|
|
DECYZJE I ETYKA
Grochem o ścianę
W rozwiniętych krajach wie się, że źródłem złego zachowania jest to, iż zbyt mało uwagi poświęca się kwestii rozwoju organizacji o wysokim morale. Nieetyczne zachowania mają charakter systemowy - pisze prof. Wojciech Gasparski.
 |
Profesor Wojciech Gasparski |
|
WOJCIECH GASPARSKI
Kiepscy studenci, którzy nie zaliczyli testu pytają: “Dlaczego trzeba poprawnie odpowiedzieć na aż tak wiele pytań? Wystarczyłaby przecież znajomość tylko 50%.” Odpowiadam, że pilot, który jedynie w połowie opanował sztukę pilotażu potrafiłby wystartować, zaś próby lądowania skończyłyby się upadkiem. Tak wiele upadków w świecie decydentów świadczy o niskim morale tych co wystartowali, nie mówiąc o ich kompetencjach.
Cztery lata jakie upłynęły od czasu opublikowania na tej kolumnie artykułu w pierwszym numerze DECYDENTA nie wszyscy decydenci wykorzystali w stopniu zasługującym na zaliczenie, a przecież cztery lata to pełny okres studiów. Zaczynaliśmy przypomnieniem-przestrogą z Hongkongu o ucieczce Petera Godbera, nadinspe ktora tamtejszej policji, kumającego się ze światem przestępczym (Test słoneczny). I co? Jednego wysoko postawionego urzędnika uciekającego z Polski ściągano helikopterem z promu do Szwecji, inni kablowali akcję policji kolesiom w lokalnym samorządzie, a jeszcze inni... itd., itp.
Test obnażył nie tylko to. Smrodek (nb. ‘Hong Kong’ to ‘Pachnący Port’) spraw i decyzji podejmowanych na Wisłą, Odrą i Bugiem roznosi się od Tatr po Bałtyk. Nawet bowiem prześmiewcze Wakacje decydenta nikogo nie obruszyły. Czy dumping etyczny okazał się aż tak rozpowszechniony, a wartości coraz niższej wartości (Swa-wolność słowa)? Gdzie te chłopy? Czyżby wszyscy zajęci byli demontażem Wersalu (Realia), którego ma już nie być? Czy to ma być nasz wkład do Unii Europejskiej?
Nikt ni e poczuwał się do obowiązku poinformowania o tym, co się stało z przekazanymi Biuru ds. Przestępczości Zorganizowanej Ministerstwa Sprawiedliwości dokumentami z Hongkongu uzyskanymi z tamtejszej Niezależnej Komisji ds. Walki z Korupcją obchodzącej srebrny jubileusz uwieńczonej sukcesem działalności (A imię jego czterdzieści i cztery). Trzeba było aż “sprawy Rywina”, by wprowadzić modyfikacje antykorupcyjne do regulacji prawnych (Onkologia korupcji). Ani NIK, ani Sejm, ani nikt nie podjął kwestii uwzględniania wskaźnika korupcji w Polsce przy rozpatrywaniu wniosku o votum zaufania dla rządu (Morale polityki - jaki wskaźnik?). Także społeczni decydenci, do których apelowałem o podjęcie działań na rzecz krajowego indeksu korupcyjnego nie zajęli się nim. Może gdyby podjęto tę inicjatywę, to dysponowalibyśmy mapą skorumpowania lokalnych samorządów?
Twórcy ustawy o lobbingu zachwyceni tym, że jej projekt wreszcie przedstawili nie sięgnęli dostatecznie głęboko do regulacji przyjętych w krajach o rozwiniętym antysza mbrowaniu (Etyka lobbingu, Etyczne standardy lobbingu). Nie zauważono na przykład, że rejestracji lobbystów dokonują lokalne komisje etyczne, a nie ministerstwa w stolicach krajów. Kto zwrócił uwagę na to, że w jednym ze stanów USA rada etyczna jest nie dwupartyjna (republikanie plus demokraci) lecz w pełni bezpartyjna. Jej członkowie nie są także związani z organizacjami afiliowanymi przy którejś z partii, nie pełnią funkcji stanowych z wyboru, ani nie są pracownikami administracji stanowej (Jak oni to robią w Wisconsin?). Gdyby niektórzy polscy decydenci wyciągali z tego wnioski, to nie śmieliby dawać prezesowi Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa listy osób, których nie powinien zwalniać z racji partyjnego powinowactwa. Konflikt interesów jest widocznie obcym dla tych decydentów pojęciem. Czy tylko dla nich?
Wszystko to wskazuje na nieznajomość elementarza etycznego (Ala ma Asa, a decydent...?, Brakujące litery) oraz na notoryczne traktowanie ‘spolegliwości’ jako dyspozycyjności, a nie postawy ojcowskiej (Opiekun spolegliwy). Nawet ci, którzy powinni służyć za wzór zachowań - mówi się w tym kontekście (Znaczenie kontekstu) o przywództwie - kierują się własnym interesem (Czy zawsze to, co można jest tym, co wypada?), a nie odwagą, przeciwstawianiem się populizmowi i krótkoterminowości (Zarządzanie w sytuacjach kryzysowych - wymiar etyczny).
W tzw. rozwiniętych krajach ( Etyczne wyzwania globalizacji, UEtyka, Bliżej świata) wie się, że źródłem złego zachowania, np. w biznesie, jest to, iż zbyt mało uwagi poświęca się kwestii rozwoju organizacji o wysokim morale. Nieetyczne zachowania mają charakter systemowy ( Czyje stawki w grze?): etyczni ludzie mogą zejść na manowce pracując w złych organizacjach, natomiast w organizacjach dobrych ludzie nawet o wątpliwej reputacji mogą stać się lepszymi, albo przynajmniej być pod kontrolą (Ład korporacyjny pod nadzorem).
W prowadza się w tym celu elementy infrastruktury etycznej (Infrastruktura etyczna pilnie potrzebna) obejmującej programy etyczne, kodeksy dobrej praktyki, programy kształcenia, whistleblowing ( Rzecz o gwizdaniu, Zwyczajne niezwyczajne) i wiele innych rozwiązań.
U nas natomiast nie dobór infrastruktury etycznej powoduje, że kwestie etyczne traktowane są wybiórczo: gdy można nimi ugodzić przeciwnika stają się argumentem w walce, zaś gdy dotyczą decydenta X są bagatelizowane (Zdarzyło się jutro). Brak dbałości o higienę ciała oraz brak troski o higienę ducha - pisałem - mają wspólne źródło w braku odczuwania dyskomfortu z brudu obu rodzajów (Czy myć ręce, czy nogi? Rachunek bezsumienia, Ostrożnie z modą).
Sukces czterolecia DECYZJI I ETYKI jest sukcesem Syzyfa. Trzeba pozbierać groch i dalej liczyć na to, że któreś z ziaren nie odbije się od betonowej ściany, lecz wydrąży w niej szczelinę. Skoro kropla drąży skałę, to co dopiero groch.
Wojciech Gasparski
|
|
|
|
|
 |
|
ALPA w płynie i żelu łagodzi różne bóle decydentów.
Oprócz egzystencjalnych.
|
|
|
 |
|
Komentarze, felietony, eventy |
DECYZJE I ETYKA
Grochem o ścianę
W rozwiniętych krajach wie się, że źródłem złego zachowania jest to, iż zbyt mało uwagi poświęca się kwestii rozwoju organizacji o wysokim morale. Nieetyczne zachowania mają charakter systemowy - pisze prof. Wojciech Gasparski. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Ślązak Niemcem
Ślązacy są etniczną częścią narodu niemieckiego. Polacy natomiast uważają, iż są oni etniczną częścią narodu polskiego - mówi Henryk Kroll. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Ludzie wrócą
W PSL muszą nastąpić zmiany, do głosu powinni dojść politycy z drugiej linii. Są tacy ludzie w PSL – młodzi i mądrzy - mówi Krzysztof Borkowski. całość...
|
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Lobbing miłości
Pisząc te słowa, nie wiem, co Kira Gałczyńska jeszcze wymyśli, uprawiając swój „lobbing miłości”. Sama jest pomysłowa, a i twórczość Ojca ją intelektualnie wzbogaca - wspomina Zygmunt Broniarek. całość...
|
OD REDAKTORA
Piąty rok
Jubileusz pięciolecia na rynku wydawniczym pisma lobbingowego - jedynego w Polsce - to duży sukces. Co przez te lata osiągnęliśmy? - wyjaśnia Damian A. Zaczek. całość...
|
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Afery czy reformy?
Zastanawiam się, co w naszej sytuacji jest gorsze, korupcja czy zaniechanie reformowania i stwarzania warunków dla rozwoju gospodarczego. Felieton Wojciecha S. Pratkowskiego. całość...
|
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Puste miejsca
Ostatnimi czasy obserwujemy festiwal takich artykułów, w których jedyną myślą przewodnia jest „opisać, skopać, opluć”. Co „ciekawsze” można to jeszcze robić bezkarnie - pisze Andrzej Will. całość...
|
SZTUKA MANIPULACJI
Intencje pochwał
Egzaltacja jednej pochwały może nas rozśmieszyć, a nawet urazić, powściągliwość i szorstkość innej ucieszyć - pisze Mirosław Karwat. całość...
|
|
 |
 |
|
|
|