Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

DYPLOMACJA

Krówki jak woda
Sytuacja geopolityczna w naszym regionie – Azji Środkowej - stopniowo stabilizuje się. Kabul stara się o pielęgnowanie jak najlepszych stosunków ze swoimi sąsiadami. Są one bardzo dobre, jeśli chodzi o Tadżykistan, Uzbekistan i Turkmenistan. Dążymy do tego, by uspokoić sytuację na granicy afgańsko-pakistańskiej, zapobiegać napięciom i starciom między grupami fanatyków na tych terenach. Talibowie znowu podnoszą głowę. Sieją zamęt i niepokój. Trzeba ich ostatecznie pokonać. W celu ograniczenia wpływów i bezprawia ze strony resztek al. Kaidy i talibów, wspólne operacje na obszarach przylegających do wschodniej granicy przeprowadzają siły wojskowe Afganistanu, Pakistanu i Stanów Zjednoczonych - mówi Abdul Haider, ambasador Afganistanu w Polsce.
{ADDONS}

Z ABDULEM HAIDEREM

ambasadorem Afganistanu w Polsce

rozmawia Henryk Suchar

Czy Polska jest dla Afganistanu ważnym partnerem na mapie geografii dyplomatycznej i politycznej?
Tak. Powiem więcej: napawają nas głęboką satysfakcją przyjazne, ciepłe kontakty istniejące między Rzeczypospolitą Polską a Afganistanem. Podtrzymaniu ich temperatury służy systematyczny dialog prowadzony na różnych szczeblach, m.in. na najwyższym - prezydenckim. Szefowie państw - Hamid Karzaj i Aleksander Kwaśniewski spotykali się parę razy, w Kabulu i Warszawie. Polska wysłała swoich przedstawicieli do sił pokojowych działających w Afganistanie, razem jesteśmy w koalicji antyterrorystycznej. Ranga Warszawy na arenie międzynarodowej stale rośnie. Wkrótce wejdziecie do Unii Europejskiej, co jeszcze bardziej umocni waszą pozycję polityczną i gospodarczą. Cieszy nas to niezmiernie, bo lubimy jak wypróbowani przyjaciele odnoszą sukcesy.

Czy świat wystarczająco wywiązuje się z ustaleń w sprawie pomocy dla Afganistanu podjętych na konferencjach w Japonii i w Niemczech?
Obiecana pomoc ze świata płynie na razie wąskim strumykiem. Nasze potrzeby są ogromne – przez 23 lata byliśmy widownią bezustannych walk, obcej interwencji, wojny domowej i rządów talibów. Kraj trzeba podnosić z ruin i zacofania. Ale cenimy całe dotychczasowe wsparcie, udzielane nam przez społeczność światową, w tym przez Polskę. Praca waszych inżynierów, działalność firm, 14 stypendiów (a ma być więcej) przyznanych w ubiegłym roku afgańskim studentom, składa się na kapitał zaufania, jakim Polskę darzy się w Afganistanie. Zasilają go dodatkowo takie, budujące sympatię działania, jak oddanie do użytku przez Polską Akcję Humanitarną szkoły artystycznej w Kabulu, jedynej tego typu w Afganistanie, czy ofiarność lekarzy z Polskiej Akcji Medycznej. Organizacje pozarządowe robią naprawdę wiele. Liczymy jeszcze na udział Polaków w odbudowie infrastruktury - dróg, mostów, zakładów przemysłowych, itd. Liczni fachowcy z Polski pracowali już w naszym kraju w latach 70. i zyskali dobrą markę. Znają ludzi, warunki, potrzeby. Powinno się to dla wspólnego dobra wykorzystać.

Myśli Pan, że zostanie to spożytkowane?
Zdecydowanie tak. Szkoda by było marnować taki potencjał. Mam wrażenie, że są duże szanse na dalszy rozwój wymiany handlowej. Na razie sprowadzamy z Polski cukier, mleko w proszku, olbrzymim powodzeniem cieszą się słodycze, zwłaszcza krówki m.in. z Milanówka, które idą jak woda. Ludzie pytają również o... polskie kanarki mające tu wyjątkowo dobrą reputację – moi rodacy kochają śpiewające ptaki, a polski kanarek - ich zdaniem - śpiewa najładniej. Afgańczycy zaś sprzedają do Polski słynne dywany, marmury, granit najwyższej jakości. Handlują także rodzynkami, morelami suszonymi, orzeszkami, migdałami, konkurującymi jakościowo i cenowo z analogicznymi produktami z innych krajów. Potencjał rozwojowy Afganistanu jest gigantyczny. To dlatego stanowimy dobry, chłonny, a zatem niesłychanie obiecujący rynek dla zagranicznych inwestorów. Przybywa ich. Spodziewam się też narastającej aktywności Polaków - mogą oni u nas postawić m.in. fabrykę cementu, materiałów budowlanych, bo to ich tradycyjne specjalności. Na razie trochę się jeszcze wahają, obawiają się, że jest u nas nie do końca bezpiecznie.

Jeździ Pan często do Kabulu, rozmawia z przywódcami, zwykłymi ludźmi. Czy obiekcje, lęki Polaków mają sens?
Obawy te są całkowicie nieuzasadnione, co mogą potwierdzić ci wszyscy, którzy niedawno byli w Afganistanie. W kraju panuje, choć z trudem wywalczony, ale jednak trwały pokój, osiągnięty m.in. dzięki kontyngentowi pokojowemu, w tym żołnierzom przybyłym znad Wisły. Muszę powiedzieć, że ruch podróżnych z Polski do Afganistanu stale się zwiększa. W konsulacie wydajemy sporo wiz, w tym również turystycznych. Wcale się nie dziwię, że znani ze swej żyłki podróżniczej, spragnieni wrażeń i nowości Polacy chcą zobaczyć nasze miejsca historyczne, zabytki, krajobrazy. Kiedyś było ich u nas dużo, m.in. alpinistów penetrujących łańcuchy Hindukuszu i Pamiru. Polacy są nam bliscy, bo zawsze byli blisko nas. Dlatego także czołowi politycy afgańscy wiedzą o Polsce dużo, interesują się nią na bieżąco, są poinformowani o waszych problemach i możliwościach. Niedawno z krótką wizytą bawił w Warszawie szef dyplomacji, Abdullah Abdullah. Spodziewamy się przyjazdu do Warszawy pierwszego wiceprezydenta Islamskiej Republiki Afganistanu, marszałka Mohammada Kassima Fahima.

Czy w regionie jest stabilnie, dwa lata po amerykańskiej interwencji, która uwolniła Afganistan od mentalnie tkwiących w średniowieczu talibów?
Sytuacja geopolityczna w naszym regionie – Azji Środkowej - stopniowo stabilizuje się. Kabul stara się o pielęgnowanie jak najlepszych stosunków ze swoimi sąsiadami. Są one bardzo dobre, jeśli chodzi o Tadżykistan, Uzbekistan i Turkmenistan. Dążymy do tego, by uspokoić sytuację na granicy afgańsko-pakistańskiej, zapobiegać napięciom i starciom między grupami fanatyków na tych terenach. Talibowie znowu podnoszą głowę. Sieją zamęt i niepokój. Trzeba ich ostatecznie pokonać. W celu ograniczenia wpływów i bezprawia ze strony resztek al. Kaidy i talibów, wspólne operacje na obszarach przylegających do wschodniej granicy przeprowadzają siły wojskowe Afganistanu, Pakistanu i Stanów Zjednoczonych. Pakistan wie, że tylko konstruktywna współpraca z nami zapewni mu spokojny byt. Najlepiej zdaje sobie z tego sprawę prezydent, generał Pervez Musharraf. Rozbudowuje się jednocześnie nasza armia narodowa. Staje się coraz silniejsza. Niedługo odgrywać będzie ona jeszcze większą rolę w utrzymaniu niepodległości i bezpieczeństwa w regionie.

Dziękuję za rozmowę.

 

Żele łagodzą
różne bóle
 
decydentów.

Oprócz egzystencjalnych.

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
Lekcja angielskiego
Świat realny to jednak nie mozaika luźno rozrzuconych fragmentów, lecz całość powiązanych ze sobą i wzajemnie zależnych członów, elementów, składników. Kto jak kto, ale edukator powinien o tym wiedzieć. całość...
SZKOŁA LIDERÓW
Aktywni obywatele
Bycie liderem społecznym nie jest kwestią pozycji społecznej czy pochodzenia, ale chęci i świadomego wyboru. Jednak same chęci nie wystarczą. A cierpimy na niedosyt działaczy publicznych. całość...
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Jeszcze jest czas
Najwyższy czas powiedzieć jasno i wyraźnie: struktury państwa, naszego państwa są niewydolne. Jego reformy realizowane są z krótką, nieczytelną perspektywą - pisze Andrzej Will. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Próba sił
Nauczyciele nie są przygotowani do pracy wychowawczej we współczesnej szkole, w której odbijają się wszystkie problemy społeczne - mówi senator Grażyna Staniszewska. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Najpierw uczeń
Kandydat na pedagoga jeszcze przed egzaminami powinien umieć odpowiedzieć sobie na pytanie: czy ja się nadaję do tego zawodu? - mówi poseł Danuta Grabowska. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Płeć obojętna
W Polsce mamy w wielu przypadkach do czynienia z próbami wyłudzenia od samorządów, władz wojewódzkich oraz innych organów władzy pieniędzy na funkcjonowanie różnych organizacji pozarządowych - mówi poseł Marta Fogler. całość...
archiwum korespondenta
Tubezja - więcej czynów
Tunezja jest krajem postępu i stabilizacji, co więcej, wolnym od fundamentalizmu i terroryzmu islamskiego - pisze Zygmunt Broniarek. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1060379 Czytelnikiem.