Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

PUNKT WIDZENIA

Wszyscy na "nie"
Nigdy nie wyrażaliśmy zgody na sprzedaż polskiej ziemi, gdyż PKB, dochód na głowę mieszkańca, siła nabywcza przeciętnego Polaka jest niższa niż w Unii - mówi Sławomir Izdebski.
{ADDONS}

SŁAWOMIR IZDEBSKI

senator Samoobrony,
sekretarz Senatu,
wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Damian A. Zaczek: Panie senatorze, dlaczego w referendum powiedział Pan “nie”?
SŁAWOMIR IZDEBSKI: Nie tylko ja, ale my wszyscy w Samoobronie głosowaliśmy na “nie”. Chciałbym jednak bardzo dobitnie podkreślić, że my, jako Samoobrona, nigdy nie byliśmy przeciwni idei integracji europejskiej. Byliśmy natomiast przeciwni warunkom, jakie uzyskali nasi negocjatorzy. Podkreślam: te warunki trzeba renegocjować, one muszą być lepsze. My nie możemy wchodzić do Unii Europejskiej jako nierównorzędny partner, partner drugiej kategorii.

Mógłby Pan skonkretyzować myśl?
Nigdy nie wyrażaliśmy zgody na sprzedaż polskiej ziemi, gdyż PKB, dochód na głowę mieszkańca, siła nabywcza przeciętnego Polaka jest niższa niż w Unii. Zawsze mówiliśmy, że równe zasady sprzedaży polskiej nie mogą być od razu wprowadzone. W efekcie ustawa o ustroju rolnym została nieco zmodyfikowana.
Osobny temat to rolnictwo. Każdy kraj, który pogłębia się w zapaści gospodarczej musi postawić na rolnictwo i budownictwo, przemysł, małą i średnią przedsiębiorczość. na taką drogę należałoby jak najszybciej wejść. Tymczasem w ramach UE czeka nas ograniczenie mocy produkcyjnych, a to jest nie do przyjęcia. Przypomnę, iż w porównaniu z rokiem 1989 moce produkcyjne w Polsce mamy na poziomie 60-70 proc., oczywiście w niektórych działach gospodarki. Ograniczenie naszej wytwórczości jeszcze o 20 proc. spowoduje pojawienie się 2 milionów bezrobotnych. Ponadto, istnieje wielkie zagrożenie, że nie będziemy w stanie wykorzystać środków unijnych.

Na pewno tak będzie, gdyż żaden kraj nie wykorzystał od razu 100 procent środków. Powinniśmy jednak równać do najlepszych.
Żaden z krajów, które niedawno wstępowały do Unii, np. Szwecja i Finlandia, nie wyprzedał ani grama majątku narodowego. Żaden nie pozwolił sobie na ograniczenie mocy wytwórczych. Wręcz przeciwnie, jeden otrzymał umowę offsetową na produkcję samolotu F-18, a drugi otrzymał produkcję telefonu Nokia.

My też z czasem skorzystamy na europejskim podziale pracy. A wy, rolnicy, od razu otrzymacie dopłaty....
Właśnie. My domagaliśmy się stuprocentowych dopłat bezpośrednich już w pierwszych latach członkostwa. Prawda jest taka, że nawet gdybyśmy wynegocjowali te 100 procent dopłat, to i tak wykorzystalibyśmy tylko 60 procent z uwagi na poziom plonu referencyjnego. Poziom tego plonu jest w Polsce o połowę niższy, niż np. w Niemczech. Niemcy mają dopłaty do 6 ton zbóż z hektara, a my tylko do 3 ton. To jest skandal, bo np. Czesi i Węgrzy wynegocjowali 4 i 5 ton z ha. Nasi negocjatorzy argumentowali, że w Polsce rodzą się 2 tony żyta i 3 tony pszenicy z ha. Okazuje się jednak, że u nas na dobrych ziemiach rodzi się nawet 7 ton z ha.

Długą ma Pan jeszcze listę zarzutów wobec naszych negocjatorów?
Podam kilka liczb świadczących, że Samoobrona ma rację. W kampanii przedreferendalnej wszyscy rzucali hasła, a my operowaliśmy konkretami. Weźmy kwoty mleczne – domagaliśmy się 16 mln ton, bo tyle nasi rolnicy są w stanie wyprodukować, natomiast wynegocjowano 8,5 mln ton. Cukier – 1,9 mln ton, wynegocjowaliśmy 1,67 mln ton. Glukoza – nasze moce produkcyjne wynoszą 60 tys. ton, wynegocjowaliśmy tylko 27 tys. ton. Skrobia ziemniaczana – możliwości 400 tys. ton, wynegocjowane tylko 145 tys. ton. Jak widać, to są bardzo duże różnice. To jest po prostu skandal. Dziwię się, że polscy negocjatorzy zgodzili się na takie warunki.

Będziecie domagali się renegocjacji traktatu akcesyjnego?
Po pierwszym wystąpieniu Andrzeja Leppera na forum Parlamentu Europejskiego, gdzie przewodniczący mówił o możliwości wystąpienia Polski z Unii, jeśli warunki członkostwa nie zostaną zmienione, Unia sama zaproponowała renegocjacje umów w obszarze rolnictwa. Pamiętajmy, że jeśli ceny produktów wzrosną przeciętnie o 10 proc., to ceny do produkcji rolnej wzrosną o ok. 40 proc. Można się domyślać, o ile spadną dochody polskich rolników. Warunki, jakie postawiła nam Unia, oznaczają likwidację części gospodarstw, bo nie wszyscy poradzą sobie z wymogami.

Pan, jako rolnik, nie oczekuje od Unii niczego dobrego?
Nie, bo widzę co już się dzieje, a nie wiem, co przyniesie najbliższy rok. Nie wiadomo, co nam jeszcze Unia wymyśli. Moje gospodarstwo liczy 15 ha plus lasy i 3 ha łąk. Specjalizuję się w produkcji trzody chlewnej. Jednorazowo hoduję 100 sztuk świń, sprzedaję trzy razy do roku. Gospodaruję z żoną od 10 lat.

Dziękuję za rozmowę.

 

Bardzo jęczliwy utwór 
Boba Dylana 

 Romance in Durango
Oto jest, dla przypomnienia


W zakładce Linki
  pod numerem 10. 
 

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
Letnia szkoła decydenta
Co produkuje administracja? Potocznie mówi się, że administracja produkuje „papierki”. Co te „papierki” zawierają? Decyzje i postanowienia, czyli „produkty” wytwarzane przez administrację. całość...
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Krajobraz przed bitwą
Wiatrak przesłuchań, podejrzeń, doniesień, gadatliwości, prezentowania niegodziwości kręcił się w szalonym tempie. W międzyczasie były „niedźwiadki”, siarczyste pocałunki, pierwszy szereg na fetach - pisze Andrzej Will. całość...
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Czas kobiet
Zachowanie naszych polityków w sprawach gospodarczych nacechowane jest brakiem odpowiedzialności za państwo i arogancją wobec wyborców, poczuciem bezkarności i lekceważeniem społeczeństwa - pisze Wojciech S. Pratkowski. całość...
PUNKT WIDZENIA
Nasz czas
Od kilku miesięcy mówię, że musimy wypracować odpowiedzi na trzy pytania: jakiej Unii chcemy?, jakiej Polski chcemy?, kto ma nas reprezentować w unijnych instytucjach? - pyta Bogdan Klich. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Pochwały
Pochwała może mieć charakter chwalebnej diagnozy. Wtedy jest albo przyjemnym podsumowaniem dotychczasowej pracy, albo stwierdzeniem jakiegoś stanu aktualnego i ciągłego, który zadowala nas i innych - pisze Mirosław Karwat. całość...
PUNKT WIDZENIA
Wszyscy na "nie"
Nigdy nie wyrażaliśmy zgody na sprzedaż polskiej ziemi, gdyż PKB, dochód na głowę mieszkańca, siła nabywcza przeciętnego Polaka jest niższa niż w Unii - mówi Sławomir Izdebski. całość...
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Królewskie lobbowanie
No dobrze, ale kim był król Sedzong Wielki? Żył od 1397 do 1452 roku. Panował przez 32 lata. Zjednoczył Koreę - pisze Zygmunt Broniarek. całość...
7 CUDÓW KOMUNIZMU
Bajkowe brzmienie
Te "cuda" redakcja DECYDENTA otrzymała mailem od anonimowego Czytelnika. Z podziękowaniem - Redaktor. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1115812 Czytelnikiem.