Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

POLSKA - EUROPA

Lobby antyunijne atakuje
Siłą radykalnego lobby antyunijnego jest zręczne wykorzystywanie błędów i potknięć polityki rządowej i negocjacji, największą słabością - brak alternatywy - pisze Michał Jaranowski.
{ADDONS}

MICHAŁ JARANOWSKI

Na początku 2004 r. Polska powinna spełnić kryteria członkostwa w Unii Europejskiej. Zasadnicze przesłanie raportu o stanie przygotowań kandydatów jest złą wiadomością dla polskiego lobby antyunijnego. Nie jest ono jednolite. Część jego członków stanowi front odmowy totalnej, inni kierują się interesem partykularnym, jeszcze inni - czystym oportunizmem w myśl formuły “za, a nawet przeciw”.

Na czele frontu odmowy stoi Liga Polskich Rodzin i Radio Maryja. W niestrudzonej kampanii na rzecz pozyskania większości obywateli dla idei izolacji Polski sięgają po dziewiętnastowieczne hasła państwa narodowego. Są współczesnymi ofiarami historii Polski. Nie cofają się wszakże przed rozpowszechnianiem nieprawdy i działaniami przeczącymi polskiej tradycji - którą rzekomo pielęgnują - jak gościnność czy szacunek dla gościa. Sposób potraktowania komisarza Unii Europejskiej, Franza Fischlera potwierdza, że cel uświęca środki.

Niektórzy politycy PSL też otwarcie przyznali się do tej zasady. Podopieczni ojca Rydzyka z szeregów LPR nie zawahają się zadać kłam przesłaniu papieża, twierdząc, że Jan Paweł II występuje przeciw akcesji Polski do Unii. W czasie ostatniej pielgrzymki do Polski Ojciec Święty dał wyraz nadziei, że “społeczeństwo polskie, które od wieków przynależy do Europy, znajdzie właściwe sobie miejsce w strukturach wspólnoty europejskiej i nie tylko nie zatraci własnej tożsamości, ale wzbogaci swą tradycją ten kontynent i cały świat”. Czy to głos przeciw Rzeczpospolitej w Unii Europejskiej?

Siłą radykalnego lobby antyunijnego jest zręczne wykorzystywanie błędów i potknięć polityki rządowej i negocjacji, największą słabością - brak alternatywy.

Teza o podporządkowanie Brukseli jak kiedyś zaborcom, a po wojnie Moskwie, wynika z kompleksów i całkowicie przemilcza pozycję Polski jako przyszłego partnera we wspólnocie. Przeczy choćby fakt, że w organach Unii nasz kraj otrzyma 27 głosów – zaledwie o 2 mniej niż Niemcy, Francja czy Wielka Brytania, a tyle samo co Hiszpania. Otoczenie kraju kordonem celnym i oparte na autarkii środki ochrony gospodarki – to rzekoma “alternatywa” – uczyniłoby z Polski w epoce globalizacji wyspę u granic coraz większej, coraz bardziej zintegrowanej według zachodniego wzoru UE. Dokąd mielibyśmy dryfować, w przeciwną stronę, ku Białorusi, ku Ukrainie? Dla USA natomiast jesteśmy partnerem strategicznym, jako członek wspólnoty europejskiej.

Miejsce Polski w kurczącym się świecie nie ma znaczenia dla Samoobrony. Skoro chłop nie dostanie stuprocentowych dopłat od pierwszego dnia członkostwa w Unii, to z myślą o członkostwie trzeba walczyć. Tak toczy się wojna per procura, bo prawdziwym polem bitwy jest wieś, a przeciwnikiem PSL. Walczące strony odniosły niesłychany sukces: wielopokoleniowy projekt integracji Polski z Europą Zachodnią, szansa awansu cywilizacyjnego, w oczach dużej części społeczeństwa została zredukowana do kwestii dopłat dla rolnictwa, które zatrudnia wprawdzie 25 proc. ludności, ale dostarcza niespełna 6 proc. PKB!

W tym sukcesie udział ma zarówno rząd Buzka, jak i Millera. Pierwszy doprowadził do wstrzymania na wiele miesięcy negocjacji, występując z absurdalnym żądaniem w sprawie sprzedaży ziemi cudzoziemcom. Drugi przełamał wprawdzie tę barierę i przywrócił tempo rozmowom, ale z uporem godnym lepszej sprawy długo obstawał przy nierealnym od początku postulacie stuprocentowych dopłat dla rolników. Tu mały partner koalicyjny pokazał kunszt szantażu politycznego. Jeszcze zanim gabinet uelastycznił wreszcie pozycję, szef klubu PSL w Sejmie, Zbigniew Kuźmiuk, zagroził, że jeśli Polska przyjmie stanowisko Komisji Europejskiej w sprawach rolnictwa, to “ponad wszelką wątpliwość” PSL wezwie do głosowania na “nie” w referendum unijnym. A gdy Komisja opublikowała raport o stanie przygotowań kandydatów, lobbysta Kuźmiuk oświadczył, że zwarte w dokumencie krytyczne uwagi na temat polskiego rolnictwa podyktowała wola zmiękczenia stanowiska Polski w decydującej fazie negocjacji. Jasne, w okresie dwunastu lat transformacji największy postęp uczyniło rolnictwo, tam dokonała się największa restrukturyzacja, a w tym sukcesie największy udział ma PSL!

Gra lobby rolnego opiera się na manipulacji mieszkańcami wsi. Oto szlachetni obrońcy ich interesów przekonują Polaków, że sens przynależności do Unii zależy wyłącznie od wysokości dopłat dla rolników. Zrozumiałe, że w tej sytuacji nie mówi się o związanych z członkostwem zaletach jak stałe ceny zbytu, dające producentom klarowną perspektywę rozwoju czy silne finansowo wsparcie dla odwlekanej od dawna restrukturyzacji. O tym, czy poza Unią polskie rolnictwo stanie się jeszcze mniej konkurencyjne, o ewidentnych korzyściach w innych dziedzinach życia gospodarczego, politycznego, społecznego nie mówi się wcale.

PSL jest w koalicji kierującej państwem, lecz jako partia ściśle określonej, a więc wąskiej klienteli wyborczej, jako priorytet stawia zapewnienie sobie jej poparcia. Ten problem dobrze widać również poza granicami kraju. “Rzeczpospolita” - piórem swego korespondenta w Brukseli – pisała o “wrażeniu, że celem lobby rolnego jest nie tyle dobro wsi i – szerzej – kraju, ile zdyskontowanie obaw rolników przed europejską integracją i przejęcie przez PSL głosów, które inaczej mogłyby przypaść Samoobronie”.

A Prawo i Sprawiedliwość? W wypowiedziach przywódców PiS wyraźnie daje o sobie znać wyczekiwanie. Albo poprą akces albo nie poprą. Lecz skoro dopuszczają możliwość odmowy, to czy dostrzegają lepsze perspektywy dla Polski poza UE? Oportunizm wzmacnia pozycję lobby antyunijnego.

Michał Jaranowski

 

ALPA w płynie i żelu
łagodzi
różne bóle
 
decydentów.

Oprócz egzystencjalnych.

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
Znaczenie kontekstu
Gramatyka czynu (jak nazywa się prakseologię) oraz gramatyka języka są istotne, bo dostarczają wiedzy o formie doboru środków do celu, pierwsza w odniesieniu do działania w ogóle, druga w odniesieniu do komunikowania się. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Sugestia
Sugestywny to: wywierający silny wpływ na cudze wyobrażenia, skojarzenia, wrażenia, przeżycia i zamiary; przekonywający; niekiedy wręcz zniewalający – w tym sensie, że nie potrafimy się temu oprzeć - pisze Mirosław Karwat. całość...
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Lobbysta w imię Boga
Wybitne zdolności lobbingowe (w najlepszym sensie tego słowa) wykazał Jan Paweł II w dążeniu do beatyfikacji i kanonizacji tej, która stała się ostatecznie św. Faustyną - pisze Zygmunt Broniarek. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Imperatyw uczciwości
Nie musi to być groźne. Sam fakt udziału dziecka w przedsięwzięciu reklamowym nie powoduje krzywdy. Ważne, jak do tego doszło i co się będzie działo dalej - mówi Mirosława Kątna. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Rekord ilościowy
Najpilniejszym przedsięwzięciem jest uchwalenie jednej ustawy o systemie szkolnictwa wyższego, scalającej istniejące cztery. Sprowadzi to polską różnorodność uczelnianą do wspólnego mianownika - mówi Edmund Wittbrodt. całość...
POLSKA - EUROPA
Lobby antyunijne atakuje
Siłą radykalnego lobby antyunijnego jest zręczne wykorzystywanie błędów i potknięć polityki rządowej i negocjacji, największą słabością - brak alternatywy - pisze Michał Jaranowski. całość...
NIERUCHOMOŚĆI - Promocja
Czas transakcji
Mogłoby się wydawać, że pracownikom agencji, której zlecimy doprowadzenie do transakcji zależy jedynie na jak najszybszym jej przeprowadzeniu. I tak jest najczęściej... całość...
POLITYKA I BIZNES
List do prof. G. Kołodki
Piotr Kempa, prezes Izby Przemysłowo-Handlowej Inwestorów Zagranicznych pisze list do Grzegorza Kołodki - wiceprezesa Rady Ministrów. całość...
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Krowa na łańcuchu
Rodzima krasula dostała ostatnio ślinotoku na myśl, że łańcuch się wydłuży o cztery oczka, ale po informacji, że wydłużenie nastąpi o jedno oczko jest w szoku i zastanawia się, czy oni są głupsi ode mnie? - pisze Wojciech S. Pratkowski. całość...
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Primum non nocere
Czas już chyba, aby obraz otaczającej nas rzeczywistości widzieć takim, jakim on jest, a nie takim, jaki nam jest potrzebny dla naszych doraźnych interesów - pisze Andrzej Will. całość...
ALTERNATYWY
Taki kraj...
Wykluczyć posła z obrad można, a nawet trzeba, ale pytanie: za co? Czy za to, że domaga się on debaty na taki to, a taki temat? - pyta Marek J. Zalewski. całość...
FUNDACJA NA RZECZ POLSKI
Polak potrafi
Prezentacja firm w Wielkiej Księdze, i to w gronie najlepszych, może być wielka szansą marketingową w pozyskiwaniu rynków zbytu. W planach Fundacji Na Rzecz Polski jest pozyskanie do współpracy najwyższych władz państwowych. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1062192 Czytelnikiem.