Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

TELEKOMUNIKACJA

Tylko konkurencja
Jestem zwolennikiem zdrowej i uczciwej konkurencji i w tym kierunku realizowana będzie strategia rozwoju spółek, którymi zarządzam. Sukces Niezależnego Operatora Międzystrefowego jest najlepszym dowodem na to, jak bardzo klienci potrzebują wolnej konkurencji i liczą na nią na rynku. Zamierzamy wykorzystać sympatię i zaufanie, jakim obdarzyli nas klienci i na tej podstawie budować wizerunek spółki i jej nowych produktów. W mediach ciągle czytam o planach kreacji polskiego konkurenta dla Telekomunikacji Polskiej, firmy właściwie już bardziej francuskiej niż polskiej - mówi Andrzej Arendarski, prezes Tel-Energo i Niezależnego Operatora Międzystrefowego, a także wieloletni prezes Krajowej Izby Gospodarczej.
Andrzej Arendarski: Nie mogę wykorzystać Krajowej Izby Gospodarczej do "napędzania" klientów Tel-Energo czy Niezależnego Operatora Międzystrefowego

Z dr. ANDRZEJEM ARENDARSKIM

prezesem Tel-Energo S.A.
oraz Niezależnego Operatora Międzystrefowego Sp. z o.o.

rozmawia Andrzej Will

Środowisko telekomunikacyjne, posłowie, dziennikarze koncentrują swoja uwagę na nowelizacji prawa telekomunikacyjnego. Nowela podzieliła ekspertów. Jakie jest Pańskie stanowisko w tej sprawie? Jest Pan przecież prezesem dwóch z najważniejszych spółek telekomunikacyjnych w kraju?
Nowela odgrywa niezwykle istotna rolę w rozwoju wolnej konkurencji na rynku telekomunikacyjnym. Moim zdaniem, wprowadzenie nowelizacji jest niezbędne. Po dziesięciu latach liberalizowania rynku niezależni operatorzy mają zaledwie 6 proc. udziału w rynku. Problemy operatorów wynikają bezpośrednio z braku jasno sprecyzowanego prawa telekomunikacyjnego. Oczywiście akt, o którym rozmawiamy nie jest doskonały, jest jednak poważnym krokiem w kierunku stworzenia szans dla rozwoju konkurencji. Tylko silna konkurencja pozwoli na spadek cen i poprawę jakości, a na to liczą wszyscy klienci. Powiem więcej – zbyt powolne uwalnianie rynku telekomunikacyjnego spowalnia w znaczący sposób rozwój gospodarki narodowej.

Nowelizacja ma wielu przeciwników, również wśród parlamentarzystów....
To naturalne, każde rozwiązanie wymaga szerokiego dialogu. Ważne jest jednak, aby każdy zainteresowany w tym dialogu zajmował tę samą pozycję. Nie można pozwolić, aby interesy jakiejś grupy zdominowały dyskusje nad aktem niezwykle istotnym zarówno dla milionów klientów, jaki i całej gospodarki. Obowiązujące prawo telekomunikacyjne obarczone jest poważną wadą. Sama ustawa bez wielu rozporządzeń była jedynie deklaracją. W mojej ocenie, tym razem jednak rządowy projekt precyzyjnie określa wiele kluczowych kwestii. Oczywiście, zmiana prawa telekomunikacyjnego, to znacznie bardziej skomplikowany proces. Zmianom muszą podlegać również przepisy podatkowe. Nowelizacja ustawy jest jednak pierwszym niezbędnym krokiem, który należy wykonać, tym bardziej, że zobowiązaliśmy się do tego jeszcze w tym roku, podczas negocjacji z Unią Europejską.
W mediach ciągle czytam o planach kreacji polskiego konkurenta dla TP S.A., firmy właściwie już bardziej francuskiej niż polskiej. NOM i Tel-Energo wymieniane są jako jedne z podmiotów, które wejdą w skład tzw. KGT. Konsolidacja aktywów telekomunikacyjnych Polskich Sieci Elektroenergetycznych jest faktem. NOM i Tel-Energo to pierwszy etap - mała konsolidacja, kolejnym krokiem będzie szeroka konsolidacja aktywów skarbu państwa obejmująca różne podmioty telekomunikacyjne.

Czy możemy poznać jakieś szczegóły?
Możemy rozmawiać tylko o małej konsolidacji, szeroki projekt musi zostać zaakceptowany przez rząd. Do tego czasu rozmowa na ten temat to czysta spekulacja. Mogę dodać tylko tyle, że toczą się prace w Ministerstwie Skarbu Państwa z udziałem zainteresowanych resortów i firm.

Do jakich odbiorców kierowana jest oferta Tel-Energo?
Można powiedzieć, że wspólnie z Niezależnym Operatorem Międzystrefowym skierujemy ofertę praktycznie do każdej grupy klientów. Oczywiście, usługi Tel-Energo to usługi dla klientów większych, dla korporacji, banków, administracji publicznej. Tel-Energo uruchomiło właśnie najnowocześniejszą w tej części Europy platformę IP. Produkty oferowane na tej bazie skierowane są do dużego klienta, ale też pracujemy, aby już wkrótce klient NOM otrzymał nowoczesny dostęp do internetu. Naszym celem jest oferować jak najszerszy pakiet konkurencyjnych cenowo i jakościowo usług teleinformatycznych.

Wobec agresywnej polityki marketingowej TP S.A. jakie stanowisko zajmie NOM i Tel-Energo? Czy podejmie rękawicę czy też wprowadzi rozwiązania alternatywne w walce o rynek i o klienta?
Jestem zwolennikiem zdrowej i uczciwej konkurencji i w tym kierunku realizowana będzie strategia rozwoju spółek, którymi zarządzam. Sukces NOM jest najlepszym dowodem na to, jak bardzo klienci liczą i potrzebują wolnej konkurencji na tym rynku. Zamierzamy wykorzystać sympatię i zaufanie, jakim obdarzyli nas klienci i na tej podstawie budować wizerunek spółki i jej nowych produktów.

W obecnej dobie sprawą niebagatelną jest bezpieczeństwo przesyłu informacji. Jakie gwarancje w tej materii daje Tel-Energo?
Usługi oparte o platformę IP MPLS, to najwyższa jakość obejmująca również najbardziej zaawansowane środki ochrony tranzytowanych danych. Tel-Energo znana jest na rynku z racji na wysokie bezpieczeństwo świadczonych usług, czego dowodem jest fakt, że z naszych usług korzystają z jednej strony organy administracji rządowej, służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo kraju, z drugiej strony ośrodki użyteczności publicznej jak np. Klinika Kardiochirurgiczna prof. Zbigniewa Religi, gdzie niezawodność przesyłanych informacji ma niezwykle istotne znaczenie.

Instytucje o znaczeniu strategicznym dla funkcjonowania państwa potrzebują nowych form przesyłania informacji. W chwili obecnej nie wystarcza już przesyłanie fonii, potrzeba przesyłania wizji i fonii, i to w czasie rzeczywistym. Czy Tel-Energo jest przygotowane do realizacji takiego zapotrzebowania? Czy w chwili obecnej firma gotowa jest do złożenia takiej oferty?
Oczywiście, wdrożona przez nas platforma IP pozwala w ramach usługi prywatnych sieci wirtualnych na świadczenie tego typu zaawansowanych technologicznie usług. Wszystko zależy od oczekiwań klienta. Dziś jeszcze tranzyt obrazu w czasie rzeczywistym interesuje, głównie z racji na cenę, tylko bardzo wąską grupę odbiorców, powoli jednak zbliżamy się do momentu, kiedy takie usługi staną się standardem dostępnym dla każdego

Został Pan przewodniczącym Stronnictwa Demokratycznego. Jakie znaczenie przypisuje Pan temu ugrupowaniu w obecnym układzie sił politycznych?
SD to ugrupowanie z bardzo dużą tradycją, doświadczeniem i potencjałem politycznym, potencjałem, niestety, uśpionym w ostatnich latach. Obejmując stanowisko, wziąłem na siebie trudną i odpowiedzialną rolę restytucji Stronnictwa. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że rola Stronnictwa w układzie politycznym to bardziej kwestia przyszłości. W tym momencie czas na jasne określenie programu, dotarcie do nowych członków, pozyskiwanie młodzieży. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że ten proces potrwa. Jestem optymistą, w czym utwierdza mnie fakt, że Stronnictwo powiększa swoje szeregi. Szczególnie cieszy mnie fakt, że wielu byłych członków deklaruje powrót. A tak, przy okazji, Stronnictwo Demokratyczne zawsze związane było z telekomunikacją i do dziś w jego szeregach pozostaje wielu wybitnych specjalistów z tej dziedziny, w tym byli szefowie resortu łączności.

Czy w świetle konieczności uszczelnienia i zracjonalizowania polityki informacyjnej Krajowa Izba Gospodarcza może odegrać rolę w pozyskiwaniu kontraktów dla polskiej firmy?
Nie mogę wykorzystywać Krajowej Izby Gospodarczej do “napędzania” klientów Tel-Energo, czy NOM. To byłoby sprzeczne z zasadą uczciwej konkurencji. Jednak w KIG-u, a w szczególności w ramach działania Krajowej Izby Gospodarczej Informatyki i Telekomunikacji, wypracowywane są odważne koncepcje rozwoju krajowej telekomunikacji, w tworzeniu których uczestniczę i z którymi się utożsamiam.

Dziękuję za rozmowę.

 

ALPA w płynie i żelu
łagodzi
różne bóle
 
decydentów.

Oprócz egzystencjalnych.

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
Bielinek kapustnik z Puszczy Kampinoskiej
Zasada autorytetu, to jeszcze jedna droga na skróty, polegająca na korzystaniu z symboli (stanowisko, tytulatura, strój, samochód, dom). Jak więc sprawdzić, czy tej kandydatce (kandydatowi) mogę zaufać? całość...
ARCHIWUM KORESPONDENTA
"Negatywny lobbing" Berii
To jednostronne nastawienie Stalina miało swe skutki w postaci owego „negatywnego lobbingu”. Na czym on polegał? - odpowiada Zygmunt Broniarek. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Co szkodliwe - powyrzucać
Lobbingu w żadnej firmie nigdy nie uprawiałem. Jest to nowy, nie przez wszystkich rozpoznany typ działalności. Postrzegam go raczej w kategoriach politycznych niż biznesowych - mówi poseł Bachalski. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Między prawem a etyką
Nie dążę do „rozdawania broni każdemu, kto zechce ją dostać”. Proponuję ułatwienie posiadania jej wyłącznie na własny użytek i tylko we własnym domu - mówi senator Smoktunowicz. całość...
POLITYCZNE GRILLOWANIE
Lubieżnik prezydencki
Pewną profanacją jest porównanie muzyki do grillowania, ale stwierdzenie Jerzego Waldorffa o łagodzeniu obyczajów okazało się prawdziwe również w kulinarnej materii. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Pytanie o zwłokę
Na co liczy kunktator odpowiadając pytaniem na pytanie? Na względy dla siebie jako człowieka pytającego - odpowiedź dalej rozwija Mirosław Karwat. całość...
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Polwinieta
W 1989 r. byłem przekonany, że zmiany przyniosą zdecydowaną poprawę warunków życia w Polsce naszym dzieciom, a teraz jestem pewien, że szanse na lepsze życie mają dopiero nasze wnuki - pisze Wojciech S. Pratkowski. całość...
KALININGRAD
Zagubiony jantar
Potencjalni inwestorzy zachodni uważają, że administracja nie ma umiejętności, niezbędnych do profesjonalnego wypromowania Kaliningradu - pisze Henryk Suchar. całość...
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Punkty odniesienia
Z mariażu „Internet i nasza wyobraźnia” przechodzimy, a raczej jesteśmy wrzuceni, w związek „rzeczywistość i nasza wyobraźnia”. A rzeczywistość jawi się nam, łagodnie mówiąc, nieciekawie - pisze Andrzej Will. całość...
ALTERNATYWY
Pomysł...
Jak uczy historia większość pomysłów, które z dobrym skutkiem stosujemy i tu, nad Wisłą, niestety nie jest naszego, czyli – polskiego autorstwa - pisze Marek J. Zalewski. całość...
FUNDACJA NA RZECZ POLSKI
Wielka Księga Polskiej Przedsiębiorczości
Dotychczas brakowało wydawnictwa, które tu, w kraju, ale przede wszystkim za granicą prezentowałoby sukcesy polskich firm. Stosunkowo bardzo skromnie, jakby bez wiary we własne możliwości, pokazywaliśmy światu nasz dorobek. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1062192 Czytelnikiem.