|
|
PUNKTY WIDZENIA
Imperatyw uczciwości
Nie musi to być groźne. Sam fakt udziału dziecka w przedsięwzięciu reklamowym nie powoduje krzywdy. Ważne, jak do tego doszło i co się będzie działo dalej - mówi Mirosława Kątna.
{ADDONS}
Z MIROSŁAWĄ KĄTNĄ
posłanką SLD z Warszawy, psychologiem, przewodniczącą Komitetu Praw Dziecka, b. Pełnomocnikiem Rządu ds. Dzieci, odznaczoną Orderem Uśmiechu
rozmawia Jan Forowicz
“Ktokolwiek interesuje się relacjami dziecka ze światem dorosłych, powinien wiedzieć, że musi je cechować wielka uczciwość. Wszystkie zachowania dorosłych powinny dowodzić ich troski, kierowania się nadrzędnością dobra dziecka. Ono, począwszy od niemowlęctwa, a na wieku młodzieńczym k ończąc, bardzo tego potrzebuje. Żaden wzgląd komercyjny, handlowy nie może tej zasadzie uchybić - podkreśla Mirosława Kątna.
Dzisiaj spełnienie tego wezwania nie jest chyba czymś łatwym. Teraz żądza zarobku, sprzedawania i kupowania dzieciom coraz większej i większej ilości towaru przegrywa z refleksją moralną, zdrowym rozsądkiem a nawet ze zwykłą uczciwością.
Budzi to mój sprzeciw podyktowany zarówno względami rozumowymi jak i uczuciowymi. Dlatego mówię jak powinno być i uważam, że tak być może. Musimy to jednak zrozumieć, ponieważ ponosimy odpowiedzialność jako rodzice, nauczyciele i politycy. Dzieci nie rodzą się złe. My głupotą możemy je tylko zepsuć.
Na ogół rodzice i nauczyciele dobrze im życzą.
Ale często na tych życzeniach zwykle się kończy. Zazwyczaj działamy kierując się wyłącznie intuicją, a ta nie zawsze podpowiada, jak wielka jest rola uczciwości w kontaktach z młodym człowiekiem. Dorosły ma zdecydowaną przewagę. Uczciwość polega na jej niewykorzystywaniu. Taki jest imperatyw uczciwości. Każde uchybienie graniczy z podłością.
Czy rzeczywiście tak jest, że wtedy gdy śliczne polskie dziewczątko zostaje zaprzęgnięte do reklamowania holenderskiego sera i w celu nakręcenia pogodnych zdjęć wiezie się dziecko do słonecznej Afryki, jest ono wykorzystywane? Tam dojdzie do zderzenia mentalności dziecka z mentalnością biznesu.
Nie musi to być groźne. Sam fakt udziału dziecka w przedsięwzięciu reklamowym nie powoduje krzywdy. Ważne, jak do tego doszło i co się będzie działo dalej. Wyjazd może być piękną przygodą, ale przy założeniu, że dorośli zachowają się uczciwie. To znaczy, niczego nie wymuszając. Nie łamiąc psychiki dziecka. Pamiętając, że naturalną aktywnością dziecka jest zabawa i nauka, a dopiero potem któraś tam z kolei próba przed kamerą. Jeśli zachowamy proporcje nie niszczące dzieciaka, zmieścimy się w standardach uczciwości. Zapewni nam to refleksja nad kwestią, jak bardzo własnym egoizmem moglibyśmy skrzywdzić dziecko. Jeśli nam taka refleksja towarzyszy, wszelkie zło zostaje zminimalizowane. Przypomnę, zawsze na dziecko czy “nastolata” patrzmy jak na partnera. Czy to w domu przed telewizorem, czy w markecie albo w szkole warto pobudzać do refleksji nad uczciwością. Bez tego dzieci mogą być - nawet bez naszego złego zamiaru - oszukiwane, krzywdzone zaniedbaniem, niszczone emocjonalnie, mogą ulegać presji psychicznej lub fizycznej. W miejscach, w których młody człowiek ma dojrzewać, czasem bywa niszczony, dołowany. Gdy tata i mama nie mają dość czasu dla potomka, w ich rolę wchodzi “trzeci rodzic” - telewizja. Dziecko widzi świat pełen blichtru, celów, których nie sięga i nigdy nie dosięgnie. Świat dziwnego seksu, niezrozumiałego okrucieństwa. Dochodzi do schizofrenicznego postrzegania otaczających go sytuacji. Dziecko nie powinno z tym zostawać samo. Obok powinien przysiąść ojciec albo mama. Trzeba wziąć młodego człowieka za rękę i wyjaśnić rozgrywającą się na ekranie scenę brutalną. Trzeba powiedzieć, że ten pan, którego przed chwilą rzucono na ścianę to aktor albo dubler grający za pieniądze i że takie loty na ścianę, faktycznie się w życiu nie zdarzają, że to trick. Trzeba powiedzieć, że zajączek przejechany w bajeczce przez samochód, w prawdziwym życiu nigdy już nie miałby szans podnieść się i uciec do lasu. Brak partnerstwa w młodym wieku odbija się później brakiem poszanowania innych, brakiem respektu dla życia i śmierci. To już jest wielki problem. A bardzo rzadko słyszę, żeby producenci konsultowali z psychologami nowe programy telewizyjne czy towary.
Czyli: biznes ponad wszystko?!
Nie sprzeciwiam się tym, którzy przestrzegają przed złym wpływem niektórych działań biznesu. Myślę, że komercja często przysłania inne cele. Wszelako biznes nie jest jedynym krzywdzicielem dzieci i młodzieży. Zawsze decydującą rolę odgrywa jednak postawa rodziców i pedagogów. To stwierdzenie odnosi się do każdego młodego człowieka, ze studentem włącznie. Wobec dwudziestolatka trzeba być tak samo uczciwym, jak wobec każdego młodszego. Jeśli powstało teraz tyle nowych szkół wyższych, które wabią kandydatów, trzeba rozmawiać o szansach uzyskania w nich rzetelnej wiedzy. Część szkół da dyplom kiepskiej wartości. Kandydat powinien być o tym uprzedzony.
Dwudziestolatek szybciej zrozumie...
Ale on też jest jeszcze trochę dzieckiem. Dorośli, z ich doświadczeniem życiowym, są w stanie zwrócić uwagę na taki na przykład fakt, że o wyborze uczelni nie powinna decydować w pierwszym rzędzie bliska odległość między domem rodzinnym a miejscem studiów. Dorośli mogą też powiedzieć maturzyście, że nie jest czymś dobrym składanie w różnych miejscach dokumentów potrzebnych do przyjęcia na studia, zwłaszcza wtedy, gdy są to bardzo rozbieżne kierunki nauki. Mogą zasugerować, że ta praktyka wprowadza zupełnie irracjonalny element loterii. Jak można na czyś takim opierać swoje plany na całe dalsze życie? Stale będę powtarzać pewną oczywistość: za mało rozmawiamy o sprawach młodych ludzi. A przecież chodzi o co trzeciego Polaka statystycznego. Co trzeci z nas nie powinien być traktowany po macoszemu.
Dziękuję za rozmowę
|
|
|
|
|
 |
|
Żele łagodzą różne bóle decydentów.
Oprócz egzystencjalnych.
|
|
|
 |
|
Komentarze, felietony, eventy |
DECYZJE I ETYKA
Znaczenie kontekstu
Gramatyka czynu (jak nazywa się prakseologię) oraz gramatyka języka są istotne, bo dostarczają wiedzy o formie doboru środków do celu, pierwsza w odniesieniu do działania w ogóle, druga w odniesieniu do komunikowania się. całość...
|
SZTUKA MANIPULACJI
Sugestia
Sugestywny to: wywierający silny wpływ na cudze wyobrażenia, skojarzenia, wrażenia, przeżycia i zamiary; przekonywający; niekiedy wręcz zniewalający – w tym sensie, że nie potrafimy się temu oprzeć - pisze Mirosław Karwat. całość...
|
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Lobbysta w imię Boga
Wybitne zdolności lobbingowe (w najlepszym sensie tego słowa) wykazał Jan Paweł II w dążeniu do beatyfikacji i kanonizacji tej, która stała się ostatecznie św. Faustyną - pisze Zygmunt Broniarek. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Imperatyw uczciwości
Nie musi to być groźne. Sam fakt udziału dziecka w przedsięwzięciu reklamowym nie powoduje krzywdy. Ważne, jak do tego doszło i co się będzie działo dalej - mówi Mirosława Kątna. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Rekord ilościowy
Najpilniejszym przedsięwzięciem jest uchwalenie jednej ustawy o systemie szkolnictwa wyższego, scalającej istniejące cztery. Sprowadzi to polską różnorodność uczelnianą do wspólnego mianownika - mówi Edmund Wittbrodt. całość...
|
POLSKA - EUROPA
Lobby antyunijne atakuje
Siłą radykalnego lobby antyunijnego jest zręczne wykorzystywanie błędów i potknięć polityki rządowej i negocjacji, największą słabością - brak alternatywy - pisze Michał Jaranowski. całość...
|
NIERUCHOMOŚĆI - Promocja
Czas transakcji
Mogłoby się wydawać, że pracownikom agencji, której zlecimy doprowadzenie do transakcji zależy jedynie na jak najszybszym jej przeprowadzeniu. I tak jest najczęściej... całość...
|
POLITYKA I BIZNES
List do prof. G. Kołodki
Piotr Kempa, prezes Izby Przemysłowo-Handlowej Inwestorów Zagranicznych pisze list do Grzegorza Kołodki - wiceprezesa Rady Ministrów. całość...
|
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Krowa na łańcuchu
Rodzima krasula dostała ostatnio ślinotoku na myśl, że łańcuch się wydłuży o cztery oczka, ale po informacji, że wydłużenie nastąpi o jedno oczko jest w szoku i zastanawia się, czy oni są głupsi ode mnie? - pisze Wojciech S. Pratkowski. całość...
|
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Primum non nocere
Czas już chyba, aby obraz otaczającej nas rzeczywistości widzieć takim, jakim on jest, a nie takim, jaki nam jest potrzebny dla naszych doraźnych interesów - pisze Andrzej Will. całość...
|
ALTERNATYWY
Taki kraj...
Wykluczyć posła z obrad można, a nawet trzeba, ale pytanie: za co? Czy za to, że domaga się on debaty na taki to, a taki temat? - pyta Marek J. Zalewski. całość...
|
FUNDACJA NA RZECZ POLSKI
Polak potrafi
Prezentacja firm w Wielkiej Księdze, i to w gronie najlepszych, może być wielka szansą marketingową w pozyskiwaniu rynków zbytu. W planach Fundacji Na Rzecz Polski jest pozyskanie do współpracy najwyższych władz państwowych. całość...
|
|
 |
 |
|
|
|