Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

DECYZJE I ETYKA

Rachunek bezsumienia
Jeden z francuskich teologów, powiedział, „że potrafi zrozumieć ludzi, którzy nie wierzą w Boga, ale że są ludzie, którzy w diabła nie wierzą, to przechodzi jego pojętność.” - tę i inne myśli rozwija prof. Wojciech Gasparski.
Profesor Wojciech Gasparski

WOJCIECH GASPARSKI

Końcówka mijającego roku upłynęła pod znakiem bezprecedensowych wydarzeń, które wstrząsnęły ludźmi. W Moskwie terroryści zamienili rozrywkowy spektakl teatralny w horror widzów. W Waszyngtonie snajper strzelał do Bogu ducha winnych ludzi terroryzując mieszkańców metropolii i okolic. A w Warszawie?

W Warszawie byliśmy świadkami zdarzeń zapewne nie tak dramatycznych, ale jakże dalekich od normalności. Jedni próbowali sparaliżować funkcjonowanie parlamentu, inni rzucali petardami na ulicy zamieniając demonstrację związkową w burdę, jeszcze inni wszczęli burdę z rasistowskimi hasłami na stadionie, a policjantowi postawiono zarzut zabicia taksówkarza. Dodajmy do tego wypowiedź przedstawicieli jednego z banków na konwersatorium poświęconym etyce biznesu, że biznes musi być makiaweliczny, bo inaczej przestałby być biznesem oraz rozwieszane w szkołach ogłoszenia oferujące studentom gotowce prac zaliczeniowych i dyplomowych, by wymienić tylko niektóre, co bardziej szokujące, zdarzenia.

Zacytujmy wreszcie fragment artykułu o praktykach masarskich: “Na środku peklowni stoi głośno pracująca trzęsąca się maszyna wielkości dużej pralki. To główna bohaterka tej historii - nastrzykiwarka. Obok niej w plastikowym kuble pływa bladoszara maź pokryta gęstym kożuchem, który dopiero po kilkakrotnym zamieszaniu palcem ukazuje powierzchnię płynu. Nastrzykiwarka za pomocą specjalnych igieł wlewa, ile się tylko da, tej szarej cieczy do wysokogatunkowych wędlin.” [T. Lipko, “Wolnoamerykanka mięsna”, Gazeta Wyborcza, n. 251/4159, s. 16].

Otóż odnosi się wrażenie, że rozmaite nastrzykiwarki wtryskują różne breje nie tylko do wędlin, ale także do licznych fragmentów naszego życia niszcząc jego tkankę bezmyślnym audiotele, wielkobractwem, demagogią, fałszywymi autorytetami oraz zwyczajnym chamstwem i bandytyzmem. Wykorzystywany jest przy tym cuchnący hipokryzją argument troski o ‘wolność’, ‘demokrację’ itp. Oto bowiem “o tym, co jedzą klienci, decyduje popyt”, tak chce jakoby Unia [Europejska], powiada jeden z ekspertów na cytowanej stronie GW. Ogłupiające audycje nadaje się, bo tego domaga się masowy widz. Zabijanie jest też towarem “kupowanym” przez widza i słuchacza różnych pulp fictions “chętniej niż estetyka wypowiedzi literackiej” - jak mówi pewien socjolog pytany przez dziennikarza radiowego o przyczyny zamachów terrorystycznych. Okazuje się więc, ku zdumieniu wielu z nas, że to my konsumenci chcemy wędlin nasączonych breją, że to my widzowie chcemy gwałtów, że to my obywatele chcemy cyrku w Sejmie oraz zadym na ulicach i stadionach “bo inaczej może dojść do czegoś gorszego”, jak straszą nawiedzeni ideologowie i fundamentaliści.

A może nie są oni nawiedzeni tylko cyniczni niczym dilerzy oferujący narkotyczne znaczki czy lizaki dzieciom pod szkołami? Może to oni wiedząc, że w każdym z nas ukryte jest ufne - i naiwne - dziecko starają się perfidnie o to byśmy uzależnili się od oferowanego “towaru”, by pozbawić nas woli do dokonywania świadomych wyborów? Cynicy ci nie są głupcami. O nie! Czytali zapewne Immanuela Kanta i wiedzą jak ważna jest wola dla moralnego wartościowania działań. Dlatego właśnie dążą do uczynienia z nas bezwolnych już to wykonawców samobójczych zamachów, już to konsumentów papki medialnej, mięsnej czy ideolo, też przecież - w dłuższym okresie - szkodliwych dla kondycji fizycznej i psychicznej.

Owi cynicy nazywają “zgredami”, albo “jajogłowymi” tych, którzy zwracają uwagę ludziom na ich praktyki. Epitet zastępuje argument. Jedynym bywa stwierdzenie, “że takie jest życie.” Korzystają oni z goebelsjady głoszącej, iż moralność, i owszem, stosowna jest w życiu prywatnym, w zawodzie zaś, “jeśli wlazłeś między wrony, musisz krakać jak i one”, bo tego wymaga gra, bo wszystko jest grą, a “poker is king”. Domaganie się integralności uważają cynicy za mrzonkę tych, którym się nie udało w biznesie, polityce, czy innej praktyce. Cynicy chętnie powołują się na Machiavellego, Carra i im podobnych (fundamentaliści w tym celu nadużywają nawet Ksiąg) czyniąc z tego intelektualne decorum. Czyż nie podobnie czynili ci, którzy pragnęli rozgrzeszyć hitlerowców bo “tego wymagała sytuacja” zimnej wojny (vide film Stanleya Kramera “Wyrok w Norymberdze”)?

Jeden z francuskich teologów, powiedział, “że potrafi zrozumieć ludzi, którzy nie wierzą w Boga, ale że są ludzie, którzy w diabła nie wierzą, to przechodzi jego pojętność.” [L. Kołakowski, “Leibniz i Hiob: Metafizyka zła i doświadczenie zła”, GW n. 251/4159, s. 23]. Jest tak dlatego, że uwolnić się od uzależnień powodowanych przez breje z licznych nastrzykiwarek sterowanych przez cyników trudno, bo złu nadają pozór dobra. Diabeł, czytaj “zło”, podobnie jak choroba wymaga kuracji, czasem łagodnej, czasem wstrząsowej.

Związki sportowe nakładają kary pieniężne na kluby, na stadionach których doszło do zajść spowodowanych przez rozwydrzonych kibiców. Nawet zamyka się ich stadiony. Choć przecież nie sportowcy, ani działacze klubu byli sprawcami zajść, ale to oni właśnie odpowiadają za zachowania społeczności, w obrębie której i dla której działają. Kto wie, czy nie powinno się upowszechnić tego sposobu na inne areny i nakładać kontrybucje na odpowiedzialnych za te areny, a wśród nich są przecież rzeczeni cynicy, za wydarzenia jakie na tych arenach wywołują ich “kibice”. Kto miałby to czynić? Niech czynią to ci wszyscy, a jest ich - nas - legion, których sumienia poruszone wydarzeniami ostatniego okresu pozostają nieobojętne na bezsumienne zachowania cyników. Jak to uczynić? Na początek demistyfikując nastrzykiwarki, z których płynie breja wszelkiego autoramentu oraz ujawniając ich operatorów.

Wojciech Gasparski

 

ALPA w płynie i żelu
łagodzi
różne bóle
 
decydentów.

Oprócz egzystencjalnych.

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
Rachunek bezsumienia
Jeden z francuskich teologów, powiedział, „że potrafi zrozumieć ludzi, którzy nie wierzą w Boga, ale że są ludzie, którzy w diabła nie wierzą, to przechodzi jego pojętność.” - tę i inne myśli rozwija prof. Wojciech Gasparski. całość...
OD REDAKTORA
Lobbing nad Tamizą
W Londynie ukazją się dwa miesięczniki "The Parliament" oraz "The House" służące lobbingowi grup interesów. Są czytane i stanowią żródło informacji dla Izby Gmin i Izby Lordów. całość...
ALMANACH LOBBINGOWY
Mało nas
Redakcja DECYDENTA miała zamiar utworzyć spis firm lobbingowych. Oto, co z pomysłu udało się zrealizować. całość...
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Pastusiak a kontrasty w lobbingu
Moja praca dziennikarska powoduje, że obracam się dość często w korpusie dyplomatycznym. Członkowie korpusu w Warszawie, to w ogromnej większości ludzie sympatyczni i towarzyscy. Są też wyjątki - pisze Zygmunt Broniarek. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Motywacje narodowe
Kształtowanie demokracji wymaga czasu. Trzeba przejść przez pewne próby i doświadczenia. Demokracja jest czymś zdecydowanie bardziej skomplikowanym niż to, czego się można o niej dowiedzieć z telewizji - mówi Jarosław Kaczyński. całość...
PUNKTY WIDZENIA
Zbędne lęki
Kapitał od dawna już wędruje gdzie mu lepiej, jest ponadpaństwowy. Odrębność będzie się manifestowała dzięki zróżnicowaniu kulturowemu, wnoszeniu do kultury coraz większego wkładu - mówi Stanisław Nicieja. całość...
NIERUCHOMOŚCI
Korzystna lokata
Jeżeli zdecydujemy się na zakup nieruchomości powstaje pytanie – działamy sami, czy zlecamy zadanie wyspecjalizowanej firmie? Można, oczywiście, starać się aby wszystko załatwić samodzielnie. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Co sugerujemy
A jaki jest cel i charakter sugestii emocjonalnej? Albo zabiegamy o „braterstwo dusz”, albo też o wykorzystanie cudzych uczuć, pragnień i złudzeń - pisze Mirosław Karwat. całość...
LOBBING
Kluczem jest informacja
„Informacja jest częścią struktury relacji sił, pomaga w przepływie pozytywnego obrazu mężów stanu i polityków.” Pierre Sorlin, Mass Media, Astrum, Wrocław, 2001, s. 191. całość...
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Kroplą w beton
Mam świadomość, że moje lobbowanie w sprawie stworzenia warunków dla przedsiębiorczości łagodnymi metodami perswazji i przedstawiania spraw oczywistych nie jest jak widać sposobem zbyt skutecznym - pisze Wojciech S. Pratkowski. całość...
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Szklana ściana
Od czasu do czasu trzeba sprawdzić nasze miejsce w organizacji społecznego życia. Określić, a raczej sporządzić, bilans możliwości i niemożliwości, tego, co jest w zasięgu ręki i możemy to mieć - pisze Andrzej Will. całość...
ALTERNATYWY
...wyszło, jak zwykle...
Nasze negocjacje z Unią Europejską. Przedstawiciele wszystkich kolejnych rządów i niektórych partii politycznych zapewniali nas wszystkich o miodzie, który dla nas szykują w procesie negocjacji - pisze Marek J. Zalewski. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1062192 Czytelnikiem.