKP

Kolej przeciera szlaki
W Polsce pojęcie lobbysty kojarzy się jednoznacznie negatywnie. W potocznej polskiej świadomości lobbysta to ktoś - mówiąc kolokwialnie - kto „daje w łapę”. Ale to błędne rozumienie, to pseudolobbysta. W Brukseli wszystko wygląda inaczej. Normą jest to, że każda grupa ma swoje racje, argumenty, których próbuje bronić i przekazać dalej osobom mającym wpływ na kształtowanie się prawa UE. Reguły współpracy instytucji z grupami interesów, z firmami zostały wypracowane, zorganizowane - mówi Tomasz Lachowicz.
Tomasz Lachowicz

 

Z TOMASZEM LACHOWICZEM

 

dyrektorem brukselskiego

Przedstawicielstwa
Polskich Kolei Państwowych

 

rozmawia Małgorzata Molęda-Zdziech

.

Skąd pomysł otwarcia biura w Brukseli?

Pracowałem w Biurze Zarządu PKP S.A. Jestem prawnikiem, absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego oraz Uniwersytetu kardynała S. Wyszyńskiego, ukończyłem studia podyplomowe z zarządzania w gospodarce na SGH. Mój wyjazd do Brukseli to decyzja ówczesnego prezesa PKP S.A. Krzysztofa Celińskiego, który zdecydował o otwarciu biura, ażeby lepiej reprezentować nasze interesy. Postawił przy tym na młodych, dobrze wykształconych ludzi. Okres otwarcia biura to czas przygotowań do akcesji z UE, wymagający dostosowania uregulowań prawnych w transporcie kolejowym do wymagań legislacji unijnej. Biuro mieści się w tym samym budynku, na tym samym piętrze, co CER (Community of European Railway and Infrastructure Companies) – Wspólnota Kolei Europejskich, jedna z najsilniejszych organizacji lobbingowych w Brukseli. CER zrzesza 40 członków, koleje z różnych państw, nie tylko Unii, reprezentuje koleje wobec instytucji europejskich. PKP S.A. w marcu 2002 roku uzyskało pełne prawa w tej organizacji. Ale wiadomo, że samo członkostwo nie wystarczy, każda kolej, prócz wspólnych, ma też i własne interesy. Koleje mają różne uwarunkowania historyczne, technologiczne, różne doświadczenie biznesowe. Jesteśmy za konkurencją, ale na równych zasadach. PKP stara się dojść do poziomu jaki osiągnęli zachodni przewoźnicy kolejowi dysponujący nowoczesnym taborem, pozyskać środki na rozwój infrastruktury kolejowej, zmniejszyć dysproporcje w innych obszarach. Stąd też decyzja o otwarciu naszego przedstawicielstwa, które działa od lipca 2002 roku.

A jak funkcjonuje placówka na co dzień ?

Na razie jestem tutaj sam, ale mam obietnicę otrzymania wsparcia merytorycznego od nowego roku. Robię zatem wszystko, interesują nas wszystkie sprawy związane z transportem, przygotowuję prezentacje biznesowe, sprawozdania, spotykam się z eurodeputowanymi, przede wszystkim z komisji transportu w PE. Aby  zminimalizować koszty działalności biura korzystam w drobnych sprawach z pomocy  sekretariatu i obsługi biurowej CER, mam do dyspozycji salę konferencyjną, no i przede wszystkim stały kontakt z nimi, co gwarantuje szybki przepływ informacji. To niewątpliwie atuty.

Codzienna praca to monitorowanie prac legislacyjnych w instytucjach unijnych, opracowywanie w grupach roboczych stanowisk, prezentacja argumentów i rozwiązań, poszukiwanie informacji, utrzymywanie kontaktów z instytucjami i organizacjami międzynarodowymi, reprezentacja i promocja Grupy PKP w Brukseli, monitorowanie działań innych przewoźników, zawiązywanie inicjatyw i wiele, wiele innych spraw.

Każdego dnia otrzymuję kilka telefonów, maili, które wykraczają poza zakres moich bieżących obowiązków, pytania o połączenia krajowe, międzynarodowe, oferty przewozowe spółek Grupy PKP na które zawsze odpowiadam. Pracy stale przybywa. Staram się zmienić siermiężny wizerunek PKP, bo nie powinniśmy mieć kompleksów. Mamy już część nowoczesnego taboru, szczególnie do Brukseli, wprowadziliśmy nowy pociąg – bezpośrednie połączenie z Brukselą – EuroNight „Jan Kiepura”. Oferujemy w nim miejsca już od …29 euro, czyli najtańszy sposób dotarcia  do stolicy Unii, w warunkach z których możemy być dumni. Spółka PKP Cargo S.A. należy do największych przewoźników kolejowych w Europie (drugie miejsce w UE), zarząd ma wizję rozwoju spółki, chce inwestować na zachodzie Europy, wejść na rynki innych państw, spółka PKP PLK S.A. modernizuje infrastrukturę, wykorzystuje środki z funduszy unijnych.

Na ile ma Pan samodzielność w organizacji  pracy?

Obowiązuje mnie oczywiście regulamin PKP S.A., zakres obowiązków przypisanych mojemu stanowisku. Niemniej wszystko, czym zajmuję się w Brukseli to mój wybór. Prezes obdarza mnie zaufaniem. To jest najciekawsze w pracy tutaj, że mam swobodę decyzyjną, organizacja pracy i sposoby pozyskania informacji, dotarcie do właściwych ludzi i przekonanie ich do racji PKP zależą ode mnie.

A jakie są Pana doświadczenia w kontaktach z europejskimi instytucjami?

Z Radą Unii Europejską kontaktuję się poprzez Stałe Przedstawicielstwo RP przy Unii Europejskiej. Współpracuję z polskimi dyplomatami odpowiedzialnymi za sprawy transportu.

Dla Komisji Europejskiej partnerem do dialogu jest raczej rząd, dyplomaci, jego przedstawiciele. Komisja unika kontaktów  z firmami, aby nie być posądzoną o nierzetelność i nie zachowanie bezstronności. Nie znaczy to oczywiście, iż nie istnieje możliwość bezpośredniego kontaktowania się z urzędnikami i prowadzenia merytorycznej dyskusji.

Jeśli chodzi o Parlament Europejski, sytuacja zmieniła się po naszej akcesji. Mamy 54 polskich parlamentarzystów i należy ten fakt wykorzystać. Zazwyczaj było tak, że po posiedzeniu komisji, każdy z parlamentarzystów spotykał się z przedstawicielami różnych organizacji. W praktyce Francuz brał po rękę Francuza, Niemiec - Niemca. Gdy nie było naszych parlamentarzystów, my niejako zostawaliśmy sami. Teraz to się zmieniło.

Zarejestrował się Pan przy Parlamencie Europejskim, jako reprezentant grupy interesu, czyli lobbysta. Dlaczego?

W Polsce pojęcie lobbysty kojarzy się jednoznacznie negatywnie. W potocznej polskiej świadomości lobbysta to ktoś - mówiąc kolokwialnie - kto „daje w łapę”. Ale to błędne rozumienie, to pseudolobbysta. W Brukseli wszystko wygląda inaczej. Reguły współpracy instytucji z grupami interesów, z firmami zostały wypracowane, zorganizowane. Normą jest to, że każda grupa ma swoje racje, argumenty, których próbuje bronić i przekazać dalej osobom mającym wpływ na kształtowanie się prawa UE. Rejestracja w Parlamencie i uzyskanie akredytacji przy PE jest zabiegiem administracyjno-formalnym, umożliwia wejście, udział w posiedzeniach komisji i kontakt z parlamentarzystami. Akredytacja ze względów bezpieczeństwa jest odnawialna corocznie.

Jak wygląda współpraca i kontakty z polskimi placówkami w Brukseli?

Przedstawicielstwo RP organizuje średnio jedno spotkanie merytoryczne miesięcznie. Dla nas szczególnie ważne są te poświęcone kwestiom transportu i funduszy. Takie spotkania to okazja do nawiązania kontaktów bezpośrednich, wymiany poglądów. Pozostała współpraca to kontakty z Ambasadą RP, Konsulatem Generalnym, Polska Organizacją Turystyki, biurami regionalnymi.

Co było najtrudniejsze w tej pracy, co Pana zaskoczyło ?

Przede wszystkim początki pracy były bardzo trudne. Musiałem stworzyć w Brukseli wszystko od podstaw. Dostałem bilet kolejowy w rękę…

Na Jana Kiepurę?

Nie było jeszcze wtedy bezpośredniego pociągu, musiałem się przesiadać w Kolonii.

Przyjechałem i trafiłem od razu na spotkanie w CER. To dobry moment, bo uczestniczyli w nim reprezentanci międzynarodowych organizacji transportowych i kolei z wielu krajów, zostałem im przedstawiony. Większość z nich to ludzie młodzi, łatwo nawiązujemy kontakty. W tym samym budynku biura swoje mają przedstawicielstwa kolei słowackich, czeskich i angielskich, prowadzone przez ludzi, z którymi mam świetny kontakt, często rozmawiamy, spotykamy się.

Na pewno trudne jest oddalenie od rodziny, trzeba się było do tego przyzwyczaić.

Czy PKP uczestniczy w pracach innych organizacji?

 PKP jest aktywne we wszystkich liczących się organizacjach kolejowych: w UIC – Światowej Organizacji Kolei z siedzibą w Paryżu, w CER, RailNetEurope, CIT. Również związki zawodowe w PKP są członkami Europejskiej Federacji Związków Zawodowych (ETF) oraz Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych (ETUC).

Za naszą polską słabość uważa się nieumiejętność wspólnego działania. Czy słyszał Pan o jakiś próbach, inicjatywach polskich przedstawicielstw dotyczących wspólnych działań?

Ostatnio z taką inicjatywą poprawy wizerunku Polski wystąpili… polscy stażyści z Komisji Europejskiej. W lutym organizują szereg imprez pod hasłem „Polska kontrastów”, obejmujących występy, prezentacje, poczęstunki. Planują zaproszenie 700 osób. Zwrócono się do nas z prośbą o fanty na loterię. Uważam, że to dobry pomysł. Wesprzemy ich np. ofiarując bilety na pociąg relacji Warszawa-Bruksela „Jan Kiepura”, dla nas to też forma promocji naszego produktu.

Jakie są koszty funkcjonowania biura?

Mogę podać jedynie orientacyjne koszty. Wynajęcie 1 metra kw. powierzchni biurowej w centrum Brukseli kosztuje ok. 100 euro miesięcznie. Do tego dochodzą koszty osobowe.

Co Pan poradziłby firmom, które wahają się, czy otworzyć swoje przedstawicielstwa w Brukseli?

Zachęcałbym, bo tutaj można mieć wpływ na kształtowanie prawa. Bruksela jest centrum politycznym i decyzyjnym UE.  Jeśli mamy wypracowane stanowisko, zawierające rzetelne argumenty, to możemy iść do posła, do kogoś w Radzie Unii Europejskiej, starać się przekonać Komisję Europejską. To tutaj tworzy się wszystko, co będzie nas dotyczyło. Zrozumiały to już m.in. polskie samorządy, które mają swoje biura w Brukseli. Osobiście zachęcam polskie firmy do otwarcia biur.

Nadal jest bardzo dużo do zrobienia.

Dziękuję za rozmowę.

 

Rozmowa została przeprowadzona w Brukseli 30 listopada 2004 roku.

 

 

 

 

 

 

ALPA w płynie i żelu
łagodzi
różne bóle
 
decydentów.

Oprócz egzystencjalnych.

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
Obowiązki i aspiracje
Na termometrze moralnym punktem najważniejszym jest punkt graniczny między moralnością obowiązku wypełniającą dolny odcinek skali, a moralnością aspiracji umieszczonej na odcinku górnym - pisze Wojciech Gasparski. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Eskalacja czaru
Ciekawą cechą obietnic jest to, że jesteśmy i pozostajemy wdzięczni za samą zapowiedź, iż może być i będzie lepiej oraz za deklarację dobrych chęci i gotowości do starań o poprawę naszego losu - pisze Mirosław Karwat. całość...
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Kandydat
Niezaprzeczalnym sukcesem polityków, choć większa tu zasługa sytuacji geopolitycznej niż ich własnej działalności, jest stworzenie podstaw strategicznego bezpieczeństwa państwa poprzez udział Polski w NATO i UE. całość...
COLLEGIUM CIVITAS
Studium lobbingu
Dr Małgorzata Molęda-Zdziech, pomysłodawczyni i dyrektor Studium Lobbingu kształci przyszłe kadry lobbystów. Zachęcamy do zapisywania się na te prekursorskie studia. całość...
SPOJRZENIE MENEDŻERA
Są granice
Dzisiaj nikt nie wie, co tak naprawdę dzieje się w ZUS, jak są inwestowane (o ile w ogóle) i na co wydawane są nasze pieniądze. Od lat nie można doprosić się o wiarygodne dane. Mamy bodaj największy w Europie odsetek rencistów. całość...
LOBBINGOWE VARIA
Teoretyzowanie bez konkretów
"Polski rząd powinien wynająć w Waszyngtonie lobbystę" - twierdzą przedstawiciele Polonii amerykańskiej. Od dawna robi tak większość krajów naszego regionu. Sam status bliskiego przyjaciela Ameryki to za mało. całość...
NOWE MEDIUM
Piar bez tajemnic
Nowe pismo „Piar.pl” to dwumiesięcznik o nakładzie 5.000 egzemplarzy. Siedziba redakcji mieści się w Poznaniu. Wydawcami są agencje: public relations - Prelite Sp. z o.o. oraz interaktywna - Web & Art Sp. z o.o. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1062192 Czytelnikiem.