|
|
RYNEK LEKÓW
Jest o co walczyć
Polfa Tarchomin jest największym polskim producentem antybiotyków. Stanowią one 58 proc. wartości sprzedaży spółki i pokrywają blisko 20 proc. ilościowego zapotrzebowania polskiego rynku na ten typ leków. Wiele antybiotyków produkujemy w oparciu o licencje zawarte z najlepszymi światowymi firmami farmaceutycznymi, np. Bristol Myers Squibb, Pfeizer, Novartis czy GlaxoSmithKlein, dzieki czemu w ofercie mamy bardzo nowoczesne i wysokiej jakości leki. Jesteśmy drugim co do wielkości producentem erytromycyny na świecie. Tradycyjnymi preparatmi Polfy są insuliny. Poza tym produkujemy leki psychotropowe, aerozole dermatologiczne, leki kardiologiczne oraz leki weterynaryjne - mówi Andrzej Kleszczewski, prezes Polfy Tarchomin.
 |
Andrzej Kleszczewski: Stale kontrolujemy stan środowiska w otoczeniu zakładu |
|
Z ANDRZEJEM KLESZCZEWSKIM
prezesem zarządu i dyrektorem generalnym
Polfy Tarchomin S.A.
rozmawia Karol Jurasz
Polfa Tarchomin jest jedną z czterech nie sprywatyzowanych do tej pory polskich firm farmaceutycznych należących do dawnego zrzeszenia Polfa. Dlaczego, mimo podejmowanych prób, nie udało się doprowadzić do prywatyzacji zakładu?
Pierwsze próby prywatyzacji Polfy Tarchomin miały miejsce w 1997 r. Wówczas chęć zakupu akcji firmy wyraziło konsorcjum zorganizowane przez Bank Handlowy. Ministerstwo Skarbu nie dotrzymało terminu rozpatrzenia wniosku, w związku z czym proces trzeba było zakończyć. Ponownie zaproszenie do zakupu akcji Polfy Tarchomin ogłoszono w czerwcu 1999 r. Głównymi kandydatami byli: Prokom Investment oraz słoweńska firma farmaceutyczna Lek. Ministerstwo Skarbu prowadziło negocjacje z Prokomem, ale do sfinalizowania transakcji nie doszło z powodu niemożności osiągnięcia porozumienia ze związkami zawodowymi w sprawie pakietu socjalnego oraz inwestycyjnego. Dlatego też w maju 2001 r. Ministerstwo Skarbu unieważniło przetarg prywatyzacyjny.
Prywatyzacja wydaje się być jednak nieuchronna. Na jakich warunkach powinna nastąpić?
Spółka jest własnością skarbu państwa, więc to właściciel decyduje o dalszych losach przedsiębiorstwa. W zatwierdzonej przez radę nadzorczą Polfy Tarchomin strategii rozwoju firmy na lata 2001-2005 przewidujemy, że nakłady inwestycyjne w tym okresie wyniosą około 190 milionów złotych i w 62 proc. zamierzamy sfinansować je ze środków wła snych. Największe wydatki przewidujemy na lata 2003-2004. Dlatego też z naszego punktu widzenia korzystny byłby w tym okresie 20-30 procentowy udział inwestora finansowego w kapitale spółki. Pozwoliłoby to dokończyć inwestycje, rozpocząć produkcję nowych leków oraz przystosować przedsiębiorstwo do norm Unii Europejskiej. Tym samym zwiększyłaby się wartość Polfy. Dopiero wówczas, po zakończeniu procesu restrukturyzacji należałoby rozważyć, czy kontynuować prywatyzację poprzez większe finansowe zaangażowanie inwestora, czy ogłosić publiczną ofertę i skierować akcje na giełdę.
Dlaczego uważa Pan, że prywatyzacja Polfy Tarchomin powinna dokonać się przy udziale inwestora finansowego, a nie branżowego?
Założenia prywatyzacji polskiego przemysłu farmaceutycznego w oparciu o inwestora branżowego to wprowadzanie do produkcji nowych leków i utrzymanie dotychczasowego zatrudnienia. Spodziewano się, że dzięki obecności zagranicznych firm farmaceutycznych polskie zakłady zaczną produkować nowoczesne leki w oparciu o otr zymane od właścicieli licencje. Dzięki połączeniu z zagranicznymi koncernami liczono na nowe kanały dystrybucji oraz nowe rynki zbytu dla polskich produktów, czyli w konsekwencji na szybki wzrost eksportu. Okazało się, że inwestycje właściciela sprowadzają się do wprowadzania nowych metod zarządzania firmą, do budowy nowych i modernizacji starych oddziałów produkcyjnych, a także budowania linii do pakowania leków importowanych z własnych fabryk. Zagraniczne koncerny, które wzięły udział w prywatyzacji polskich Polf, nie zdecydowały się na przeniesienie do Polski produkcji nowoczesnych leków, co spowodowane jest systemami ceł i negocjacji cen obowiązującymi w Polsce. Dlatego też Polfy sprywatyzowane z udziałem zagranicznych inwestorów branżowych w większości produkują te same produkty, co przed prywatyzacją, a unowocześnienie portfela produktowego głównie polega na zmianie nazwy i opakowania lekarstwa. Moim zdaniem prywatyzacja branżowa korzystna jest dla przedsiębiorstw o złej kondycji finansowej i nieatrakcyjnej ofercie produktowej. Polfa Tarchomin nie zalicza się do takich przedsiębiorstw. Rozpoczęliśmy właśnie realizację programu restrukturyzacji. Od zachodnich koncernów farmaceutycznych zakupiliśmy licencje na produkcję wielu nowoczesnych, wysokiej jakości preparatów. Przy zaangażowaniu w prywatyzację inwestora branżowego moglibyśmy utracić posiadane licencje, a wówczas musielibyśmy dokonać zmian w ofercie produktowej, to z kolei wiązałoby się z wysokimi kosztami. Inwestor finansowy pomógłby nam zrealizować w pełni nasze zamierzenia i dzięki temu mamy szansę pozostać jedną z nielicznych już polskich firm farmaceutycznych mających wpływ na krajowy rynek.
Wspomniał Pan o programie restrukturyzacji Polfy Tarchomin. Jakie są założenia tego programu i czy będą z tym związane redukcje zatrudnienia?
Istotnie, przygotowaliśmy program rozwoju przedsiębiorstwa na lata 2001–2005. Podstawowym celem nowej strategii jest stworzenie podstaw dla stabilnego rozwoju spółki w przyszłości. Głównymi założeniami strategii rozwoju Polfy jest m.in. dalsze zwiększenie sprzedaży, aż do uzyskania blisko 60 proc. wzrostu obrotów w 2005 r. Planujemy wprowadzenie do produkcji nowych leków dla ludzi i weterynaryjnych, rozszerzenie palety produktowej o nowe grupy terapeutyczne, w tym o now oczesne antybiotyki, insulinę dla ludzi oraz leki onkologiczne, których będziemy pierwszym polskim producentem. Zamierzamy doprowadzić do zwiększania eksportu – w szczególności, interesują nas rynki azjatyckie oraz odbudowanie pozycji na rynkach krajów WNP. Ponadto wdrażana będzie restrukturyzacja spółki na poziomie zarządzania i zatrudnienia. Nie przewidujemy jednak zwolnień grupowych. W związku ze zwiększoną ilością zadań produkcyjnych będziemy potrzebować odpowiedniej ilości przeszkolonych pracowników, których doświadczenie zostanie wykorzystane przy produkcji nowych preparatów. Wszystkie elementy strategii przewidują dostosowanie spółki do warunków funkcjonowania w Unii Europejskiej. Dotyczy to zarówno leków, jak i substancji, które muszą spełniać wszelkie światowe wymagania jakościowe, warunków produkcji oraz zarządzania firmą.
Czy produkowane przez Polfę Tarchomin leki spełniają światowe normy jakościowe?
Od kilku lat posługujemy się Systemem Zapewnienia Jakości opartym na europejskich wymaganiach GMP (Good Manufacturing Practice), amerykańskich wymaganiach FDA i normach ISO 9000. Jest to gwarancja, że w naszym przedsiębiorstwie do produkcji leków używamy surowców i materiałów bardzo wysokiej jakości, pochodzących od kwalifikowanych dostawców oraz że za pewniamy wysoki standard techniczny pomieszczeń i urządzeń produkcyjnych, organizację produkcji wykluczającą możliwość popełnienia pomyłki w procesie produkcyjnym, wykwalifikowany personel i skuteczną kontrolę jakości. Zastosowanie tego systemu zapewnia wysoką i stabilną jakość naszych produktów. Do tej pory nie zdarzyło się nam, aby krajowy lub zagraniczny odbiorca zakwestionował jakość naszego produktu.
Jakiego typu leki produkuje Polfa Tarchomin?
Polfa Tarchomin jest największym polskim producentem antybiotyków. Stanowią one 58 proc. wartości sprzedaży spółki i pokrywają blisko 20 proc. ilościowego zapotrzebowania polskiego rynku na ten typ leków. Wiele antybiotyków produkujemy w oparciu o licencje zawarte z najlepszymi światowymi firmami farmaceutycznymi , takimi jak Bristol Myers Squibb, Pfizer, Novartis czy GlaxoSmithKline, dzięki czemu w ofercie mamy bardzo nowoczesne i wysokiej jakości leki. Jesteśmy drugim co do wielkości producentem erytromycyny na świecie. Tradycyjnymi preparatami Polfy Tarchomin są insuliny. Poza tym produkujemy leki psychotropowe, aerozole dermatologiczne, leki kardiologiczne oraz leki weterynaryjne. Oferta handlowa leków ludzkich to 55 preparatów gotowych w 103 różnych formach i dawkach.
Czy ta oferta wyczerpuje możliwości produkcyjne? Czy jest jeszcze miejsce, a może potrzeba, rozszerzenia asortymentu?
Przewidujemy znaczne rozszerzenie naszej palety produktowej. Decyzja ministra skarbu z maja 2001 r. o przerwaniu procesu prywatyzacji Polfy pozwoliła nam podjąć rozmowy z zagranicznymi partnerami, co zaowocowało podpisaniem umowy licencyjnej z firmą Bristol Myers Squibb na produkcję leków onkologicznych. Obecnie prowadzimy zaawansowane rozmowy z inną dużą firmą farmaceutyczną na zakup kolejnych licencji dla naszej spółki. Zamierzam y wprowadzić do produkcji 11 preparatów onkologicznych. Jestem bardzo zadowolony z podpisania tych kontraktów, ponieważ będziemy jedynym polskim producentem leków onkologicznych. Jesteśmy w stanie zaoferować je szpitalom po konkurencyjnych cenach, co przy obecnych trudnościach finansowych służby zdrowia pozwoli zaoszczędzić niemałe kwoty. Należy pamiętać, że krajowy rynek onkologiczny szacuje się na 330 mln złotych rocznie. Od początku 2002 r. rozpoczynamy produkcję insuliny ludzkiej. Będzie to preparat bardzo dobrej jakości, spełniający najostrzejsze na świecie amerykańskie normy jakościowe. Także i w tym przypadku chcemy polskim pacjentom zaproponować światowej jakości lek o bardzo konkurencyjnej cenie w porównaniu do preparatów obecnie proponowanych na polskim rynku. W najbliższym czasie rozpoczynamy produkcję kilku antybiotyków nowej generacji, leków o wysokiej skuteczności i wywołujących relatywnie niewielkie skutki uboczne. Ponieważ Polfa Tarchomin produkuje przede wszystkim leki sprzedawane na receptę oraz wykorzystywane w szpitalach, postanowiliśmy zdecydowanie rozszerzyć ofertę leków OTC. Znajdą się w niej leki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe i witaminy. Tak szeroka oferta pozwala nam spokojnie patrzeć w przyszłość.
Czy nie obawia się Pan konkurencji ?
Oczywiście, że się obawiam, zarówno ze strony firm polskich jak i zagranicznych. Rynek farmaceutyczny jest bardzo duży. Sprzedaż leków w 2000 r. wyniosła około 10,9 mld złotych i z roku na rok wykazuje tendencję wzrostową. Szacuje się, że w 2005 r. wartość sprzedanych w Polsce leków powinna wynieść 4 mld USD. Jest więc o co walczyć. Zachodnie, a także w coraz większej mierze polskie firmy farmaceutyczne wydają ogromne kwoty na promocję i reklamę swoich produktów. Jest to oczywiste, ponieważ trzeba zapoz nać dystrybutorów i lekarzy z ofertą danego przedsiębiorstwa. Chcąc utrzymać się na rynku my też musimy zacząć myśleć w ten sposób i stosować podobne metody promocji jak nasi konkurenci. Aby nasza marka była kojarzona z konkretnymi produktami musimy dynamicznie zwiększyć nakłady na kampanie promocyjne i reklamowe. W porównaniu z firmami zagranicznymi jesteśmy w stanie konkurować niższą ceną przy równie wysokiej jakości produktu. Wśród polskich przedsiębiorstw farmaceutycznych wyróżniamy się szeroką ofertą oraz unikatowymi produktami. Dlatego też mam nadzieję, że uda nam się utrzymać znaczącą pozycję na polskim rynku farmaceutycznym.
Dokąd Polfa Tarchomin eksportuje swoje produkty?
Produkty ze znakiem Polfa Tarchomin od lat są sprzedawane w wielu krajach świata. Obecnie nasze preparaty są dostępne w przeszło 40 państwach. Do naszych największych odbiorców, jeżeli chodzi o wielkość obrotów, należy Rosja oraz inne kraje byłego ZSRR. Kryzys, jaki dotknął te państwa w minionych latach sprawił, że pozycja Polfy Tarchomin na tamtych rynkach uległa pogorszeniu. Będziemy dokładać jednak wszelkich starań, by ją odbudować, a w perspektywie dodatkowo wzmocnić. W celu pozyskania nowych klientów oraz utrzymania silnej pozycji w krajach kupujących preparaty produkowane w naszym zakładzie, Polfa Tarchomin dostosowuje swoją produkcję do najsurowszych światowych norm. Zgodnie z tą strategią wystąpiliśmy i uzyskaliśmy rejestry amerykańskiej Food and Drug Administration, co pozwoliło naszej firmie wejście na ten ogromnie konkurencyjny rynek. To jednak nie koniec zagranicznej ekspansji naszego przedsiębiorstwa. Planujemy rozpoczęcie współpracy z partnerami z Wietnamu i Chin. To ogromne rynki dające wiele możliwości ekspansji, szczególnie gdy możemy im zaproponować nowoczesne preparaty po bardzo konkurencyjnych cenach. Zakładamy, że te dwa państwa będą odbiorcami produkowanej przez nas insuliny zwierzęcej. W samych tylko Chinach zapotrzebowanie roczne na insulinę może kształtować się na poziomie 300 mln fiolek. Polfa chciałaby eksportować na tamten rynek około 6 mln fiolek. Uruchomienie produkcji eksportowej do Chin umożliwiłoby podtrzymanie bieżącej krajowej produkcji oraz wdrażanie nowych form insulinowych. W celu pozyskania nowych rynków zbytu Polfa Tarchomin planuje rozbudowę swojej sieci przedstawicielstw handlowych. Dotychczasowy system sprzedaży poprzez pośredników nie okazał się wystarczająco sprawny. Priorytetem jest dla nas otwarcie przedstawicielstwa w Moskwie, a w następnej kolejności także na Węgrzech, w Wietnamie i Chinach.
W jaki sposób Polfa chroni środowisko wokół zakładu?
Na terenie naszego zakładu działają podoczyszczalnie ścieków, urządzenia do katalizacji spalin oraz odorów produkcyjnych. Na bieżąco prowadzimy działania mające na celu skuteczną neutralizację ścieków i ochronę akustyczną. Stale kontrolujemy stan środowiska w otoczeniu zakładu.
Dziękuję za rozmowę.
|
|
|
|
|
 |
|
Żele łagodzą różne bóle decydentów.
Oprócz egzystencjalnych.
|
|
|
 |
|
Komentarze, felietony, eventy |
DECYZJE I ETYKA
Czy myć ręce, czy nogi?
Dlaczego komuś, kto rozwozi kamienie trzeba płacić więcej, niż temu, kto rozwozi chleb? Dylemat z zakresu ludowej etyki wyjaśnia prof. Wojciech Gasparski. całość...
|
SZTUKA MANIPULACJI
Sugestia natrętna
Pytanego nie tyle wabimy, jak w podchwytliwych pytaniach-pułapkach, ile wciągamy w swoją grę wywierając widoczny nacisk. Na czym on polega? Na krępującej próbie sił - pisze Mirosław Karwat. całość...
|
OKIEM SOCJOLOGA
Walory sytuacji kryzysowych
Dla przezwyciężenia kryzysu wiarygodności instytucji publicznych w Polsce celowe jest podjęcie poważnej dyskusji nad kryteriami i mechanizmami selekcji kandydatów do administracji rządowej i parlamentu. całość...
|
ALTERNATYWY
Spektakl...
Tylko w tym systemie politycy o lepkich rękach i absolutnie jednoznacznych powiązaniach, mający jednak usta pełne frazesów o demokracji, interesie państwa i obywateli, tacy politycy mogą spać spokojnie - pisze Marek J. Zalewski. całość...
|
PRZYKŁAD NIEMIECKI
Demokracji trzeba bronić każdego dnia
Prawo to podstawowy filar demokracji niemieckiej. Chyba w niewielu krajach jest równie bezwzględnie egzekwowane, jak Niemczech. Może być dobre lub złe, by sięgnąć po określenia mowy potocznej. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Tańsze farmaceutyki
Nie silmy się na indywidualne sukcesy. Trzeba się włączyć w jakiś dłuższy, może ponadnarodowy łańcuch powiązań wytwórczych - mówi poseł Władysław Szkop. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Przewietrzyć stereotypy
Wciąż obowiązuje stworzony dziesięć lat temu stereotyp prywatyzacji najsilniejszych. O ile było to celowe parę lat temu, dzisiaj nie ma sensu - mówi senator Andrzej Chronowski. całość...
|
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Od bawarki do krawata
Wśród ambasadorów akredytowanych w Warszawie, wielu jest takich, którzy promują swoje kraje ze szczególną energią. Oto pani Margaret Adamson - pisze Zygmunt Broniarek. całość...
|
|
 |
 |
|
|
|