Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

PUNKTY WIDZENIA

Poczucie równości
My, Polacy, nie możemy się obnosić ze swoją odmiennością. W Brukseli, w Strasburgu trzeba być podobnym. Trzeba być Europejczykiem, ale reprezentantem kraju, który ma swoje interesy - mówi Bogusław Liberadzki.
{ADDONS}

BOGUSŁAW LIBERADZKI

poseł SLD z ziemi szczecińskiej,

obserwator w Parlamencie Europejskim

Damian A. Zaczek: Panie pośle, uczestniczy Pan z grupą posłów i senatorów w posiedzeniach Parlamentu Europejskiego jako obserwator. Jakie są Pana pierwsze wrażenia?
BOGUSŁAW LIBERADZKI:
Pierwsze wrażenia były prozaiczne i związane z poddaniem się wszelkim procedurom rejestracyjnym obowiązującym posłów do Parlamentu Europejskiego. Tak więc mam swój pokój (na razie trzyosobowy) biurko, komputer, własne podłączenie do internetu, własny numer telefoniczny. Jestem europosłem. Mam więc poczucie, że jestem na równi z innymi członkami PE.

Uczestniczy Pan w pracach Partii Europejskich Socjalistów (PES). Co było przedmiotem klubowej dyskusji podczas Pana i Pana kolegów pierwszej obecności w tym gronie?
Akurat tego dnia toczyła się dyskusja nad przyszłą konstytucją europejską. Mogłem usłyszeć co o tym sądzą przedstawiciele brytyjskiej Partii Pracy, niemieckiej SPD, partii socjalistycznych z Hiszpanii, Portugalii, Grecji, Włoch. Uwaga dyskutantów była skupiona na dwóch artykułach. Jest w projekcie konstytucji art. 46 mówiąc, że każdy kraj członkowski może złożyć wniosek o wystąpienia z UE. Jest też wcześniejszy art. 45, nowy jakościowo, który mówi, że kraj członkowski, który nie respektuje reguł UE może być czasowo zawieszony w uprawnieniach członkowskich. Taki wniosek może złożyć 1/3 krajów Unii, a jeśli znajdzie on poparcie 2/3 krajów, to zawieszenie w uprawnieniach osiągnie moc obowiązującą. Czyli zgłaszane w niektórych polskich kręgach obawy, że do Unii wejdziemy raz na zawsze nie mają racji bytu. Wolno opuścić Unię, co więcej – można to zrobić na własne życzenie.

Czy sądzi Pan, że te artykuły zostaną utrzymane?
Tak, ten projekt już Konwent przyjął i PES tego zapisu nie kwestionowała.

Jaka będzie przyszła Europa?
Nie będzie to model amerykański, nie będzie to federalna republika Europy na wzór niemiecki, nie będzie to konfederacja na wzór szwajcarski, nie będzie to federacja na wzór rosyjski. Otóż to ma być wspólnota gospodarcza powstała z woli narodów reprezentowana przez ich wspólny rząd. Będzie to zupełnie nowa jakość, której dotychczas nie znaliśmy. Nie będzie problemu z tożsamością państw narodowych, gdyż mówi się tylko o dwóch wspólnych organach europejskich – o sprawach zagranicznych oraz o kwestiach finansowych, pieniężnych. Natomiast w pozostałym zakresie kompetencje zachowają poszczególne państwa członkowskie UE.

Czy sądzi Pan, że Polacy, znani indywidualiści, będą potrafili grać w Europie zespołowo?
Nie jesteśmy postrzegani jako indywidualiści, przynajmniej w PES. My, Polacy, nie możemy się obnosić ze swoją odmiennością. W Brukseli, w Strasburgu trzeba być podobnym. Trzeba być Europejczykiem, ale reprezentantem kraju, który ma swoje interesy. Nie możemy na siłę szukać tego, co nas dzieli. Musimy patrzeć, co nas w Europie łączy, ale uwzględniając interesy Polski i oczywiście moich wyborców. Jeśli moi wyborcy w Szczecinie zobowiążą mnie do zajęcia określonego stanowiska w Brukseli czy w Strasburgu, to ja to zrobię.

Kim chciałby Pan być: posłem czy europosłem?
Na pewno nie będzie można łączyć obu funkcji, chociażby ze względów czasowych. Proszę zwrócić uwagę, że prace europarlamentu toczą się w Brukseli i w Strasburgu, co zajmuje po 3-4 dni w tygodniu. Ponadto, co najmniej tydzień należy przebywać we własnym okręgu wyborczym, żeby być na bieżąco ze wszystkimi sprawami. Tak więc tych dwóch funkcji nie będzie można wykonywać dobrze. Zwłaszcza w pierwszej kadencji nasi parlamentarzyści będą bacznie obserwowani przez kolegów z innych krajów.

W PE można przemawiać w języku narodowym, co nie znaczy, że europarlamentarzysta może być językowym analfabetą.
Na sesji plenarnej są tłumaczenia, ale nie musi ich być na sesjach klubowych, na posiedzeniach komisji. Jest warunkiem absolutnie niezbędnym, żeby mówić i pisać po angielsku, a po francusku należy co najmniej rozumieć, co się do nas mówi.

Czy europoseł może lobbować na rzecz własnego kraju?
Europoseł jest rzecznikiem swojego kraju, jest polskim posłem do Parlamentu Europejskiego i interesy Polski musi mieć na względzie przede wszystkim. I co do tego nie powinniśmy mieć wątpliwości.

Dziękuję za rozmowę.

 

 

Bardzo jęczliwy utwór 
Boba Dylana 

 Romance in Durango
Oto jest, dla przypomnienia


W zakładce Linki
  pod numerem 10. 
 

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
TAK w referendum
Tak wygląda mój czerwcowy lobbing na rzecz przystąpienia Polski do Unii Europejskiej - pisze profesor Wojciech Gasparski. całość...
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Proste, jak konstrukcja cepa
Nie przypuszczam, żeby powstały w naszym kraju enklawy, gdzie na widok Murzyna dzieci będą wołały: „o dziki przyjechał”. Ale kto wie?! Dużo dziwnych rzeczy nawywijaliśmy w przeszłości - pisze Andrzej Will. całość...
DYPLOMACJA
Znak firmowy
ODiHR jest sprawną maszynerią. Biuro jest bardzo operatywne. Co roku w różnych krajach realizujemy około 100 projektów. Mamy dobre robocze kontakty z przedstawicielami 55 państw członkowskich OBWE - mówi Christian Strohal. całość...
RECYKLING
Puszka to jest to!
Puszki aluminiowe do napojów pojawiły się na polskim rynku w połowie lat 90. wraz z uruchomieniem dwóch fabryk puszek Can Pack w Brzesku i Continental Can Polska w Radomsku. całość...
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Kreator bezrobocia
Najlepszym lekarstwem na kaca byłoby stworzenie przez rządzących warunków do rozwoju naszej gospodarki i inwestowania - pisze Wojciech S. Pratkowski. całość...
OD REDAKTORA
Nieprzewidywalni
Polscy wyborcy są nieprzewidywalni. Mało, nie potrafią wyciągać wniosków z przeszłości. Co gorsze, nie potrafią myśleć perspektywicznie - pisze Damian A. Zaczek. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Trudny próg
Polska powinna stać na stanowisku, że Unia powinna budować własną sprawność obronną i mieć własną politykę zagraniczną. Nie będzie skutecznej wspólnej polityki zagranicznej, jeśli nie będzie możliwości działania zbrojnego w całość...
PUNKTY WIDZENIA
Poczucie równości
My, Polacy, nie możemy się obnosić ze swoją odmiennością. W Brukseli, w Strasburgu trzeba być podobnym. Trzeba być Europejczykiem, ale reprezentantem kraju, który ma swoje interesy - mówi Bogusław Liberadzki. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Finezja sugestii
Bezpośrednią sugestią jest stopniowe wykruszanie się grona słuchaczy na przyjęciu lub konferencji, gdy nasza przemowa się przedłuża; podobnie – chrząknięcie, gdy ktoś staje przed nami w kolejce - pisze Mirosław Karwat. całość...
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Izrael i Tunezja: miękki lobbing
Mistrzem promocji Izraela jest ambasador tego państwa w Polsce, Szewach Weiss. Zwłaszcza w sferze lekkich form - uważa Zygmunt Broniarek. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1115812 Czytelnikiem.