Established in 1999
Pierwszy i jedyny magazyn lobbingowy w Polsce
The first and only lobbying publication in Poland

WOJCIECH CEJROWSKI

Fotografie
Wojciech Cejrowski, obieżyświat i redaktor, każdą wyprawę dokumentuje niezliczonymi fotografiami. Niektóre z nich są drastyczne dla Europejczyków. Dla DECYDENTA wybraliśmy kilka zdjęć ludzi napotkanych na szlaku odległych wędrówek, do których autor dopisał stosowne komentarze.
1. Wojciech Cejrowski zostaje Indianinem
2. Wszyscy ludzie mają uczucie wstydliwości
3. Szaman budzi respekt
4. Strojniś
5. Osobliwa biżuteria
6. Przedstawiciel plemienia Israelitas z Amazonii
7. Obcowanie z krwią na co dzień

1. To z powodu tej farby, którą Indianin maluje mi twarz, biali odkrywcy nazywali Indian „czerwonoskórymi”. W Amazonii do dzisiaj naciera się skórę roztartymi czerwonymi nasionami onoto w celu ochrony przed ukąszeniami owadów. Lepsze to niż OFF, lepsze niż AUTAN. W dawnych czasach Indianie chodzili całkiem nago, więc nacierali całe ciało. I tak ich zobaczył po raz pierwszy Krzysztof Kolumb – czerwonoskórych od stóp do głów. Obie nazwy: „czerwonoskórzy” i „Indianie” (Kolumb myślał, że dopłynął do Indii) były więc pomyłką.

 

 

 

2. To, że ktoś należy do plemienia pierwotnego, mieszka w dżungli i chodzi po świecie nago lub prawie nago, nie oznacza, że nie zna uczucia wstydliwości. Tylko najbardziej dzikie ludy na ziemi nie stosowały w ogóle ubrań, ale nawet tam przynajmniej malowano ciało lub jego wybrane części. A pierwszym ubraniem, które wymyśla sobie dziki człowiek są zawsze i wszędzie jakieś majtki (w formie listka, przepaski, rurki). Drugim… nakrycie głowy. A dopiero trzecim osłona na piersi. Niezależnie od tego czy rzecz dzieje się współcześnie w puszczach Borneo, czy dawno temu w Mezopotamii.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

3. Szaman. Jego wygląd ma budzić respekt, ma być groźny, czasami przerażający. Stąd sztucznie uzyskany zez, stąd krew na twarzy. Stąd niezwykła czarna szminka – pocałunek śmierci.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

4. Kto się bardziej stroi w świecie współczesnym? Kobiety. Mężczyzna, owszem – powinien być zadbany, ale strojniś to już przesada. Natomiast tam, gdzie żyje się w zgodzie z naturą jest na odwrót – kobiety wyglądają skromnie, zaś wystrojeni są mężczyźni. Dzika przyroda i dzikie ludy dbają o kolorowe nastroszone piórka dla samców, samice zaś mają pozostać szare. Dlaczego? Samica przede wszystkim ma chronić młode i temu zadaniu służy jej skromny strój wtapiający się w otoczenie. Samice chodzą w kamuflażu, samce zaś w strojach krzykliwych, by odciągnąć uwagę napastnika od gniazda… i przyciągnąć uwagę samic.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

5. Ubranie? W tym przypadku to raczej „biżuteria” czy coś w rodzaju naszego krawata. W tropikalnej puszczy ubranie nie jest niezbędne do życia. Czasami nawet przeszkadza, bo w gorącym i wilgotnym klimacie człowiek pod ubraniem poci się i dostaje chorób skóry. W dodatku ubranie namaka w deszczu i schnie potem dużo wolniej niż goła skóra, zaczepia się łatwiej o kolce i chaszcze. No i wreszcie, łatwiej się po prostu wykąpać w rzece niż prać ubranie powalane błotem czy krwią upolowanych zwierząt. Dlatego stroje w dżungli mają raczej znaczenie rytualne niż użytkowe.

 

 

 

 

 

6. Oto przedstawiciel najdziwniejszego plemienia, jakie udało mi się spotkać – Israelitas. Żyją w izolowanych osadach w Amazonii na terenach pogranicznych Peru, Kolumbii i Brazylii. Nie ma wśród nich ani jednego Żyda krwi, a jednak mówią o sobie, że są Plemieniem Izraela i Narodem Wybranym. To dlatego, że w ortodoksyjny sposób trzymają się zasad Starego Testamentu i… składają ofiary całopalne.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

7. W naszej kulturze nie obcujemy z krwią. Owszem – potrafimy ją masowo rozlewać. Na skalę przemysłową prowadzić wojny, ale na co dzień boimy się krwi. W Amazonii z krwią obcuje się na co dzień. Nikt się jej nie boi, bo… codziennie trzeba zabić kurę na obiad itp. I przez to codzienne obcowanie ma się szacunek do krwi. Sekta Israelitas ma do krwi szacunek tak wielki, że krew „rozlaną” przy zabijaniu zwierząt na ofiarę czy na obiad zbiera do misek, a potem zakopuje z uszanowaniem w specjalnym grobie poza wioską.

 

Bardzo jęczliwy utwór 
Boba Dylana 

 Romance in Durango
Oto jest, dla przypomnienia


W zakładce Linki
  pod numerem 10. 
 

Komentarze, felietony, eventy

DECYZJE I ETYKA
Waga idealna
Fałszujący realia wizerunek jest jak cebulowa łupina, po usunięciu której oczy szczypią i łzawią. Nie tylko tych, na których pragnęliśmy zrobić wrażenie, ale także własne - pisze prof. Wojciech Gasparski. całość...
SZTUKA MANIPULACJI
Łowcy okazji
Łowcy okazji różnią się między sobą poziomem finezji, rozmachem, stanem konta, ale jedna cecha łączy ich wszystkich we wspólny gatunek: jest to niezawodny instynkt hieny - pisze Mirosław Karwat. całość...
KONKURSY
Podpowiedzi
W drukowanym wydaniu DECYDENTA zamieściliśmy cztery konkursy. W wersji internetowej podajemy podpowiedzi. całość...
FUNDACJA BATOREGO
Lobbing przeciw korupcji
Jak działa Ustawa o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa? Oto krótki opis monitoringu niektórych ustaw dokonany przez Grażynę Kopińską, dyrektor Programu przeciw Korupcji w Fundacji Batorego. całość...
5 LAT PR-u W WIŚLE
Jubileusz prof. Henryka Przybylskiego
We wrześniu w Wiśle świętowaliśmy podwójny jubileusz: 70. urodziny prof. Henryka Przybylskiego oraz pięciolecie Forum PR - sztuki skutecznej komunikacji w teorii i praktyce. całość...
KONFERENCJA W MARRIOTCIE
Immulina na straży odporności
W dzisiejszym świecie nie sposób zdrowo żyć bez uzupełniania diety o odpowiednie suplementy. Jednym z nich jest Immulina. W Polsce promował ją prof. David Pasco-Paszkowski z Uniwersytetu Mississippi. całość...


© DAZ PRESS 2007 | Serwis optymalizowany do 1024x768+, windows-1250

Home | O nas | Archiwum | Lobbing | Linki | Kontakt

Jesteś naszym 1115812 Czytelnikiem.