Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

DYPLOMACJA

Znak firmowy
ODiHR jest sprawną maszynerią. Biuro jest bardzo operatywne. Co roku w różnych krajach realizujemy około 100 projektów. Mamy dobre robocze kontakty z przedstawicielami 55 państw członkowskich OBWE - mówi Christian Strohal.
{ADDONS}

Z ambasadorem CHRISTIANEM STROHALEM

dyrektorem Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka
(ODiHR) w Warszawie

rozmawia Henryk Suchar

Czy ODIHR zamierza utrzymać swój dynamiczny charakter, jaki zyskało w drugiej połowie lat 90.?
ODIHR, mający siedzibę w Warszawie, pozostaje istotnym, funkcjonalnym mechanizmem OBWE – Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. To swego rodzaju okręt flagowy OBWE, będącej unikatową instytucją, nastawioną na promowanie kwestii bezpieczeństwa. Serce naszej działalności - to troska o każdego człowieka, o każdą jednostkę ludzką.

Czy bez waszych działań świat byłby mniej bezpieczny?
Bezpieczeństwo nie jest dane raz na zawsze. Dla utrzymania wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa potrzebna jest systematyczna, nieprzerwana realizacja naszych celów. Zaliczyłbym do nich: rządy prawa, obronę praw człowieka i krzewienie demokracji. To swego rodzaju fundament i tkanka bezpieczeństwa. Walka o osiągnięcie tych celów jest naszym priorytetem. I będzie nim zawsze.

Przejął Pan kierowanie ODiHR dopiero przed kilkoma miesiącami, po Szwajcarze Gerardzie Stoudmannie. Czy wprowadzi Pan jakieś innowacje w pracy Biura?
ODiHR jest sprawną maszynerią. Biuro jest bardzo operatywne. Co roku w różnych krajach realizujemy około 100 projektów. Mamy dobre robocze kontakty z przedstawicielami wszystkich 55 państw członkowskich OBWE. Każde z nich ma swoją wrażliwość, zmartwienia, możliwości i potrzeby. Wszystko to uwzględniamy w realizowaniu postawionych przed nami zadań. Naszą specjalnością, znakiem firmowym są wybory.

ODiHR sam nie przeprowadza wyborów...
Oczywiście, że nie. Pomaga je przygotować, a następnie obserwuje przebieg procesu wyborczego. Przyjeżdżamy do danego kraju na, mniej więcej, dwa miesiące przed wyborami, a opuszczamy go parę tygodni po zakończeniu aktu wyborczego i ogłoszeniu wyników. Udzielamy przy okazji swoich rekomendacji. Później jeszcze sprawdzamy, czy są one wypełniane przez zainteresowanych.

O innych aspektach waszego zaangażowania słyszy się mniej. Dlaczego?
Myślę, że wszechstronna aktywność Biura wymaga stałego, konsekwentnego nagłośnienia. Dopiero wtedy bowiem w pełni okaże się, jak pożyteczne są te działania. Obejmują one wiele sfer: reformę sądownictwa i systemu więziennictwa, budowę nowych instytucji, np. ombudsmana, czyli rzecznika praw obywatelskich, szkolenie straży granicznej, w czym Polska ma szczególny wkład i doświadczenie.

W ostatnich latach ODiHR wiele uwagi poświęcał rozwiązaniu sprawy handlu ludźmi. Czy skala tego zjawiska zmniejszyła się?
Niestety, nie. Ten przerażający proceder trwa, ale dzięki naszym wysiłkom zajęła się nim społeczność światowa. Stworzono środki zabezpieczające – uporano się z kwestią udzielenia schronienia ludziom, pomocy prawnej, transportu ofiar. Całościowe rozwiązanie tego problemu wymaga jednak jeszcze intensywniejszej współpracy i koordynacji postępowania wszystkich stron – krajów pochodzenia, tranzytu i przeznaczenia.

A jakie grupy etniczne są w centrum zainteresowania Biura?
Podobnie jak wcześniej – społeczność Romów i Sinti. W kwietniu tego roku na spotkaniu w Wiedniu opracowaliśmy rozbudowany plan, zakładający rozszerzenie programów edukacyjnych dla Romów i Sinti, a także ich znaczący udział w życiu publicznym.

Podobna problematyka, tylko że tym razem dotycząca większego dostępu do funkcji i stanowisk dla kobiet oraz ich partycypacji w życiu publicznym, towarzyszyła waszym majowym obradom w Warszawie.
Równouprawnienie mężczyzn i kobiet jest sprawą zasadniczą, z której wynika równorzędne uczestnictwo niewiast w zabiegach o zajmowanie stanowisk wybieralnych, m.in. w parlamencie. W tym roku planujemy także szereg innych spotkań. Będziemy obradować i zastanawiać się nad tym, w jaki sposób poprawić koordynację pracy naszych misji, nad zwalczaniem praktykowania tortur, a także nad walką z antysemityzmem i innymi formami dyskryminacji. Na dorocznej konferencji przeglądowej, jaka odbędzie się tradycyjnie w Warszawie, podsumujemy nasz dorobek.

W jakim stopniu OdiHR interesuje się dramatem rozgrywającym się w Czeczenii?
To sprawa drażliwa, złożona i trudna. Jakikolwiek konflikt zbrojny to cios dla przestrzegania praw człowieka. OBWE angażuje się w poszukiwania rozstrzygnięcia tego problemu. Nasze Biuro ma doskonałe kontakty z Biurem Specjalnego Przedstawiciela Prezydenta Putina ds. Czeczeńskich. Najpierw był to pan Kałamanow, a teraz pan Sułtygow. Często jeździmy do Czeczenii, by przyjrzeć się sytuacji w tej republice. Dzięki nam w marcu br., czeczeńscy uchodźcy z Inguszetii mogli głosować w referendum na temat przyszłości Czeczenii. Punkty wyborcze rozlokowano w obozach, gdzie mieszkają. Czeczeni wymagają naszego wsparcia i obecności.

Czy ODiHR ma wystarczająco dobre warunki do pracy w Polsce?
Nie mam żadnych wątpliwości, że tak jest. To świetne miejsce do podejmowania tematyki, stanowiącej meritum i sens naszych działań. Rola Polski w obronie i propagowaniu praw człowieka oraz demokracji jest modelowa. Podkreśliłem to podczas niedawnych rozmów w polskim MSZ. Jednocześnie nie ukrywam, że chciałbym żywiej współpracować z polskimi naukowcami, studentami, z organizacjami pozarządowymi, z Akademią Dyplomatyczną.

Dziękuję za rozmowę.

 

 

 

 

Żele łagodzą
różne bóle
 
decydentów.

Oprócz egzystencjalnych.

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
TAK w referendum
Tak wygląda mój czerwcowy lobbing na rzecz przystąpienia Polski do Unii Europejskiej - pisze profesor Wojciech Gasparski. całość...
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Proste, jak konstrukcja cepa
Nie przypuszczam, żeby powstały w naszym kraju enklawy, gdzie na widok Murzyna dzieci będą wołały: „o dziki przyjechał”. Ale kto wie?! Dużo dziwnych rzeczy nawywijaliśmy w przeszłości - pisze Andrzej Will. całość...
DYPLOMACJA
Znak firmowy
ODiHR jest sprawną maszynerią. Biuro jest bardzo operatywne. Co roku w różnych krajach realizujemy około 100 projektów. Mamy dobre robocze kontakty z przedstawicielami 55 państw członkowskich OBWE - mówi Christian Strohal. całość...
RECYKLING
Puszka to jest to!
Puszki aluminiowe do napojów pojawiły się na polskim rynku w połowie lat 90. wraz z uruchomieniem dwóch fabryk puszek Can Pack w Brzesku i Continental Can Polska w Radomsku. całość...
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Kreator bezrobocia
Najlepszym lekarstwem na kaca byłoby stworzenie przez rządzących warunków do rozwoju naszej gospodarki i inwestowania - pisze Wojciech S. Pratkowski. całość...
OD REDAKTORA
Nieprzewidywalni
Polscy wyborcy są nieprzewidywalni. Mało, nie potrafią wyciągać wniosków z przeszłości. Co gorsze, nie potrafią myśleć perspektywicznie - pisze Damian A. Zaczek. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Trudny próg
Polska powinna stać na stanowisku, że Unia powinna budować własną sprawność obronną i mieć własną politykę zagraniczną. Nie będzie skutecznej wspólnej polityki zagranicznej, jeśli nie będzie możliwości działania zbrojnego w całość...
PUNKTY WIDZENIA
Poczucie równości
My, Polacy, nie możemy się obnosić ze swoją odmiennością. W Brukseli, w Strasburgu trzeba być podobnym. Trzeba być Europejczykiem, ale reprezentantem kraju, który ma swoje interesy - mówi Bogusław Liberadzki. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Finezja sugestii
Bezpośrednią sugestią jest stopniowe wykruszanie się grona słuchaczy na przyjęciu lub konferencji, gdy nasza przemowa się przedłuża; podobnie – chrząknięcie, gdy ktoś staje przed nami w kolejce - pisze Mirosław Karwat. całość...
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Izrael i Tunezja: miękki lobbing
Mistrzem promocji Izraela jest ambasador tego państwa w Polsce, Szewach Weiss. Zwłaszcza w sferze lekkich form - uważa Zygmunt Broniarek. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1060379 Czytelnikiem.