Prof. dr hab. Anna Kubiak przeprowadziła badania sondażowe dotyczące nastawień, ocen i doświadczeń związanych z lobbingiem polskich parlamentarzystów. Badania zrealizowano w ramach Programu przeciw korupcji Fundacji im. Stefana Batorego.
 |
Badania za drzewami |
|
Badania prof. Kubiak były przeprowadzone od maja do lipca 2008 r., a współfinansowała je Unia Europejska.
W raporcie zatytułowanym „Parlamentarzyści o lobbingu” czytamy (przytaczamy tylko wybrane fragmenty z obszernego tekstu):
Do badań wylosowano jedną czwartą składu parlamentu – 115 posłów i 25 senatorów. Badanie zrealizowano techniką ankiety wypełnianej przez respondentów. Do badanej zbiorowości wylosowano posłów i senatorów z list klubów proporcjonalnie do liczby mandatów posiadanych przez poszczególne partie.
Wśród posłów wylosowano:
Z Platformy Obywatelskiej – 52 osoby, z Prawa i Sprawiedliwości – 41 osób, z Klubu Poselskiego Lewicy – 10 osób, z Polskiego Stronnictwa Ludowego – 8 osób, z Koła Poselskiego SDPL-Nowa Lewica – 2 osoby i spośród Niezrzeszonych – 2 osoby.
W Senacie wylosowano 15 senatorów z PO i 10 z Pis.
Wylosowano również próbę rezerwową, na wypadek, gdyby w całym okresie realizacji badań nie można byłoby skontaktować się z danym parlamentarzystą lub gdyby ankieterzy spotkali się z odmową uczestnictwa w badaniach.
Z losowania wyłączono parlamentarzystów będących członkami rządu, przewodniczących partii oraz klubów poselskich, którzy z względu na swoje obowiązki rządowe lub partyjne mniej aktywnie uczestniczą w pracach komisji parlamentarnych.
Do każdego z wylosowanych parlamentarzystów wysłano wcześniej list informujący o tematyce badań, terminie ich realizacji i zastosowanej procedurze. Wylosowany parlamentarzysta proszony był o anonimowe wypełnienie ankiety.
Z próby rezerwowej skorzystano w 31 przypadkach, w tym 19 osób odmówiło udziału w badaniach – 6 zrobiło to nie czytając pytań ankiety, a w pozostałych 13 przypadkach po przyjęciu ankiety. Najczęściej odmowę uzasadniano brakiem czasu, dużą ilością obowiązków, ale czasami parlamentarzyści formułowali obawy, że ich anonimowość zostanie naruszona (gdyż w ankiecie są pytania o płeć i wiek), że może to być prowokacja dziennikarska, że odpowiedzi na pytania mogą ich stawiać w złym świetle, wreszcie wskazywali na brak kompetencji i informacji na temat lobbingu. Wykorzystanie próby rezerwowej, poza odmowami, spowodowane było również niemożnością nawiązania kontaktu z wylosowanym parlamentarzystą.