|
|
PUNKTY WIDZENIA
Motywacje narodowe
Kształtowanie demokracji wymaga czasu. Trzeba przejść przez pewne próby i doświadczenia. Demokracja jest czymś zdecydowanie bardziej skomplikowanym niż to, czego się można o niej dowiedzieć z telewizji - mówi Jarosław Kaczyński.
{ADDONS}
Z dr. nauk prawnych JAROSŁAWEM KACZYŃSKIM
posłem, liderem Prawa i Sprawiedliwości,
b. ministrem stanu - szefem Kancelarii Prezydenta RP, w latach 1976-81 współpracownikiem Komitetu Obrony Robotników
rozmawia Jan Forowicz
Sukcesu Polski - państwa i gospodarki - nie sposób osiągnąć bez odrodzenia świadomości narodowej. Znaczenie tego warunku marginalizowano. Ja od lat uważałem, że to coś oczywistego. Tym bardziej mnie ucieszyła niedawna wiadomość, że powstają nowe prace naukowe z tego zakresu. Na przykład na temat wyższych motywacji narodowo-patriotycznych w rozwijaniu działalności gospodarczej - powiedział poseł Kaczyński.
Chcemy żyć w Polsce demokratycznej, kierującej się wyważonym interesem własnym. Co zagraża spełn ieniu tego celu? Kształtowanie demokracji wymaga czasu. Trzeba przejść przez pewne próby i doświadczenia. Demokracja jest czymś zdecydowanie bardziej skomplikowanym niż to, czego się można o niej dowiedzieć z telewizji. Niekiedy słyszymy, że potknięcia na drodze do demokracji są nieuniknione, trochę jak koklusz u dzieci. Uważa się, że malec musi zapaść na kilka chorób swego wieku. Nie można jednak stwierdzeniem o dziecięcej chorobie demokracji usprawiedliwiać tolerancji dla polityków popełniających liczne błędy. Nie można używać jako argumentu przeciwko tym, którzy dostrzegają niebezpieczeństwa. W państwie posttotalitarnym nie sposób dojść do prawdziwej demokracji bez rozbicia różnych struktur wyrosłych z peerelowskiego okresu. Jeśli się tego nie przeprowadzi, będą one radykalnie wypaczały system demokracji i życie gospodarcze. Skala tego zagrożenia jest duża. Obecnie pojawiają się kolejne zagrożenia. Rośnie poparcie dla sił radykalnych. Może mieć ono katastrofalne skutki z punktu widzenia polskiej demokracji, gospodarki, a nawet - naszej niepodległości. Trzeba się nisko pokłonić Polakom za to, że dotychczasowe kryzysy społeczne, wielkie dolegliwości transformacji, nie przekładały się na polityczny radykalizm. Ale to się zmienia. W 1997 r. Samoobrona uzyskała 10 tysięcy głosów. W wyborach 2001 r. dostała poparcie 130 razy większe. Dzisiaj miałaby prawdopodobnie 200 razy większe. Powstała nowa formacja radykalna - Liga Polskich Rodzin. Jej poparcie rośnie. Obawiam się, że nieopanowanie kryzysu społeczno-ekonomicznego skłoni wyborców do powierzenia losów państwa ugrupowaniom radykalnym. Inne niebezpieczeństwo wiąże się z nieklarownością spektrum politycznego. W samorządach lokalnych pojawił się typ niezatapialnego radnego występującego pod coraz to nowym szyldem partyjnym. I to prymitywne windziarstwo mu się opłaca.
Mam wrażenie, że na zjawiska o których Pan mówi, wpływa niepełna jawność polskiego życia politycznego, a zwłaszcza zbyt częste chyba przypadki majstrowania tajnych służb w polityce?
Nadmierna aktywność tajnych służb w tym obszarze ma w Polsce tradycje dłuższe, niż tylko peerelowskie. Sięgają one nawet lat trzydziestych ub. wieku. Mam na myśli “Defensywę” i wydziały bezpieczeństwa działające w przedwojennych urzędach wojewódzkich. Po 1989 r. zachowały się służby bardzo rozbudowane i właściwie bez ograniczenia zakresu działalności. To wywarło poważny wpływ na życie polityczne. Choćby na przypadek nagłej kariery Stanisława Tymińskiego, kandydata w wyborach prezydenta państwa. Rok temu obaj z bratem doświadczyliśmy bolesnej prowokacji. Telewizja wyemitowała filmik z udziałem Pinejry. Opinia publiczna dużych ośrodków, w Warszawie czy w Trójmieście od razu zakwalifikowała to jako skandal spreparowany, prymitywny i całkowicie niewiarygodny. Inaczej zareagował jednak elektorat np. w Nowym Dworze Gdańskim i w wielu innych małych miejscowościach. Socjologowie oceniają, że Prawu i Sprawiedliwości odebrano w ten sposób sporo głosów wyborczych. Ocena skali ograniczania swobody życia politycznego przez tajne służby wymaga badań. Nie pozwalają na to niektóre przepisy pełnej paradoksów ustawy o tajemnicy państwowej. Przewiduje ona bowiem najwyższą odpowiedzialność prawną za ujawnienie tajemnic, nawet wtedy, gdyby to dotyczyło działań w oczywisty sposób szkodliwych dla państwa i nielegalnych. Przepisy te trzeba uchylić. Jako pokrzywdzony mogłem przeczytać 21 tomów akt na temat prowadzonej przez UOP tzw. inwigilacji prawicy. Nie wolno mi jednak o tym mówić. Znając treść tych akt uważam, że bez ich ujawnienia nie do wyjaśnienia będą dzieje prawicy polskiej pierwszej połowy lat 90. Na razie mogę tylko podać, iż agentura bardzo aktywnie starała się o kompromitowanie Porozumienia Centrum. Ale nie łudźmy się, że tajne służby są jedynym źródłem problematycznych inicjatyw. Na przykład, zastanawiając się, kto faktycznie steruje mediami, trzeba dostrzec, że silnie oddziałuje tam także zwykła korupcja. System demokratyczny powinien to wszystko szybko i dość skutecznie eliminować.
Gdzieś tu się chyba traci poczuci e dobra wspólnego, narodowy wspólny mianownik? Głoszona w Polsce szczególnie na początku lat 90. liberalna, a raczej “lumpen liberalna”, ideologia poczyniła różne spustoszenia. Wpisała się też w trwający od lat kryzys polonizmu. Zanegowała zdrowe relacje dobra powszechnego i dobra przedsiębiorcy. Mamy więc do czynienia z szalenie niebezpiecznym syndromem rozbijającym to, co dla narodu najważniejsze: poczucie jedności i wspólnego interesu. O tych spustoszeniach świadczy także histeria, która wybuchła niedawno wokół paru prostych stwierdzeń PiS o warunkach akcesji do UE i o potrzebie rozważenia najkorzystniejszej daty wstąpienia. A przecież my tylko ostrzegamy, że w pierwszych latach członkostwa warunki życia wielu grup społecznych mogą się pogorszyć, że może to mieć totalne skutki polityczne.
Dziękuję za rozmowę
|
|
|
|
|
 |
|
ALPA w płynie i żelu łagodzi różne bóle decydentów.
Oprócz egzystencjalnych.
|
|
|
 |
|
Komentarze, felietony, eventy |
DECYZJE I ETYKA
Rachunek bezsumienia
Jeden z francuskich teologów, powiedział, „że potrafi zrozumieć ludzi, którzy nie wierzą w Boga, ale że są ludzie, którzy w diabła nie wierzą, to przechodzi jego pojętność.” - tę i inne myśli rozwija prof. Wojciech Gasparski. całość...
|
OD REDAKTORA
Lobbing nad Tamizą
W Londynie ukazją się dwa miesięczniki "The Parliament" oraz "The House" służące lobbingowi grup interesów. Są czytane i stanowią żródło informacji dla Izby Gmin i Izby Lordów. całość...
|
ALMANACH LOBBINGOWY
Mało nas
Redakcja DECYDENTA miała zamiar utworzyć spis firm lobbingowych. Oto, co z pomysłu udało się zrealizować. całość...
|
ARCHIWUM KORESPONDENTA
Pastusiak a kontrasty w lobbingu
Moja praca dziennikarska powoduje, że obracam się dość często w korpusie dyplomatycznym. Członkowie korpusu w Warszawie, to w ogromnej większości ludzie sympatyczni i towarzyscy. Są też wyjątki - pisze Zygmunt Broniarek. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Motywacje narodowe
Kształtowanie demokracji wymaga czasu. Trzeba przejść przez pewne próby i doświadczenia. Demokracja jest czymś zdecydowanie bardziej skomplikowanym niż to, czego się można o niej dowiedzieć z telewizji - mówi Jarosław Kaczyński. całość...
|
PUNKTY WIDZENIA
Zbędne lęki
Kapitał od dawna już wędruje gdzie mu lepiej, jest ponadpaństwowy. Odrębność będzie się manifestowała dzięki zróżnicowaniu kulturowemu, wnoszeniu do kultury coraz większego wkładu - mówi Stanisław Nicieja. całość...
|
NIERUCHOMOŚCI
Korzystna lokata
Jeżeli zdecydujemy się na zakup nieruchomości powstaje pytanie – działamy sami, czy zlecamy zadanie wyspecjalizowanej firmie? Można, oczywiście, starać się aby wszystko załatwić samodzielnie. całość...
|
SZTUKA MANIPULACJI
Co sugerujemy
A jaki jest cel i charakter sugestii emocjonalnej? Albo zabiegamy o „braterstwo dusz”, albo też o wykorzystanie cudzych uczuć, pragnień i złudzeń - pisze Mirosław Karwat. całość...
|
LOBBING
Kluczem jest informacja
„Informacja jest częścią struktury relacji sił, pomaga w przepływie pozytywnego obrazu mężów stanu i polityków.”
Pierre Sorlin, Mass Media, Astrum, Wrocław, 2001, s. 191.
całość...
|
TROSKI PRZEDSIĘBIORCY
Kroplą w beton
Mam świadomość, że moje lobbowanie w sprawie stworzenia warunków dla przedsiębiorczości łagodnymi metodami perswazji i przedstawiania spraw oczywistych nie jest jak widać sposobem zbyt skutecznym - pisze Wojciech S. Pratkowski. całość...
|
NIEUCZESANE REFLEKSJE
Szklana ściana
Od czasu do czasu trzeba sprawdzić nasze miejsce w organizacji społecznego życia. Określić, a raczej sporządzić, bilans możliwości i niemożliwości, tego, co jest w zasięgu ręki i możemy to mieć - pisze Andrzej Will. całość...
|
ALTERNATYWY
...wyszło, jak zwykle...
Nasze negocjacje z Unią Europejską. Przedstawiciele wszystkich kolejnych rządów i niektórych partii politycznych zapewniali nas wszystkich o miodzie, który dla nas szykują w procesie negocjacji - pisze Marek J. Zalewski. całość...
|
|
 |
 |
|
|
|