Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

O USTAWIE LOBBINGOWEJ

Dobrze, że jest, ale...
Szkoda, że ustawa lobbingowa taka jest, jaka jest, ale dobrze, że w ogóle powstała. Miejmy nadzieję, że zarejestrowany lobbysta przestanie być kojarzony z "załatwiaczem". Słowo lobbing nabierze pozytywnego znaczenia. Jednak, szczerze mówiąc, dziś nie jesteśmy jeszcze w stanie ocenić skuteczności działania ustawy. Aby zaczęła funkcjonować w systemie stanowienia prawa potrzeba jeszcze wielu dodatkowych aktów wykonawczych, które dopiero będą tworzone. Ważne jest jeszcze to, że została podjęta dyskusja na temat jawności procesu legislacyjnego oraz, że została powołana instytucja wysłuchania publicznego - mówi Grzegorz Ziemniak.
Grzegorz Ziemniak: Byliśmy za tym, żeby wprowadzić rejestr lobbystów
Lobbing można, a nawet trzeba, uprawiać w Sejmie...
...ale górnicy woleli kilofami na ulicach Warszawy

GRZEGORZ ZIEMNIAK
Impress Art PR & Lobbying,

przewodniczący
Stowarzyszenia Profesjonalnych Lobbystów w Polsce

Damian A. Zaczek: Czy wierzył Pan, że jeszcze w tej kadencji Sejm i Senat uchwalą, a prezydent podpisze ustawę o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa?
GRZEGORZ ZIEMNIAK: Mówiąc szczerze - nie. Myślałem, że zajmie się nią dopiero następny parlament. Drugie zdziwienie - posłowie i senatorowie uchwalili ustawę niemal jednogłośnie. Prace nabrały tempa dopiero w końcu czerwca, gdyż pojawiło się polityczne zapotrzebowanie na uregulowanie lobbingu. Przypomnę, że prace nad projektem ustawy trwały długo, bo od 2003 roku, a półtora roku temu powołano nadzwyczajną komisję do rozpatrzenia rządowego projektu tej ustawy. Sejmowa komisja pracowała nad projektem ustawy przygotowanym przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Posłowie pod przewodnictwem Grzegorza Dolniaka dokonali wielu zmian w projekcie rządowym zarówno w literze, jak i duchu ustawy. W ustawie znalazły się nowe zapisy dotyczące zasad jawności procesów legislacyjnych.

Z Sejmu ustawa wyszła w innym kształcie niż pierwotny projekt rządowy. Na skutek czyjego lobbingu?
Środowisko lobbystów, reprezentowane przez Stowarzyszenie Profesjonalnych Lobbystów w Polsce, brało udział w niektórych posiedzeniach komisji posła Dolniaka. Jednak w marcu br. my i inni eksperci - strony konsultacji - zostaliśmy wykluczeni z udziału w procesie konsultacji. Większość poprawek posłowie dokonali za zamkniętymi drzwiami. Taka postawa członków komisji tym bardziej budziła nasze i opinii publicznej zdziwienie, iż w ustawie lobbingowej mówi się o jawności procedur legislacyjnych. Widocznie niektórzy posłowie uznali, że bez naszego udziału szybciej uzgodnią zapisy ustawy. Tak więc mamy ustawę, która nie do końca spełnia cele, jakim miała służyć, a także cele stawiane przez środowisko zainteresowane lobbingiem.

Stowarzyszenie Profesjonalnych Lobbystów w Polsce w trakcie prac nad ustawą wystosowało listy do marszałków Sejmu i Senatu. Czy uwzględniono któreś z waszych sugestii?
Praktycznie nie. A to ze względu na pośpiech w ostatnich tygodniach. Myślę, że tylko kilka osób, które brały udział w posiedzeniach komisji tak naprawdę wie, czego ta ustawa dotyczy. Dopiero w Senacie nasze uwagi zostały uwzględnione i wywołały dyskusję. Jednak senatorowie przyjęli ustawę bez poprawek. Taka była potrzeba chwili.

Dlaczego obie izby parlamentu tak jednomyślnie głosowały za ustawą?
Odpowiedź jest prosta: materia ustawy była, jest i będzie trudna. W europejskich systemach parlamentarnych nie ma sztywnych regulacji prawnych lobbingu. U nas było akurat polityczne zapotrzebowanie na taką ustawę w tym czasie. Większość posłów nie miała czasu lub chęci zagłębiać się w tak trudną i kontrowersyjną problematykę. Nie było też wzorców, które mogły być w prosty sposób przeniesione na nasz grunt.

Czy ta ustawa była w takim razie potrzebna?
Podnosiliśmy tę kwestię w wielu dyskusjach, również w komisji posła Dolniaka. Zgłaszaliśmy postulat, żeby nie łączyć w jednej ustawie tak szerokiego zakresu lobbingu z zapisami o przejrzystości procedur legislacyjny, regulaminami Sejmu, Senatu, administracji rządowej oraz z innymi aktami prawnymi, bo powstanie twór martwy, niemożliwy do realizowania. Proszę zwrócić uwagę, że ustawa lobbingowa obowiązuje także urzędników państwowych od szczebla najniższego do najwyższego. Ustawa lobbingowa mocno ingeruje w administrację i to może wywołać poważne zamieszanie, jeśli wejdzie w życie w tej formie. Tak więc postulowaliśmy, aby uprościć ustawę tak, by była ona realna do wykonania, a przede wszystkim, by służyła wszystkim środowiskom, które mają do czynienia z działalnością lobbingową, z procesem stanowienia prawa, podejmowaniem decyzji etc.

Co w ustawie zyskało akceptację Stowarzyszenia?
Byliśmy za tym, żeby wprowadzić rejestr lobbystów, żeby ci, którzy chcą oficjalnie i zgodnie z prawem wykonywać zawód lobbysty mogli się zarejestrować. Z rejestracją wiążą się obowiązki sprawozdawcze czyli pisemna forma dokumentacji pracy lobbysty. Znalezienie się w rejestrze byłoby też swego rodzaju deklaracją o stosowaniu w pracy kodeksu etyki lobbysty. Złamanie tych zasad skutkowałoby wykreśleniem z rejestru. W zamian oczekiwaliśmy zapisu o uprawnionym uczestnictwie lobbystów w różnego rodzaju posiedzeniach organizacji i instytucji. Dopiero obserwacja, jaka jest skuteczność takiego zapisu byłaby podstawą do stworzenia odrębnej ustawy o przejrzystości procedur legislacyjnych. Naszym zamysłem było podążanie małymi krokami - konkretnymi, ale nie budzącymi kontrowersji. Stało się jednak inaczej - mamy ustawę o zbyt szeroko ujętych zapisach. W nowym parlamencie będziemy starali się wpłynąć na nowelizację tej ustawy.

Nie można jednak mówić, że ustawa jest całkowitym bublem legislacyjnym...
Szkoda, że ustawa jest taka, jaka jest, ale dobrze się stało, że w ogóle powstała. Miejmy nadzieję, iż zarejestrowany lobbysta przestanie być kojarzony z “załatwiaczem”. Słowo lobbing nabierze pozytywnego znaczenia. Jednak, szczerze mówiąc, dziś nie jesteśmy jeszcze w stanie ocenić skuteczności działania ustawy. Aby zaczęła funkcjonować w systemie stanowienia prawa potrzeba jeszcze wielu dodatkowych aktów wykonawczych, które dopiero będą tworzone. Mam tu na myśli chociażby uzupełnienia w wewnętrznych regulaminach Sejmu i Senatu, w ministerstwach - właściwie każda jednostka administracji publicznej jest zobligowana do stworzenia własnych mechanizmów umożliwiających funkcjonowanie ustawy lobbingowej. Nie wiemy, kiedy to nastąpi, gdyż nie ma takiej instancji, która zmusiłaby urzędników do wprowadzenia samoograniczających zmian we własnych regulaminach. W związku z czym może się okazać, że olbrzymia część ustawy jest niewykonalna w sensie praktycznym.
Ważne jest jeszcze to, że została podjęta dyskusja na temat jawności procesu legislacyjnego oraz, że została powołana instytucja wysłuchania publicznego. To są te elementy, które pozwolą zmodyfikować ustawę lobbingową ku obopólnej korzyści władz i środowiska lobbystów. Dodam jednak, że wprowadzenie
instytucji wysłuchania publicznego do ustawy lobbingowej w tej formie jest niestety niezbyt fortunne. Nie wiadomo, na którym etapie w sposób skuteczny wprowadzić wysłuchanie publiczne, jakie zastosować kryteria, procedury, kogo zapraszać na wysłuchania publiczne? Niemniej, w procesie stanowienia prawa instytucja wysłuchania publicznego, jeśli ma czytelne ramy i kryteria oraz pełni funkcję konsultacyjną, jest świetna i z powodzeniem funkcjonuje w wielu krajach.

Spróbujmy uszeregować największe mankamenty ustawy.
Poważnym niedociągnięciem jest niedoprecyzowany zakres działania lobbystów. W świetle ustawy właściwie każda działalność może zostać zinterpretowana jako lobbing. Lobbystą może być nazwany każdy obywatel, który idzie do urzędu załatwić jakąkolwiek sprawę. Mankamentem jest zostawienie instytucjom komercyjnym pola manewru w sprawie zatrudniania etatowo lub społecznie doradców w zakresie public affairs czy government relations, którzy nie będą musieli się rejestrować a - de facto - będą lobbystami w bardzo silnych strukturach gospodarczych i finansowych, a ich działania znajdą się poza kontrolą. Tak więc widać, że ustawa dotyczy tylko niewielkiej liczby firm i zatrudnionych w nich osób, które zawodowo zajmują się lobbingiem.
Obawiamy się również realizacji zapisu o sprawozdawczości, która będzie dotyczyła również wszystkich urzędników państwowych podejrzewających, że są poddawani lobbingowi.
Kuriozalnie brzmi np. taki zapis ustawy: “zapewnienie dostępu do urzędu obsługującego podmiot władzy publicznej w celu umożliwienia właściwego reprezentowania interesów przez zawodowego lobbystę”. Proszę mi pokazać, kto jest w stanie określić, w jaki sposób owe “zapewnienie dostępu” będzie wykonywane? Kto odpowie za “nieudostępnienie” dostępu? Ten przepis będzie dług
o pusty, ponieważ nie będzie woli, żeby go szybko wdrożyć.
Mankamentów można przytoczyć więcej. W nowej kadencji Sejmu i Senatu rozpoczniemy prace nad taką nowelizacją ustawy, żeby stała się ona wartościowym narzędziem dla lobbystów i dla każdego obywatela, ale także dla urzędników, którym ustawa powinna pomóc, a nie przeszkadzać.

Ile firm, ilu lobbystów skupia Stowarzyszenie Profesjonalnych Lobbystów w Polsce?
Mamy zarejestrowanych sześć firm, w których pracuje łącznie kilkadziesiąt osób. Stowarzyszenie będzie przygotowywało projekty badawcze na temat rynku procesu stanowienia prawa oraz lobbingu. Wtedy spróbujemy oszacować rynek lobbingu w Polsce.

Dziękuję za rozmowę.

 

Bardzo jęczliwy utwór 
Boba Dylana 

 Romance in Durango
Oto jest, dla przypomnienia


W zakładce Linki
  pod numerem 10. 
 

Komentarze, felietony, eventy

REDAKTOR APELUJE:
Czas na lobbing!
Lobbyści - tych kilku odważnych już działających i ci, którzy zdecydują się na wykonywanie tego ważnego i trudnego, ale ciekawego zawodu, stoją na początku drogi. całość...
FARMACJA
Skrzypłocze versus mężczyźni
Tylko skrzypłocze, żyjące sobie cichutko na uboczu, mogą się poszczycić genealogią sięgająca głęboko w przeszłość, jeszcze przed epokę dinozaurów. W całych dziejach Ziemi trudno się przejmować zagładą rodzaju ludzkiego. całość...
DECYZJE I ETYKA
Między impulsem a namysłem
Teoretycy projektowania powiadają, że podobnie jak w nauce dąży się do prawdy, tak w rozwiązaniach praktycznych zwanych "produktami", dąży się do trafności. Trafność polega na spełnianiu przez "produkty" kilku kryteriów. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Obiecanki
Obietnice nieszczere mogą polegać albo na zupełnym oszustwie, albo na zamierzonej przesadzie, albo na mitomańskich popisach, w których skupiamy uwagę na tym, by jak najkorzystniej wypaść w oczach innych. całość...
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Lustracja głupoty
Spróbujmy zlustrować polityków, którym przedsiębiorcy mogą zaufać i postawić krzyżyk przy ich nazwisku. Dla uzasadnienia tytułu pragnę wyjaśnić, że głupotą jest zabawa w politykę bez odpowiednich kwalifikacji. całość...
KONKURS
Wybierz markowe
W postrzeganiu marek i produktów markowych widać skutki zaistniałej w Polsce w ostatnich latach edukacji konsumenckiej. Słowo ,,marka” nie jest już terminem, którym posługują się wyłącznie specjaliści od marketingu, lecz całość...
...TAK NAS PISZĄ
Spojrzenie Rosjanina
Znany pisarz i dysydent rosyjski Władimir Bukowski komentuje polską rzeczywistość w 25-rocznię powstania "Solidarności". Rezultaty solidarnościowego buntu nazywa "opłakanymi". całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1115812 Czytelnikiem.