|
|
PUNKTY WIDZENIA
Ludzie wrócą
W PSL muszą nastąpić zmiany, do głosu powinni dojść politycy z drugiej linii. Są tacy ludzie w PSL – młodzi i mądrzy - mówi Krzysztof Borkowski.
{ADDONS}
KRZYSZTOF BORKOWSKI
senator PSL
Damian A. Zaczek: Panie senatorze, jest Pan rolnikiem i przedsiębiorcą. Dlaczego kandydował Pan do Senatu? KRZYSZTOF BORKOWSKI: Działalność w Senacie traktuję jako służbę. Jestem senatorem społecznym już drugą kadencję. Pierwszy raz pracowałem tutaj w latach 1993-97. Później byłem radnym woj. mazowieckiego. Mam gospodarstwo rolne, średniej wielkości hodowlę ryb, prowadzę zakład mięsny, tzw. pełny, tzn. od skupu poprzez ubój po sprzedaż – mam własną sieć handlową. Zatrudniam ok. 300 osób. Dziś Senat w 75 procentach jest zdominowany przez SLD, my, PSL, mamy tylko czterech senatorów. Trudno jest więc przeforsować poprawki do interesujących nas ustaw. Stąd moje działanie skupia się na konkretnych interwencjach, poszukiwaniu rozwiązań problemów ludzi związanych z rolnictwem. Bardziej koncentruję się na tych działaniach, niż na sprawach legislacyjnych. Podkreślę jednak, że złożyliśmy kilka projektów ustaw, wnieśliśmy dużo poprawek do projektów ustaw związanych z systemem podatkowym, przedsiębiorczością, funkcjonowaniem rolniczych zakładów przetwórczych i obszarów wiejskich. Nie wszystkie poprawki zostały uwzględnione.
Dlaczego w unijnym referendum głosował Pan “tak”? Nie agitowałem specjalnie za przystąpieniem Polski do UE, ale na wielu spotkaniach z wyborcami mówiłem, że będę głosował “tak”. Uważam, że rolnicy oraz cały sektor przetwórstwa rolno-spożywczego mają szansę w Unii, jeśli odpowiednio się przygotują do konkurencji, będą potrafili wypełnić wnioski o unijne środki na unowocześnianie gospodarstw i produkcji. Musimy być obecni na rynkach zachodnich, bo na Wschodzie utraciliśmy naszą pozycję handlową i niezwykle trudno jest budować ją na nowo. Na rynkach zachodnich nasza żywność również była sprzedawana. Teraz jednak nasze zakłady przetwórcze będą musiały mieć odpowiednie standardy unijne, bo w przeciwnym razie eksport produktów nie będzie możliwy. Dzisiejsze polskie rolnictwo rozwija się w sposób niezorganizowany. W ostatnich latach rządy podejmowały niemrawe działania w celu uporządkowania sytuacji w rolnictwie, nie stworzyły jasno sprecyzowanego programu. Rolnik wytwórca i rolnik przetwórca żyją i pracują w niepewności. Fatalnie działają też usługi wokół rolnictwa. Sytuacja w skupie płodów rolnych jest zła, bo zlikwidowane zostały skutecznie funkcjonujące przed laty organizacje rolnicze, spółdzielnie, centrale handlowe. Z kolei powstałe przy większych miastach giełdy towarowe, jak np. podwarszawskie Bronisze, to raj dla pośredników, którzy podnoszą ceny. Udziałowcami takich giełd powinni być rolnicy, np. zrzeszeni w spółdzielniach. Dziś mamy taką sytuację, że udziałowcami giełd towarowych są często podmioty zagraniczne. Mówiło się, że wszystko, co zostało po socjaliźmie jest złe, a były też rozwiązania dobre, np. spółdzielnie. Na miejsce likwidowanych związków i spółdzielni nie utworzono nowych struktur. Efekt jest taki, że dziś nie mamy rynku zbytu dla towarów odpowiedniej jakości. Uważam więc, że wymuszana przez Unię Europejską konkurencja stwarza szansę na rozwój gospodarstw wiejskich.
Jest Pan producentem żywności. Jak zamierza Pan poradzić sobie ze zdobyciem unijnych certyfikatów, które przecież kosztują? Tak jak większość zakładów w Polsce, ja na wszystkie wyroby nie mam certyfikatów. Ich uzyskanie wiąże się z unowocześnieniem zakładów, wprowadzeniem odpowiednich standardów higieny, organizacji pracy itp. To są koszty, ale muszą one zostać poniesione. Bez certyfikatów produkty będą inaczej oznakowane i będą miały niższą cenę, nie znajdą zbytu w krach zachodnich.
Polskie rolnictwo jest bardzo rozdrobnione, a na świecie szaleje globalizacja. Jakie widzi Pan zagrożenia? Pragnę zwrócić uwagę, że nie tylko Europa, ale i cały świat podążają w niebezpiecznym kierunku globalizacji, czyli centralizacji i koncentracji produkcji. W efekcie mieliśmy rozprzestrzeniającą się BSE, pryszczycę i wiele innych chorób. Musimy wrócić do naturalnego uboju, w mniejszych rzeźniach, wtedy polska żywność będzie zdrowa i lepsza od zachodniej.
Czy Samoobrona odbiera elektorat PSL?
Oczywiście. Samoobronie blisko jest do SLD, co widzimy podczas głosowań w Sejmie. Samoobrona zyskuje elektorat wśród społeczeństwa sfrustrowanego. Ten jazgot trafia do niektórych grup ludzi. Lepper mówi to, co społeczeństwo chce usłyszeć. Łatwo być demagogiem, gdy się nie ma władzy, nie rządzi. Widzimy to w samorządach, z których Samoobrona ucieka, bo okazuje się, że rządzenie oznacza odpowiedzialność, którą trzeba ponosić. Udział PSL w rządzie był dobry dla polskiej wsi, ale źle wpłynął na popularność samej partii. Łatwiej być w opozycji i krytykować. W PSL muszą nastąpić zmiany, do głosu powinni dojść politycy z drugiej linii. Są tacy ludzie w PSL – młodzi i mądrzy. Sądzę, że elektorat, który dziś popiera Samoobronę wróci do PSL.
Dziękuję za rozmowę.
|
|
|
|
|
 |
|
ALPA w płynie i żelu łagodzi różne bóle decydentów.
Oprócz egzystencjalnych.
|
|
|
 |
|
Komentarze, felietony, eventy |
DECYZJE I ETYKA
Grochem o ścianę
W rozwiniętych krajach wie się, że źródłem złego zachowania jest to, iż zbyt mało uwagi poświęca się kwestii rozwoju organizacji o wysokim morale. Nieetyczne zachowania mają charakter systemowy - pisze prof. Wojciech Gasparski. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Ślązak Niemcem
Ślązacy są etniczną częścią narodu niemieckiego. Polacy natomiast uważają, iż są oni etniczną częścią narodu polskiego - mówi Henryk Kroll. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Ludzie wrócą
W PSL muszą nastąpić zmiany, do głosu powinni dojść politycy z drugiej linii. Są tacy ludzie w PSL – młodzi i mądrzy - mówi Krzysztof Borkowski. całość...
|
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Lobbing miłości
Pisząc te słowa, nie wiem, co Kira Gałczyńska jeszcze wymyśli, uprawiając swój „lobbing miłości”. Sama jest pomysłowa, a i twórczość Ojca ją intelektualnie wzbogaca - wspomina Zygmunt Broniarek. całość...
|
OD REDAKTORA
Piąty rok
Jubileusz pięciolecia na rynku wydawniczym pisma lobbingowego - jedynego w Polsce - to duży sukces. Co przez te lata osiągnęliśmy? - wyjaśnia Damian A. Zaczek. całość...
|
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Afery czy reformy?
Zastanawiam się, co w naszej sytuacji jest gorsze, korupcja czy zaniechanie reformowania i stwarzania warunków dla rozwoju gospodarczego. Felieton Wojciecha S. Pratkowskiego. całość...
|
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Puste miejsca
Ostatnimi czasy obserwujemy festiwal takich artykułów, w których jedyną myślą przewodnia jest „opisać, skopać, opluć”. Co „ciekawsze” można to jeszcze robić bezkarnie - pisze Andrzej Will. całość...
|
SZTUKA MANIPULACJI
Intencje pochwał
Egzaltacja jednej pochwały może nas rozśmieszyć, a nawet urazić, powściągliwość i szorstkość innej ucieszyć - pisze Mirosław Karwat. całość...
|
|
 |
 |
|
|
|