Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

AMBASADOR

Azjatycki bakcyl
Mam dużo serca do Indonezji. Ludzie to widzieli, czuli. Teraz w Indonezji jestem nawet bardziej znany niż w Polsce. Obecna prezydent Indonezji, Megawati Soekarnoputri mówiła do mnie - nie powiem już kiedy, bo upływ lat jest straszny – „wujku” - mówi Andrzej Wawrzyniak.
{ADDONS}

Z ANDRZEJEM WAWRZYNIAKIEM

dyrektor Muzeum Azji i Pacyfiku

 

rozmawia Henryk Suchar

 

 

Przez 30 lat lobbował Pan, można powiedzieć, interesy azjatyckie w Polsce. To przekłada się na Pańską, wysoką pozycję w świecie azjatyckim. Jaki ten lobbing miał wymiar?

Pierwszy raz słyszę o mojej pracy w takim ujęciu. Tak, przez około półwiecze zabiegałem o stworzenie lobby azjatyckiego w Polsce. Jak to wyglądało? Ano, na przykład, usiłowałem z dobrymi wynikami pozyskiwać polskich twórców do mojej ulubionej tematyki, artystów z różnych dziedzin, ułatwiałem wyjazdy dziennikarzom do strefy azjatyckiej. Chodziłem w tym celu na kolegia do redakcji i wyszukiwałem ludzi, którzy chcieliby zająć się Azją, czuli do niej pociąg i zainteresowanie.

Udało się?

Tak. Satysfakcjonował mnie stan osobowy i jakościowy, że tak rzeknę, lobby oddającego umiejętności i czas problematyce azjatyckiej. Nie tylko do tego, wszakże, ograniczałem swoją działalność. Prowadziłem też swego rodzaju akcję agitacyjną. To były setki imprez. W ostatnich latach, co roku robię ich dwieście - w trzech stałych galeriach i w jednej czasowej, zmiennej, że ją tak nazwę. Po okresie próbnym, pewnych nawet błędów, doszliśmy do najwyższego profesjonalizmu, perfekcji w prezentacjach. To sprzyjało popularyzacji kultur azjatyckich w Polsce. Zasiałem bakcyla.

Muzeum Azji i Pacyfiku jest oryginalnym tworem na skalę Europy Środkowej i Wschodniej.

Nie chcę być nieskromny. Głupio się chwalić. Uważam jednak, że jest to specjalne miejsce. Na pewno MAiP nie jest klasyczną placówką muzealną. Sumując nasze doświadczenia, powiem tak: można nas spokojnie przedstawiać jako ambasadorów, promotorów kultur azjatyckich w Rzeczypospolitej. Jesteśmy zarazem bankiem turystycznym o Azji. Wszystko, co dzieje się w „temacie” Azji w naszym kraju, niejako przechodzi przez nasze ręce. Wiemy o tym, doradzamy, konsultujemy.

Za waszym pośrednictwem można też zasięgnąć opinii i zdania na tematy gospodarcze.

Oczywiście. Jesteśmy profesjonalną instytucją, znającą wymogi współczesności, osadzoną w realiach globalizacji. Jestem starym harcerzem. Dlatego lubię dobre uczynki. Mogę i pragnę pomagać innym ludziom, całym organizacjom w osiągnięciu lepszej orientacji na odmiennym kulturowo i obyczajowo gruncie.

W czasie moich peregrynacji azjatyckich miałem okazję poznać parę osób, którym udzielał Pan pomocy w czasie polskich studiów.

To prawda. Nie odmawiałem wsparcia młodym zapaleńcom wiedzy z Azji, pobierającym nauki w Polsce. Wszyscy mogli do mnie przyjść. Bez pukania, mówiąc symbolicznie. Doceniali to. I po upływie lat ciągle cenią oraz miło wspominają. Często są to ludzie piastujący dziś wysokie stanowiska, wpływowe osobistości, również w sferze biznesu.

Najwięcej pańskich zwolenników jest chyba w Indonezji, istnieje swego rodzaju fan club Wawrzyniaka na Archipelagu Indonezyjskim?

Tak już wyszło. Mam dużo serca do Indonezji. Ludzie to widzieli, czuli. Teraz w Indonezji jestem nawet bardziej znany niż w Polsce. Obecna prezydent Indonezji, Megawati Soekarnoputri mówiła do mnie - nie powiem już kiedy, bo upływ lat jest straszny – „wujku”. To cieszy, jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem za lata naznaczone wysiłkiem i intensywną pracą na rzecz przybliżenia nam Nusantary i Indonezyjczykom - Polaków.

         Dziękuję za rozmowę.

 

ANDRZEJ WAWRZYNIAK

 

Ma 72 lata. Absolwent Wydziału Dyplomatyczno-Konsularnego Szkoły Głównej Służby Zagranicznej oraz Wydziału Morskiego Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Sopocie. Studia podyplomowe i doktoranckie w Wyższej szkole Nauk Społecznych. Trzykrotny kawaler Orderu Polonia Restituta (w tym Komandorii z Gwiazdą) oraz wielu odznaczeń azjatyckich.

 

A. Wawrzyniak założył Muzeum Azji i Pacyfiku w 1973 roku. Jest dożywotnim dyrektorem i kustoszem MAiP. Autorytet w kwestiach azjatyckich. Członek Komitetu Nauk Orientalistycznych PAN. Kieruje redakcją rocznika „Orient”. Członek rady redakcyjnej „Acta Asiatica”. Współzałożyciel i prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Przyjaciół Kultury Khmerskiej oraz Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Nepalskiej

 

 

Bardzo jęczliwy utwór 
Boba Dylana 

 Romance in Durango
Oto jest, dla przypomnienia


W zakładce Linki
  pod numerem 10. 
 

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
DECISION AND ETHICS
Euro-maraton odpowiedzialności biznesu / The CSR Euro-marathon
Odpowiedzialne prowadzenie działalności gospodarczej jest warunkiem wzrostu wartości ekonomicznych, co przyczynia się do wzrostu wartości społecznych. całość...
DYPLOMACJA FUTBOLOWA
Komu Mundial?
Historia Tunezji dowodzi, że sport znany jest nam już od czasów romańskich, czego świadectwem są liczne mozaiki - mówi Ali Bousnin. całość...
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Szalony prezydent
O tym, jak dróżnik uznał prezydenta Francji za wariata pisze Zygmunt Broniarek. całość...
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Jesteśmy tutaj na chwilę
Wtłoczeni w labirynt zależności, pseudokonieczności, powiązań, koterii, z nieprzepartym dążeniem bycia na „topie” zatracamy istotę prawdziwego „bycia” - pisze Andrzej Will. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Sedno w kuluarach
Generalnie można powiedzieć, że im więcej dobrego prawa będziemy otrzymywali z Brukseli i Strasburga, tym mniej pracy będzie miał nasz parlament - mówi senator Genowefa Grabowska. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Gorsi Polacy
Ja nie widzę polskiego lobby w Europie zachodniej, a to wynika ze słabego zorganizowania Polaków mieszkających za granicą, a więc z ich słabości politycznej - mówi poseł Mariusz Kamiński. całość...
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Szkoła krakowska
Płacimy podatki po to, żeby policja ścigała nieuczciwych, a politycy realizowali swoje prorozwojowe obietnice wyborcze - pisze Wojciech S. Pratkowski. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Komplementy
Pleciemy jakieś banały o płci nadobnej, piękniejszej połowie ludzkości, o zaletach młodości itd., byle być sympatycznym, zrobić dobre wrażenie lub pokryć tym swoje zakłopotanie o aseksualnym podłożu - pisze Mirosław Karwat. całość...
ODPOWIEDZIALNY BIZNES
Najpierw etyka
Raport z badania wśród menedżerów. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1115812 Czytelnikiem.