|
|
DYPLOMACJA
Empatia / Empathy
W Nicei, podczas szczytu UE, Warszawa i Madryt zdołały z powodzeniem wywalczyć ten sam znaczący status dla obydwu państw w przyszłej zreformowanej Unii. Oba kraje łączą bardzo podobne tradycje walki o tożsamość narodową, niepodległość, mamy podobną kulturę, religię, a także, zbliżoną liczbę ludności. Te cechy czynią nas naturalnymi przyjaciółmi i sprzymierzeńcami. Polska posiada olbrzymi potencjał umożliwiający szybką integrację z Unią Europejską - mówi Miguel Angel Navarro Portera, ambasador Hiszpanii w Polsce.
 |
Ambasador Miguel Angel Navarro Portera |
|
Z MIGUELEM ANGELEM NAVARRO PORTERA
ambasadorem Hiszpanii w Polsce
rozmawia Henryk Suchar
Na czym koncentruje się działalność kierowanej przez Pana placówki w Warszawie?
Uważam się za przedstawiciela dyplomacji wielostronnej po spędzeniu 18 lat w Brukseli, gdzie specjalizowałem się w kwestiach prawnych. Rząd mianował mnie ambasadorem w Warszawie, abym umacniał relacje między Hiszpanią i Polską. Chciałbym przypomnieć, że w 1998 roku dwaj premierzy – Jose Maria Aznar i Jerzy Buzek podpisali specjalne porozumienie, przewidujące zacieśnienie stosunków dwustronnych. Proces cały czas się toczy. Premierzy Polski i Hiszpanii spotykają się regularnie przynajmniej raz w roku. Spotkaniom towarzyszą rozmowy innych ministrów. Hiszpańskie przewodnictwo w Unii Europejskiej cechowało przyspieszenie negocjacji akcesyjnych. W Nicei, podczas szczytu UE, Warszawa i Madryt zdołały z powodzeniem wywalczyć ten sam znaczący status dla obydwu państw w przyszłej zreformowanej Unii. Oba kraje łączą bardzo podobne tradycje walki o tożsamość narodową, niepodległość, mamy podobną kulturę, religię, a także, zbliżoną liczbę ludności. Te cechy czynią nas naturalnymi przyjaciółmi i sprzymierzeńcami.
Polska stanowi czołową siłę w procesie powiększenia Unii Europejskiej. Jest duża, ale ciągle niezamożna. Gonienie unijnych partnerów oznaczać będzie poważny wysiłek.
Tak, ale pamiętajmy, że Polska posiada olbrzymi potencjał umożliwiający szybką integrację z Unią. Hiszpania na serio pragnie przekazywać swe ogromne doświadczenia polskiej administracji. Na przykład, gotowi jesteśmy pomóc w sprawie właściwego wykorzystania funduszy strukturalnych, aby można było uniknąć błędów, tracenia i marnotrawienia unijnych pieniędzy. Celem ostatecznym jest przecież unowocześnienie i usprawnienie infrastruktury w Polsce. Dzięki finansowaniu z Brukseli realizować można dziesiątki projektów: budowa dróg, portów, szybkiej kolei, modernizacja telekomunikacji. Mogę tylko przypomnieć, że pod koniec XIX wieku trzeba było 12 dni, aby dojechać z Barcelony do Madrytu. Dziś pokonanie tej trasy zabiera jedynie 4-5 godzin, a to dzięki szybkiemu postępowi związanemu z członkostwem w Unii. Hiszpania uporała się również z wysokim bezrobociem, które obejmowało 23 procent wszystkich zdolnych do pracy w 1986 roku, a teraz sięga 9 proc. Sukces przypisać można prawidłowej polityce makroekonomicznej, dialogowi społecznemu, a także specjalnym funduszom wydzielanym na walkę z bezrobociem. Sięgnęliśmy po aktywne formy redukcji skali zjawiska braku pracy, które zastąpiły pasywne wspieranie bezrobotnych. Udało się. Przemyślane użycie środków unijnych sprawia, że gospodarka rozwija się równomiernie. W przypadku Polski szybki rozwój pozwoli jej szybciej zmniejszyć dystans dzielący Rzeczpospolitą od krajów zamożnych.
Lubi Pan podkreślać, że Hiszpania zawsze skrupulatnie stosowała się do zaleceń i regulacji unijnych? Tak. Proszę sobie wyobrazić, że jeszcze w 1996 roku nasz system ubezpieczeń społecznych był deficytowy. A już w ostatnich pięciu latach występuje w nim nadwyżka. To zaś przyczynia się do zwiększenia naszego osobistego bezpieczeństwa.
Czy między Hiszpanią a Polską dopatruje się Pan wielu podobieństw?
Mnóstwa. To m.in. podobieństwo poglądów i mentalności. Sądzę, że mamy też do czynienia z rodzajem empatii między obydwoma narodami. Ja ze swej strony popieram przyjazdy delegacji biznesowych i hiszpańskich instruktorów do polskich województw. Przekazują oni tam polskim kolegom swoją wiedzę o różnych europejskich fenomenach, na przykład o przeprowadzaniu projektów gminnych. Hiszpanie pozostawiają w Polsce korzystne wrażenie. Sprzyja to lepszemu przygotowaniu się Polaków do akcesji w 2004 roku. Postępuje także proces zbliżenia między regionami: Galicją i Opolem, Małopolską i Madrytem, Walencją i Pomorzem. Jak wiadomo, projekty na szczeblu lokalnym są polem odpowiedzialności władz lokalnych. Taki rodzaj współpracy jest bezcenny. Będziemy ją nadal promować.
Można zatem powiedzieć, że wspólne obszary współdziałania i zbieżności obejmują raczej wyłącznie sferę Unii Europej skiej? Nie, nie tylko to. Jest mnóstwo innych powodów i względów. Mamy takie samo stanowisko wobec kwestii bezpieczeństwa, terroryzmu, roli Stanów Zjednoczonych i transatlantyckiej solidarności. Jesteśmy razem w Iraku. Hiszpania i Wielka Brytania są jedynymi krajami UE, które wysłały wojska do Iraku. I Madryt i Warszawa mają zbliżone podejście do sprawy współpracy z sąsiadami.
Wizerunek Hiszpanii w Polsce jest O.K., ale na pewno chce Pan go jeszcze wzmocnić. Jak?
Klasycznie. Będę przyczyniał się do dalszej wymiany wizyt, do organizacji spotkań, będziemy z Polską współpracować w Brukseli w dziedzinie spraw europejskich. Podkreślać będę potrzebę intensyfikacji hiszpańskich inwestycji w Polsce, i polskich w Hiszpanii. Mój kraj jest ponadto dobrą płaszczyzną do ekspansji gospodarczej na teren Ameryki Łacińskiej. Polska zaś położona jest w strategicznym miejscu, skąd ręką podać do Rosji, Białorusi i Ukrainy. Osobiście bardzo angażuję się w różnicowanie kontaktów między społeczeństwami obywatelskimi. Istotna jest wymiana kulturalna. Mogę tylko podkreślić, że niedawny Rok Polski w Hiszpanii był niesamowitym sukcesem.
Jak będzie Pan wspierał wysiłki na rzecz zwiększenia liczby polskich turystów w Hiszpanii, oraz wizyt pańskich rodaków w Polsce? Turystyka jest wydajnym narzędziem komunikacji i kontaktów między narodami. Ludzie widzą i lepiej rozumieją wtedy innych oraz ich problemy. Dopiero co otworzyliśmy w Warszawie Biuro Turystyki. Mam nadzieję, że Hiszpanie dopomogą w rozbudowie i poprawie infrastruktury turystycznej w Polsce. Polska to naprawdę piękny kraj, o godnym pozazdroszczenia bogatym dziedzictwie historycznym, które trzeba ze wszech miar popularyzować.
Dziękuję za rozmowę.
|
|
|
|
|
 |
|
Żele łagodzą różne bóle decydentów.
Oprócz egzystencjalnych.
|
|
|
 |
|
Komentarze, felietony, eventy |
DECYZJE I ETYKA
Lekcja angielskiego
Świat realny to jednak nie mozaika luźno rozrzuconych fragmentów, lecz całość powiązanych ze sobą i wzajemnie zależnych członów, elementów, składników. Kto jak kto, ale edukator powinien o tym wiedzieć. całość...
|
SZKOŁA LIDERÓW
Aktywni obywatele
Bycie liderem społecznym nie jest kwestią pozycji społecznej czy pochodzenia, ale chęci i świadomego wyboru. Jednak same chęci nie wystarczą. A cierpimy na niedosyt działaczy publicznych. całość...
|
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Jeszcze jest czas
Najwyższy czas powiedzieć jasno i wyraźnie: struktury państwa, naszego państwa są niewydolne. Jego reformy realizowane są z krótką, nieczytelną perspektywą - pisze Andrzej Will. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Próba sił
Nauczyciele nie są przygotowani do pracy wychowawczej we współczesnej szkole, w której odbijają się wszystkie problemy społeczne - mówi senator Grażyna Staniszewska. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Najpierw uczeń
Kandydat na pedagoga jeszcze przed egzaminami powinien umieć odpowiedzieć sobie na pytanie: czy ja się nadaję do tego zawodu? - mówi poseł Danuta Grabowska. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Płeć obojętna
W Polsce mamy w wielu przypadkach do czynienia z próbami wyłudzenia od samorządów, władz wojewódzkich oraz innych organów władzy pieniędzy na funkcjonowanie różnych organizacji pozarządowych - mówi poseł Marta Fogler. całość...
|
archiwum korespondenta
Tubezja - więcej czynów
Tunezja jest krajem postępu i stabilizacji, co więcej, wolnym od fundamentalizmu i terroryzmu islamskiego - pisze Zygmunt Broniarek. całość...
|
|
 |
 |
|
|
|