PSL proponuje uchwałę zaostrzającą Regulamin Sejmu. Ludowcy nie mają słuszności mówiąc, iż należy ograniczyć lobbystom dostęp do komisji sejmowych. Nie tędy droga - pisze Damian A. Zaczek.
 |
Damian A. Zaczek |
|
DAMIAN A. ZACZEK
Lobbingu nie można ograniczać uchwałami lub ustawami. Lobbystom nie można ograniczać dostęp do decydentów.
Należy natomiast wprowadzić mechanizmy kontrolujące ich działalność. Niezbędne jest też zaufanie do lobbystów, iż będą przestrzegali kodeksu etycznego. Gdy ktoś zawiedzie zaufania, to zajmie się nim sąd. Są to elementarne zasady. Mając je na uwadze, należy rozpocząć konstruowanie uchwał i ustaw.
PSL proponuje uchwałę zaostrzającą Regulamin Sejmu.
Ludowcy nie mają słuszności mówiąc, iż należy ograniczyć lobbystom dostęp do komisji sejmowych. Nie tędy droga.
MSWiA proponuje ustawę, która przede wszystkim nakłada na lobbystów obowiązki, zapominając o prawach. Też źle.
W obu
przypadkach szykują się kolejne złe przepisy prawne. Jest jeszcze czas, aby je zmienić. Nieliczne środowisko prawdziwych lobbystów zmobilizowało się i przedłożyło zainteresowanym projektodawcom swoje uwagi. Zobaczymy jaki skutek odniesie ten lobbing.
Jed
no jest pocieszające: o lobbingu zaczęto mówić i pisać pozytywnie. Czymże bowiem jest skuteczny lobbing lobby rolniczego względem biopaliw? Jest skutecznym wywarciem spływu na decyzję ustawodawczą? Nikt przecież nie napisał, że owo lobby skorumpowało posłów na Sejm.
Poniewczasie ocknęli się producenci paliw. Mogą mieć pretensje do siebie, że zareagowali tak późno. Lobby zwolenników biopaliw nie ukrywało się, sam otrzymałem co najmniej dwa zaproszenia na konferencje prasowe. Na marginesie: być może prezes Orlenu powinien mieć pretensje do swoich doradców, że nie trzymali ręki na pulsie i nie informowali go o zamiarach rolników i stojących przy nich przedsiębiorców.
Jeszcze jedno. Sprawa z biopaliwami dowodnie pokazała, iż lobbysta nie jest (i
raczej nie będzie) niezależnym ekspertem. Jest po prostu rzecznikiem określonej grupy interesu. Mądrością decydentów w demokracji parlamentarnej jest, aby na każdym kroku zachowywać czujność i zasięgać kilku opinii.
Należy dążyć do tego, aby różni lobbyści mogli się zetrzeć
na argumenty na pierwszym etapie tworzenia prawa, a nie post factum.
W ustawie lobbingowej powinno być zapisane, kto i gdzie będzie zobowiązany publikować projekty aktów ustawowych, aby zainteresowani mogli się z nimi zapoznać.
Projektu ustawy lobbingowej MSWiA
nie ma na stronie internetowej Ministerstwa, więc my drukujemy go u nas.