Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

INFRASTRUKTURA

Stan wojenny na drogach
Bilans działalności Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad jest żałosny. Ogromne sumy wydatkowano na prace studyjne i analizy ekonomiczne nieprzemyślanych wariantów, unieważnione kontrakty, niewykorzystanie subwencji międzynarodowych, etc. - tyle skąpych informacji przenikało do fundatorów, czyli podatników, z prasy. Ciekawe byłoby poznać liczby - ile kosztowała nas ta synekuralna Agencja? - pyta Danuta Kowalczyk.
{ADDONS}

Ministerstwo Infrastruktury opracowało projekt ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg krajowych (i autostrad) przygotowany do pilnego rozpatrzenia przez Sejm. 13.08.2002 r. projekt ten, mimo zdecydowanego sprzeciwu Ministerstwa Środowiska, został zatwierdzony przez Radę Ministrów.

Projekt wprowadza swoisty stan wojenny na drogach, zostają bowiem wyłączone przepisy innych ustaw, a w całym procesie inwestycyjnym wojewoda będzie jedynym decydentem i sam sobie sędzią, którego decyzje będą obowiązywały w trybie natychmiastowej wykonalności.

Do 2006 r. zostaną praktycznie zawieszone wszelkie prawa mieszkańców i organizacji ekologicznych w kwestii dróg krajowych (w tym autostrad). Po 2006 r. prawa te mają być przywrócone.

W myśl projektu likwiduje się etap wskazań lokalizacyjnych oraz obowiązek uzgadniania przebiegu z jakimkolwiek ministerstwem czy Głównym Inspektorem Sanitarnym. Wiele przepisów o ochronie środowiska, przyrody, gruntów leśnych i rolnych - przestaje obowiązywać z humorystycznym uzasadnieniem, że “prowadzą do znacznego zawyżenia ochrony środowiska” (sic!). Projekt skutecznie zwalcza te fanaberie przez odrzucenie procedury ocen oddziaływania na środowisko, która była wielką zdobyczą ostatnich lat. Wprowadzona zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej, doczekała się porządnej regulacji w wewnętrznym prawie polskim. Procedura ta przewiduje szeroki udział społeczności lokalnych i organizacji ekologicznych już w chwili planowania inwestycji.
Obecny projekt zamiast tej procedury na etapie lokalizacji i pozwolenia na budowę wprowadza jedynie skrócony raport oddziaływania na środowisko, będący załącznikiem do decyzji lokalizacyjnej.
Oznacza to skuteczne wyeliminowanie społeczności z procesu inwestycyjnego. Na żadnym etapie przygotowania i realizacji budowy projekt nie przewiduje udziału, konsultacji, czy choćby informacji organizacji ekologicznych i społeczności lokalnych.

Okazuje się też, że po rozpoczęciu budowy (nawet niezgodnej z prawem) sąd nie będzie mógł uchylić decyzji o pozwoleniu na budowę (ani decyzji o ustaleniu lokalizacji). Niezawisły sąd administracyjny jest zobligowany w projekcie do nakazanego z góry orzekania. Niezależnie od stanu faktycznego i prawnego nie będzie mógł orzec merytorycznie, lecz musi ograniczyć się do formalnego stwierdzenia naruszenia prawa.

Jest to pierwszy tego rodzaju zapis tak głęboko ingerujący w konstytucyjną zasadę niezawisłości sądu. Celem tych manipulacji przy prawie jest zapewnienie nieodwracalności procesu budowy drogi. Raz zaczęta, choćby najbardziej chybiona i bezprawna, inwestycja musi postępować, aż do oddania jej do użytkowania. Może zagrażać środowisku, zdrowiu, życiu, dobrom kultury, lecz sąd nie może jej wstrzymać, a wojewoda jedynie według swego uznania, może zobowiązać do wykonania analizy porealizacyjnej, to jest do porównania rzeczywistego oddziaływania na środowisko z założeniami raportu. Może to nastąpić dopiero po 12 miesiącach funkcjonowania drogi, czyli wtedy kiedy na zmiany jest już zbyt późno!!!

Zgodnie z ustawą już następnego dnia po wydaniu decyzji lokalizacyjnej wojewoda może wszcząć postępowanie wywłaszczeniowe wobec osób, które mają np. nieuregulowaną sprawę spadkową i zażądać od nich natychmiastowego opuszczenia nieruchomości.

W myśl ustawy wojewoda ma również prawo czasowo ograniczyć prawo własności innym właścicielom, przez których posesje uzna za stosowne przeprowadzanie ciągów drenażowych, przewodów, urządzeń czy instalacji.
W projekcie ustawy znosi się również obowiązek monitorowania oddziaływania inwestycji drogowej na środowisko i na zdrowie ludzi.

Bulwersujących zapisów, niezgodnych z konstytucją i dyrektywami UE jest więcej.
Powstał również drugi projekt o finansowaniu tych inwestycji, według którego realizacja programu miałaby pochłonąć do końca 2005 r. równowartość 10 mld euro, a zarząd nad funduszami miałby być powierzony spółce akcyjnej pozostającej poza kontrolą parlamentarną i - w dużej mierze - także rządową.

Tak jak poprzednio utworzono Agencję Budowy i Eksploatacji Autostrad, tak obecnie powołuje się nową strukturę - Zarząd Dróg Krajowych SA o porównywalnych kompetencjach. Pierwsza była jednostką budżetową, hojnie dotowaną wieloosobową organizacją, ze specjalnym systemem wynagrodzeń. Efekty jej działalności nie były rozliczane i praktycznie nie były kontrolowane. Nadzór ministra finansów przebiegał, jak każdy ministerialny nadzór, czyli nie rodził żadnej odpowiedzialności.

Bilans działalności Agencji jest żałosny. Ogromne sumy wydatkowano na prace studyjne i analizy ekonomiczne nieprzemyślanych wariantów, unieważnione kontrakty, niewykorzystanie subwencji międzynarodowych, etc. - tyle skąpych informacji przenikało do fundatorów, czyli podatników, z prasy. Ciekawe byłoby poznać liczby - ile kosztowała nas ta synekuralna Agencja?

Nowa struktura Zarząd Dróg Krajowych SA jest podmiotem prawa handlowego, użytkownikiem nabywanych gruntów, wpisanym do księgi wieczystej. Jej akcjonariusze nie odpowiadają osobiście za zobowiązania spółki, akcje są zbywalne. Zgodnie z Kodeksem Handlowym akcjonariusze mają prawo do udziału w zyskach, uprzywilejowanej dywidendy itp. Istnieją więc ogromne możliwości osiągania wysokich dochodów przez wieloosobowy zarząd, radę nadzorczą - niezależnie od osiąganych zysków.

Wieloletnie doświadczenie uczy, że żadne postępowanie szczególne, doraźne, żadna ustawa specjalna nie przynosi oczekiwanych efektów społecznych, uczy też, że skutki gwałtów dokonanych na prawie, niestety, trwałe.

DANUTA KOWALCZYK
prezes Stowarzyszenia
“Bezpieczna Autostrada”

 

Żele łagodzą
różne bóle
 
decydentów.

Oprócz egzystencjalnych.

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
Bielinek kapustnik z Puszczy Kampinoskiej
Zasada autorytetu, to jeszcze jedna droga na skróty, polegająca na korzystaniu z symboli (stanowisko, tytulatura, strój, samochód, dom). Jak więc sprawdzić, czy tej kandydatce (kandydatowi) mogę zaufać? całość...
ARCHIWUM KORESPONDENTA
"Negatywny lobbing" Berii
To jednostronne nastawienie Stalina miało swe skutki w postaci owego „negatywnego lobbingu”. Na czym on polegał? - odpowiada Zygmunt Broniarek. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Co szkodliwe - powyrzucać
Lobbingu w żadnej firmie nigdy nie uprawiałem. Jest to nowy, nie przez wszystkich rozpoznany typ działalności. Postrzegam go raczej w kategoriach politycznych niż biznesowych - mówi poseł Bachalski. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Między prawem a etyką
Nie dążę do „rozdawania broni każdemu, kto zechce ją dostać”. Proponuję ułatwienie posiadania jej wyłącznie na własny użytek i tylko we własnym domu - mówi senator Smoktunowicz. całość...
POLITYCZNE GRILLOWANIE
Lubieżnik prezydencki
Pewną profanacją jest porównanie muzyki do grillowania, ale stwierdzenie Jerzego Waldorffa o łagodzeniu obyczajów okazało się prawdziwe również w kulinarnej materii. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Pytanie o zwłokę
Na co liczy kunktator odpowiadając pytaniem na pytanie? Na względy dla siebie jako człowieka pytającego - odpowiedź dalej rozwija Mirosław Karwat. całość...
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Polwinieta
W 1989 r. byłem przekonany, że zmiany przyniosą zdecydowaną poprawę warunków życia w Polsce naszym dzieciom, a teraz jestem pewien, że szanse na lepsze życie mają dopiero nasze wnuki - pisze Wojciech S. Pratkowski. całość...
KALININGRAD
Zagubiony jantar
Potencjalni inwestorzy zachodni uważają, że administracja nie ma umiejętności, niezbędnych do profesjonalnego wypromowania Kaliningradu - pisze Henryk Suchar. całość...
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Punkty odniesienia
Z mariażu „Internet i nasza wyobraźnia” przechodzimy, a raczej jesteśmy wrzuceni, w związek „rzeczywistość i nasza wyobraźnia”. A rzeczywistość jawi się nam, łagodnie mówiąc, nieciekawie - pisze Andrzej Will. całość...
ALTERNATYWY
Pomysł...
Jak uczy historia większość pomysłów, które z dobrym skutkiem stosujemy i tu, nad Wisłą, niestety nie jest naszego, czyli – polskiego autorstwa - pisze Marek J. Zalewski. całość...
FUNDACJA NA RZECZ POLSKI
Wielka Księga Polskiej Przedsiębiorczości
Dotychczas brakowało wydawnictwa, które tu, w kraju, ale przede wszystkim za granicą prezentowałoby sukcesy polskich firm. Stosunkowo bardzo skromnie, jakby bez wiary we własne możliwości, pokazywaliśmy światu nasz dorobek. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1060379 Czytelnikiem.